News
Tede o Szalonym i Olejniku: „Weszliście na płaszczyznę, na której ja działam pół życia”
Mocna wypowiedź TDF-a.
Mamy kontynuację konfliktu Tedego z Szalonym Reporterem i Tomkiem Olejnikiem. Obaj panowie starają się wzniecić jak największe zamieszanie i spotykają się z mocną reakcję TDF-a.
Tede: „Nie masz prawa rapować”
Szalony Reporter wysłał do Tedego głosówkę, w której tłumaczy się z dissu na niego, który nagrał z Arkiem Tańculą i Tomkiem Olejnikiem. Wyjaśnia, że zrobili to tylko dla beki i miał mówić Olejnikowi, żeby nie było przekleństw i wyciągania przeszłości. – Z d**ilem Olejnikiem dla beki coś nagraliśmy – słyszymy.
TDF puścił tę głosówkę podczas swojego streamu i się do niej ustosunkował słowami:
– No i właśnie tak. No widzisz, no właśnie to jest to, co powiedziałem na początku. Wszystko było śmieszne do momentu, kiedy wyście weszli na płaszczyznę, na której ja działam pół życia. Bo mimo tego, co ja robię tutaj i nawet mimo opinii różnych ludzi o mnie, ja jestem raperem z krwi i kości, rozumiesz? To jest moje życie. I ty nie masz prawa, wchodzić w ten świat. Nie masz prawa. Nie masz prawa rapować. Znaczy, masz prawo, ale jeżeli w tym swoim rapowaniu w jakikolwiek sposób zahaczysz mnie, to licz się z tym, że ja z ciebie będę zahaczał w dowolną ilość razy, w dowolne sposoby, i będzie się to przewijało, i będzie beka z ciebie toczona permanentnie już – powiedział raper.
Olejnik nie przestaje zaczepiać TDF-a
Tymczasem Tomek Olejnik nie odpuszcza i cały czas nagrywa swoje statementy na temat rapera. Umniejsza mu dorobku i uważa się za bardziej ogarniętego w Internecie.
– Teraz tak na poważnie tutaj mam przekaz do Teda, bo ogólnie myślałem, że chłopiec inteligentniejszy, ale jak widać on na Internecie się wcale nie zna, jest raperem, który kiedyś był znany, teraz łapie się wszystkiego co może, aby po prostu nie było za cicho o nim, żeby nie wygasła ta gwiazdka, którą sobie kiedyś zrobił. Chłop naprawdę nie ogarnia Internetu, nie ogarnia, o co w tym chodzi i mnie to tak bawi, jak on bardzo przeżywa to wszystko, co w sumie sam zapoczątkował. A ja po prostu umiem to wykorzystać, wiem jak działa Internet i wiem po prostu o co w tym wszystkim chodzi.
Chłop za bardzo się przejmuje wszystkim. i zamiast pokręcić z tego bekę, zrobić fajny zasięg, to on wszystko przeżywa i myśli, że bez kitu, ja mam coś nie tak z głową, że to wszystko to jest na serio. I nie wiem, chłop sobie myśli, że teraz ze mną się dissując, no to jest to, co on kiedyś z Peją miał. Patrząc na całokształt między mną a tobą, to jestem osobą, która ma jakiś performance, która jest w internecie bardzo długo, która ma 25 lat i w sumie więcej osób mnie nawet obserwuje niż ciebie wszędzie. Tworzyłem największe kanały w Polsce na YouTubie, robiłem jedne z największych zasięgów na tych kanałach.
Jacek nie wymyślaj tam, że jakieś są stawki nie takie dla ciebie czy coś tylko wyjaśnijmy to w miejscu, w którym teraz ja będę miał przewagę czyli w oktagonie jak ty masz muzycznie to ja tam będę miał przewagę no ale niestety znając życie i tak będziesz miał – wypowiada się Olejnik.
News
Hukos miał założony podsłuch. „Ziobro nazwał mnie członkiem mafii pruszkowskiej”
Po wypuszczeniu tego kawałka raper miał spore problemy.
Raper Hukos ujawnił, że lata temu w związku z jednym ze swoich numerów, miał założony podsłuch, a Zbigniew Ziobro twierdził, że działa on na zlecenie mafii pruszkowskiej.
