News
Paluch nagrał teledysk do filmu „Mój Dług”
Produkcja trafi do kin w tym miesiącu.
Paluch zrealizował drugi teledysk do swojego starego numeru „Bez strachu”. Promuje on film „Mój dług” w reż. Denisa Delića i Bogusława Joba. Film jest kontynuacją historii przedstawionej w filmie „Dług” Krzysztofa Krauze – opowiada o tym, co się stało ze Sławomirem Sikorą po jego aresztowaniu i o jego drodze do ułaskawienia. Sikora został skazany na 25 lat więzienia za zamordowanie brutalnego, szantażującego go i jego wspólnika bandyty. W latach 90-tych tą historią żyła cała Polska. Premiera filmu 25 lutego 2022 roku.
Paluch w filmie „Mój Dług”
Już w zwiastunie filmu mogliśmy usłyszeć głośny utwór Palucha „Bez strachu”, który ma ponad 111 milionów wyświetleń na YouTubie. Jest jednym z najczęściej odtwarzanych utworów w historii polskiego rapu. W 2020 roku artysta otrzymał za niego statuetkę Popkillera w kategorii Singiel Dekady.
Twórcy filmu nie mieli wątpliwości, że utwór ten idealnie pasuje do opowiedzianej w filmie historii. Dlatego zaproponowali artyście również nagranie teledysku do filmu. Oto on:
O filmie „Mój Dług”
Zwyczajny obywatel skazany za zamordowanie brutalnego bandyty musi znaleźć w sobie siłę, by przeżyć wieloletnie więzienie. To wstrząsająca, autentyczna historia nierównej walki o sprawiedliwość i przetrwanie. Opowieść o tym, że tylko wiara w drugiego człowieka i nadzieja na normalne życie dają siłę do walki z systemem.
To wszystko wydarzyło się naprawdę, a historią tą żyła cała Polska. W marcu 1994 roku aresztowano dwóch młodych przedsiębiorców, Sławomira Sikorę i Artura Brylińskiego, którzy kilka dni wcześniej brutalnie zamordowali dwóch prześladujących ich bandytów: Grzegorza G. i jego ochroniarza Mariusza K., żyjących m.in. z egzekucji fikcyjnych długów. Przez półtora roku Sikora i Bryliński byli przez nich szantażowani i torturowani, zmuszani do zwrotu rzekomo pożyczonych pieniędzy wraz z odsetkami. Prześladowani prosili o pomoc policję, ale ta nic nie zrobiła. Doprowadzeni do ostateczności zamordowali swoich oprawców. W listopadzie 1997 roku zostali skazani na 25 lat. Ich historia zainspirowała Krzysztofa Krauze, który w 1999 roku nakręcił film „Dług”. Od tego momentu zaczęła się walka o ułaskawienie, która w grudniu 2005 roku doprowadziła Sikorę do wolności.

Jego ułaskawienie popierali nie tylko zwykli obywatele, ale też elita i intelektualiści, m.in. pisarz Jerzy Pilch czy prof. Piotr Kruszyński, szef katedry postępowania karnego na Uniwersytecie Warszawskim. Krzysztof Krauze po jednej z projekcji swojego filmu dla studentów mówił: „Nadal jestem przejęty losami tych chłopców. Ja się z nimi zżyłem, robiąc ten film. I uważam, że oni swoją drogę przez karę już przeszli”. Ułaskawienie wsparło też Stowarzyszenie przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej, które na co dzień pomaga ofiarom, a nie sprawcom morderstw.
Zbrodnia, sprawiedliwość i wolność, to tematy chętnie podejmowane przez kino. Wystarczy wspomnieć „25 lat niewinności”, „8 Milę”, „Symetrię”, „Zieloną milę”, czy „Skazanych na Shawshank”. Wiele z tych historii wydarzyło się naprawdę – tak jest w przypadku tego filmu. Swoją historię Sikora zaczął pisać jeszcze w więzieniu. W 2004 ukazała się jego książka „Mój dług”, na kanwie której Andrzej Sobek przy współpracy z Sikorą napisał scenariusz filmu. Sikora nie chce ukrywać swojej twarzy ani tego co zrobił. Nie zmienił nazwiska, pozostał w Polsce. Pracuje, założył rodzinę, ale wciąż ma swoją misję – spotyka się z osadzonymi w więzieniach czy podopiecznymi zakładów poprawczych w całej Polsce, by na własnym przykładzie pokazać, że jest życie po życiu więziennym.
Streszczenie filmu „Mój Dług”
Młody przedsiębiorca Sławomir Sikora (Bartosz Sak) prześladowany przez bezwzględnego bandytę dopuszcza się morderstwa w obronie swoich najbliższych. Skazany na 25 lat więzienia trafia za kraty, gdzie musi walczyć o przetrwanie w środowisku recydywistów skazanych za najcięższe zbrodnie. Pozbawiony nadziei na sprawiedliwość, odizolowany od tych, których kocha (w roli narzeczonej Anna Karczmarczyk), musi znaleźć w sobie siłę, by przeżyć i pozostać sobą. Każdy dzień tutaj jest walką o zachowanie godności i człowieczeństwa. Jest grą o życie, toczącą się według wyjątkowo brutalnych reguł. Sikora podejmuje tę walkę i nie daje się złamać. Uczy się zyskiwać sojuszników i przyjaciół, zdobywać szacunek i lawirować pomiędzy więziennymi subkulturami. Dzięki przyjaźni ze skazanym za zabójstwo uciekinierem z Legii Cudzoziemskiej (Piotr Stramowski) oraz pomocy działaczki na rzecz praw człowieka (Olga Bołądź), Sikorze udaje się uwierzyć, że jeszcze nie wszystko jest dla niego stracone. Ale kluczowe decyzje zapadają daleko za murami…
Obsada
- Bartosz Sak (”Moje córki krowy”, „Krół życia”, seriale: „Ślepnąc od świateł”, „Belfer 2”,
- Piotr Stramowski („Pitbull. Nowe porządki”, „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”)
- Olga Bołądź („Służby specjalne”, „Słaba płeć”, „Kobiety mafii”)
- Marcin Januszkiewicz („Osiecka”, spektakl TV „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku”)
- Piotr Polk („Jak poślubić milionera”, seriale „Ojciec Mateusz”, „W rytmie serca”)
- Anna Karczmarczyk („Polityka”, „Jak zostałem gangsterem”, „Dziewczyny z Dubaju”)
- Małgorzata Sadowska („Dziewczyny ze Lwowa”, „Osaczony”, „U Pana Boga w ogródku”)
- Małgorzata Bogdańska („Tatuśkowie”, „7 uczuć”, „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”)
- Piotr Miazga („Ojciec Mateusz, „Troje pod przykrywką”, „Lokatorka”, „Hiacynt”)
- Michał Pietrzak („Na wspólnej”, „Pierwsza miłość”)
Future rozwiał wszelkie wątpliwości i oficjalnie potwierdził, kiedy wypuści swój nowy album. „The Real Me” ukaże się już 10 lipca.
Kilka dni temu Future zapowiedział album „The Real Me”, a teraz wiadomo już, kiedy dokładnie trafi on do słuchaczy. W sieci od pewnego czasu krążyły plotki o lipcowej premierze. Informacja błyskawicznie rozeszła się po platformie X i mediach społecznościowych, aż w końcu sam raper potwierdził, że premiera odbędzie się 10 lipca.
Album of the century JULY 10th
— FUTURE/FREEBANDZ (@1future) June 25, 2026
Pierwszy solowy projekt od „Mixtape Pluto”
„The Real Me” będzie pierwszym pełnowymiarowym solowym albumem Future’a od wydanego w 2024 roku „Mixtape Pluto”. Nie oznacza to jednak, że artysta zniknął ze sceny.
Przez ostatnie dwa lata regularnie pojawiał się na numerach innych wykonawców. Współpracował między innymi z Young Thugiem, Lil Babym, Playboi Cartim, Lisą, Molly Santaną i Drake’em.
Co z relacją Future’a i Drake’a?
Jednym z najgłośniejszych momentów ostatnich miesięcy był utwór „Like That”, nagrany wspólnie z Kendrickiem Lamarem i Metro Boominem. Numer stał się jednym z zapalników jednego z największych konfliktów w historii współczesnego rapu i wywołał spekulacje, że relacje Future’a z Drake’iem definitywnie się zakończyły.
Z czasem plotki ucichły, gdy obaj ponownie połączyli siły przy projekcie „ICEMAN” Drake’a. To wystarczyło, by wielu fanów uznało, że wieloletnia współpraca nie dobiegła końca.
News
Big Daddy Kane kończy legendarną karierę – wyda po blisko 30 latach ostatni album
Ikona hip-hopu mówi stop.
Big Daddy Kane oficjalnie potwierdził, że kończy z nagrywaniem albumów. Legenda amerykańskiego rapu zapowiedziała pożegnalny krążek „Curtain Call” i pokazała fragment nowego numeru.
Big Daddy Kane przekazał fanom wiadomość, na którą mało kto był gotowy. Jeden z najbardziej wpływowych raperów w historii ogłosił, że jego kolejny projekt będzie jednocześnie ostatnim studyjnym albumem w karierze.
Artysta poinformował o tym za pośrednictwem Instagrama. Przy okazji zdradził, że wydawnictwo będzie nosiło tytuł „Curtain Call”. W opublikowanym wpisie znalazł się także krótki materiał wideo, na którym Kane prezentuje zwrotkę z nadchodzącego utworu „Barz Open”.
Dla fanów to ważny moment, bo od ostatniego solowego albumu minęło już blisko trzy dekady. Płyta „Veteranz Day” trafiła na rynek w 1998 roku i do dziś pozostaje ostatnim solowym wydawnictwem w dyskografii rapera.
Kim Scott, była żona Eminema nie stawiła się na rozprawie dotyczącej jazdy pod wpływem alkoholu, a sąd zdecydował o wydaniu nakazu jej aresztowania.
Nie przyszła na rozprawę
Kim Scott, znana również jako Kim Mathers, miała w środę pojawić się przed sądem w hrabstwie Macomb w stanie Michigan. Do rozprawy jednak nie doszło z jej udziałem, ponieważ 51-latka nie stawiła się przed sędzią Williamem H. Hackelem III.
W efekcie sąd wydał za nią nakaz aresztowania. Według informacji przekazanych przez amerykańskie media, do środowego popołudnia Kim Scott nie została jeszcze zatrzymana.
Kolejny zarzut związany z jazdą po alkoholu
Problemy byłej partnerki rapera zaczęły się w połowie maja. 14 maja została zatrzymana i trafiła do aresztu pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.
Według ustaleń policji, dzień wcześniej miała doprowadzić do kolizji z innym autem w pobliżu Detroit. Funkcjonariusze nie ustalili, dokąd jechała ani skąd wracała. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.
Po wykonaniu czynności procesowych Scott opuściła areszt.
Wcześniej przyznała się do zarzutów
To nie był pierwszy raz w ostatnich tygodniach, gdy stanęła przed wymiarem sprawiedliwości. Zaledwie trzy dni przed kolejnym zatrzymaniem pojawiła się w sądzie w związku z innym incydentem drogowym.
Kim Scott nie kwestionowała zarzutów dotyczących prowadzenia pojazdu w stanie pod wpływem oraz niezgłoszenia kolizji z lutego.
Według ustaleń śledczych uderzyła wtedy w zaparkowany samochód podczas wyjazdu ze swoim synem Parkerem i jego znajomymi. Zamiast zatrzymać się na miejscu zdarzenia, miała wrócić do domu, gdzie chwilę później wjechała jeszcze w bramę własnego garażu.
Media informowały również, że trafiła do szpitala z niewielkimi obrażeniami. Nagrania z kamer funkcjonariuszy miały pokazywać butelki z napojami zawierającymi alkohol znalezione w jej aucie.
Burzliwy związek z Eminemem
Relacja Kim Scott i Eminema od lat była jednym z najgłośniejszych tematów w amerykańskim show-biznesie. Para pobrała się w 1999 roku, jednak dwa lata później doszło do rozwodu.
W styczniu 2006 roku ponownie stanęli na ślubnym kobiercu, lecz drugie małżeństwo przetrwało zaledwie trzy miesiące. To właśnie wtedy raper ponownie złożył pozew o rozwód.
Byli małżonkowie mają wspólną córkę Hailie Jade Mathers. Eminem wychowywał również Alainę Marie Scott, siostrzenicę Kim, oraz Stevie Laine Scott, dziecko Kim z innego związku. Po definitywnym zakończeniu relacji z raperem Scott urodziła także syna Parkera.
