Sprawdź nas też tutaj

News

Popek i Pomidor chcą powrotu Firmy. Bosski komentuje

W przyszłym roku skład będzie obchodzić 20-lecie.

Opublikowany

 

Bosski Roman i Pomidor (zdjęcie z marca 2019 roku)

Po wyjściu z więzienia i powrocie do Polski Pomidor nawiązał szerszą współpracę z Popkiem. Obaj panowie zaprezentowali w tym tygodniu wspólny numer „Wychowani przez rap”. Teraz zadeklarowali również, że chcą aby Firma wróciła w całym składzie.

Cała Firma przy jednym stole?

Popek przyznaje, że chciałby powrotu Firmy na scenę i wierzy, że do tego dojdzie. – Jeżeli wszyscy by do tego dorośli, to by było super. I ja bym sobie dla takiego projektu chętnie wypruł flaki. Z całą przyjemnością. Może kiedyś Kali, ja, Pomidor i reszta usiądziemy przy jednym stole i nagramy przynajmniej jeden kawałek, żeby przypomnieć naszym starym fanom jak to było – mówi w rozmowie z Arturem Rawiczem dla CGM-u Popek.

Bosski: „Na mnie można liczyć”

Kilka tygodni temu mogliśmy zauważyć ocieplenie stounków na linii Bosski – Kali. Panowie zdecydowali się usunąć dissy na siebie sprzed lat ze swoich kanałów. Jak raper zapatruje się na wznowienie działalności krakowskiego składu? – W przyszłym roku Firma będzie obchodzić 20-lecie istnienia i byłoby to fenomenalne, gdyby z tej okazji fani dostali prezent w postaci albumu w pełnym składzie. Na mnie można liczyć i będę trzymać kciuki, żeby się udało. Wszystko przed nami – powiedział raper w rozmowie z CGM-em.

Co na to Kali?

O powrocie Firmy mówi się od lat. W ubiegłym roku pojawiły się pierwsze sygnały ze strony Popka i Pomidora dotyczące wskrzeszenia składu. Kali odniósł się do nich raczej chłodno. – Jeśli uznają, że nagrany album w czwórkę, a nie w piątkę, jest albumem Firmy, to niech nagrywają – mówił. – Dla mnie Firma się skończyła w momencie, kiedy byliśmy pięcioosobowym składem. Wydawaliśmy wtedy jako Firma KRK, aby jakkolwiek odciąć się od nazwy Firma. Według mnie błędem było, że Bosski z Tadkiem na siłę chcieli tę Firmę ciągnąć dalej. Trzeba było zostawić to tak, jak było i żeby więcej słowo Firma w przyszłości nie było obiektem rozmów, dyskusji itd. Mogą wydać coś o nazwie Firma, ale Firma to nie będzie, jak dla mnie – tłumaczył w 2018 roku.

Pomidor z Matheo i Wac Toja

Ewentualny powrót Firmy byłby na pewno ciekawym zjawiskiem, ale to byłby raczej dodatek do solowej twórczości wszystkich członków składu. Tadek, Kali i Bosski od wielu lat wydają solowe materiały. Podobnie Popek, który nagrywa obecnie płytę disco-dance oraz Pomidor. Ten ostatni był widziany niedawno w towarzystwie Matheo i Wac Toja. Prawdopodobnie możemy się spodziewać wspólnej muzyki od tej trójki. – Coś nowego – skomentował poniższe zdjęcie Pomidor.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Pierwszy polski rapowy klip zdobył 200 mln wyświetleń

Przebicie tej bariery zajęło 7 lat.

Opublikowany

 

Przez

tymek

Polski rap właśnie zapisał kolejny historyczny moment. „Język ciała” Tymka przebił barierę 200 milionów wyświetleń na YouTube, zostając pierwszym rapowym klipem z Polski z takim wynikiem.

Tymek ma 200 mln

Utwór Tymka od lat jest jednym z największych viralowych hitów na polskim YouTube, a teraz oficjalnie wskoczył na absolutny szczyt. Klip do „Język ciała” potrzebował 7 lat i 5 miesięcy, żeby dobić do magicznych 200 milionów odsłon. W numerze gościnnie udziela się Big Scythe, a za produkcję odpowiada C0PIK.

Raper na razie nie skomentował tego osiągnięcia.

Pierwsze 100 mln dla Grubsona

Wcześniej ważny moment dla sceny miał miejsce w 2019 roku, gdy teledysk „Na szczycie” Grubsona jako pierwszy w historii polskiego rapu przekroczył 100 milionów wyświetleń na YouTube.

Kizo czeka w kolejce

Teraz scena patrzy na kolejny potencjalny rekord. Do klubu 200 milionów może wkrótce dołączyć Kizo z numerem „Disney”, który w tej chwili ma już około 191 milionów wyświetleń. Jeśli tempo się utrzyma, wyrównanie rekordu Tymka to kwestia czasu.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

J. Cole zdradza, które kawałki z „The Fall-Off” siedzą mu teraz najmocniej

Raper przyznał, że złamał swoja zasadę i po premierze płyty… wciąż jej słucha.

Opublikowany

 

j cole

J. Cole zdradził, które utwory z „The Fall-Off” są na repeat-value najczęściej od premiery albumu. Raper przyznał, że w tym przypadku złamał swoją zasadę i słucha płyty niemal bez przerwy.

J. Cole należy do tych raperów, którzy zazwyczaj po wydaniu albumu robią sobie przerwę od własnej muzyki. Kiedy projekt trafia już do słuchaczy, raper zwykle jest tak zmęczony całym procesem, że nie ma ochoty wracać do materiału.

W nowym wpisie na swoim blogu „Algorithm” przyznał jednak, że przy „The Fall-Off” sprawy potoczyły się inaczej. Sam przyznaje, że tym razem złamał własną zasadę i regularnie wraca do świeżo wypuszczonego materiału.

– Zwykle wypuszczam projekt i jestem tak zmęczony pracą nad nim, że nie mam ochoty go słuchać, kiedy już się ukaże. Tym razem jest inaczej – napisał i wskazał swoich faworytów z projektu. – Obecnie moimi ulubionymi kawałkami są 'The Let Out’… 'Poor Thang’ i 'I love her again’.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Czy to koniec beefu i Future pojawi się na płycie „Iceman” Drake’a? „Może tak być”

Wokół premiery nowej płyty rapera z Toronto robi się coraz ciekawiej.

Opublikowany

 

future drake

Drake przygotowuje się do premiery albumu „Iceman”, a w sieci coraz głośniej mówi się o możliwym udziale na płycie Future’a.

Choć od wielkiego rapowego starcia z 2024 roku minęło już trochę czasu, jego echo nadal odbija się w branży. Najmocniej odczuwa to teraz Drake, który szykuje premierę swojego nowego projektu. Wraz z kolejnymi plotkami o płycie pojawił się temat, który jeszcze niedawno wydawał się kompletnie nierealny – udział Future’a na albumie.

Spekulacje podkręciła rozmowa w najnowszym odcinku podcastu Rory & Mal. Rory wprost zapytał Mala, czy według jego informacji Future faktycznie może pojawić się na płycie Drake’a.

– Może tak być. Informacje, które mam o tym albumie są takie: powstają różne pomysły. Część jest w trakcie, a niektóre zostały odrzucone. To po prostu fakt. Album jest cały czas rozwijany i tylko tyle mogę powiedzieć.

Jednocześnie Mal jasno zaznaczył, że nie ma potwierdzenia, czy raperzy faktycznie zakopali topór wojenny.

– Nie wiem, czy pogodzili się po beefie. Ale nie wydaje mi się to czymś niemożliwym. Muzyka jest zdecydowanie lepsza, kiedy ci goście są w dobrych relacjach.

Te słowa wystarczyły, żeby wśród fanów od razu pojawiły się kolejne teorie. Drake i Future przez lata tworzyli jeden z najmocniejszych duetów w mainstreamowym rapie, więc wizja ponownej współpracy na „Icemanie” elektryzuje scenę.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Partnerka Księcia Kapoty z Ukrainy naubliżała widzom na streamie

Książe Kapota, podobnie jak Popek pojawił się na streamie u Adriana Ciosa.

Opublikowany

 

ksiaze kapota

Książę Kapota zniknął ostatnio z radarów rapowo-discopolowych, ale przynajmniej w najbliższej przyszłości będzie o nim głośniej. Wszystko za sprawą zachowania jego partnerki, która wywołała skandal podczas transmisji na kanale Adriana Ciosa.

Czy nadwiślańscy raperzy coraz częściej szukają miłości z wybrankami, które są cudzoziemkami? Do takich wniosków można dojść obserwując ostatnie poczynania np. Mesa, który niedawno umówił się z amerykańską modelką, a teraz dowiedzieliśmy się, że podobny pomysł na miłość wcielił w życie Kapota.

Kapota przypomniał o swoim istnieniu na streamie Adriana Ciosa, gdzie pokazał się z partnerką o wyraźnie słyszalnym wschodnim akcencie. Jego miłość wybrała dość dziwny sposób na promocję i postanowiła przedstawić się przed widzami w rynsztokowy sposób.

– J***ć was k***y polskie – wypaliła w pewnej chwili, prezentując prezent, jaki dostała od Kapoty.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Rolnicy z Teksasu chwycili za broń, bo Kanye West zrobił im pokaz dronów, promując płytę „Bully”

Raper przestraszył farmerów. „Co tu się k***a dzieje?”

Opublikowany

 

kanye west

Kanye West rozpoczął widowiskową promocję albumu „Bully”, organizując pokaz dronów na niebie. Akcja wystraszyła rolników z Teksasu, którzy myśleli, że nad ich farmą dzieje się coś poważnego.

Kanye West od lat pokazuje, że jeśli chodzi o promocję muzyki, nie uznaje półśrodków. Internetowe prowokacje, dziwne akcje marketingowe czy widowiska na żywo – Ye lubi robić wokół siebie szum i wygląda na to, że przy okazji albumu „Bully” znów idzie na całość.

W sieci pojawiło się nagranie z ogromnego pokazu dronów, który raper z Chicago wykorzystał do promocji nadchodzącego projektu. Setki maszyn ułożyły się na nocnym niebie w napis „Bully”, dając jasny sygnał fanom, że premiera płyty zbliża się wielkimi krokami.

Cała akcja rozegrała się w pobliżu miejscowości Grand Saline w Teksasie. Tamtejsi rolnicy zobaczyli na niebie dziwne światła i – delikatnie mówiąc – mocno się zaniepokoili.

Na filmie widać, jak mieszkańcy farmy wychodzą na zewnątrz, obserwują dziwną formację dronów i zaczynają przygotowywać się na najgorsze, a jeden z mężczyzn trzyma w rękach strzelbę.

Gdy drony ułożyły się już wyraźnie w napis „Bully”, ktoś zapytał: „Kto to do diabła jest Bully?!”

Na nagraniu pojawia się też kobieta, która żartuje, że na terenie pastwiska faktycznie znajdują się byki, co tylko dodaje całej sytuacji absurdalnego klimatu.

Część osób uważa, że to film wygenerowany przez AI, ale zostało to zdementowane przez wytwórnię współpracującą z raperem. Akcja faktycznie się wydarzyła.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: