News
Tede odmówił Peji nagrania wspólnego utworu
Czy raperzy kiedyś się pogodzą? „Nie możesz k*rwie ręki podać”.
Podczas wizyty w „Hejt Parku” Tede zapytany, komu odmówiłby wspólnego numeru stwierdził, że Peji, który jeszcze przed beefem proponował mu współpracę.
Tede i Peja mieli swego czasu wiele okazji do połączenia sił. Na początku kariery byli w tej samej wytwórni RRX, a także wielokrotnie przecinali się jeżdżąc po Polsce. Nigdy jednak nie doszło do wspólnej nagrywki, chociaż – jak mówi Tede – ze strony Peji były podejmowane takie próby.
Dlaczego Tede odmówił Peji?
Podczas rozmowy z TDF-em Tomasz Smokowski zadał mu pytanie: – Któremu artyście w Polsce odmówiłbyś kooperacji a z którym chętnie nagrałbyś numer?”
– Rychowi Peji bym odmówił kooperacji, ponieważ ja mu odmówiłem jej kiedyś. Bez żadnego hejtu. Po prostu mi się nie podoba jego styl rapowania. Ja już kiedyś mu powiedziałem, jak jeszcze nie było tego całego beefu. On mówi: „jakbyśmy zrobili razem kawałek, to byśmy rozj*bali”. Zrobilibyśmy, ale nie pasujemy do siebie. – odpowiedział raper.

Tede i Peja się pogodzą? „Nie możesz ku*wie ręki podać”
Podczas wizyty w Kanale Sportowym Tede wrócił także do konfliktu z Rychem. Czy jest możliwe, że raperzy się pogodzą?
– Nazywanie czarnego czarnym, a białego białym jest po prostu rzeczą ludzką. Ja nie powiedziałem, że jest ch*jem, nie powiedziałem, że ktoś jest k*rwą. Zwróć uwagę, że w tamtych czasach, ja ani razu go nie obraziłem w tamtych kawałkach. W kategoriach świata, z którego jest Rychu Peja, to on nie może się ze mną pogodzić, bo on nazwał mnie k*rwą. Nie może się k*rwie ręki podać. On mnie nazwał, że nie jestem człowiekiem, u Wojewódzkiego. Z k*rwą chcesz się pogodzić? No nie możesz się z k*rwą pogodzić, jak go k*rwą nazwałeś. – oznajmił TDF.
Peja wielokrotnie propsował Tedego
Jeszcze przed pamiętnym 2009 rokiem, kiedy wybuchł beef, Peja bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat Tedego, jego twórczości oraz zachwalał to, jak prowadzi beefy.
– Puści sobie klubowy kawałek Tedego i puść sobie klubowy kawałek z UMC. Myślę, że nawet jeśli Tede zapatrzony jest w Amerykę, bo takie też są zarzuty, to jest to coś w co wejdziesz, wychlejesz dwie lufy i chcesz tańczyć z dupami. A tam są oberki i jakieś krakowiaczki. – mówił poznaniak w Rap Pakamerze w 2004 roku.
– Tede jest dla mnie mistrzem konfrontacji, bo zaraz robi kawałki o tym. Jak coś usłyszymy, robi, mówi, opowiada jak on to widzi. – mówił Rychu w 2006 roku w rozmowie z Michałem Mochem.
Tede także chwalił Peję
Nie tylko Peja propsował Tedego, ale i vice versa. W przypadku Tedego było to tuż po beefie, w 2011 roku.
– Hip-hopowcy są w czołówce OLiSu, ale nikt o tym nie powie. Problem jest taki, że to my wydajemy te płyty, a nie duże wytwórnie. Głupio się przyznać. Wiesz ile Universal wpompował w płytę Dody? A tyle płyt sprzedał Rychu Peja w ciągu tygodnia. Nie wpompowawszy tyle. To musi boleć, a nie ma siedmiu różnych okładek i teledysków za 300 tysięcy.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
W najbliższym odcinku programu „Zero Absolutne” będziemy mogli zobaczyć Tomba. Zapowiada się stricte rapowa rozmowa.
Tede i Wuwunio jako osoby z branży, powinni wycisnąć z Tomba wiele ciekawostek m.in. na temat ghostwritingu, którym od kilku lat reprezentant SBM Label się zajmuje. Komu pisze teksty, ile to kosztuje i czy da się z tego utrzymać – takie pytania powinny być obowiązkowe podczas audycji na żywo, a do studia mogą dzwonić także widzowie, wiec zapowiada się intrygująco.
Program z Tombem odbędzie się 15 marca o godz. 20.00 na Kanale Zero.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Polski rap właśnie zapisał kolejny historyczny moment. „Język ciała” Tymka przebił barierę 200 milionów wyświetleń na YouTube, zostając pierwszym rapowym klipem z Polski z takim wynikiem.
Tymek ma 200 mln
Utwór Tymka od lat jest jednym z największych viralowych hitów na polskim YouTube, a teraz oficjalnie wskoczył na absolutny szczyt. Klip do „Język ciała” potrzebował 7 lat i 5 miesięcy, żeby dobić do magicznych 200 milionów odsłon. W numerze gościnnie udziela się Big Scythe, a za produkcję odpowiada C0PIK.
Raper na razie nie skomentował tego osiągnięcia.
Pierwsze 100 mln dla Grubsona
Wcześniej ważny moment dla sceny miał miejsce w 2019 roku, gdy teledysk „Na szczycie” Grubsona jako pierwszy w historii polskiego rapu przekroczył 100 milionów wyświetleń na YouTube.
Kizo czeka w kolejce
Teraz scena patrzy na kolejny potencjalny rekord. Do klubu 200 milionów może wkrótce dołączyć Kizo z numerem „Disney”, który w tej chwili ma już około 191 milionów wyświetleń. Jeśli tempo się utrzyma, wyrównanie rekordu Tymka to kwestia czasu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
J. Cole zdradza, które kawałki z „The Fall-Off” siedzą mu teraz najmocniej
Raper przyznał, że złamał swoja zasadę i po premierze płyty… wciąż jej słucha.
J. Cole zdradził, które utwory z „The Fall-Off” są na repeat-value najczęściej od premiery albumu. Raper przyznał, że w tym przypadku złamał swoją zasadę i słucha płyty niemal bez przerwy.
J. Cole należy do tych raperów, którzy zazwyczaj po wydaniu albumu robią sobie przerwę od własnej muzyki. Kiedy projekt trafia już do słuchaczy, raper zwykle jest tak zmęczony całym procesem, że nie ma ochoty wracać do materiału.
W nowym wpisie na swoim blogu „Algorithm” przyznał jednak, że przy „The Fall-Off” sprawy potoczyły się inaczej. Sam przyznaje, że tym razem złamał własną zasadę i regularnie wraca do świeżo wypuszczonego materiału.
– Zwykle wypuszczam projekt i jestem tak zmęczony pracą nad nim, że nie mam ochoty go słuchać, kiedy już się ukaże. Tym razem jest inaczej – napisał i wskazał swoich faworytów z projektu. – Obecnie moimi ulubionymi kawałkami są 'The Let Out’… 'Poor Thang’ i 'I love her again’.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Czy to koniec beefu i Future pojawi się na płycie „Iceman” Drake’a? „Może tak być”
Wokół premiery nowej płyty rapera z Toronto robi się coraz ciekawiej.
Drake przygotowuje się do premiery albumu „Iceman”, a w sieci coraz głośniej mówi się o możliwym udziale na płycie Future’a.
Choć od wielkiego rapowego starcia z 2024 roku minęło już trochę czasu, jego echo nadal odbija się w branży. Najmocniej odczuwa to teraz Drake, który szykuje premierę swojego nowego projektu. Wraz z kolejnymi plotkami o płycie pojawił się temat, który jeszcze niedawno wydawał się kompletnie nierealny – udział Future’a na albumie.
Spekulacje podkręciła rozmowa w najnowszym odcinku podcastu Rory & Mal. Rory wprost zapytał Mala, czy według jego informacji Future faktycznie może pojawić się na płycie Drake’a.
– Może tak być. Informacje, które mam o tym albumie są takie: powstają różne pomysły. Część jest w trakcie, a niektóre zostały odrzucone. To po prostu fakt. Album jest cały czas rozwijany i tylko tyle mogę powiedzieć.
Jednocześnie Mal jasno zaznaczył, że nie ma potwierdzenia, czy raperzy faktycznie zakopali topór wojenny.
– Nie wiem, czy pogodzili się po beefie. Ale nie wydaje mi się to czymś niemożliwym. Muzyka jest zdecydowanie lepsza, kiedy ci goście są w dobrych relacjach.
Te słowa wystarczyły, żeby wśród fanów od razu pojawiły się kolejne teorie. Drake i Future przez lata tworzyli jeden z najmocniejszych duetów w mainstreamowym rapie, więc wizja ponownej współpracy na „Icemanie” elektryzuje scenę.
Mal confirms that Future and Drake are working on ideas for the iceman album pic.twitter.com/5ECpGGCqXD
— joebuddenclips/fanpage (@chatnigga101) March 13, 2026
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Partnerka Księcia Kapoty z Ukrainy naubliżała widzom na streamie
Książe Kapota, podobnie jak Popek pojawił się na streamie u Adriana Ciosa.
Książę Kapota zniknął ostatnio z radarów rapowo-discopolowych, ale przynajmniej w najbliższej przyszłości będzie o nim głośniej. Wszystko za sprawą zachowania jego partnerki, która wywołała skandal podczas transmisji na kanale Adriana Ciosa.
Czy nadwiślańscy raperzy coraz częściej szukają miłości z wybrankami, które są cudzoziemkami? Do takich wniosków można dojść obserwując ostatnie poczynania np. Mesa, który niedawno umówił się z amerykańską modelką, a teraz dowiedzieliśmy się, że podobny pomysł na miłość wcielił w życie Kapota.
Kapota przypomniał o swoim istnieniu na streamie Adriana Ciosa, gdzie pokazał się z partnerką o wyraźnie słyszalnym wschodnim akcencie. Jego miłość wybrała dość dziwny sposób na promocję i postanowiła przedstawić się przed widzami w rynsztokowy sposób.
– J***ć was k***y polskie – wypaliła w pewnej chwili, prezentując prezent, jaki dostała od Kapoty.
‼️ UKRAINKA ATAKUJE POLAKÓW ‼️
— Chlor 🗿 (@chlor215) March 13, 2026
Ukrainka na transmisji Adriana Ciosa zaatakowała Polaków chwaląc się błyskotkami które zafundował jej Książę Kapota (warszawski raper i kolega Tomasz Chica). pic.twitter.com/QOkWYCFcuw
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuChodyniak pozdrowił Roberta RS77 podczas leczenia w Tworkach
-
News2 dni temuTede czuje się urażony wersami Sentino? Raper wyjaśnił, kiedy zacznie się obawiać
-
News1 dzień temuPartnerka Księcia Kapoty z Ukrainy naubliżała widzom na streamie
-
News4 dni temuDresiarski Sokół wystąpił w kolejnej kampanii reklamowej
-
Premiery Płyt2 dni temuGibbs „Zrobiłem to dla siebie”
-
teledysk4 dni temuJongmen z więziennym kawałkiem z „dubajskiego pudła”
-
News2 dni temuZainteresowanie płytą Gibbsa było tak duże, że jego „sklep spłonął”
-
News2 dni temuBonus RPK zaprezentował duże graffiti Ciemnej Strefy