Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Pokahontaz „REset”

Materiał nawiązujący do korzeni i wyprodukowany na samplach. 

Opublikowany

 

Wielu zdziwi się, dlaczego chłopaki obrali taką drogę i zaliczyli reset nie tylko w nazwie albumu, ale i pod względem muzycznym. Przecież z marketingowego punktu widzenia, gdzie w obecnych czasach króluje trap i newschool jest to po prostu strzał w kolano. Trzeba jednak pamiętać, że do najmłodszych już nie należą i nie jest to oczywiście zarzut. Po prostu doświadczenie życiowe nie pozwala im na siłę robić czegoś, czego nie czują. Poza tym pozycję na scenie mają ugruntowaną i nie muszą walczyć o nowych słuchaczy, a po prostu zadbać o tych, którzy są z nimi od lat. Nie jest zaskoczeniem, że poczuli potrzebę nagrania płyty którą wracją do korzeni, skoro pionierskość ich stylu spowszechniała i przeistoczyła się w coś naturalnego dla sceny. Co więcej, treści serwowane przez duet stały się nieadekwatne i nieinteresujące dla nowego pokolenia słuchaczy.

 

Dokładną odpowiedź, dlaczego tak się stało znajdziemy na poprzednim albumie. Z perspektywy czasu nie był to kamień milowy w ich twórczości, aczkolwiek jednak coś go wyróżniało – Habitat. Numer paradoksalnie nie pasujący stylistycznie do całości został bardzo dobrze przyjęty i zyskał dużą popularność. Nie dziwi fakt, że postanowili sprawdzić się w tej konwencji na większą skalę. Poza tym, średnia wieku ich słuchaczy odbiega od standardowej i stworzenie albumu w klasycznych standardach, które w pewnym sensie mają charakter nostalgiczny, spowodują, że Ci chętniej po niego sięgną.

 

Czym byłby ten album, bez udziału klasyków z gatunku samplowanych podkładów. Wybór White House’ów okazał się strzałem w dziesiątkę, gdyż chemia na linii producent-raper jest wyczuwalna i wszystko gra i piszczy tak jak należy. Już na samym początku albumu wjeżdża bit buldożer, na którym Fukus buńczucznie rapuje, dwuznaczne wersy, że czuje się jak debiutant, przez co śmiało można stwierdzić, że zajawka na rap jest tak samo mocna jak kilkanaście lat temu. Mamy tutaj przekrój różnych numerów, również na spokojniejszych bitach skłaniających do refleksji.

 

Forma i zabawa słowem – mamy tutaj to wszystko. Na plus na pewno numer „Krzyżówka”, gdzie fani dostali małą łamigłówkę do rozwiązania. Od strony technicznej na pierwszy rzut oka nie ma nic do zarzucenia, aczkolwiek z każdym kolejnym odsłuchem, kiedy to bardziej człowiek skupia się na szczegółach, nie jest już tak kolorowo. Fajnie, że mamy tu nagromadzenie rymów, wersy składane są poprawnie, ale brakuje tu tego czegoś. Techniczny słuchacz od razu zauważy, że patenty są ograniczone do rymowania na jedną końcówkę. W pewnych momentach Rahim jest przewidywalny, a Fokus gubi się w zalewie słów przez siebie wypowiadanych, z czego wychodzi niezła papka.

 

REset jest albumem poprawnym, rzemieślniczym, który stawia na treści, ale brakuje tu czegoś, co mogłoby go umieścić wysoko w rankingu klasyków opartych na takiej konwencji. Mamy tu dużo refleksji, która stoi w opozycji do dzisiejszych mainstreamowych treści, jednak jest to za mało do odniesienia komercyjnego sukcesu na skalę czołówki sceny. Na pewno płyta ta nie przysporzy duetowi nowych fanów, gdyż mamy tu sinusoidę, która w pewnym momencie wznosi ich na wyżyny, gdzie nagle kilka słabszych wersów sprawia, że słuchacz zostaje wbity w ziemię. Niemniej jednak, album przypadnie do gustu oddanym słuchaczom jak i tym, którzy w rapie potrzebują odpoczynku od newschool’owej formy. Oceniając duet na poziomie umiejętności swoich rówieśników na pewno znajdują się w czołówce i trzymają poziom, który inni utracili. Inaczej się mają sprawy, gdy pod uwagę weźmiemy tych, którzy obecnie rozdają karty w biznesie. Ocena: 6.5/10

No review found! Insert a valid review ID.

