Sprawdź nas też tutaj

News

Syn Ghostface’a Killaha: „Jesteś martwy dla wszystkich swoich dzieci”

„Pozwoliłeś nam przez lata żyć bez światła i gazu”.

Opublikowany

 

Zagraniczne media podają, że Ghostface Killah ma siedmioro dzieci. Jednym z nich jest Infinite Coles. Wokalista R&B, który jest homoseksualistą, twierdzi, że jego ojciec jest dla niego „martwy”, podobnie jak dla reszty swoich dzieci, z którymi członek Wu-Tang Clanu nie utrzymuje żadnego kontaktu.

Ghostface’a Killah nie widział syna od 15 lat

Infinite Coles wydał w mediach społecznościowych rozległy wpis, w którym mówi o swoich relacjach z ojcem. – Nie odbyłem z tobą pełnej rozmowy ani nie widziałem cię od ponad 15 lat. Ani razu nie próbowałeś się ze mną skontaktować, żeby zobaczyć, jak się czuję lub jak sobie radzę. Mam wiadomości, które pokazują, że kontaktuję się z tobą i nie otrzymuję odpowiedzi przez ponad dekadę – zaczyna swój wpis mężczyzna.

„Masz w d*pie swoje dzieci”

– Pozwoliłeś nam przez lata żyć bez światła i gazu, żeby nie mieć z tobą żadnego kontaktu. Masz tyle pieniędzy, a pozwalasz na to, żeby wyreczali cię wujkowie. Przez prawie rok mieszkałem w schronisku podczas pandemii i ani razu nie skontaktowałeś się ze mną, żeby mi pomóc lub sprawdzić, czy w ogóle żyję. Twoja córka jest chora psychicznie, a ty nawet przyszedłeś zobaczyć czy wszystko u niej dobrze. Masz w d*pie swoje dzieci – czytamy dalej.

Raper nie utrzymuje kontaktu ze swoimi dziećmi

Coles wyjaśnia także, że jego ojciec wcale nie utrzymuje z nim kontaktu z powodu tego, że jest gejem, bo nie utrzymuje on kontaktu z żadnym ze swoich dzieci. – Nie mogę powiedzieć, że jesteś dla mnie martwy tylko dlatego, że jestem gejem, bo jesteś martwy dla wszystkich swoich dzieci. Dlaczego kochasz wszystkich poza swoimi dziećmi? – pyta mężczyzna.

Na koniec Coles wyjaśnił, że jego wpis ma na celu zwrócenie uwagi jego ojca. – Tato, potrzebujemy cię. Nie twoich pieniędzy, tylko twojego serca – zakończył.

 

News

Misje poboczne i goście Maty pierwszego dnia na Narodowym: Rodowicz, Skolim, Rubik

100 lat dla fanki, zabawni stewardzi i Szczęsny z fajką w ustach.

Opublikowany

 

mata
fot. Spotify

Za kilka godzin Mata drugi raz przejmie Narodowy, ale piątkowy koncert już sam w sobie był wydarzeniem, które spokojnie mogłoby robić za osobny rozdział tej historii. Na stadionie pojawili się goście z kompletnie różnych światów, a obok muzyki dostaliśmy też kilka scen, które internet będzie mielił jeszcze długo.

Pierwszy dzień koncertów Maty na Narodowym był czymś więcej niż tylko odhaczeniem wielkiego show. To był miks rapu, popu, piłki, celebryckich cameo i stadionowego chaosu, który idealnie pasuje do skali, w jakiej dziś działa Mata.

Goście Maty: duży rozstrzał

Na scenie i wokół wydarzenia przewinęli się m.in. Wyguś, White 2115, Roxie Węgiel, Anja Rubik, Maryla Rodowicz, LKS Tajfun, czyli piłkarska ekipa Matczaka, Skolim oraz Żabson. Rozstrzał absurdalny, ale właśnie w tym był cały vibe – od rapowego mainstreamu, przez popkulturę, aż po totalnie nieoczywiste strzały.

Misje poboczne: Quebonafide, Oki i ochroniarze

Największym stadionowym side questem został duet Quebonafide i Oki. Internet dostał “informację” o ich związku, oczywiście w formie żartu, ale pocałunek podczas kiss camu wydarzył się naprawdę. To jeden z tych momentów, które od razu zaczynają żyć własnym życiem.

Po koncercie Oki i Quebo przy wyjeździe ze stadionu zamienili z fanami kilka zdań, a Oskar zasugerował, że może pojawić się w sobotę na scenie Narodowego. Czy faktycznie tak się stanie dowiemy się za chwilę.

Były też mniejsze scenki, które zrobiły klimat. Ochroniarze żegnali ludzi pod bramkami tekstem: “Bez nas byście nie weszli”, co po całym koncercie brzmiało jak idealny stadionowy mem. Z kolei Mata po wszystkim wyszedł do fanów przed obiekt i zaśpiewał “Sto lat” jednej z fanek.

Do tego doszedł jeszcze moment z Okim, do którego jeden z fanów krzyczał z dolnych trybun, żeby nagrał z nim nutę. Oki miał się zgodzić, więc jeśli kiedyś gdzieś wypłynie numer z takim backstory, to jego geneza będzie naprawdę piękna.

Wojciech Szczęsny na telebimie przy numerze „Lloret de Mar” z fajką w ustach to też mem wysokich lotów.

Czytaj dalej

News

Tede robi 50. urodziny w królestwie emerytów – Ciechocinku

Pięć dekad na karku to nie byle co. Mamy też dwóch gości.

Opublikowany

 

Przez

tede

Tede wbija do Ciechocinka ze swoją 50-tką i szykuje imprezę, jakiej to uzdrowisko jeszcze nie widziało. Gościnnie O.S.T.R. i Wuwunio.

Wielkie Joł organizuje FAJF-OŁ – wydarzenie stworzone specjalnie z okazji 50. urodzin Tedego. Zamiast spokojnych dancingów dla kuracjuszy będzie głośny melanż, koncerty i klimat starej szkoły zmieszany z letnim vibem miasta.

Na scenie obok warszawskiej legendy pojawi się O.S.T.R., a także Wuwunio.

Sam pomysł organizacji takiej imprezy właśnie w Ciechocinku jest ciekawym zabiegiem ze strony TDF-a. Mało który raper zdecydowałby się świętować 50-tkę w stolicy kuracjuszy.

Czytaj dalej

News

Mata okłamał fanów – zero wyjaśnień o nowej dacie premiery płyty. Obraził się, bo nie wyprzedał Narodowego?

Kiedy raper ma was kompletnie w d****, a wy i tak pójdziecie na koncert.

Opublikowany

 

mata
fot. 33Mata / Instagram

Nowy krążek Maty „Mata2040” miał się ukazać tydzień przed koncertem na Narodowym. Jego premiera odbędzie się dopiero po całym wydarzeniu. Czy to kara za brak sold outu, do jakich przyzwyczaili nas Quebonafide i Taco Hemingway?

Raper nie dowiózł

W grudniu 2025 roku Mata informował o premierze nowej płyty takim wpisem: – Zapraszam was na finałowy koncert na PGE Narodowy 16 maja. Potwierdzam, że album ukaże się co najmniej tydzień przed wydarzeniem – ogłosił.

Jak wiemy, krążek nie ukazał się ani tydzień przed wydarzeniem, ani dwa dni przed wydarzeniem. I przed koncertem się nie ukaże.

„Mata2040” – nowa data premiery płyty

Fani czekali, ale na premierę krążka się nie doczekali i przed koncertem go nie usłyszą – to już pewne. Mata przed chwilą poinformował, że album „Mata2040” wyjdzie tuż po koncercie na Narodowym – 16 maja o godz. 1:00 w nocy na Spotify.

Raper nie wydał przy tym żadnego komunikatu, nie otrzymaliśmy jakichkolwiek wyjaśnień. Artyści z szacunku do fanów, w przypadku obsuw, które zdarzają się dość często – wydają jakiekolwiek komunikaty wyjaśniające. Ze strony Matczaka nie dostaliśmy nic, tylko lakoniczny wpis o dacie i godzinie premiery.

Obraził się, bo nie wyprzedał Narodowego?

