News
Netflix szuka gwiazdy polskiego rapu – rusza nowy program
Polska edycja programu Rhythm + Flow.
Netflix ogłosił program Nowa Fala Rapu, czyli muzyczne talent show, które powstanie na bazie amerykańskiej wersji formatu Rhythm + Flow. Castingi do produkcji ruszyły 8 maja.
Nowa Fala Rapu to muzyczne talent show w serwisie Netflix, prowadzone przez czołówkę artystów z branży, gotowych odkryć nową gwiazdę rapu. W programie wezmą udział uczestnicy z całego kraju, którzy są głodni sukcesu i gotowi udowodnić, że mają wszystko, co potrzebne, aby zdobyć główną nagrodę pieniężną oraz tytuł najnowszej gwiazdy rapu w Polsce.
Nowa Fala Rapu to polska edycja programu Rhythm + Flow, który podbił serca widzów nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także został entuzjastycznie przyjęty w innych krajach, takich jak Francja, a niedawno również Włochy.
Produkcja: FremantleMedia
Producent: Julita Brutus
Producent liniowy: Mikołaj Pazio
Producent wykonawczy: Piotr Radzymiński
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Eldo o mały włos nie pobił się z Mesem przez wytwórnię MyMusic
„Wyleciał do mnie z tekstem, że jestem frajerem”.
Eldo ujawnił, że przez wydanie albumu „27” w MyMusic o mało nie doszło do bójki z Mesem. Chodzi o 2006 rok – moment, kiedy współpraca z tą wytwórnią budziła kontrowersje ze względu na promowanie „hip-hopolo”.
W wywiadzie do książki To nie jest hip-hop. Rozmowy, Eldo cofnął się do końcówki 2006 roku. Płyta była gotowa, wydawcy brak. Jak relacjonował:
– (…) Był listopad 2006 roku, miałem gotową płytę i wciąż nie miałem wydawcy. Minął tydzień, drugi, czwarty, aż w końcu uznałem, że odezwę się do MyMusic, bo jeszcze tylko do nich nie napisałem. Momentalnie dostałem od Remika odpowiedź z zaproszeniem na rozmowę do Poznania. Pojechałem, pogadaliśmy i dowiedziałem się, że dają mi pełną wolność artystyczną i wszystko będzie zrobione tak, jak będę chciał. To był super układ, więc uznałem, że z odium „Eldo poszedł do MyMusic” jakoś sobie poradzę – tak jak wcześniej poradziłem sobie ze wszystkim innym.
Trzeba pamiętać, że MyMusic było kontynuacją UMC Records, a w tamtym czasie środowisko wciąż żyło podziałami po erze hip-hopolo. Decyzja o wydaniu „27” właśnie tam nie wszystkim się spodobała. Najmocniej zareagował Mes.
– Z Mesem jednak nieomal się o to nie pobiłem, bo w klubie wyleciał do mnie z tekstem, że jestem frajerem i że za poznańskie pieniądze płytę wydałem.
Do rękoczynów nie doszło, a sam album obronił się muzycznie. Jak podsumował raper: – Po czasie cieszę się, że wszedłem w interesy właśnie z MyMusic, bo w Warszawie wszyscy chcieli mnie oszukać, a w Poznaniu Ordnung muss sein (musi być porządek)”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Ojciec Wiza Khalify nie żyje. Raper poinformował o śmierci Laurence’a W. Thomaza w krótkim, osobistym wpisie w mediach społecznościowych.
Wiz Khalifa pożegnał ojca za pośrednictwem platformy X. – Dzisiaj mój ojciec postanowił się nie obudzić. Zawsze będę go kochał, tęsknił za nim i będę wdzięczny za rzeczy, których mnie nauczył. Odszedł jak prawdziwy jogin – w spokoju i we własnym czasie. Kocham cię na zawsze, Laurence W. Thomaz – napisał raper.
Chwilę później wrzucił na Instagram archiwalne zdjęcia z dzieciństwa. Podpisał je krótko: – Kocham cię, wielki gościu.