11 komentarzy
11 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Inline Feedbacks
View all comments
Anekk
4 lat temu

Ja podziwiam chlopaków, że tak długo się trzymają razem i dalej chce im się wspólnie, przecież oni większość płyt zrobili wspolnie xd mnie się ich płyty podobają i strasznie cieszę się, żd wrócili do tradycyjnych bitów, Habitat jest wyjebany w kosmos !!! I chyba to ich zachęciło do zrobienia kolejnej plytki. Ich koncerty ogień i bardzo pozytywnie i zabawnie

rejoner
4 lat temu

nikt nie będzie czarował jak wy sami będziecie
wierzyć bajkopisarzem i dawać im za to hajs
głupota to biec za czyimś królikiem zamiast swoim własnym być

kkkkkkl
4 lat temu

MOJA RECENZJA:

CHUJOWE

WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU!

Babulec
4 lat temu

Spoko recka, jebać tego dałna który to pisał i razem z rodziną jego kładziemy mu CHUJA NA GRÓB.
Płyta spoko, bity props, Fok na propsie, Rah słabawo, kawałek z K44 sztajgens.
Ale co by nie było, kto uważa lepiej temu jw, chuj na grób.
PS Drugi raz tutaj nie wejdę, więc w dupę wsadźcie sobie mierne riposty.

Białas łakałaka
4 lat temu

te recenzje na glamrapie są naprawdę bardzo chujowe, pisza je chyba jacyś piętnastolaktowie, co mają tróje zpolaka.

Białas łakałaka
4 lat temu

nie no kurwa nie mogę, co za zjebana recenzje, chodzi mi tylko o treść, ps tu 6.5 a jakiś ocochodzi 9 haha co za zjeby umysłowe…

Białas łakałaka
4 lat temu

musze jezcze raz- NAJCHUJOWSZA RECENZJA JAKA W ZYCIU CZYTAŁEM, CO ZA GRAFOMANIA JEBAN, ZAJEBAŁBYM CI W RYJ TAK WKURWIA!

cyyctxtxrz
4 lat temu

W sumie to wielkim fanem Pfk nie byłem ale wydaje mi się ze DJ Bambus tez członkiem tej ekipy wiec tutaj mamy chyba połowę Pfk a nie 2/3

beja
4 lat temu

a dwie poprzednie plyty to kurwa co to bylo? nagrane na disco podkladach? czy kurwa dojebanych dubstepach

co za downy, jebac recenzentow

Pr.....
4 lat temu

……

Narkopop
4 lat temu

KURWA CO WY SIĘ DZIWICIĘ JAK CAŁĄ REDAKCJĘ GLAMRAPU TWORZĄ 14-16 LETNI CHŁOPCY PRZED LICEUM.
NA TYM SKURWIAŁYM GOWNORAPSERWISIE TO JUŻ KOMENTARZE, MIMO ŻE RACZEJ KRYTYCZNIE PODCHODZĄ DO WSZYSTKIEGO MAJĄ WIEKSZY POZIOM MERYTORYCZNY OD TYCH UPOŚLEDZONYCH RECENZJI CZY NEWSÓW Z DUPY. PRZEMILCZEĆ JUZ ZE CO 3 NEWS NA GŁÓWNEJ TO TYTUŁ JAKBY ŻYWCEM ZACZERPNIĘTY Z PUDELKA CZY KURWA KOZACZKA. TFU

Popularne