Hukos oskarżony o chęć „zabicia prezydenta”
W 2007 roku Hukos wydał numer „Panie prezydencie”, który dwa lata później przysporzył mu trochę kłopotów. Społecznik Ryszard Nowak powiadomił wtedy prokuraturę, że raper w swojej piosence wyraził chęć „zabicia Lecha Kaczyńskiego”, który sprawował wtedy urząd prezydenta.
„Ej, pan prezydent, ja dzisiaj zabiję go. Bo pan prezydent w tym kraju to całe zło. Jest głową państwa, więc jest wszystkiemu winien. Tak więc panie prezydent oglądaj się za siebie” – rapował w kawałku Hukos.
Reprezentant Step Recods był zmuszany składać w tej sprawie zeznania i jak się dzisiaj dowiedzieliśmy, miał też założony podsłuch.
Raperowi założono podsłuch
W trwających aktualnie programie Wuwunia i Tedego na Kanale Zero, Hukos ujawnił, że dowiedział się, że miał założony w tej sprawie podsłuch, o którym dowiedział się od jednego z dziennikarzy.
– Ziobro nazwał mnie członkiem mafii pruszkowskiej, że robię kawałki na zlecenie mafii – ujawnił.
– To było poważne, bo dowiedziałem się, że założono mi podsłuch. Były takie sytuacje, że idę sobie do studia i Marek mówi, że jacyś ludzie się tu kręcili i wypytywali. Wywiad środowiskowy był, miałem szumy w telefonach – dodał.
Raper przyznał, że ma w planach wypuścić numer „Morderca wszystkich prezydentów”.
News
Lil Narcyz – 23-letni polski comedy-raper i yotuber nie żyje
Ciało chłopaka znaleziono w Chorwacji.
Nie żyje 23-letni Nikodem Czyżewski, znany jako Narcyz lub Lil Narcyz. Młody twórca był poszukiwany po tym, jak w marcu wyjechał do Chorwacji do pracy, a 8 kwietnia nagle urwał się z nim kontakt.
Gliwicka policja informowała pod koniec kwietnia o zaginięciu 23-letniego Nikodema, który w połowie marca miał wyjechać do Chorwacji w celach zarobkowych. Ostatni raz kontaktował się z bliskimi 8 kwietnia przez komunikator internetowy. Z przekazywanych wtedy informacji wynikało, że mógł przebywać w rejonie Zagrzebia.
Teraz Komenda Miejska Policji w Gliwicach przekazała, że funkcjonariusze otrzymali informację o odnalezieniu ciała poszukiwanego 23-latka.
Narcyz był jedną z tych postaci, które mocno zapisały się w internetowej popkulturze młodego pokolenia. Lata temu zdobył ogromny rozgłos dzięki kontrowersyjnym materiałom, prześmiewczym numerom, groteskowym piosenkom i dissom, które viralowo krążyły po YouTubie oraz później po TikToku – jak np. „Diss na koronawirusa”, „Diss na szkołę” czy „Diss na TVN”.
Jego kanał na YouTube śledziło blisko pół miliona osób.

Z inicjatywy rodziny w serwisie zrzutka.pl powstała zbiórka na sprowadzenie ciała Nikodema do Polski:
„Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w najtrudniejszym momencie mojego życia.
Mój kuzyn zmarł nagle w Zagrzebiu. Jego odejście jest dla naszej rodziny ogromnym ciosem i czymś, czego nadal nie potrafimy zaakceptować. Nie był dla mnie tylko kuzynem. Wychowywaliśmy się razem u babci i dziadka, dorastaliśmy jak rodzeństwo, dzieliliśmy pokój i całe dzieciństwo. Był dla mnie kimś absolutnie najbliższym — był dla mnie jak brat i jedną z najważniejszych osób w moim życiu.
Zbieramy środki na:
- sprowadzenie jego ciała do Polski lub pochówek w Chorwacji,
- wszystkie formalności i dokumenty,
- opłaty zakładu pogrzebowego,
- tłumaczenia i procedury urzędowe,
- ewentualne dalsze koszty związane z godnym upamiętnieniem (np. nagrobek lub późniejsze formalności).”
Rodzinie, bliskim i wszystkim osobom, które go znały, składamy szczere wyrazy współczucia.
Czy da się nie wydać żadnego albumu od kilku lat i być pierwszym na Spotify? Bedoes 2115 pokazał, że tak, a jego wynik to efekt głośnej zbiórki Łatwoganga.
Bedoes 2115 ma obecnie największą liczbę miesięcznych słuchaczy na Spotify Polska — ponad 3 197 000 osób sprawdziło jego numery w ostatnim miesiącu. Wynik wygląda jeszcze mocniej, gdy przypomnimy, że ostatni solowy album Borysa ukazał się w 2021 roku.
– Niezmiernie nas cieszy, że przez muzykę możemy czynić dobro, nieść nadzieję i powodować uśmiech. Od zawsze o to w tym wszystkim chodziło. DZIĘKUJEMY. Dalej będziemy starać się robić swoje jak najlepiej – poinformował 2115 Label.
Wpływ na taki stan rzeczy ma na pewno akcja z „Dissem na raka” i jedna z najgłośniejszych zbiórek w kraju zorganizowana kilka dni temu przez Łatwoganga. Numer Bedoesa z MIU również się do tego przyczynił, bo wykręcił na samym Spotify ponad 20 mln streamów.
Ten wynik tylko podkręca oczekiwania wokół kolejnego solowego materiału Bedoesa.

News
Hanior popełnia błąd językowy, który obszernie zdefiniował Sokół
Świadek koronny chwalił się przypadkowo spotkanemu Sokołowi, że „teraz trzyma całe miasto dla Szkatuły”.
Sokół jest jednym z epizodycznych bohaterów barwnych, choć niekoniecznie trzymających się faktów, opowieści Haniora. Założyciel Prosto miał się z nim przeciąć pod koniec lat 90-tych na Śródmieściu Południowym, podobnie jak kilku innych reprezentantów ZIP Składu, Molesty czy WSP. Przeżywający w ostatnich dniach ciężkie chwile świadek koronny najwyraźniej nie miał okazji zapoznać się z językowym przesłaniem Sokoła, dzięki czemu mógłby uniknąć popełniania lapsusa, który nigdy nie powinien przydarzyć się ulicznikom.
Czy historia Haniora doprowadzi w końcu do jasnych zmian w prawie, żeby zeznania świadków koronnych nie mogły być traktowane jako jedyny dowód w sądach? Wiemy już, że Hanior potrafi kłamać bez mrugnięcia okiem, co dokumentują liczne nagrania, gdzie opowiada o swojej rzekomej przemianie życiowej i przejściu na „jasną stronę”. Krytyczne zdanie na temat jego opowieści wyraził również niedawno jego były kolega z grupy „Turyści 97”, Dżambodżet, i są one jak najbardziej uzasadnione, gdy np. wsłuchany się w historię związaną z Andrzejem „Bosmanem” i zamiennikami, do której jeszcze wrócimy, bo można ją łatwo zweryfikować.
– On po prostu miesza kłamstwa z półprawdami, prawdą – ocenił go lider Zjednoczonego Ursynowa.
Fakty są takie, iż Hanior może definitywnie zapomnieć o czasach, gdy w Zegrzu chwalił się przypadkowo spotkanemu Sokołowi, że „teraz trzyma całe miasto dla Szkatuły”, bo z roli barona narkotykowego zjechał do złodzieja… klocków Lego z Empiku, za co skazano go na 14 miesięcy więzienia. Hanior najwyraźniej nie zapoznał się też z językowym przesłaniem twórcy Prosto, żeby nie używać pewnych zwrotów jako ulicznik.
– A w dupie to mam – tak koronny ocenił na kanale Mięśniaka opcję odzyskania pieniędzy od trenera boksu, które miał je pożyczyć tuż przed swoim zatrzymaniem w 2011 roku. Krytyczne zdanie na temat takich sformułowań przedstawił natomiast Narrator.
– Na ulicy nie możesz powiedzieć, że masz coś w dupie. Mężczyzna w dupie nic nie powinien mieć i nic nie powinno go je**ć. Jeśli takie błędy popełniają ludzie, którzy próbują aspirować do miana ulicznych raperów, to doskonale wiem, że to fantazja. Dlatego ta kontrola słów była u nas bardzo mocna wtedy, kiedy naprawdę z tej ulicy byliśmy i ponieślibyśmy srogie konsekwencje, gdybyśmy nie zwracali uwagi na teksty – mówił Sokół w 2015 roku w rozmowie z Onetem.
News
Bedoes 2115, który skończył tylko gimnazjum, zwrócił się do maturzystów: „Nie dajcie się presji społeczeństwa”
Motywacyjna przemowa rapera.
Matury 2026 ruszyły w poniedziałek 4 maja o godz. 9:00, a na pierwszy ogień poszedł pisemny język polski. Bedoes zwrócił się do około 344,8 tys. tegorocznych absolwentów i dał im wsparcie w swoim stylu.
W poniedziałkowy poranek tysiące uczniów weszły w jeden z najbardziej stresujących momentów szkolnego życia. W tym samym czasie głos zabrał Bedoes. Raper zwrócił się bezpośrednio do maturzystów.
– Nawet jak wam nie pójdzie, to nie jest koniec świata. Ten stres, ta presja, którą nakłada na nas społeczeństwo, szczególnie w szkole, te oceny i tak dalej, to nie jest warte tego, żeby naprawdę aż tak to przeżywać. Dacie radę, będzie super, zdacie, to jest super, to jest wspaniale. Jeśli nie, to poprawicie – powiedział.
Matura bywa sprzedawana młodym ludziom jak życiowy finał, po którym albo wszystko się uda, albo wszystko się zawali. Raper postawił sprawę inaczej.
– Powodzenia dla wszystkich maturzystów. Najważniejsze – z uśmiechem i bez stresu. Nie dajcie się presji społeczeństwa, w te godziny już więcej się nie nauczycie niż nauczyliście się przez ostatnie lata, więc najważniejsze, żebyście wjechali w to z pewnością siebie. Będzie dobrze – podsumował.
Bedoes 2115 skończył gimnazjum: „Zrezygnowałem z nauki”
Dla fanów Bedoesa taki komunikat nie jest zaskoczeniem. Raper od lat publikuje podobne statementy. W 2019 roku ujawnił, że skończył tylko gimnazjum:
– Skończyłem edukację po gimnazjum ze względu na to, że nie widziałem przyszłości w szkole – wiedziałem, że chcę być artystą i nic innego mnie nie zadowoli, więc zrezygnowałem z nauki i poświęciłem się w pełni muzyce. W pierwszy dzień szkoły w roku 2015 po prostu stwierdziłem, że nie idę na rozpoczęcie do technikum weterynaryjnego do którego się dostałem, tylko zostaję w domu. Napisałem wtedy drugą zwrotkę piosenki „Puszki, Kartony, Butelki”. Ten post nie ma na celu namówienia Was do rzucenia szkoły, bo jeśli szkoła jest dla Ciebie narzędziem do spełnienia marzeń, to przyłóż się, odmów paru imprez i ucz się. Tytuł magistra, doktora czy po prostu dobre świadectwo to większy flex niż porzyganie się po melanżu.
-
News2 dni temuSzczotka do włosów, do której rapował Szpaku – Cancer Figters ruszyło z aukcjami
-
News3 dni temuTaco Hemingway wciąż boi się pytań, ale dał 1-minutowy wywiad
-
News4 dni temuKoszulki z hołdem dla Pono, a zysk dla jego córki. Czy przesadzili z ceną?
-
News3 dni temuCzy Mes nadal będzie sławił Ukrainę po ujawnieniu wybuchu epidemii HIV w Polsce?
-
News14 godzin temuMata to nie Quebonafide. Wyprzedał Narodowy czy nie? (tylko u nas)
-
News4 dni temuMolesta „16 Liter” – weterani potrafią w biznes. „100 zł za jeden kawałek”
-
News2 dni temuStudenci z Częstochowy protestują przeciwko koncertowi Fagaty. „Wstyd na całą Polskę”
-
News1 dzień temuJosef Bratan wygwizdany na Fame 31. Wygrał z Bojanem, bo miał dużo szczęścia