News
To koniec wytwórni StoproRap? Sobota odchodzi
Podopieczny Winiego zakłada własny label i markę odzieżową.
Szczeciński label właśnie traci swojego najbardziej rozpoznawalnego artystę Sobotę. Raper założył własną wytwórnię, rusza też z produkcją ubrań. Po wypełnieniu ostatniego kontraktu jakim jest płyta „Urodzony by wygrać” kończy współpracę ze StoproRap.
Pracował jako magazynier
Początki Soboty w Stoprocent nie były tak oczywiste jakby mogło się wydawać. Raper początkowo w firmie Winiego pracował jako magazynier. Dopiero po jakimś czasie jego rapowy potencjał został zauważony i dziś jest czołowym artystą w kraju oraz numerem jeden w StoproRap. – Wiadomo, że początki były ciężkie, czułem się biedny i niedoceniany w każdej dziedzinie życia, bo okazywało się, że płyta nie osiągała takiego sukcesu, jaki sobie wymarzyłem. Trzeba mieć pasję i kochać to, co się robi oraz olać inne rzeczy, które zajmują Ci głowę. Przyszedł w końcu taki moment, gdy zacząłem myśleć, że mogę zacząć utrzymywać się z muzyki – mówił raper przed trzema laty w jednym z wywiadów.
Własna wytwórnia Flow Productions
Od kilku tygodni wiemy, że Sobota ruszył z własnym labelem Flow Productions. To jego nakładem ukazał się najnowszy mixtape rapera „Essa MC”. Sobota uruchomił też własny kanał na Youtube. – Kończy mi się kontrakt z wytwórnią StoproRap. Postanowiłem go po prostu nie przedłużać. Dostałem trochę wiatru w skrzydła i zostałem podbudowany przez ludzi z zewnątrz – mówi raper w rozmowie z Mateuszem Natali z Popkillera. – Moja dziewczyna wrzuciła we mnie mnóstwo wiary. Zapytała się mnie czy chodziłem kiedyś na szczudłach. Odpowiedziałem, że nie chodziłem, a ona mówi do mnie: „a skąd wiesz, że to nie jest najlepsze w życiu, co chcesz robić”. W ten sposób powstała wytwórnia Flow Productions – tłumaczy raper.
Co ze Stoprocent?
Sobota przyznaje, że nigdy nie zajmował się prowadzeniem wytwórni, ale prawdopodobnie będzie to jego kolejną pasją po muzykowaniu. A co ze Stoprocent? – Otwieram własny brand i jak ta współpraca ze Stoprocent będzie nie wiem. Wszystko to zależy od rozmów między mną a wytwórnią – tłumaczy. Raperowi został do oddania jeszcze jeden album „Urodzony by wygrać”, żeby kontrakt ze szczecińskim labelem został wypełniony. Jak wyjaśnia Sobota, już teraz założył własny label i kanał, żeby po odejściu ze StoproRap mieć już wypracowane jakieś kanały promocji.
Sobota będzie promował innych
Raper ma ambitne plany i nie chce, żeby jego wytwórnia skupiała się na promocji tylko jego osoby. – Założeniem tego wszystkie jest to, że my nie chcemy zrobić wytwórni jednego artysty. Zwykle tak to bywa i tak się to kończy, ale będziemy walczyć, żeby wspierać innych młodych ludzi – mówi. Sobota nie chce iść jednak na łatwiznę i rekrutować do swojego labelu debiutantów, którzy mają już wydeptaną jakąś drogę. – Nie mam w tym żadnej satysfakcji. Taka osoba może sobie już wszystko sama robić – tłumaczy. Dlatego raper przymierza się do promowania prawdziwych naturszczyków.
Wytwórnia Winiego bez Soboty. Jak sobie poradzi?
Wini wielokrotnie przekonywał, że Sobota jest dla niego numerem jeden i życzyłby sobie, aby trafił on do prawdziwego mainstreamu muzycznego, był grany w radiu i występował w telewizji. Szef Stoprocent pokładał w Sobocie spore nadzieje. Jak to jednak zwykle bywa raper zdecydował się w końcu pójść na swoje. Obecnie szczeciński label dysponuje mniej rozpoznawalnymi artystami jak: Rena, Mops czy Kabe. Wytwórnię w ostatnim czasie opuścili także Bonson i KPSN. Czy da sobie ona radę też bez Soboty? A może warto zapytać inaczej. Czy to Sobota ma na tyle wypracowane kanały promocyjne i rozpoznawalność, aby dać sobie radę samemu?
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Adin Ross ujawnił kulisy próby doprowadzenia do bokserskiej walki między DJ Akademiksem a Lil Baby. Pomysł był głośny, ale sprawa rozbiła się o pieniądze – ogromne pieniądze.
Iskra zapalna pojawiła się miesiąc temu, gdy asystent Lil Baby’ego, K-Rich, miał rzekomo spoliczkować DJ Akademiksa. Sam zainteresowany zaprzeczył i publicznie odpalił się na livestreamie, wyzywając rapera do bezpośredniej konfrontacji.
– Zniknąłeś, a potem wysłałeś swojego asystenta. Mogę się z tobą bić w każdej chwili. Jesteś chudy jak patyk, ćpun i idiota – rzucił, podkreślając, że wielokrotnie próbował się z nim spotkać twarzą w twarz.
