ranking
Podsumowanie 2019: Płyta, debiut, przegryw, raper, ekipa i żenada roku
W minionym roku działo się naprawdę dużo.
Trzeci stycznia. Po raz trzeci raz z rzędu siadam w tę datę do komputera i zaczynam kreślić podsumowanie minionych 365 dni w polskim rapie. Przeglądam powoli spływające do nas statystyki i przeglądam stos płyt zalegających na moim biurku. Nie ukrywam, że jestem przy tym nadzwyczaj uśmiechnięty. Naprawdę sporo się działo, a zeszły rok uznać możemy zdecydowanie za udany. Dla rapu, środowiska, jak i dla naszego portalu. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, iż 2019 należał do jeszcze nieopierzonych newcomerów i powracających na rynek weteranów. Nasza subkultura już bezapelacyjnie może zamienić przedrostek z sub na pop. Więcej albumów niż dni w roku. Więcej hip-hopu na Olisie, całej konkurencji razem wziętej. Ośmiocyfrowe wyświetlenia i diamentowe wyróżnienia ZPAVu. Zacznijmy podsumowanie 2019 roku w polskim rapie, według portalu GlamRap.
Debiut Roku: Jan Rapowanie & Nocny “Plansze”

Kto by pomyślał, że najlepszego debiutanta dostaniemy już w marcu? Janek rapuje o prostych sprawach, w prosty sposób, z niepodrabialną charyzmą i szczerością w tekstach. To muzyka od młodego człowieka, dla rówieśników. Dla wychowanków dużych miast, korzystających z uroków i możliwości aglomeracji. Dla ludzi jeszcze zagubionych w młodości, ale jeszcze mogących sobie na takie życie pozwolić. Tak bym opisał muzykę Janka, która porwała serca ludzi w całej Polsce, schodząc z półek sklepowych w 15 000 nakładzie.
Odkrycie roku: Qry / Oki

Wspominałem już o tym, że 2019 to rok wschodzących newcomerów, nowych twarzy na scenie. Dlatego nie będziemy się zbytnio ograniczać i wybierzemy, aż cztery osoby do tej kategorii. Na pierwszy rzut polecą razem Oki i Qry. Ten pierwszy, podobno przywraca wiarę w “rap w rapie”. Doskonała dykcja i ekspresja w wokalu, zamknięte w świetnym “47”, a następnie okraszone fenomenalnymi show na scenie, otworzyły mu prostą drogę do mainstreamu. Kibicuję. Qry natomiast to filar chillwagonu. Nikt się chyba nie spodziewał tego, że z grupy, w której skład wchodzi m.in Reto czy Żabson, robiącym największe liczby zostanie zupełnie nowa ksywka. Chłopak ma wszystko, czego potrzeba dzisiejszym raperom. Niesamowita muzykalność, pozwalająca mu tworzyć multi milionowe. Dolicz dobrych mentorów wokół i otrzymujesz murowany sukces.
Odkrycie roku: Trill Pem

Jeszcze na początku tego roku “ten od Tymka”, dzisiaj już zupełnie samodzielna persona. Niepojęty vibe i styl. Brudne teksty i niecenzuralny przekaz. Nie mieliśmy jeszcze w Polsce kogoś takiego. W dobie coraz częstszej poprawności i odpowiedzialności artystycznej pojawia się Pem i przypomina na czym ten rap miał polegać. Mój faworyt, jestem sajko.
Odkrycie roku: Kubańczyk

Kiedy w połowie zeszłego roku napisał do mnie Mateusz Natali z pytaniem, kogo bym widział w tegorocznych Młodych Wikach, pomiędzy Szymi Szymsem i Matą wymieniłem również Kubańczyka. Artystę na tyle zdolnego, co kontrowersyjnego. Jeszcze do niedawno aktor w internetowym show, odpowiedzialny w monumentalnym stopniu za muzyczny sukces Kamerzysty, ale przede wszystkim raper z krwi i kości. Mieliśmy wiarę w niego już przy Lady Pank, dzisiaj to już pewność, że daleko zajdzie. Anyway, Kuba podobno skończyłeś z youtubem i przeprowadzasz się do stolicy, witamy w Warszawie!
Klip roku: Solar „Jestem Zdrowy”
Podobno wszystko pozostaje w naturze. Czy tak faktycznie jest, nie mam pojęcia. Jestem za to pewny tego, że wszystko pozostaje w SBM Label. Reżyser? Lanek. Aktorzy? Głównie artyści i ludzie związani z Labelem. Jednak przede wszystkim wyborny klip, cieszący oko. Symbolika, przekaz, wizualizacja. Nie mam nic więcej do dodania.
Singiel roku: Mata “Patointeligencja”
Oj namieszałeś Mata. To co się dzieje przez twoją “Patointeligencję” w mediach, widzę po raz pierwszy, a na poznanie ich historii poświęciłem moje studia. Ten singiel będzie znakiem polskiego hip-hopu, w jego trzeciej dekadzie. Podopieczny SBM powiedział tylko prawdę, poruszył tym całą Polskę. Czy nie na tym miał polegać rap od początku swojego istnienia?
Płyta roku: Solar „Pokój Zero”

Przejdźmy do najważniejszej kategorii. Albumem roku zostaje “Pokój 0” i już się tłumaczę z tego zaskakującego wyboru. Cytując samego siebie. “Solar wyrwał się z mainstreamowej monotonii. “Pokój Zero” jest całkowicie poza aktualnymi trendami, przeszłymi i bardzo prawdopodobne, że również przyszłymi. Tutaj nie ma jakiejkolwiek otoczki sukcesu. Aspekt, którego tak niezmiernie nadużywają artyści w drugiej dekadzie XXI wieku. Może na palach jednej ręki jestem w stanie wymienić wszystkich czołowych na scenie raperów zdolnych do takiego posunięcia, ale w tym momencie tylko jednego na tyle odważnego”. Poza tym to po prostu kawał dobrego rapu, obok którego nie można przejść obojętnie. Nie jest to może materiał, jakoś wybitnie ponadczasowy, jednak zdecydowanie pozostawiający całą konkurencję daleko z tyłu.
Album roku może być tylko jeden, ale na spore wyróżnienie zasługuje również parę innych tytułów. Na drugim miejscu podium staje duet Jetlagz za ich “Szum”, natomiast trójkę obstawia Tede & Sir Mich poprzez przeprowadzony “Karmagedon”.
Mixtape roku: Alcomindz “On A Mission”

Jaco, Kolins, Kluchu i Koldi – brakowało was Panowie. ALC wróciło i to w wielkim stylu. Dalej lekko ogoleni i wypici. Dalej na przekór poprawności, dalej tworzący melanżowe hity. Od wypuszczenia “On A Mission” nie byłem na imprezie, gdzie nie poleciałby z tego mixtape’u chociaż jeden numer. Niech to samo w sobie pozostanie znakiem jakości ów materiału. Wyróżnienie należy się również Pikersowi za “Bootleg 3”, to był naprawdę ciężki wybór wybrać jeden z tych dwóch tytułów.
Producencki album roku: Kubi Producent “+18”

Zupełnie nowa kategoria w corocznym podsumowaniu polskiej rap sceny według naszego portalu. Takie projekty są często pomijane, głównie przez ich własną konwencję. Wychodzimy więc z inicjatywą rozpatrzenia ich zupełnie osobno. Dlaczego “+18”? Świetne zestawienie ze sobą przeróżnych raperów, utrzymanie całości w spójnej całości i swoisty brak Bedoesa w tych bitach. Szczególnie tego ostatniego aspektu obawiałem się najbardziej. Dodatkowy plus za Zeamsone w starej stylistyce.
Przegryw roku: L Pro