Mimo głośnych publikacji o sold oucie Narodowego – Mata nie podołał i nie wyprzedał dwóch koncertów na stadionie. Pierwszy, który ma się odbyć 15 maja faktycznie wyprzedał się, ale biletów zabrakło dopiero kilka dni temu, czyli raper potrzebował na to ponad pół roku.

Drugi koncert, 16 maja na Narodowym nie ma ogłoszonego sold outu i bilety na niego są wciąż dostępne w sprzedaży. Czy Mata obraził się na fanów, że nie jest w stanie ogłosić podobnego sold outu jak Quebonafide czy Taco Hemingway? Przypominamy nasz artykuł na ten temat: Mata to nie Quebonafide.

Czytaj dalej

News

Kinny Zimmer da EP-kę każdemu, kto przyjdzie na koncert

Nowy singiel z klipem i przedsmak przed płytą „Furia”.

Opublikowany

 

kinny zimmer

Kinny Zimmer wrzucił do sieci nowy singiel „CZUJĘ ŻE CHCĘ ZAB**” razem z klipem. Raper potwierdził też premierę EP-ki „ROAD TO FURIA EP”, która trafi wyłącznie do osób obecnych na koncertach jego nowej trasy.

Nowy numer wygląda jak początek mocniejszego etapu u Kinny’ego. Klimat singla jest znacznie bardziej agresywny i mroczny niż ostatnie rzeczy rapera, a sam raper daje znać, że to dopiero rozgrzewka przed albumem „FURIA”.

Premiera „ROAD TO FURIA EP” została zaplanowana na 22 maja. Projekt nie pojawi się normalnie w sprzedaży ani w sklepach. Fizyczne wydanie dostaną jedynie osoby, które kupią bilet i pojawią się na koncertach z nadchodzącej trasy.

– 22.05 ROAD TO FURIA EP. DROGA DO ALBUMU FURIA. Każda osoba, która kupi bilet i przyjdzie na koncert z trasy, dostanie fizyczne wydanie EP. Nie będzie go w sprzedaży. FURIA CIE POTRZEBUJE >((” – napisał Kinny Zimmer.

Widać, że fani jarają się nową erą rapera i wygląda na to, że „FURIA” może być jednym z głośniejszych release’ów w jego katalogu.

Czytaj dalej

News

Po 18 latach Żurom nagra 3. solową płytę – podał datę i zaprezentował próbkę

Czy polski rap tego potrzebuje?

Opublikowany

 

Przez

żurom

Żurom niespodziewanie poinformował, że ma zamiar nagrać trzecią solową płytę. Czy wydawnictwo offbeatowca namiesza w 2027 roku?

Deklaracja z tych, które nie miały prawa się wydarzyć. Były właściciel katalogu RRX zaskoczył wiadomością, że ma nagły przypływ weny, który chce spożytkować w formie nowego albumu.

– Zacząłem dziś pod wpływem silnego impulsu pisać znowu teksty i postanowiłem, że już na 100% wydam swoją trzecią solową płytę w 2027 roku – poinformował Żurom.

Dostaliśmy tez próbkę jego aktualnej formy lirycznej w postaci zwrotki:

Myślałeś, że upadnę? Że zostanę w tym błocie?
To patrz mi w oczy, gdy krew pulsuje w tętnie i pocie!
Ciężki okres? Dla mnie to poligon, to kuźnia
,Gdzie słabość umiera, a charakter się uwalnia!
Nie szukam litości, nie potrzebuję poklasku,
Wyjdę z tego cienia, choćby brakowało blasku!
Każdy problem to worek, w który walę bez końca,
aż wywalczę swój spokój i kawałek słońca!
Wypalony? Może. Ale wciąż dycham i stoję
,bo to moje życie, moje błędy i moje boje!
Więc dokręć śrubę, rzuć mi kłody pod nogi, zmiażdżę je w pył – nie zawrócę z tej drogi!

Jak podsumował założyciel akcji Stop Pomówieniom: – Takie tam robocze, ale step by step do przodu – napisał.

Żurom ma na koncie dwie solowe płyty, „Cały czas” z 2004 roku oraz „Poszukiwany (rap z celi i wolności)” z 2008 roku.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: