Sprawdź nas też tutaj

News

Rapowy kawałek Korwina-Mikke – prokuratura podjęła decyzję

Kluczowa okazała się ekspertyza specjalistki od językoznawstwa.

Opublikowany

 

janusz korwin mikke

Prokuratura zakończyła postępowanie dotyczące rapowego nagrania Janusza Korwin-Mikkego z czasów #Hot16Challenge2. Śledczy uznali, że jego wersy nie stanowią przestępstwa, a kluczowe okazały się opinie biegłej oraz reakcje internautów.

Po czterech latach od publikacji swojej szesnastki Janusz Korwin-Mikke może odetchnąć. 21 października śledczy zakończyli postępowanie, uznając, że jego występ z 2020 roku nie spełnia przesłanek przestępstwa. Postępowanie dotyczyło fragmentów, w których polityk groził „obcięciem jaj” oraz „wieszaniem socjalistów zamiast liści”.

Hot16Challenge2 i polityczny kontekst

Nagranie powstało podczas akcji #Hot16Challenge2 – inicjatywy Solara, która po wybuchu pandemii szybko przerodziła się w masową zbiórkę na walkę z COVID-19. W zabawę włączyli się również politycy, w tym walczący wówczas o reelekcję prezydent Andrzej Duda ze swoim szeroko komentowanym „ostrym cieniem mgły”.

Korwin-Mikke, wtedy poseł Konfederacji, rapował m.in.:

„Jestem straszny Korwin-Mikke, co się wpieprzył w politykę, by rzecz zrobić oczywistą, stawić czoła socjalistom. Po wsadzeniu już za kraty ostatniego demokraty socjalistów poszatkuję, bo to są zwyczajne szmaty”.

Zawiadomienie do prokuratury

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych uznał, że polityk przekroczył granice dopuszczalnej ekspresji i w 2020 roku zgłosił sprawę organom ścigania. Według organizacji Korwin-Mikke miał „publicznie nawoływać do nienawiści do grupy osób z powodu ich przynależności politycznej, jak też grozić użyciem przemocy oraz śmiercią grupie osób o socjalistycznych poglądach”. Fundacja zwróciła również uwagę na to, że podczas nagrania trzymał w ręku maczetę.

Biegła: rap rządzi się innymi prawami

Według prokuratury kluczowa okazała się ekspertyza specjalistki od językoznawstwa i komunikacji społecznej. Biegła wskazała, że analizowany utwór powstał w stylistyce rapowej, gdzie wulgarne czy skrajnie ostre sformułowania są elementem konwencji. Podkreśliła również, że w tego typu twórczości krytyka polityczna oraz społeczne przerysowanie są zabiegami powszechnymi.

Odbiór społeczny jako argument śledczych

Z decyzji o umorzeniu wynika, że prokuratura powołała się także na reakcje internautów. Według śledczych przeważająca część odbiorców potraktowała nagranie jako żartobliwe i przesadzone – nie jako rzeczywiste nawoływanie do przemocy. Jako potwierdzenie cytowano komentarze z YouTube, m.in.: „dobre i prawdziwe, internet nie zapomni”, „lipiec 2021, a ja dalej jestem wiernym fanem gangsta rapu Korwina”, „on jest za…sty”, czy „polecam rano, w dzień i wieczorem, dobre rapsy”.

W efekcie prokuratura uznała, że „przedmiotowe zachowania nie wyczerpały znamion przestępstwa”, a materiał nie został przez widzów odebrany jako zachęta do realnych działań.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Biały Dom użył kawałka Lil Wayne’a do promocji ataku na Iran

Raper w przeszłości popierał Donalda Trumpa, ale ostatnio trochę się z tego wycofuje.

Opublikowany

 

lil wayne donald trump

Nagranie opublikowane na oficjalnym TikToku Białego Domu wywołało spore oburzenie. W tle materiału pokazującego amerykańskie uderzenia rakietowe na Iran wykorzystano utwór „Fireman” Lil Wayne’a.

Kontrowersyjny TikTok Białego Domu

Lil Wayne to jedna z największych postaci w historii rapu. Jego muzyka od lat krąży po klubach, playlistach i social mediach – ale tym razem trafiła w miejsce, którego wielu fanów się nie spodziewało.

Na oficjalnym koncie Białego Domu na TikToku pojawiło się nagranie przedstawiające momenty amerykańskich uderzeń rakietowych na Iran w trakcie trwającego konfliktu. Jako ścieżkę dźwiękową wybrano kultowy numer Wayne’a „Fireman”.

W opisie wideo pojawił się krótki komentarz: „Coming in hot”.

Materiał szybko zaczął krążyć po sieci, m.in. dzięki profilowi No Jumper na Instagramie.

Internet podzielony

Część osób ostro krytykuje wykorzystanie muzyki rapowej do promowania działań militarnych USA wobec Iranu. Inni natomiast przyjęli nagranie z entuzjazmem i potraktowali je jak symbol amerykańskiej siły.

W przypadku Lil Wayne’a dla wielu osób nie był to jednak wielki szok. Raper już wcześniej wzbudzał spore kontrowersje swoimi politycznymi decyzjami.

Poparcie dla Trumpa

W 2020 roku Lil Wayne otwarcie poparł Donalda Trumpa. W sieci pojawiło się wówczas zdjęcie z ich spotkania. Niedługo później Trump ułaskawił rapera w sprawie dotyczącej broni palnej. Wielu fanów do dziś uważa, że właśnie o to chodziło w całej politycznej układance.

Wayne dystansuje się od polityki

W niedawnym wywiadzie dla Rolling Stone raper bagatelizował temat swojego poparcia dla Trumpa i odpowiedział na zarzuty, że jest fanem Trumpa.

– Nie czuję tak tego i mam to gdzieś. Powiedz im wszystkim, że mam dużego kut*asa.

Czy Wayne wiedział o użyciu jego utworu?

Na razie nie wiadomo, czy wykorzystanie „Fireman” w wideo Białego Domu było uzgodnione z raperem. W ostatnich latach wielu muzyków publicznie krytykowało polityków za używanie ich utworów bez zgody.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Bonus RPK zaprezentował duże graffiti Ciemnej Strefy

„Z pokolenia na pokolenie Hip Hop”.

Opublikowany

 

Bonus RPK przeżywa w ostatnich miesiącach najbardziej burzliwy okres w karierze. Jednak wiemy na pewno, że negatywny feedback słuchaczy po beefie z Grande nie zniechęcił go krzewienia rapowej pasji.

Bonus RPK prawdopodobnie nie tak wyobrażał sobie odbiór w sieci po zaangażowaniu w beef z Grande Connection. Mimo iż Bony użył tam kilku ciężkich argumentów, z nakręceniem teledysku pod miejscem, gdzie miał mieszkać Grande włącznie, to jednak nie przekonało to lwiej części komentujących, którzy w konflikcie trzymają stronę youtubera. Można traktować to jako swego rodzaju wyznacznik, że uliczny rap swój prime ma już raczej za sobą, a argumenty w stylu „je**nia 60-tek” nie trafiają w serca słuchaczy z taką siłą, jak chociażby kilka lat temu.

Jednak Bonus przeszedł już w życiu tyle, że trudno zakładać, żeby rozczarowujący odbiór w starciu z Grande miałby go złamać. Dowodem na to jest inwestycja w rapowy wrzut sporych rozmiarów, na którym pojawiają się ksywki reprezentantów Ciemnej Strefy.

„Z pokolenia na pokolenie Hip Hop” – brzmi motto projektu, na którego odsłonięciu obok Bonusa pojawił się też m.in. Dudek P56.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Tede czuje się urażony wersami Sentino? Raper wyjaśnił, kiedy zacznie się obawiać

Sentino zdissował Bedoesa i wymienił też ksywkę TDF-a.

Opublikowany

 

tede sentino diss

W kawałku „Tach tach” Sentino wymierzył kilka wersów w Bedoesa, wspominając też o ksywce Tedego. Czy warszawski raper czuje się tym urażony i uznaje to jako zaczepkę?

Sentino z wersami o Tede

Sentino wspomniał o TDF-ie w tej samej zwrotce, w której dissuje Bedoesa. Jest on jednak umiejscowiony w kontekście waluty PLNY – z którą jest od lat kojarzony m.in. dzięki swojej twórczości oraz jako właściciel marki PLNY Tekstylia, która już nie istnieje.

„Bedoes to gruby leszcz, co krzyczy na beatach. I się pruje jak Bambo płaci mi dychę za fеat’a. Euro, żadne PLNY – to zostawmy Tede. Jеdno słowo – zrobię wieprzowy szaszłyk z ciebie” – nawinął Tatuażyk.

Czy Tede jest obrażony?

Podczas czwartkowego streamu, Tede otrzymał pytanie od jednego z widzów, czy czuje się urażony wersami Sebastiana.

– Jak mam traktować to jako zaczepkę. Tam są „Euro, PLNY” to jaka to zaczepka. To dla mnie nobilitacja, że jestem kojarzony z polską walutą. Tak bardzo wymienialną i stabilną, dzięki naszemu prezesowi Glapińskiemu, posiadaczowi wielkiej ilości złota dla nas – odparł TDF.

– Zupełnie nie czuję się urażony. Poza tym bycie zdissowanym przez Sentino – wiecie jak to jest, może się okazać, że to wcale tak nie miało być – wiesz – przyjaciele – dodał raper, nawiązując do dissu Sentino na Bedoesa w tym samym kawałku i jego późniejszym tłumaczeniom, że jeżeli takie wersy padają na płycie o tytule „Zabójstwo liryczne”, to nie należy ich odbierać jako obelg, tylko właśnie nobilitację, że zostało się zaczepionym.

Tede ujawnił, kiedy zacznie się obawiać Sentino

Warszawski raper żartobliwie powiedział, kiedy zacznie się obawiać linijek Sentino i będzie je mógł traktować jako prawdziwy atak.

– Przyjmijmy, że jeżeli zdissuje mnie Sebastian, Alvarez i Sebastian w jednym, to wtedy można się zacząć obawiać – przyznał.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Nie żyje Lord Sear – bliski współpracownik Eminema. Raper i scena hip-hopowa żegnają legendę Shade 45

„Pomagał kształtować kulturę na każdym poziomie”.

Opublikowany

 

eminem lord sear

Świat hip-hopu stracił jedną ze swoich charakterystycznych postaci. Lord Sear, raper i wieloletni głos radia Shade 45, zmarł w wieku 53 lat, a hołd oddają mu Eminem i dziesiątki artystów sceny rapowej.

Hip-hop stracił ważny głos

Informacja o śmierci Lorda Seara pojawiła się wczoraj. – Z ciężkim sercem informujemy o odejściu Lorda Seara. Był kimś więcej niż tylko głosem w radiu – był siłą, przyjacielem i rodziną dla wielu z nas.”

Od undergroundu do Shade 45

Lord Sear działał w kulturze hip-hop od dekad i był jedną z tych postaci, które budowały ją od środka – bez wielkiego mainstreamowego błysku, ale z ogromnym wpływem.

W komunikacie przypomniano jego drogę w kulturze.

– Dziedzictwo Lorda Seara w hip-hopie jest ogromne. Dumny członek rodziny CM, po raz pierwszy zaznaczył swoją obecność u boku rapera Kuriousa, a później trafił do legendarnego programu Stretch and Bobbito.

Lord Sear
Lord Sear

Na tym jednak się nie skończyło. Sear pojawił się również na trasie Anger Management Tour z Eminemem, a później przez ponad dwie dekady był jedną z twarzy radia Shade 45.

– Przez ponad 20 lat był fundamentem rodziny Shade 45 – pomagał kształtować kulturę na każdym poziomie.

Eminem wspomina Lorda Seara

Na wieść o śmierci Seara zareagował także Eminem, który znał go od lat i wielokrotnie współpracował z nim przy projektach radiowych.

– Sear był jedną z najlepszych osób, z jakimi można było przebywać. Nigdy nie zapomnę, jak rozśmieszał mnie podczas naszej wspólnej trasy. Nasz czas w @shade45 to były jedne z moich ulubionych wywiadów. Sprawiał, że świat był lepszym miejscem i naprawdę będzie mi go brakować. Spoczywaj w pokoju Lil Trey aka @LordSear.

Środowisko rapowe oddaje hołd

Po publikacji informacji o śmierci radiowca media społecznościowe momentalnie zapełniły się wpisami od artystów i fanów.

Wśród osób, które pożegnały Lorda Seara, znalazł się także Peter Rosenberg.

– Spoczywaj w pokoju Lord Sear. Ten człowiek w każdym calu uosabiał hip-hop. Przez ostatnie lata próbowałem zaprosić go do programu Juan Ep. Bardzo żałuję, że nigdy nie odbyliśmy tej rozmowy. Dziękuję za wszystko, co dałeś kulturze. Nie zostaniesz zapomniany.

Hołd złożyli również m.in. De La Soul, Killer Mike, Angela Yee, Skyzoo oraz DJ Evil Dee.

Przyczyna śmierci wciąż nieznana

Na ten moment nie ujawniono oficjalnej przyczyny śmierci Lorda Seara. Jedno jest jednak pewne – jego wpływ na kulturę hip-hop pozostanie na długo w pamięci sceny.

Jak napisano w oficjalnym pożegnaniu: „Kultura nigdy o tobie nie zapomni.”


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Zainteresowanie płytą Gibbsa było tak duże, że jego „sklep spłonął”

Raper zrobił błąd odpalając preorder czasowy?

Opublikowany

 

Przez

gibbs

Gibbs ruszył z roll outem nowej płyty „Zrobiłem to dla siebie” – wypuścił singiel i uruchomił preorder, który musi wystartować jeszcze raz.

Gibbs ruszył z „ZTDS”

„Zrobiłem to dla siebie” to nowa płyta Gibbsa, która jest stricte rapowa i ma być inna niż poprzednie jego krążki. Wydawnictwo ma zawierać 11 kawałków i dwie gościnne zwrotki.

Pierwszym singlem jest tytułowe „Zrobiłem to dla siebie”. Dodatkowo raper poinformował, że w tym roku rusza z koncertami.

Gibbs: „Sklep spłonął”

Limitowany preorder ruszył na stronie zrobilemtodlasiebie.pl i miał trwać dobę lub do wyczerpania zapasów. Został zapowiedziany jako limitowany i kosztował 20 zł. Jak to zwykle dzieje się w takich sytuacjach, serwery nie wytrzymały i raper jest zmuszony wystartować z przedsprzedażą jeszcze raz, ale już na nowej infrastrukturze, żeby unieść napór fanów.

– Dobra słuchajcie, (nie)stety przez wasze zaangażowanie nasz sklep spłonął i nie da się tego ugasić. Przenosimy start preorderu na jutro – godzinę 16:00. Na lepszych serwerach aby sprostać waszemu zainteresowaniu. Dzięki za taki odbiór, jesteście szaleni fest – powiadomił raper.

gibbs nowa płyta zdts


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: