Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Rich The Kid, Famous Dex & Jay Critch „Rich Forever 4” – recenzja

Bogaty tytuł, lecz treść uboga.

Opublikowany

 

Rich The Kid powrócił z najnowszą odsłoną inicjatywy „Rich Forever”, która została stworzona przez samego szefa labelu Rich Forever Music wraz z Famous Dexem i Jayem Critchem. Czwarta część „bogatej” serii ujrzała światło dzienne cztery miesiące po premierze bardzo udanej płyty rapera z Queens zatytułowanej „The World Is Yours 2”, na której znalazły się takie hity jak „Fall Threw” z Young Thugiem, „Two Cups” z Offsetem i Big Seanem czy choćby „Woah” z Ty Dolla $ignem. Na „Rich Forever 4” również usłyszeć można sporą grupę zaproszonych gości, którzy wspomagają Rich The Kida i jego towarzyszy w dźwignięciu nowej części projektu reklamującego wytwórnię Rich Forever Music.

„Rich Forever 4” składa się z 12 typowych trapowych numerów, na których usłyszeć można aż 7 gościnek – oprócz samych gospodarzy krążka w utworach napotkać można także wersy rapowego trio 83 Babies, czyli raperów o pseudonimach Setitoff83, Lil Tony oraz Yung Boss Tevo („Drip Layer”, „So Nasty”, „Chanel Frames”, „Get The Bag”, „Tell Me”, „Numbers”), Darolda „A$AP Ferg” Fergusona („Flex Up”), Bino („Chanel Frames”, „Get The Bag”), Airi („Tell Me”) oraz Tg3 Thr33 („Numbers”). Rich The Kid na swojej najnowszej płycie ściśle trzyma się swojej „hitowej” formuły, aby stworzyć krążek, który spodoba się jego fanom. Warto przywołać tu fragment wypowiedzi rapera dla portalu XXL, w którym to stwierdził: „Tworzę same hity. Nawet nie próbuję być liryczny czy jakkolwiek związany z tym [przekazowym] g*wnem. Po prostu tworzę dobrą muzykę.”

Jak doskonale widać na przykładzie zaprezentowanego powyżej cytatu, urodzony w Queens raper skupia się tylko i wyłącznie na stworzeniu muzycznego produktu, który ma cechować się imprezową formą pozbawioną jakiejkolwiek głębszej treści znaczeniowej. Na ubogą warstwę liryczną można więc nieco przymknąć oko, ponieważ płytki przekaz wynika z samego założenia podgatunkowego i z kontekstu twórczego samego autora. Niestety w tym przypadku nawet muzyczna treść nie broni się w wystarczający sposób — prezentacja możliwości członków RFM zamienia się w przykrą w słuchaniu antyreklamę całego labelu i nawet poszczególne plusy tego materiału nie są w stanie wyratować „Rich Forever 4” z otchłani muzycznej przeciętności.

„RF4” rozpoczyna się trackiem zatytułowanym „Rich Shit”, w którym Rich The Kid łączy siły z Famous Dexem. Duet opowiada o swojej drodze do wzbogacenia się, o radości z niej płynącej oraz o hejterach, z którymi raperzy muszą się na co dzień borykać. Bit stworzony przez NARQUI$E’a – pochodzącego z Chicago producenta muzycznego, jest zdecydowanie najlepszym elementem całego kawałka. Najgorzej zaprezetował się Dex, który miejscami rapował całkowicie nie do rytmu, przez co flow utworu zostaje w pełni zaburzone. Problemy z trafianiem w odpowiednie dźwięki obecne są także w innych utworach, więc można uznać to za dość poważną usterkę całego projektu. Utwory typu „Drip Layer” czy „So Nasty” są totalnie przeciętne, nie oferują nic ciekawego i po prostu potrafią znudzić. Z całej nijakości wyłonić można jednak parę pozytywów. Pierwszym z nich, z wyłączeniem wcześniej wspomnianego bitu do „Rich Shit”, jest kawałek „Tell Me”. Przyjemny w słuchaniu delikatny wokal Airi wprowadza miłą atmosferę i zdecydowanie „zmiękcza” odbiór ciężkich rapowanych zwrotek autorstwa Setitoff83. Dość przystępnym w odbiorze jest zamykający album kawałek „Numbers”, w którym dobitny rap bardzo dobrze łączy się z wyrazistym podkładem instrumentalnym autorstwa KHROAM’a.

„Rich Forever 4” jest mocno rozczarowującym hip-hopowym materiałem, któremu brakuje czegoś w rodzaju „impulsu” przyczyniającego się bezpośrednio do wyróżnienia tej płyty spośród grona innych krążków związanych z czysto rich life’ową tematyką. Sama ksywka Rich The Kida oraz pozostałych uczestniczących na trackach raperów niestety nie obroni jakości projektu mającego promować Rich Forever Music. Po całkiem udanej serii wydawniczej Kida przyszedł chwilowy przestój w jakości jego utworów. Miejmy nadzieję, że jest to tylko i wyłącznie wypadek przy pracy i że kolejne projekty będą już utrzymane na zdecydowanie wyższym poziomie.

Ocena płyty „Rich Forever 4” 4.7/10

4.7 Ocena redakcji
5.5 Ocena słuchaczy (1 głosy)
Teksty4
Bity6
Flow4
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

Tracklista:

  1. Rich Shit
  2. Drip Layer
  3. Party Bus
  4. Flex Up
  5. Broke As Shit
  6. So Nasty
  7. Speed Racing
  8. Chanel Frames
  9. Off the Lot
  10. Get The Bag & Go
  11. Tell Me
  12. Numbers
 
7 komentarzy

7
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
REAL TALK nie fake

Wiecie co raperzyny w kraju najlepiej potrafią ?
KRAŚĆ bo to kurwa jebane pety nieudaczne które muszą wchodzić wyżej czyimś kosztem
„jak nie nawiniesz to ukradną ci pomysł”- jak myślisz że to kurwa żart to możesz sie za chuja złapać bo tacy są właśnie wasi jebani idole
pierdole nieudaczne pizdeczki które muszą kraść i sie „inspirować” by sie nachapać

PRZYGANIAŁ PEJA GARNKOWI

za długie nie czytałem

MateuszBorek

Wara od Animków afrykańczycy!!!!!

Karol

Ja polecam przesłuchać rapera z podziemia o ksywie young blit.Fajnie nawija i ostatnio wstawił nową nutkę którą polecam przesłuchać.Mam nadzieję że zbierze więcej wyświetleń:https://www.youtube.com/watch?v=ahUMtO-z66Y

Odb

Richie The Peja, Famous Dixon & Jay Dick „Richie Forever 4 Ass” – recenzja

KAasd213

Tutaj macie Rapera Lepszego od Peji Palucha i Całej Polskiej Sceny Lepszy od The Game …..

Kubik Serce Klip dla wrażliwych duszyczek

https://www.youtube.com/watch?v=QnrJUCgmeAQ

https://www.youtube.com/watch?v=QnrJUCgmeAQ

https://www.youtube.com/watch?v=QnrJUCgmeAQ

https://www.youtube.com/watch?v=QnrJUCgmeAQ

JurnyStefan

Wypierdalaj z tym.To że ojciec regularnie Cię dotyka to nie znaczy że musisz spamować tym syfem.

Popularne