Widzowie od dawna prosili Książula, żeby sprawdził produkty sygnowane ksywką Skolima. Youtuber w końcu wrzucił test i większość wyrobów określił jako typowo marketowe.
Na przenośny grill trafiły parówki, kiełbasy i kiełbaski sprzedawane pod marką Skolima. Książulo zwrócił uwagę, że ceny są zbliżone do tych, które oferują popularne marki dostępne w supermarketach. Jego zdaniem trudno jednak mówić o czymś premium.
– Kiełbasa wieprzowa średnio rozdrobiona, wędzona, parzona, mięso wieprzowe 81%. To taka chyba zwykła marketówka, żaden kraft – czytał Skolim.
Parówka nie zrobiła na nim większego wrażenia. – Zwykła parówka, nie różni się niczym i nie jest obleśna – powiedział.
Po wrzuceniu kiełbas na ruszt youtuber przekroił je, pokazał środek i podzielił się opinią. Według niego smak przypomina najtańsze kiełbasy dostępne w dyskontach.
– Jakbyś mi powiedział, że to jest zwykły Pikok, czy Kraina Wędlin z Biedry, zwykła, najprostsza Śląska, uwierzyłbym w to, smakuje totalnie zwyczajnie. Totalnie jak kiełbasa marketowa, jest też dosyć miękka w środku, dosyć mocno rozdrobniona. Taka się wydaje nieszkodliwa, z keczupem, z musztardą. Klasyczny polski grill, tak bym powiedział, bez żadnych kraftowych wymysłów – ocenił.
Znacznie lepiej wypadła kiełbasa z serem, która okazała się największym zaskoczeniem całego testu.
– Pachnie serem. Normalnie daje serem. Ona bardzo jest serowa. Mam wrażenie jakby do kiełbasy ktoś jakiegoś Hochlanda napakował, po prostu utopionego sera. Lubię ser, lubię kiełbasę, siedzi mi to jako ciekawostka.
Na koniec dodał, że kiełbaski smakowały mu jak połączenie parówki i kiełbasy. Gdyby miał ponownie sięgnąć po któryś z produktów Skolima, wybrałby właśnie wersję z serem.
Czy występ Sokoła w Gdańsku będzie się za nim ciągnął jak legendarny freestyle Eldoki u Reda? Coraz więcej na to wskazuje, bo temat został właśnie podkręcony przez Tedego.
Czy tegoroczne wakacje dadzą słuchaczom podobną dawkę emocji jak w roku ubiegłym, gdy scenę rozpalił beef Tede vs. Mes? Wszystko w rękach Sokoła i tego, czy będzie chciał zareagować na zaczepkę założyciela Wielkiego Joł. Dla Narratora byłaby to prawdopodobnie ostatnia szansa, żeby przy okazji wyhajpować pojekt Skok, bo póki co idzie z tym jak po grudzie. Jednak trzeba podkreślić, że do tej pory Sokół zazwyczaj udawał, że deszcz pada, gdy pluto mu w twarz, co pokazała np. historia z Frostim.
Tede: „To jest wyznacznik bycia łakiem”
Tede postanowił skomentować prompterowy występ założyciela Prosto podczas Poranku na Kanale Zero. – Jak to jest możliwe, że grasz koncert, gościnnie jeden kawałek, na stadionie narodowym, pełnym ludzi. I to nie jest tak, że Dawid Podsiadło mówi: „Ty, Wojtek, wpadnij jutro, gramy koncert”. To jest planowane rok, pół roku. Jak możesz się nie nauczyć jednej zwrotki swojego własnego kawałka? To jest dla mnie nieakceptowalna historia, to jest jak granie z playbacku. To jest wyznacznik bycia łakiem – podsumował go w rozmowie z Wargą.
Poniżej wideo:
-
News4 dni temuDziwne zachowanie Sokoła na koncercie w Gdańsku wywołało falę spekulacji
-
News3 dni temuPolak, który trafił na europejskie listy
-
News3 dni temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News14 godzin temuTede pocisnął z Sokołem. Beef weteranów wisi w powietrzu?
-
News1 dzień temuWiz Khalifa odwołał trasę, bo chcą go aresztować w Europie
-
News2 dni temuJaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
-
teledysk4 dni temuNowy Polak jara jak Snoop Dogg
-
News2 dni temuOjciec Maty o Trzaskowskim: „Nieosiągalny dla innych ludzi”