Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Taco Hemingway „Pocztówka z WWA, lato ’19” – recenzja

Serdeczne pozdrowienia z zatrutej smogiem stolicy.

Opublikowany

 

Okładka płyty

Rok po „erze silnego skupiania się na sobie” Taco Hemingway powraca z nowym albumem, który (tak jak wskazuje tytuł) jest wakacyjną pocztówką adresowaną do wszystkich słuchaczy warszawskiego rapera. Oficjalna premiera krążka miała odbyć się 9 sierpnia, jednak Filip sprawił niemałą niespodziankę swoim fanom, wypuszczając 23 lipca cały album za darmo do sieci. „Pocztówka z WWA, lato ‘19” to już kolejne wydawnictwo Taco udostępnione do bezpłatnego odsłuchu w Internecie. „Jako dzieciak jeździłem na Stadion Dziesięciolecia, gdzie wymieniałem kieszonkowe na pirackie albumy hiphopowe. W wieku nastoletnim logistykę ułatwiała mi rewolucja torrentowa, jednak wygoda rosła wprost proporcjonalnie do kiełkującego poczucia winy. Nie mniej jednak te setki przesłuchanych albumów, nielegalnie nabytych, wpłynęły na to jakim zostałem człowiekiem oraz muzykiem (…). Wraz z wydaniem “Trójkąta warszawskiego” obiecałem więc sobie, że – celem spłacenia długu – moje albumy zawsze trafiać będą do internetu za darmo.” – mówi sam artysta.

„Pocztówka z WWA, lato ‘19” to album, który jest wynikiem obserwacji zmian zachodzących w stolicy oraz analizy codziennego życia jej mieszkańców. „Nie jest to rozprawka ani reportaż. Nie jest to esej ani epopeja. Nie jest to manifest, memoir ani moralitet. Jest to pocztówka. Oto kilka opowieści z Warszawy. Ode mnie, dla was.” – w taki sposób Taco opisuje swoje najnowsze dzieło. Krążek ten rzeczywiście jest swego rodzaju muzyczną pocztówką – utwory zawarte na płycie nie zawierają wybitnie szczegółowych analiz „warszawskich” problemów, jednak poruszają najważniejsze życiowe kwestie z dystansu, czyli w taki sam sposób jak przedstawia się punkty charakterystyczne dla danych miejsc na kartkach pocztowych. Dominująca luźna tematyka i łagodne chilloutowe brzmienia sprawiają, że jest to płyta wybitnie wakacyjna, doskonale umilająca trwające obecnie lato.

Niezwykle ważnym elementem „Pocztówki” są goście, których usłyszeć można na większości numerów z płyty. Dawid Podsiadło, który razem z Taco zagra 28 września specjalny koncert na PGE Narodowym, dograł się do dwóch utworów – mowa tu o kawałkach „W piątki leżę w wannie” oraz „Sanatorium”. Głosy obu artystów dopełniają się w szczególny sposób, dzięki czemu słuchacze otrzymują wyjątkowy muzyczny crossover potrafiący zadowolić jednocześnie fanów polskiego rapu, jak i rodzimej muzyki pop. Jednym z bardziej niespodziewanych gości jest Pezet, który należy do grona najważniejszych reprezentantów polskiego środowiska hip-hopowego. „Antysmogowa maska w moim carry-on baggage”, bo tak nazywa się utwór zawierający gościnną zwrotkę ursynowskiego rapera, to zdecydowanie jeden z najlepszych numerów na płycie. Zestawienie w jednym kawałku dwóch mocno wpływowych muzyków z całkowicie odmiennych podgrup rapowych skutkuje powstaniem artystycznego tworu będącego mostem łączącym newschool z oldschoolem. Oprócz Podsiadło i Pezeta usłyszeć na „Pocztówce” można także Rasa („WWWA VHS”), Kizo („Tijuana”), Rosalie („Sanatorium”) oraz Schaftera („Alert RCB”).

Warto zwrócić szczególną uwagę na fragmenty Polskiej Kroniki Filmowej, które stanowią niezwykle klimatyczne „spoiwo” łączące otwierającego płytę „Człowieka z dziurą zamiast krtani”, „Antysmogową maskę w moim carry-on baggage” oraz „Leci nowy Future”. Pierwszy skit (fragment filmu dokumentalnego „Miasto na wyspach” z 1958 r.), będący jednocześnie stałym elementem tracka, nawiązuje do postawienia słupa-drogowskazu na skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i ulicy Marszałkowskiej. Lektor wymienia osadzone na granitowych blokach duże europejskie miasta, po czym dodaje wymowne pytanie retoryczne: „A gdzie leży Warszawa?”. Po tych słowach załącza się podkład instrumentalny i wchodzi pierwsza zwrotka Taco. Następnym skitem jest fragment materiału będącego zachętą do spędzenia urlopu w mieście. „(…) Ktoś powie, że na Mazurach, nad morzem lub w górach inne powietrze. Ale część samochodów też tam pojechała na wczasy, więc w mieście luźniej i czyściej” – to zdanie wypowiedziane przez konferansjera stanowi totalny kontrast do przekazu następnego utworu (opozycja „czyste powietrze – maska antysmogowa”). Ostatnie „historyczne wtrącenie” dotyczy braku chęci niektórych członków społeczeństwa do podjęcia jakiejkolwiek uczciwej pracy. „Leci nowy Future” jest zatem odpowiedzią na pytanie prowadzącego kronikę: „Jak wygląda ich dzień powszechny? Z czego żyją?”. Taco w tym utworze kreuje się właśnie na jedną z wcześniej wymienionych osób niechętnych do pracy i opisuje swoje nocne życie opiewające w różnego rodzaju rozrywki.

Najnowszy album Filipa Szcześniaka jest bardzo dobrym materiałem muzycznym, który obfituje w niesamowitą ilość wszelakich nawiązań i gier słownych okraszonych doskonale przygotowaną warstwą instrumentalną. „Pocztówka z WWA, lato ‘19” niesie za sobą pozdrowienia z zatrutej smogiem stolicy, w której dominuje imprezowy styl życia oraz cała masa paradoksalnych sytuacji z życia codziennego. Świeży projekt firmy Taco Corp to solidna muzyczna propozycja dla wszystkich tych, którzy cenią inteligentne teksty Taco w połączeniu z doskonale dopracowanymi letnimi bitami.

Więcej o płycie przeczytacie pod hasztagami #Taco Hemingway #Pocztówka z WWA, lato ’19

Ocena płyty Taco Hemingway „Pocztówka z WWA, lato ’19”

9.3 Ocena redakcji
6.7 Ocena słuchaczy (10 głosy)
Teksty10
Bity8.5
Flow9.5
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

Tracklista

  1. CZŁOWIEK Z DZIURĄ ZAMIAST KRTANI
  2. ANTYSMOGOWA MASKA W MOIM CARRY-ON BAGGAGE FEAT. Pezet
  3. LECI NOWY FUTURE
  4. W PIĄTKI LEŻĘ W WANNIE FEAT. Dawid Podsiadło
  5. WWA VHS FEAT. Ras
  6. WYTRAWNE (Z NUTĄ DESPERACJI)
  7. WUJEK DOBRA RADA
  8. TIJUANA FEAT. Kizo
  9. SANATORIUM FEAT. Dawid Podsiadło, Rosalie.
  10. ALERT RCB FEAT. schafter
  11. KABRIOLETY

 
24 komentarze

24
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Albert ZweiStain

Monotonne pierdolenie marketingowo stargetowane na młodzież,która nie słucha rapu, tylko tak od czasu podsłuchuje. Takie towarzystwo warszawsko plano be’owe

Bagietka DDL

łap ryju kompilacje zdjęć taco z fanami, tutaj chyba najlepiej widać jaki ma super fanbase xd https://www.youtube.com/watch?v=yypZ2o9O42A

gownojebane

WYPIERDALAJ Z TYM PARSZYWYM RYJEM JAKIEGOS ROBALA W SAMOCHODZIE A JUZ SIE PODJARALEM ZE BEDA ZDJECIA BURITTO Z FANKAMI A TU JAKIS PIES NAJGORSZY

Kutachryst

Lepsze niz istnienie polakow

Krzysiek

Glamrapowicze obudździe się, to już nie są lata 00′ kiedy królował trueschool. Uważam że ta płyta obfituje w większość dzisiejszych trendów muzycznych związanych rapem. Płyta całościowo może nie do końca mi pasuje, ale naprawdę niektóre kawałki wchodzą do głowy. Też nie chcę oceniać płyty po paru przesłuchaniach, natomiast podoba mi się styl, oryginalność i pomysł. Szacun Taco

nigga69

Album jest okej, ale ocena jest grubo przesadzona mega subiektywna opinia bez zadnej krytyki nie w taki sposob sie robi recenzje, w recenzji piszemy o pozytywach i negatywach, nie ma albumow idealnych a w tym artykule przeczytalem tylko wyolbrzymianie wszystkiego jaka to ta plyta nie jest super. szczerze spodziewalem sie wiecej, Cafe Belga był albumem duzo lepszym, duzo bardziej kompletnym, ten album byl szczerze mowiac bardzo przecietny z 2 lub trzema utworami do ktorych mozna wracac. dla mnie to jest 6/10 max albumu sie slucha spoko ale mimo wszystko brakuje mu czegos. Props za obraze Chrisa Browna, duzo osob teraz go broni ze to bylo dawno ale dla mnie smieciem bedzie na zawsze.

XddX

Gościu recki zawsze są subiektywne, taka forma. Nie da się napisać „obiektywnie” bo każdy ma inne odczucia słuchając płyt. Jeżeli recenzentowi się spodobała to po co ma się przypierdalać na siłę… szukanie dziury w całym jest totalnie bez sensu.

XddX

Niektórym może się nie podobać, no ok, ale jak się komuś podoba to weźcie kurwa na wstrzymanie i nie komentujcie bo to jest popierdolone co ludzie w komentarzach robią.

asdfghj

„nie tak sie pisze recenzje”.. wez typie rozbiegnij sie i pierdolnij w sciane

Odb

Taco Hemingay wysłał 19 pocztówek z WWA.

lolcopter

„Teksty – 10”
kpisz sobie prawda? tam masz diss na pierogi z żabki, to jest poziom kula daje fulla,
ten album to cringe i podkład do palcówek dla studentek socjologii,
asłuchalny wysryw kogoś kto chce nadążać za trendami, odpycha mnie ten twór jak i jego spierdolony do granic fanbase, no ale tak to sobie wymyślił

JAY COP

Wróć do podstawówki i naucz się rozumieć pewne rzeczy, bo jesteś szczekającym yorkiem bez podstawowych umiejętności poznawczych.

skvbgf4

Hajs się zgadza to i nuty byle jakie… Szkoda, że nie bierze przykładu np z PRO8L3Mu, od lat trzymają ten sam styl, mają przemyślane teksty które trafiają do każdego, a jak pojawia się coś nowego, innego to aż miło posłuchać, zawsze zaskoczą pozytywnie, natomiast u Taco z każdą kolejną płyta jest coraz gorzej, chyba mu pomysłów brakuje : Jakieś idiotyczne bity lub teksty, które są wciśnięcie na siłę lub nie mają sensu, czesto się powtarzają. Jak można spiewac w każdej nucie o alkoholu ?? Najwyższy czas żeby zmienił płytę i przestał się ciągle zalic jak to mu jest źle ciągle…

Luak Donlcc

PRO8L3M ma też zjebanego oskarka, który zaprzepaszcza całą pracę Steeza. To jest dopiero asłuchalne gówno. Jego głos mnie bardziej odpycha niż ryje sióstr godlewskich.

Stary pijany

Czemu o tym tu piszecie? Przecież to nie jest rap

SmoczyHuj

Teksty 3
Flow 0
Beaty 6

WUTANG

gay rap w formie, wielkie zdjęcie gołego pedała na całą stronę xD

hxcvbnm,.

tako w 7 kawałku rymuje ” jak masz chłopaka to zabieraj go na randki”
co on przekazuje młodym ludziom > gej rap stop !

Mrx

To o dziewczynach

hxcvbnm,.

posluchaj uwaznie

WrozkaZdupy aka konar mak grzegorz

Jebac naczos hejtminglej

rly?

Jak zwykle niesamowicie konstruktywny komentarz, stać Cię na coś więcej?

Freddie Gibbs

Jako dzieciak jeździłem na Stadion Dziesięciolecia, gdzie wymieniałem kieszonkowe na pirackie albumy hiphopowe. W wieku nastoletnim logistykę ułatwiała mi rewolucja torrentowa, jednak wygoda rosła wprost proporcjonalnie do kiełkującego poczucia winy. Nie mniej jednak te setki przesłuchanych albumów, nielegalnie nabytych, wpłynęły na to jakim zostałem człowiekiem oraz muzykiem (…). Wraz z wydaniem “Trójkąta warszawskiego” obiecałem więc sobie, że – celem spłacenia długu – moje albumy zawsze trafiać będą do internetu za darmo

Kurwa.Co? jprdl. To co on tu powiedział,jest pojebane w tylu aspektach, że nawet mi się nie chce wymieniać

Pjoter80

Popieram, to jest tak spierdolone, ze nikt na poziomie nie powiedzial by takiego belkotu.

Popularne