Żeby przegrać beef z Kamerzystą to już trzeba być wyjątkowo zdolnym. Zawalasz współpracę z Kubańczykiem, a następnie dostajesz od niego szybki nokaut na ustawce. Nie wspominając już o wystawieniu za siebie jakiegoś Olejnika, na kolejny tragiczny diss. Nikt w tym roku, nie ośmieszył się tak bardzo w naszej branży. Gratuluję. Z samego szczytu na samo (L) dno. Byłeś czołowym producentem za czasów współpracy z Hukosem, Młodym M i Chadą. Dzisiaj gość z workiem na głowie pokazuje Ci, gdzie Tomby zimują.
Wygryw roku: Tymek

Bezapelacyjny wybór. Ten młody człowiek ma na koncie hit z największą ilością wyświetleń w polskim rapie. Czyżby kolejny One-hit wonder? Nic bardziej mylnego. “Rainman” powoli goni “Język Ciała”, a cała reszta z łatwością zalicza siedmiocyfrowe wyświetlenia. Jak kiedyś wspominałem o tym, że Tymek będzie ważną i zapewne popularną postacią na scenie, nie miałem na myśli tego, do czego ostatecznie doprowadził on w 2019. Bo tego nikt się nie spodziewał. To był zdecydowanie rok Tymka. Gratulujemy.
Inicjatywa roku: Film “Proceder”

Nie ukrywam, że byłem raczej sceptycznie nastawiony do tej produkcji. Pomimo tego udałem się na oficjalną premierę “Procederu” do warszawskich Złotych Tarasów. Czemu nie w końcu? Siedząc gdzieś pomiędzy totalnie obojętnymi mi youtuberami i pseudo raperami, co mieli mnie podobno “wyjaśniać” przy najbliższym spotkaniu, obejrzałem najnowszą produkcję z Kożuchowską w roli głównej. Przyznam, że z seansu wyszedłem pod wielkim wrażeniem. “Proceder” to dzieło na wysokim poziomie, przesiąknięte masą inside joke, a przede wszystkim pozbawione wybielania tragicznie zmarłego Tomasza Chady. Nie do końca rozumiem natomiast tego, co wydarzyło się pod koniec seansu, ale przymkniemy już na to oko. Fenomenalne widowisko. Jestem również na tak, jeśli chodzi o składankę “Chada: Jesteś Legendą”. Młody M, Kubańczyk i Ero – położyliście najlepsze zwrotki na tym projekcie, kłaniam się nisko.
Żenada roku: Kartky / Belmondo

Koledzy z redakcji Sajko zarzucili w listopadzie tagiem “#kartkyjestanulowany”. No i mają w tym zupełną rację, jednak nie ma on takiego statusu od wczoraj. O tym, jakie są jego relacje z kobietami, widziała niemalże cała branża. Mówili mi o tym raperzy, producenci, organizatorzy a nawet dziennikarze. Oczywiście zawsze bez włączonych kamer. Jednakże mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ludzie pracujący w mediach hip-hopowych skreślili Kartky’ego już dawno temu. Mógłbym w tym momencie rzucić nazwiskami przynajmniej 10 dziennikarzy, którzy swoimi działaniami wykluczyli go z przeróżnych eventów i projektów, właśnie za sposób traktowania partnerek. Czekaliśmy tylko na moment, w którym wypłynął w końcu odpowiednie dowody na jego działania. Doczekaliśmy się co prawda czegoś innego niż zakładaliśmy, ale wystarczającego do tego, aby ukazać chociaż kawałek ukrywanej prawdy. Ani ja, ani portal nie stawiamy się po żadnej stronie konfliktu muzyka z jego byłą dziewczyną. Ją rozliczy jej branża, tak jak my robimy to z wyżej wymienionym raperem. Nie będę przytaczał w tym miejscu całej sytuacji, zrobiliśmy o tym wystarczająco dużo newsów. Dodam tylko na koniec, że to z całą pewnością nie jest koniec problemów Jakuba. Do tematu jeszcze wrócimy.
Belmondo, ja to Ciebie chłopie doskonale rozumiem. Mnie też zdarza się pić w wannie z panną, jednak ja w odróżnieniu od Ciebie wcześniej upewniłem się co do płci partnerki. Żarty żartami, ale o sytuacji założyciela Mobbyn i Rafalali zrobiliśmy… 30 newsów. Byłeś najbardziej prawilnym prawicowo-osiedlowym raperem, a okazałeś się “kumplować” z guru środowisk, po których najchętniej jechałeś. Jednak zupełnie nic nie przebije dalszego biegu wydarzeń. Dramatyczne odejście ze squadu. Liczne i coraz to zabawniejsze wypowiedzi ze strony GSP i Rafalali. Żarty z “kodeksu mobbyn” to już rolling joke wśród większości znanych mi dziennikarzy. Dostarczyliście nam niezłego ubawu. Dzięki Wam dział “Bekowo” był praktycznie cały miesiąc na głównej stronie naszego portalu. Dziękujemy i gratulujemy tytułu.
Raper roku: Borixon

Budzenie kontrowersji mam we krwii, ale dzisiaj to już chyba pójdę na rekord tym podsumowaniem. Raperem roku 2019 pozostaje Borixon. Przyznam, że typowałem jego personę na ten tytuł już w poprzednim zestawieniu, jednak postanowiłem się z tym wstrzymać. Z perspektywy czasu uważam, że postąpiłem nadzwyczaj słusznie. Bo o kim to ja bym dzisiaj pisał? Za powołanie Chillwagon i masę dobrych zwrotek, nie widzę konkurencji dla Tomasza. Chyba taki “Lifestyle” (śmiech).
Współpraca roku: Jetlagz x Pro8l3m “Mieć, nie mieć”
Podsumowanie roku bez wspomnienia o Pro8l3mie to już chyba nigdy się nie ukaże. Szczególnie kiedy Oskar ze Steezem ruszają w trip z Kosi i Łajzolem. Takie zestawienie nie mogło się nie udać, a “Mieć, nie mieć” jest tego najlepszym dowodem. Tyle rapu w rapie nie słyszałem w Polsce od dawna. Warto również wspomnieć o zamkniętej imprezie, z premierowym seansem teledysku do tego utworu. Nawet w tym aspekcie panowie dołożyli wszelkich starań, aby zrobić dobre show. Szybko mi ten numer nie zejdzie z playlisty.
Label roku: SBM Label

Drugi rok z rzędu, jednak nie mogło być inaczej. Każdy z picków to warszawskiej wytwórni, kończy ze złotem po debiucie. Powiedzieć, że to nieprawdopodobne, to przecież jak nic nie powiedzieć. Wszystkie ruchy SB Maffiji były trafne i ustanawiały trendy w branży. Jedyne realne zagrożenie w postaci QueQuality wyraźnie odpuściło ten rok. I to wszystko przy praktycznie zerowym udziale Białasa. Nie wspominając już nawet o wbijanych rekordach już na światową skalę. Absurdalny movement.
Producent roku: Fast Life Sharky

Polska jest wyjątkowym krajem pod względem producentów. Nie skłamię, mówiąc, że jesteśmy w tym aspekcie ścisłą topką w Europie. Dlatego wybór w tej kategorii nigdy nie należy do najłatwiejszych. Dlaczego FLS? Za wyprodukowany album z Young Multim. Po takie bity, jakie ukazały się na “Trap After Death” w Ameryce ustawiłaby się czołówka Billboardu. To coś więcej niż wyczucie tego klimatu, to już jego pełne zrozumienie.
Ekipa roku: Chillwagon

Tak mocnej supergrupy jeszcze na scenie nie mieliśmy. Nie będę się zbytnio tłumaczył z tego wyboru, bo panowie kompletnie zostawili konkurencję z tyłu. Wyświetlenia mówią same za siebie. Koncerty mówią same za siebie. Żabson, Borixon, Kizo, Qry i Reto mówią sami za siebie. Może jeszcze nie wymyślili młodzieżowego słowa roku, ale na otarcie łez otrzymujecie miano ekipy roku. W przyszłym roku natomiast liczę na Freshville, Baltic Boys, 2020 oraz Indahouse. Pamiętam o was i na bieżąco sprawdzam. Macie spore szanse namieszać w nadchodzących 12 miesiącach.
Powrót roku: Pezet

Sokół, Małpa, Mercedresu, całe ALC, Ero i Pezet. Każdy z wymienionych artystów zaliczył bezapelacyjnie spektakularny powrót w minionym 2019. Dlaczego w takim razie padło na Pawła Z Ursynowa? Doszliśmy do tego drogą eliminacji, tak jak w przypadku Kubana w 2017. Odbiór większości tych osób przez środowisko był skrajnie różny, prócz Pezeta. “Muzyka współczesna” również od recenzentów zebrała przeważnie górną granicę ustalonej punktacji. Show na Torwarze również zaliczyć można do nadzwyczaj udanych, no może poza wystąpieniem pewnego owada.
Okładka roku: Sebastiana Klawikowskiego za “Chillwagon”
Spoglądam na moją półkę z fizykami. W ciągu roku przybyło tutaj całe mnóstwo pięknie oprawionych tytułów. Jakiej zapewniono najlepszą szatę graficzną? Jeszcze do niedawna wyróżniłbym “AltF4” Fonciaka, jednak po grudniowej premierze “Chillwagonu” nie jestem w stanie pominąć tak doskonałej pracy ForinStudio. To już nawet nie rzecz w tym, że projekt cieszy oko i widać po nim dziesiątki godzin włożonej pracy. Sebastian przelał na monitor 1:1 omawianą przez Borixona koncepcję Chillwagonu. Żadna inna okładka w 2019 nie oddała tak dobrze zawartej w środku zawartości. Jestem pod wrażeniem.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
ranking
Polski rap podbija świat: Mata, MIU, Frosti i Żabson rozdają karty w 2025
„Polska muzyka nigdy wcześniej nie była tak widoczna na światowej scenie”.
Poza sukcesami na rodzimym rynku, polscy artyści w 2025 roku konsekwentnie umacniali swoją obecność na arenie międzynarodowej. Od energetycznych klubowych produkcji, przez gitarową wirtuozerię, po viralowe brzmienia, polska muzyka po raz kolejny udowodniła, że trafia do słuchaczy na całym świecie. Wśród najczęściej odtwarzanych za granicą nowych polskich utworów dominowały współprace, projekty producenckie oraz wydawnictwa łączące różne gatunki, które świetnie radziły sobie na globalnych playlistach.
Zarówno w zestawieniu za drugą połowę roku, jak i w rankingu całorocznym liderem został utwór NOW OR NEVER autorstwa Tkandza & CXSPERa, który okazał się najczęściej odtwarzanym nowym polskim utworem za granicą w 2025 roku. Dynamika wzrostu tego numeru potwierdza rosnącą siłę eksportową polskiej sceny elektronicznej oraz jej atrakcyjność dla młodszej, globalnej publiczności.
Międzynarodowe współprace ponownie okazały się kluczowym motorem napędowym odsłuchań poza Polską. Voodoo Martina Garrixa, R3HAB-a i Skytecha znalazło się wśród najczęściej streamowanych na świecie utworów z polskim udziałem, podkreślając nieustającą obecność Skytecha w ścisłej czołówce międzynarodowego ekosystemu EDM.
Co istotne, część utworów, które najmocniej rezonowały za granicą, odniosła również spektakularne sukcesy na rynku krajowym. KAMIKAZE Maty, Skolima i Khaida oraz dopóki się nie znüdzisz MIÜ, Zalii, Kodera i Leona Krześniaka znalazły się w Top 10 najczęściej streamowanych utworów 2025 roku Spotify Wrapped, podkreślając ich podwójny wymiar oddziaływania. Obecność tych piosenek na międzynarodowych listach pokazuje, że utwory w języku polskim mogą z powodzeniem przekraczać granice kraju, pozostając jednocześnie silnie zakorzenione w lokalnej kulturze.
– Polska muzyka nigdy wcześniej nie była tak widoczna na światowej scenie – mówi Mateusz Smółka, Music Team Lead w Spotify. – W 2025 roku mogliśmy obserwować niezwykłą różnorodność polskich artystów i brzmień, które trafiały do słuchaczy na całym świecie – od hitów elektronicznych i popowych, po utwory instrumentalne i takie, które przekraczają granice gatunków. Ważną rolę w odkrywaniu nowych utworów odgrywają też kluczowe momenty kulturowe. Wydarzenia takie jak Eurowizja wciąż napędzają międzynarodowe zainteresowanie polskimi artystami. Szczególnie ekscytujące jest to, że lokalnie uwielbiane utwory, takie jak KAMIKAZE czy dopóki się nie znüdzisz, docierają do odbiorców daleko poza Polską. To pokazuje nie tylko kreatywność i różnorodność polskiej sceny muzycznej, ale też to, jak streaming pozwala lokalnym historiom podróżować po całym świecie.
Najczęściej odtwarzane za granicą nowe wydania polskich artystów w drugiej połowie 2025 roku*
- Tkandz, CXSPER – NOW OR NEVER
- Nakama, KETSU, Mc Staff – FENOMENAL
- Marcin, RJ Pasin – Art of Guitar
- Martin Garrix, R3HAB, Skytech – Voodoo
- RJ Pasin, Marcin – Life Force – Virtuoso Version
- Ogryzek, F!xmexed, LeoTHM, – SEM NADA
- amies, Ptr. – Wish
- 6arelyhuman, asteria, kets4eki – Millionaire (w/ asteria & kets4eki)
- Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak, – dopóki się nie znüdzisz
- Tkandz, CXSPER – PHOTOGENIC
- Tribbs, Sam Feldt, Andy Dust, Dotter – Like You Do (feat. Dotter)
- Ptr. – Days Gone By
- Ogryzek, Akhmedov – WA ARA
- twocolors, BARBZ, PaT MaT Brothers – UMS – PaT MaT Brothers Remix
- Maromaro – Moonlighting
- Maromaro – What Is Love
- Harris & Ford, NAJA – Day After Day
- Jmilton, Ogryzek – Faixa Rosa
- R3HAB, Pupa Nas T, Kevin McKay, Skytech, Denise Belfon, Fideles – Work
Najczęściej odtwarzane za granicą nowe wydania polskich artystów w 2025 roku*
- Tkandz, CXSPER – NOW OR NEVER
- 6YNTHMANE, LXGHTXNG – FINA LANA
- HUSSVRX – I LOVE YOU SO JUMPSTYLE
- Ogryzek – AURA of GLORY
- Nakama, KETSU, Mc Staff – FENOMENAL
- Marcin, RJ Pasin – Art of Guitar
- 6YNTHMANE, LXGHTXNG – MANDA LINA
- Justyna Steczkowska – GAJA – Eurovision Edit
- Skyper – Hero
- TRXSHBXY, Nxppy, CLASYXX, Fyex – CANTA LA
- ConKi – I’m in Love
- ConKi – Man on a Bench (Um Um Um)
- Ogryzek – LEGACY 2
- TRXSHBXY, Nxppy, Itamar Mc, CLASYXX – ELA GATA
- Ogryzek – AUTHORITY
- Martin Garrix, R3HAB, Skytech – Voodoo
- Frosti, ERNE100, Żabson, Yzomandias – Ewa Farna
- Ogryzek, F!xmexed, LeoTHM – SEM NADA
- Skytech, Alpharock – King Of My Castle
- amies, Ptr. – Wish
*Na podstawie odsłuchań poza Polską utworów wydanych w 2025 roku przez polskich artystów.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
ranking
Polski rap wstał z kolan – podsumowanie 2025: Bedoes, Pezet, Lingo, Zdunekk, Kidzlori, WeNext, Młody West, Drabusheyka
Najlepsi i najciekawsi minionego roku.
To będzie stwierdzenie rodem z politycznego wiecu, jednak muszę to napisać. Polski rap w 2025 roku wstał z kolan. Po okropnym zastoju w latach 2022/23 i z deka lepszym 2024 wróciliśmy na odpowiednie tory. I z pewnością znajdą się malkontenci, podważający tę tezę. Ja natomiast będę jej w tym tekście bronił. A mam już w zwyczaju, że pierwszego stycznia po pobudce w godzinach popołudniowych siadam do wytypowania laureatów w kategoriach podsumowania roku. Co mnie niezmiernie ucieszyło, a nie wydarzyło się od lat – miałem faktyczny problem z doborem pozycji. I to tym razem z powodu nadmiaru możliwości, a nie ich braku. A dużo się działo w tym roku. Polscy raperzy przypomnieli sobie, że mogą się dissować. Kilka konfliktów wiszących w powietrzu wyszło tym samym na światło dzienne. Inni natomiast odkryli, że kiedyś faktycznie potrafili rapować i stwierdzili, że do tego wrócą. Pewne jednostki odważyły się też zorganizować koncerty na Stadionie Narodowym, a nawet je wyprzedać w kilku terminach. Ponownie zostaliśmy zalani masą płyt, aczkolwiek z większym odsetkiem udanych materiałów. Czy polski rap wszedł na swoje wyżyny w 2025 roku? Bez przesady. Powoli jednak wychodzimy ze stagnacji.
Wydarzenie roku: Koniec kariery Quebonafide

„Właśnie się kończę zaczynać, jeszcze poczekasz, aż się zacznę kończyć” po dekadzie wreszcie się zwieńczyło. Quebonafide pożegnał się z polskim hip-hopem. I to w wielkim stylu. Dwa wyprzedane koncerty na Stadionie Narodowym, musical, album, EP-ka, mixtape. Czy można sobie wyobrazić odpowiedniejsze odejście? Z pewnością tak. Ostatnia trasa Quebonafide zaczęła się przecież w 2022 roku. To były trzy lata mozolnego procesu schodzenia ze sceny. Udało się jednak na chwilę przed końcem 2025 roku. Mniejsza z tym. Quebonafide zrobił ruch, na który niewielu miało odwagę w historii branży rozrywkowej. Jakub z Ciechanowa zrezygnował, będąc na szczycie. O tym, jak ten człowiek zmienił polski rap przez swoją muzykę oraz działalność QueQuality, można napisać niejedną pracę doktorską. Wszystko zwieńczone odejściem w chwale, bez dziesięciu lat odcinania kuponów i obrzydliwego uprawiania resuscytacji własnej kariery. Finalnie pożegnaliśmy w 2025 absolutnie jedną z najważniejszych postaci w historii polskiego hip-hopu. Nie będę się bawił w dywagacje, czy jeszcze zobaczymy powrót Que. Z pewnością jednak cały performance i znaczenie tej decyzji muszę określić mianem wydarzenia roku.
Singiel roku: Bedoes 2115 & Kubi Producent – Kamień z serca

Jak mnie pamięć nie myli, to od ostatniego solowego albumu Bedoesa minęły ponad cztery lata. Trudno jednak powiedzieć, że w tym czasie specjalnie go brakowało. W międzyczasie założył własny label, wydał z przyjaciółmi „Rodzinny Biznes”, zgarnął głośne współprace reklamowe, nie próżnował w przestrzeni publicznej, a nawet został jurorem w programie Netflixa. Na domiar tego w 2025 roku wygrał beef z Eripe. A jednak najważniejszą premierą okazał się singiel „Kamień z serca”, prędko określony mianem Gustawa 2. Prawie siedem minut soczystego rapu, bezapelacyjnego realtalku i wyraźnego głodu, którego wielu mainstreamowym raperom dzisiaj brakuje. Jeśli chodzi o dźwiganie oczekiwań, to Borys zrobił z nimi tutaj całą serię.
Współpraca roku: Żabson & Wiz Khalifa – Klasyk

Współprace z zagranicznymi artystami rzadko okazują się tak proste w publikacji, jak mogłoby się wydawać. Wiele z nich nigdy nie ujrzało światła dziennego lub zostały opublikowane bocznymi kanałami jako „leaki”. Aby doszło do oficjalnej premiery, trzeba nieraz zderzyć się z absurdalnymi instytucjami i procesami. Dlatego też zawsze doceniałem pracę Malika Montany, który w tym roku kolejny raz pokazał, że zagraniczne kolaboracje w jego wykonaniu nie kończą się na zapowiedziach. Jednak to, co zrobił Żabson pod koniec roku, absolutnie zasługuje na tę kategorię. Wspólny numer z Wiz Khalifą. Z absolutną ikoną tego gatunku muzycznego i żywą legendą. Nieważne, co sądzicie na co dzień o Żabsonie, o jego twórczości i ruchach, tutaj należy oddać pełne uznanie. Można oczami. To nie jest kupiona zwrotka Wiza pochodząca z setek odrzutów. To numer z pełnoprawnym teledyskiem oraz aktywną promocją ze strony Camerona. Chapeau bas, Żaba.
Progress roku: Żabson

Zostańmy przy Żabsonie. Bo zdaje się, że numer z Wizem jest jedynie zwieńczeniem postępu, jaki Mateusz zrobił w ostatnim czasie. Po marnie przyjętym „Macrodosingu” i „Ostatnim Ziomalu”, trasie, która okazała się niewypałem, raper dał sobie chwilę przerwy, która to z pewnością wyszła mu na dobre. W 2025 roku pojawia się „Hollywood Smile”, a następnie jego wydanie Deluxe. Bez parcia na bycie jeszcze świeższym, a po prostu korzystając z tego, co się już potrafi. W ten sposób też Żabson wrócił do formy. Co ciekawe, feedback z branży okazał się jednoznacznie pozytywny. Przygotowana trasa koncertowa, podzielona na trzy różne koncerty, podczas których raper rozdzielił repertuał na różne etapy swojej kariery, także odniosła sukces. Doliczmy do tego topowe współprace reklamowe, w tym własny skin w grze Fortnite. To chyba 10-lecie kariery, o którym wielu artystów nie miałoby odwagi nawet pomyśleć. No i ten Wiz na sam koniec 2025 roku…
Okładka roku: Lordofon – Niesamowita Trupa Pana Hiroszimy

Przede wszystkim tę kategorię traktuję nieco szerzej niż docenienie za sam pojedynczy cover. Będąc skrupulatniejszym, biorę tutaj pod uwagę cały key visual związany z danym wydawnictwem. A trzeba przyznać, że jest to domena traktowana z różnym naciskiem przez nasz gatunek muzyczny. Zdarzają się jednak perełki. Jedną z nich niewątpliwie będzie „Niesamowita Trupa Pana Hiroszimy” od Lordofonu. To przykład pozornej prostoty, która po zapoznaniu się z treścią samego utworu odkrywa kolejne warstwy. Perfekcyjnie zgrywa się to z fizyczną formą wydania tejże płyty. Sam motyw Pana Hiroszimy – wybitny. Zresztą po Lordofonie można było się tego spodziewać.
Powrót roku: Kajman

W dobie tiktokowego szaleństwa i buchającej dopaminy wystarczy miesiąc bez udzielania się w social mediach, aby odejść w zapomnienie albo zostać zalanym falą komentarzy nalegających na powrót. Przy tak przesuniętym oknie Overtona do tej kategorii wiele osób zaczyna wrzucać artystów, którzy pozwolili sobie na jeden rok bez wypuszczenia materiału. Ja natomiast pozwolę sobie umieścić tutaj album artysty, który poprzednią premierę odnotował w 2016 roku. Tak, drogie audytorium – swojego powrotu dopiął w końcu Kajman. Od dawna nie jest mi po drodze z twórczością ludzi ze Stepów. Jednak ten materiał pochłonąłem z przyjemnością. Charakterystyczna barwa głosu, sznyt sprzed dekady i brak presji na wbicie się w trendy. Jestem zwolennikiem takich projektów.
Teledysk roku: Kacperczyk – Wszyscy Jesteśmy Kacperczyk

Dlaczego teledysk „Wszyscy jesteśmy Kacperczyk”? Przede wszystkim za świetnie oddaną analogię przekazu samego utworu. Nie próbuje ona wizualizować lub dopełniać samej narracji wokalnej. Tytułowe hasło nie funkcjonuje tu jako chwytliwy slogan, lecz jako celna analogia do zbiorowej tożsamości młodego pokolenia. Pokolenia zmęczonego narracją sukcesu, ironicznego, zagubionego, ale jednocześnie desperacko szukającego wspólnoty. Kacperczyk nie budują dystansu między sobą a odbiorcą. Nie ustawiają się ponad widzem, nie kreują się na przewodników. Zamiast tego rozpuszczają się w tłumie, wizualnie kasując klasyczną hierarchię. Tu nikt nie jest ważniejszy. Wszyscy są jednymi z wielu. I właśnie w tym tkwi siła tego klipu. A swoją drogą, to też po prostu świetnie nagrany i zmontowany obrazek.
Odkrycie roku: Wane, Zdunekk

Takiego speedrunu kariery w polskim rapie jeszcze nie mieliśmy. Od pierwszego polskojęzycznego numeru aż do wyprzedanego koncertu w stolicy – wszystko w przeciągu kilku miesięcy. To fenomen, którego nikt się nie spodziewał, zapewne z samym zainteresowanym na czele. Całość została dodatkowo podgrzana świetnie przyjętą EP-ką i jej deluxe’em. Co ważne, Wane nie jest efektem jednego hitu. Każdy z jego numerów spotyka się z monstrualnym odbiorem. Nikt go tutaj nie wycarrował. Jego 200 tysięcy słuchaczy na Spotify to faktycznie jego słuchacze, a nie efekt fartownego dogrania się do numeru dużego artysty. Jestem ciekaw, jak ta kariera potoczy się dalej.
Odkrycie roku to nie tylko najwięksi wygrani pod względem liczb i odbioru, ale też persony, które pokazały coś więcej niż reszta aspirującego podziemia. Tak samo jak dałem tutaj dwa lata temu Okekela, w tej samej formule umieszczę Zdunekk. Finał programu Rap Generation, podpisanie kontraktu, a nawet numer z Sentino. Spory miszmasz, ale przede wszystkim mnogość premier, ukazująca wachlarz możliwości tej artystki. Od „Boeiry” po „Furby”. Od „Na sercu lód” po „Gigi & Bella”. Chociaż sam nie czuję się target grupą tej muzyki, to widzę w tym intrygującą perspektywę na coś innego niż Leosia, Bambi czy Fagata, jednak nadal z potencjałem na miejsce w mainstreamie. Nawet jeśli czuć po dotychczasowych numerach, że to wciąż etap poszukiwania własnego muzycznego „ja”. I to jest jakby okej.
Album roku: Lingo – Pierwsza Zasada Afterlife

Przyznam, to nadal dla mnie zaskakująca pozycja w tym zestawieniu. A przecież sam je układam. Twórczość Lingo od zawsze była dosyć specyficzna. To muzyka, która nie zawiera swobodnego progu wejścia dla nowego słuchacza. Statystyczny odbiorca głównego nurtu odbije się od ciężkości i formy rapu Lingo. I zapewne właśnie takie było jego założenie. A jednak, ku mojemu zdziwieniu, album „Pierwsza Zasada Afterlife” okazał się perfekcyjną symbiozą między unikalnym stylem Lingo a otwarciem się na bardziej dostępne brzmienia. „1ZA” to nadzwyczaj spójne dzieło. Brudne w formie i miksie, wykorzystujące slang w treści i własne animozje w brzmieniu. Nadal po swojemu, aczkolwiek niepodane słuchaczowi w całkowicie przyswajalnej formie. Ostatecznie to niezwykle ciekawy i dobrze skrojony album. Czego chcieć od płyty roku, jeśli nie fenomenalnego wykonania, intrygującej postaci, ciekawych zabiegów liryczno-wokalnych oraz niestandardowych bitów? To wszystko bez silenia się na bycie innym lub wyjątkowym. Doceniam.
EP roku: Emo Baby EP

Nie będę Wam tutaj tłumaczył fenomenu Spazmy. To temat na zupełnie inną publikację. Nadmienię tylko, że w czasach rapu skrojonego pod jak najszersze grono odbiorców oraz do bólu prostego w odbiorze absolutnie potrzebne są projekty idące temu na przekór. Jeśli jednak słuchacie rapu dłużej, niż żyją odbiorcy Bajorsona, możecie pamiętać falę emo rapu w Polsce. I to właśnie „Emo Baby” mogłoby spokojnie stać się szlagierem tamtych czasów. Jednocześnie Spazma odnajduje się w 2025 roku. Fakt, to nie jest muzyka prosta w odbiorze, z „czystymi” miksami. I to również buduje klimat. Zresztą cały lore wokół tego materiału też jest niepodrabialny. Ja również kupuję tę a la Chief Keefową otoczkę w polskim wydaniu. Samo „Emo Baby EP” to zaledwie dziesięć minut muzyki zamknięte w sześciu numerach. Format, podobnie jak treść, skondensowany, aczkolwiek eksponujący to, co najlepsze. Bez zbędnego przedłużania.
Żenada roku: Śliwa i Dawid Obserwator (ex aequo)

Od prawilniactwa, kultywowania ulicznych zasad i propagowania „sztywnych” wartości aż po… disco polo? Na przekór własnym wersom panowie porzucili swój dotychczasowy wizerunek na rzecz muzyki bardziej opłacalnej finansowo. Mówiąc bardziej wprost – prawilniaki dla wypłaty będą grać nawet ze Skolimem w jednym rządku. Zero zdziwienia. Idę o zakład, że każdy z ich (prawdopodobnie już byłych) rapujących kolegów zrobiłby tak samo przy pierwszej okazji. Festiwal hipokryzji. Oczywiście przy słowach krytyki panowie robią kurtyzanę z logiki. Dawid Obserwator wydał nawet numer „Rap czy disco”, który miał być w pewien sposób odpowiedzią na falę krytyki, jednak faktycznie niczego nie wytłumaczył. Chociaż tańczenie Śliwy i Dawida do utworu Sentino tłumaczy wystarczająco wiele.
Debiut roku: Kidzlori – Krzyki

Pierwszy raz w historii podsumowań roku, które kroję tutaj od dekady, miałem ochotę określić debiutancki album mianem płyty roku. „Krzyki” to materiał, który na przekór sceptykom młodej fali oddał to, co najlepsze w rapowych albumach. Nieszablonowe podejście do nawijki, brak tabuizacji, dosadny klimat oraz trafna ekspozycja życiowych doznań. To album, który trzyma w napięciu od pierwszego dźwięku po ostatni wers. Nie uświadczycie tu rapu dla rapowania lub pustych pozycji na trackliście. Każdy z numerów niesie za sobą konkretną treść i wydźwięk. To aż nadto, czego oczekiwać możemy po debiucie. Kompletność tego materiału jest na poziomie wysoce doświadczonego artysty. Tym samym Lori dowodzi, że młodzi mogą dowozić jakościowe materiały. Nawet jeśli dopięcie tego materiału chwilę zajęło, oczekiwanie było tego warte.
Producent/ci roku: WeNext

Jak brzmiał polski trap w 2025 roku? Odpowiedź jest nadto oczywista. Tak, jak zagrała go ekipa WeNext. Szalenie obecni ze swoimi produkcjami na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy, udowodnili, że rozumieją trendy i potrafią grać nimi po swojemu. Stąd też wiele świetnych numerów z tego roku zaczynało się od ich voice tagu. Ekipa WeNext wie, jak zagrać głębią i klimatem. A przede wszystkim ich brzmienie nie tylko współgra, ale odgrywa znaczący udział w kreowaniu aktualnych trendów. Polska scena producencka stoi silnie od lat, a panowie z WeNext z pewnością mieli w tym swój udział w 2025 roku.
Inicjatywa roku: Hoshii Under Sessions

Kuba Więcek nawiązał współpracę z Hypetalkiem, a efektem tej kolaboracji jest odświeżony format „Hoshii Sessions”. Dla osób niezaznajomionych z tym cyklem jest to trwająca od lat seria jazzowych interpretacji z artystami reprezentującymi podwórko popu lub hip-hopu. Dopisek „Under” nie tylko zmienił aspekt wizualny, ale również dobór gości. A pojawiły się w nim już takie osoby jak Kidzlori, Aleshen, AG, Polskii oraz Vkie. Co ważne, każde z tych nagrań okazało się absolutnym trafem w dziesiątkę. Kuba Więcek ponownie udowadnia, jak istotnym elementem zróżnicowania doznań z muzyki może okazać się odpowiednie zagranie tłem do wokalu. Dowieźli też sami raperzy, udowadniając, że potrafią nawinąć więcej niż dwuwers na raz. Ukłony również dla całej realizacji. Potrzebujemy takich projektów.
Underdog roku: Drabusheyka

To kategoria, którą bezczelnie ukradłem z nadchodzącego plebiscytu Popkillerów. Wybacz, Mateusz, za ten leak. Muszę jednak osobno wyróżnić osobę, której niewątpliwy sukces w 2025 roku był nieco niespodziewany. Okazało się, że w tym kraju istnieje spore grono odbiorców gotowych na aż tak eksperymentalną formę rapu, balansującą na granicy rockowego brzmienia z zeszłego wieku i masy glitchu. I jakimś cudem pasuje to do współprac z Vkiem, Młodym Westem i Schafterem. Album „Hypnoziz” jedynie przypieczętował rozpęd kariery, którego Drabzi nabrał już w 2024 roku. Finalnie cieszy mnie, że na naszej scenie jest miejsce na mniej szablonowe projekty. Czarny koń 2025 roku? Z pewnością.
Trendsetter roku: Młody West

Bez wydania albumu. Zaledwie z dwoma singlami i kilkoma udzielonymi featuringami. A jednak, utrzymując swój status i wpływ. Era geeka nieprzerwanie trwa. To, co teraz obserwujemy w przypadku Młodego Westa, należało mu się od lat. Cały lore wokół jego osoby nie wziął się z PR-owych spotkań mądrych głów w budynku Majorsa. To budowana od lat forma, która, bez względu na aktualny odbiór, była konsekwentnie kultywowana. Nieważne, czy West miał na Spotify 70 czy 700 tysięcy aktywnych miesięcznych słuchaczy. To, co niesie w swojej muzyce, pozostaje niezmienne. I dlatego jest tak niepodrabialne, a także skazane na sukces. Nie dziwi więc, że dzieciaki chcą być jak on, a raperzy nawijać jak on. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że obok Vkiego nikt nie zmienił kierunku trendów aż tak drastycznie jak West. Na 2026 wróżę Wam z fusów niejedną podróbkę Mateusza.
Raper roku: Pezet

And last but not least, kategoria raper roku. A laureatem zostaje Pezet. Bez zaskoczenia, prawda? Paweł z Ursynowa rozpoczął rok premierą „00 EP”, by zaledwie pół roku później wrócić z pełnoprawnym, długogrającym materiałem. Kolejnym rozdziałem tej sagi okazała się „Muzyka Popularna”. Grudzień warszawski artysta przypieczętował natomiast nowym singlem wydanym w ramach duetu Płomień 81. A to przecież nie wszystko. Po drodze zaliczył udział w rapowym talent show oraz kilka świetnie przyjętych gościnnych zwrotek. Pezet jest dziś jednym z nielicznych artystów na polskiej scenie, którzy pozostają w pełni dostępni w odbiorze dla każdej grupy wiekowej. Od swoich rówieśników po ich dzieci. Nie tracąc przy tym ani autentyczności, ani charakteru. Jeden numer nagra z Vkiem, drugi z Chivasem. Jeden beat weźmie od Auerera, kolejny od Kubiego Producenta. Raz poleci klasycznie, innym razem trapowo i za każdym razem zrobi to dobrze. Kto inny mógłby więc zostać raperem roku, jeśli nie ten, który rapuje, rapuje, rapuje i rapuje. A przy tym nie zalicza żadnej wtopy.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
ranking
Mata przejął największe polskie miasta, a Pezet stworzył ogólnopolski hymn
Kogo słuchaliśmy w największych polskich miastach?
W tegorocznym Wrapped Spotify odsłania muzyczny puls największych polskich aglomeracji – Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Łodzi i Poznania. W centrum tego obrazu stoi Mata, który nie tylko po czterech latach powrócił na szczyt polskiej listy Top 10, ale także został najczęściej słuchanym artystą we wszystkich sześciu miastach. Tymczasem wydany w 2022 roku utwór Dom Nad Wodą Pezeta i Auera urósł do rangi ogólnopolskiego hymnu – podbił listy przebojów i stał się ścieżką dźwiękową naszej codzienności.
Jedno nazwisko na szczycie sześciu miast
Powrót Maty widać nie tylko w liczbach, ale także w sposobie, w jaki słuchacze ponownie zaczęli angażować się w jego twórczość. Jego utwory na nowo wpisały się w codzienne rytuały, od porannych dojazdów do pracy, przez wieczorne spacery, po weekendowe spotkania. Dzięki tej powszechnej obecności Mata połączył sześć różnych miast wspólnym muzycznym doświadczeniem, nadając rytm minionemu rokowi. Obok niego czołowe miejsca w rankingach konsekwentnie zajmowali także Oki, Sobel i francis – trio, które utrzymywało wysokie pozycje w całej Polsce i współtworzyło jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów słuchalności w 2025 roku.
Najczęściej słuchane utwory 2025 roku
Dom Nad Wodą w wykonaniu Auera i Pezeta prowadzi tegoroczne zestawienie Wrapped 2025, zajmując pierwsze miejsce we wszystkich największych polskich miastach. Choć wydany kilka lat temu, w 2025 ponownie zyskał na popularności i utrzymywał się wśród najczęściej odtwarzanych utworów w kraju.
Tuż za nim, na miejscu drugim w każdej z sześciu metropolii, znalazł się KOCHASZ? Sobla, francisa i Deemza – jeden z największych hitów mijającego roku. CASABLANCA Sentino i BNP również odnotowała mocną obecność, pojawiając się w Top 5 w wielu miastach. W zestawieniach często pojawiały się także utwory: CHA CHA Sobla i francisa, KAMIKAZE Maty, Skolima i Khadiego oraz dopóki się nie znüdzisz MIÜ, Zalii, Kodera i Leona Krześniaka – razem tworząc charakterystyczny pejzaż dźwiękowy roku 2025.
Każde miasto opowiada inną historię
Rankingi różnią się jednak w zależności od miasta. Taco Hemingway pozostał ulubieńcem warszawiaków, zajmując drugie miejsce w stołecznym zestawieniu. Jednocześnie na liście znalazło się wielu artystów łączących rap, pop i elektronikę, co podkreśla hybrydowy, gatunkowo wymieszany charakter stołecznych playlist. Wśród najczęściej odtwarzanych w polskich miastach zagranicznych utworów znalazły się APT. ROSÉ i Bruno Marsa, Ordinary Alexa Warrena oraz Die With a Smile w wykonaniu Lady Gagi i Bruno Marsa. Żaden z tych utworów nie pojawił się jednak wśród topowych piosenek w Łodzi – tutaj królowała polska muzyka. Mimo że Quebonafide nie znalazł się w ogólnopolskim Top 10, jego obecność jest widoczna w rankingach Warszawy, Krakowa, Wrocławia i Gdańska. Kraków z kolei wyróżnił się wyjątkową sympatią do sanah, która została dziewiątą najczęściej słuchaną artystką w mieście.
Najczęściej słuchani artyści w Warszawie:
- Mata
- Taco Hemingway
- francis
- Oki
- Sobel
- PRO8L3M
- Gibbs
- White 2115
- Kaz Bałagane
- Quebonafide
Najczęściej słuchane utwory w Warszawie:
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- Alex Warren – Ordinary
- Lady Gaga and Bruno Mars – Die With A Smile
- Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
- Mata – up! up! up!
- ROSÉ and Bruno Mars – APT.
- Kaz Bałagane, Oskar83 – Multisport
Najczęściej słuchani artyści w Krakowie:
- Mata
- Sobel
- francis
- Taco Hemingway
- Oki
- Gibbs
- PRO8L3M
- White 2115
- sanah
- Quebonafide
Najczęściej słuchane utwory w Krakowie:
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- Alex Warren – Ordinary
- Mata – up! up! up!
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- ROSÉ and Bruno Mars – APT.
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
- Sobel, francis – CAŁE LATO
- Lady Gaga and Bruno Mars – Die With A Smile
Najczęściej słuchani artyści we Wrocławiu:
- Mata
- Oki
- Sobel
- francis
- Taco Hemingway
- Gibbs
- PRO8L3M
- White 2115
- Kaz Bałagane
- Quebonafide
Najczęściej słuchane utwory we Wrocławiu:
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- Alex Warren – Ordinary
- Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
- Sobel, francis – CAŁE LATO
- Kaz Bałagane, Oskar83 – Multisport
- Sobel, SHDØW, francis – CHA CHA
- WizTheMc, bees & honey – Show Me Love
Najczęściej słuchani artyści w Gdańsku:
- Mata
- Oki
- Sobel
- francis
- Taco Hemingway
- PRO8L3M
- Gibbs
- Kaz Bałagane
- Quebonafide
- Malik Montana
Najczęściej słuchane utwory w Gdańsku:
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
- Alex Warren – Ordinary
- Sobel, francis – CAŁE LATO
- Ekipa, MODELKI, Qry, WERSOW, Mortal, Vłodarski, Świeży – Santa Cruz
- Sobel, SHDØW, francis – CHA CHA
- Kaz Bałagane, Oskar83 – Multisport
Najczęściej słuchani artyści w Łodzi:
- Mata
- francis
- Oki
- Sobel
- Taco Hemingway
- Gibbs
- PRO8L3M
- White 2115
- Kaz Bałagane
- Malik Montana
Najczęściej słuchane utwory w Łodzi:
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- Sobel, francis – CAŁE LATO
- Kaz Bałagane, Oskar83 – Multisport
- Sobel, SHDØW, francis – CHA CHA
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- MODELKI, Vłodarski – Miss Dior
- Mata – up! up! up!
- Ekipa, MODELKI, Qry, WERSOW, Mortal, Vłodarski, Świeży – Santa Cruz
Najczęściej słuchani artyści w Poznaniu:
- Mata
- Oki
- francis
- Sobel
- Taco Hemingway
- White 2115
- Gibbs
- PRO8L3M
- Kaz Bałagane
- Bedoes 2115
Najczęściej znane utwory w Poznaniu:
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- Mata – up! up! up!
- Sobel, francis – CAŁE LATO
- Kaz Bałagane, Oskar83 – Multisport
- Sobel, SHDØW, francis – CHA CHA
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- Alex Warren – Ordinary
- Sobel, francis – Z TYŁU GŁOWY
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
ranking
Bedoes 2115 najbardziej angażującym polskim raperem 2025
W zestawieniu znalazło się czterech hip-hopowców.
W polskim internecie znów rządzą muzyczne nazwiska. IMM sprawdził, kto w 2025 roku najskuteczniej przyciągał publikę w socialach. W zestawienu znalazło się dwóch raperów.
Instytut Monitorowania Mediów przygotował coś w rodzaju lokalnego Spotify Wrapped, tylko zamiast utworów pod lupę poszły reakcje, komentarze i udostępnienia. W zestawieniu uwzględniono Facebook, Instagram i TikToka. Wnioski są dość jednoznaczne. Na podium znalazły się trzy osoby, które przez cały rok trzymały fanów krótko i nie dawały im odetchnąć.
Największy ruch wokół siebie wygenerowała Doda. Uzbierała 21,5 miliona interakcji i znów udowodniła, że w mediach społecznościowych potrafi wywołać zamieszanie szybciej niż niejeden viral. Za jej plecami uplasowała się Justyna Steczkowska z wynikiem 14 milionów.
Trzecie miejsce przypadło Bedoesowi 2115, który w tym roku wykręcił 12,2 miliona interakcji. Raper zyskał na otwartym, bezpośrednim stylu rozmowy z fanami. Jego społeczność od dawna podkreśla, że potrafi reagować na bieżące wydarzenia bez celebryckiego dystansu.
– Spośród muzyków z czołówki zestawienia IMM w tegorocznym TOP 10 Spotify Wrapped znaleźli się jedynie raperzy: Bedoes 2115 i Mata. Co ciekawe, drugi z nich był najczęściej słuchanym artystą w Polsce, mimo że w naszym rankingu zajął siódmą pozycję. Pokazuje to, że popularność w streamingu nie zawsze idzie w parze z aktywnością wokalistów w social mediach. Sukces oraz rozpoznawalność marki osobistej twórcy w branży muzycznej nie zależy dzisiaj wyłącznie od wyników słuchalności, ale też od umiejętności angażowania i budowania relacji z fanami – podkreśla Tomasz Lubieniecki z IMM.
Najbardziej angażującymi raperami są także: Malik Montana i Kizo, który zamyka stawkę na 10 miejscu.
Najbardziej angażujący polscy artyści w 2025 roku
- Doda – 21 546 416
- J. Steczkowska – 14 018 674
- Bedoes 2115 – 12 177 912
- Malik Montana – 10 139 230
- Skolim – 9 153 951
- Julia Wieniawa – 7 790 625
- Mata – 6 968 964
- R. Węgiel-Mglej – 6 145 772
- Ewa Farna – 6 037 096
- Kizo – 5 469 468
TOP 3 najbardziej angażujące posty polskich artystów
- TikTok – Doda – 899 tys. interakcji
- TikTok – Bedoes 2115 – 787 tys. interakcji
- TikTok – Ewa Farna – 746 tys. interakcji
Analiza objęła dostępne publicznie posty opublikowane w okresie styczeń–listopad 2025 r. na oficjalnych profilach artystów na Instagramie, Facebooku i TikToku. Stan na 3 grudnia 2025 r.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
ranking
Spotify Wrapped 2025 – Rap rządzi: Mata, Oki i Sobel
Najpopularniejsi raperzy i albumy 2025 roku.
Jak co roku, Spotify Wrapped tworzy kulturową mapę doświadczeń słuchaczy – od najważniejszych premier i viralowych momentów, po nostalgiczne powroty i zupełnie nieoczekiwane odkrycia. Wrapped prezentuje utwory, artystów i trendy, które kształtowały muzyczne gusta Polaków w minionym roku. A trzeba dodać, że rok 2025 był wyjątkowy.
Polscy artyści na szczycie
W ostatnich latach lokalna muzyka naprawdę podbiła serca słuchaczy Spotify, a ten rok nie był wyjątkiem. Tylko w 2025 słuchalność polskich utworów wzrosła o 10 procent, co wyraźnie widać w tegorocznych zestawieniach. Wszyscy najpopularniejsi artyści to Polacy, 9 z 10 najczęściej odtwarzanych utworów to piosenki polskich twórców, a 10 najpopularniejszych albumów roku również zostało nagrane przez lokalnych muzyków.
Rap znów rządzi
W 2025 roku rap nie tylko dominował, ale wręcz zdefiniował mainstream. Mata powrócił na podium po 4 latach, stając się najczęściej słuchanym artystą i bezsprzecznym liderem sceny rapowej w 2025 roku. Najczęściej odtwarzanym utworem był Dom Nad Wodą autorstwa Pezeta i Auera. Wydany w 2022 roku utwór został odkryty przez słuchaczy i stał się jednym z najbardziej charakterystycznych momentów muzycznych 2025 roku.
Zaobserwowaliśmy powrót do klasycznego oldschoolowego rapu i boom bapu, napędzanego przez weteranów takich jak Pezet z Domem Nad Wodą oraz Bedoes 2115 z Hit ’Em Up samplującym Tupaca, a także przez nowych artystów – Huberta. i BSK. Lokalny trap także przeżywał odrodzenie dzięki HOLLYWOOD SMILE Żabsona oraz rosnącej popularności nowych twarzy, takich jak vkie, Młody West i Okekel.
Ten rok przyniósł także nietypowe, międzypokoleniowe i międzygatunkowe współprace. Mata i Maryla Rodowicz, Mata i Skolim, Kuban i Zalia czy PRO8L3M i Anita Lipnicka – wszyscy otworzyli się na zupełnie nowe grupy odbiorców, jednocześnie znacząco zwiększając viralowy potencjał swoich utworów.
– Tegoroczne Wrapped pokazuje, że słuchacze w Polsce wybierają muzykę, która bezpośrednio odpowiada ich doświadczeniom, emocjom i codziennym realiom. Świetnym tego przykładem jest hitu roku – Dom nad Wodą od Pezeta – jego sukces definiuje trend, w którym dla słuchaczy data premiery kawałków nie ma już znaczenia. Katalogowe utwory wracają na szczyt, gdy znów trafią w emocje. Rap – w każdej swojej formie – stał się ścieżką dźwiękową roku 2025: od najważniejszych premier po viralowe hity, od odkryć z undergroundu po międzypokoleniowe współprace. Najbardziej wyróżnia się to, jak silnie polscy artyści rezonują z lokalną publicznością. Nie tylko dominują na listach przebojów – oni tworzą kulturowe momenty, napędzają dyskusje i łączą ludzi poprzez historie, które czujemy jako autentycznie nasze – komentuje Mateusz Smółka, Editorial Lead w Spotify.
Rok letnich hitów
W tym roku piosenki, które ukształtowały nasze lato, zostają z nami na dłużej. Kilka utworów znajdujących się na szczycie Wrapped – w tym Kamikaze, Casablanca, CAŁE LATO i dopóki się nie znüdzisz – to hity lata, nasycone energią, która natychmiast przywołuje ciepłe dni. Klasyczne letnie przeboje stały się całorocznymi faworytami, udowadniając, że polscy słuchacze chętnie sięgają po utwory pełne pozytywnego nastroju.
Co jeszcze działo się w minionym muzycznym roku? Przyniósł on także organiczny, niespodziewany wzrost słuchalności disco polo. Utwory takie jak Mandacik Łobuzów, Akcentu i Zenka Martyniuka oraz TAK TO LATA Bungee i Tuszola stały się ulubieńcami letnich playlist – ich wpadająca w ucho, beztroska, imprezowa energia w wyraźny sposób wpłynęła na trendy streamingowe w całej Polsce.
Najczęściej słuchani artyści w Polsce w 2025 roku
- Mata
- Oki
- francis
- Sobel
- Taco Hemingway
- White 2115
- Gibbs
- PRO8L3M
- Kaz Bałagane
- Bedoes 2115
Najczęściej słuchane utwory w Polsce w 2025 roku
- Pezet, Auer – Dom Nad Wodą
- Sobel, francis, Deemz – KOCHASZ?
- MIÜ, Zalia, Koder, Leon Krześniak – dopóki się nie znüdzisz
- Sentino, BNP – CASABLANCA
- Mata, Skolim, Khaid – KAMIKAZE
- Sobel, francis – CAŁE LATO
- Kaz Bałagane, Oskar83 – Multisport
- Alex Warren – Ordinary
- Mata – up! up! up!
- Sobel, SHDØW, francis – CHA CHA
Najczęściej słuchane albumy w Polsce w 2025
- Sobel – NAPISZ JAK BĘDZIESZ
- Otsochodzi – TTHE GRIND
- Oki – ERA47
- Mata – 100 dni do matury
- Bedoes2115, Lanek – Opowieści z Doliny Smoków
- bambi – TRAP OR DIE
- Mata – Młody Matczak
- Kuban, Favst – FUGAZI
- Pezet – Muzyka Komercyjna
- Sentino, BNP – King Sento 2
Najczęściej słuchane podcasty w Polsce w 2025:
- Żurnalista – Rozmowy bez kompromisów
- Kryminatorium
- Przemek Górczyk Podcast
- WojewódzkiKędzierski
- Piąte: Nie zabijaj
- Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
- Cyprian Majcher
- 7 metrów pod ziemią
- Imponderabilia – Karol Paciorek
- Besties
Najczęściej słuchani artyści na świecie w 2025:
- Bad Bunny
- Taylor Swift
- The Weeknd
- Drake
- Billie Eilish
- Kendrick Lamar
- Bruno Mars
- Ariana Grande
- Arijit Singh
- Fuerza Regida
Najczęściej słuchane utwory na świecie w 2025:
- Lady Gaga, Bruno Mars – Die With A Smile
- Billie Eilish – BIRDS OF A FEATHER
- ROSÉ, Bruno Mars – APT
- Alex Warren – Ordinary
- Bad Bunny – DtMF
- sombr – back to friends
- HUNTR/X, EJAE, AUDREY NUNA, REI AMI, KPop Demon Hunters Cast – Golden
- Kendrick Lamar, SZA – luther (with sza)
- Gracie Abrams – That’s So True
- Billie Eilish – WILDFLOWER
Jak sprawdzić Spotify Wrapped 2025?
Sprawdź swoje muzyczne podsumowanie roku! Wystarczy zalogować się do aplikacji lub odwiedzić stronę www.spotify.com/pl/wrapped/.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuMerghani i Bandura zatrzymani? Prokuratura wydała komunikat
-
News1 dzień temuJongmen wyszedł na wolność. Przywitał go Malik Montana
-
News3 dni temuDetektyw, który znalazł Grande: „Wynajęła mnie kobieta”
-
News12 godzin temuDlaczego Jongmen wyszedł tak szybko na wolność? Dwa scenariusze
-
News1 dzień temuQuebonafide: o zakończeniu kariery, błędach, nowej misji i ojcostwie
-
News4 dni temuTede komentuje nowe dissy Mesa. Czy odpowie?
-
News3 dni temuIzabelka, żona Bonsona z osobistym wyznaniem, które usunęła
-
News20 godzin temuSentino i Trueman wyszli z ofertą dla Quebonafide