Relacja między raperem a jego ojcem była bliska. Laurence W. Thomaz w 2019 roku mówił, że narodziny syna zmieniły go jako człowieka. – Muszę tu być, nie mogę robić niebezpiecznych, lekkomyślnych rzeczy jak wcześniej. Mam tego małego gościa, na którego muszę uważać – podkreślał.
Sam Wiz już wcześniej otwarcie mówił o szacunku do ojca. W rozmowie z AllHipHop w 2012 roku przyznał, że to właśnie on pomógł mu rozwinąć się jako człowiek i znaleźć właściwy kierunek.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Sexyy Red ogłosiła się następczynią Drake’a
Pojawiła się debata, komu J. Cole, Kendrick i Drake przekażą pałeczkę.
Sexyy Red ogłosiła, że to ona jest następczynią Drake’a. Raperka z St. Louis włączyła się do dyskusji fanów o tym, komu z tzw. „Wielkiej Trójki” przypadnie przekazanie pałeczki w hip-hopie.
Debata o „The Big Three” nie cichnie. Drake szykuje album „Iceman”, J. Cole wypuścił długo zapowiadany „The Fall-Off”, a Kendrick Lamar dołożył kolejne statuetki Grammy do swojej kolekcji. Od lat wraca pytanie, komu ta trójka przekaże symboliczny „ogień” w rapie.
Jeden z fanów na X napisał: – J. Cole przekaże swoją pochodnię JID-owi, Kendrick przekaże swoją pochodnię Baby Keemowi… komu Drake przekaże swoją pochodnię? Odpowiedzi było mnóstwo – od The Weeknda po Yeata i artystów z najbliższego otoczenia OVO.
Sexyy Red postanowiła wejść w temat wprost. – To ja, y’all! – napisała, cytując wpis fana i dorzucając swoje selfie. Jedni to kupują, inni nie, ale fakt jest taki, że chemii między nią a Drake’iem nie da się zignorować.
W 2023 roku pojawili się razem na numerze „Rich Baby Daddy” z SZA na albumie „For All The Dogs”. W 2024 Drake dorzucił zwrotkę na projekcie „In Sexyy We Trust” w kawałku „U My Everything” – był to jego pierwszy wers po głośnym starciu z Kendrickiem.
Relacja tej dwójki nie kończy się na studiu. Wspólne występy, wzajemne shoutouty w social mediach i publiczne wsparcie pokazują, że to coś więcej niż jednorazowa kolaboracja pod streamingi.
Czy Sexyy Red rzeczywiście jest tą, która przejmie schedę po Drake’u? Czas pokaże.
It’s me yal! https://t.co/gjRJAOYqIK pic.twitter.com/oXh5RWMQU1
— Sexyy Red (@SexyyRed314_) February 14, 2026
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Wspólny album Ye i Travisa? Havoc uchyla rąbka tajemnicy
„Kilka moich kawałków przeszło selekcję”.
Dziesięć lat po premierze „The Life Of Pablo” wraca temat Kanye Westa i jego możliwego wspólnego albumu z Travisem Scottem. Atmosferę podgrzał Havoc, który zdradził, że Ye pracuje nad projektem, w który zaangażowany jest La Flame.
Havoc w rozmowie z Complex opowiedział o kulisach pracy przy „Famous” z Rihanną i „Real Friends” z Ty Dolla $ignem na albumie „The Life Of Pablo”. Wspominał, że w Kalifornii Kanye puszczał mu stare bity, które wcześniej od niego dostał, zanim skupili się konkretnie na „Famous”. Przyznał, że sam nie zrobiłby z tym numerem tego, co zrobił West, i podkreślił, że to właśnie sposób, w jaki Ye składa elementy w całość, zrobiło na nim wrażenie.
– On jest bardzo wybiórczy. Kiedy tam byłem, choć miał już wybrane rzeczy na album, kazał mi pracować nad kolejnymi numerami, bo z nim nigdy nie wiadomo; może użyć czegoś pięć lat później. Ostatnio zrobiłem jeden numer – nie chcę zapeszać i mówić za dużo, na wypadek gdyby to nigdy nie wyszło. Powiem tylko, że pracuje nad projektem, z tego co wiem, z Travisem Scottem i kilka moich kawałków jak na razie przeszło selekcję.
To wystarczyło, żeby internet zaczął spekulować o wspólnym wydawnictwie. Zwłaszcza że Travis Scott od lat jest jednym z najważniejszych protegowanych Kanye Westa. Z drugiej strony sam Havoc zaznaczył, by podchodzić do tych słów z dystansem.
Relacje między Westem a Scottem wyglądają dziś na znacznie lepsze niż na początku 2025 roku. Travis niedawno zaprosił Ye na scenę podczas koncertu w Japonii, co wielu odebrało jako jasny sygnał, że konfliktu nie ma.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Gene Simmons kontra hip-hop. Chuck D staje w obronie rapu
Wojna o rap w „Rock & Roll Hall of Fame”.
Gene Simmons wywołał burzę, podważając obecność rapu w Rock & Roll Hall of Fame. Na jego słowa szybko zareagował Chuck D z Public Enemy, który stanął w obronie hip-hopu.
Basista KISS odpalił się w podcaście Legends N Leaders. – Fakt, że na przykład Iron Maiden nie ma w Rock & Roll Hall of Fame, kiedy potrafią wyprzedawać stadiony, a jest tam Grandmaster Flash… Z Ice Cube’em mieliśmy wymianę zdań. To bystry gość i szanuję to, co zrobił. To nie jest moja muzyka. Nie pochodzę z getta. To nie mówi moim językiem – stwierdził.
Simmons poszedł dalej i rozłożył rap na czynniki pierwsze: – W dużej mierze rap, hip-hop to sztuka mówionego słowa. Potem dodaje się do tego beaty i ktoś wymyśla frazę muzyczną, ale to jest werbalne. Są tam jakieś melodie, ale w gruncie rzeczy to rzecz oparta na słowie.
Na odpowiedź Chucka D nie trzeba było długo czekać. – Gene oczywiście ma swoje zdanie i ma ono dużą wagę. Jednak to jest Rock And Roll Hall Of Fame” – napisał. I dodał: – Można dyskutować, czy nie uznawać tego za ‘ROCK’, ale RAP i inne gatunki to zdecydowanie ‘ROLL’. Rock and roll wyraźnie rozszczepił się w latach 60. i od tamtej pory rozszedł się w różnych kierunkach.
W sieci pojawiły się też głosy, że problem tkwi w samej nazwie instytucji. Jeden z komentujących stwierdził:
– Problem polega na tym, że nazywają to ‘Rock n Roll’, a potem dodają artystów z innych gatunków. To wprowadza zamieszanie. Na tym etapie wystarczy zmienić nazwę na ‘Music Hall of Fame’ i zrobić osobne skrzydła dla różnych gatunków”.
Spór nie dotyczy więc wyłącznie rapu. To starcie o to, czy Rock & Roll Hall of Fame to zamknięty klub gitarowych purystów, czy szeroka definicja kulturowego wpływu.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News4 dni temumatkaboska, partnerka Kaza Bałagane: „Stanowski jesteś zerem”
-
News3 dni temuTaco Hemingway użył nazwy leku bez zgody producenta
-
teledysk3 dni temuFrosti nagrał z Fagatą i zbiera cięgi od fanów: „Niżej upaść nie można”. Co ma z tym wspólnego Mata?
-
News4 dni temuPezeta i Kukona zobaczymy w TVN, a Sokoła w jury – nadchodzi gala Empiku
-
News2 dni temuOska030 ostro o Frostim: „Nagrywa z największą prosti”
-
News4 dni temuTen Typ Mes pokazał archiwalne wideo, jak Tede go chwali
-
News4 dni temuEkstradycja Jongmena jest nieunikniona? „Jak doślą dokumenty, to wsiądzie prosto do samolotu”
-
News22 godziny temuDawid Obserwator znów wziął znany klasyk i go przerobił. Niczego się nie nauczył po przypale z Majką Jeżowską