Do gry wszedł streamer Adin Ross, który na jednym ze streamów zdradził, że obóz Lil Baby’ego wcale nie zamknął drzwi przed walką. Warunek był jeden: odpowiednia gaża.
– Powiedział wprost, że jest gotów walczyć z Akademiksem za właściwy hajs. Dosłownie: zrobię to za odpowiednie pieniądze – relacjonował Ross i przyznał, że szukał kogoś, kto pomógłby spiąć taki deal.
Entuzjazm szybko opadł. Ross przyznał, że oczekiwania finansowe rapera kompletnie zabiły temat. – Myślałem, że da się to zrobić, ale 30-40 milionów dolarów to dla mnie w tym momencie nieosiągalne – powiedział w nagraniu krążącym w sieci.
Streamer dodał wprost, że nie jest w stanie zapłacić takiej kwoty, nawet jeśli sam pomysł uważał za atrakcyjny. – Nie mogę tego zrobić. Gdybym miał te pieniądze, zapłaciłbym. Po prostu mam wrażenie, że Lil Baby nie chce wchodzić w ten internetowy cyrk i się z tym cyckać – podsumował.
Na dziś wszystko wskazuje na to, że medialna walka DJ Akademiksa kontra Lil Baby’ego zostanie tylko w sieci, a nie na ringu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Kendrick Lamar pobił rekord. Fat Joe ujawnił, jak zareagował Jay-Z
K.Dot ma o dwie statuetki Grammy więcej od Jay-Z.
Kendrick Lamar przeszedł do historii Grammy, zostawiając za sobą Jay-Z. Rekord padł podczas 68. gali, a według Fat Joe – Hov miał osobiście pogratulować młodszemu koledze.
W miniony weekend Kendrick Lamar został najbardziej utytułowanym raperem w historii Grammy. Artysta z Compton ma już 27 statuetek, czyli o dwie więcej niż dotychczasowy lider zestawienia, Jay-Z, który zatrzymał się na 25 nagrodach. Kendrick był faworytem jeszcze przed galą i dokładnie tak się stało. Jay-Z objął rekord w 2025 roku po wyprzedzeniu Kanye Westa dzięki kredytowi autorskiemu przy albumie „COWBOY CARTER” Beyoncé.
Mimo utraty pozycji lidera Jay-Z miał zareagować bez cienia urażonej dumy. Tak przynajmniej twierdzi Fat Joe, który w rozmowie z Vibe Magazine powiedział:
– Słyszałem, że Jay-Z mu pogratulował.
Sam Fat Joe również dorzucił swoje „gratulacje”, które wybrzmiały dwuznacznie.
– Zaczęli rozdawać Grammy młodym. Kiedy my wchodziliśmy do gry, Flavor Flav mówił: ‘Kogo obchodzą jakieś cholerne Grammy’. Bo nam ich nie dawali. Więc… po prostu wiedz… gratulacje Kendrick Lamar – powiedział, okraszając wypowiedź wymowną miną. Problem w tym, że Kendrick ma 38 lat i 20 lat stażu w branży, z czego około 15 lat w mainstreamie.
Użytkownicy X zarzucili Joe podwójne standardy i protekcjonalny ton w stosunku do K.Dota.
Fat Joe congratulates Kendrick Lamar on beating Jay-Z’s #grammy record for rapper with the most trophies.
— VIBE Magazine (@VibeMagazine) February 5, 2026
“I heard Jay-Z congratulated him… you know, they just started giving young guys Grammys, when we was coming up… they wasn’t giving it to us.” pic.twitter.com/M47aHxppPI
Niezależnie od tonu gratulacji, fakty są niepodważalne. Kendrick Lamar zgarnął pięć nagród z dziewięciu nominacji, zgarnął komplet w kategoriach rapowych i dorzucił Record of the Year za „luther”. Rekord pobity, dominacja potwierdzona.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bonus RPK i wycieczka do Grande Connection. „Chował się w Lublinie”
„Byliśmy u niego pod blokiem”.
Bonus RPK wytoczył wszystkie działa przeciwko Grande Connection. Znalazł go, odwiedził jego osiedle, nagrał pod blokiem klip „Trafiony, zatopiony” i rozmawiał z ludźmi, którzy mieli z nim siedzieć pod jedną celą.
– Jeszcze trzy tygodnie temu, wszyscy myśleli, że chłop jest na Grenlandii. Okazuje się, że cały czas był schowany w Lublinie w tym bloku na parterze. Nigdzie nie wychodził i wszystko za niego załatwiała dziewczyna, a on sobie montował filmiki i manipulował ludzi. Więcej rzeczy wam odkryję niebawem, ale póki co, cieszmy się tą piękną chwilą. Dotarliśmy do niego pod dom i dla mnie to niesamowita historia – mówi we vlogu Bonus.
– Byliśmy u niego pod blokiem. Przej*baliśmy go pod jego własnymi oknami. Jest to dla mnie symboliczny moment i cieszę się, że doszło to do skutku – dodaje.
Grande Connection na razie milczy i nie komentuje działań Bonusa.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Po sześciu latach JWP/BC wracają z pełnoprawnym albumem. Nowa płyta jest już gotowa, a jej premiera została zaplanowana na pierwszy kwartał tego roku.
Ostatni wspólny krążek JWP/BC „Koledzy” ukazał się w 2020 roku i od tamtej pory skład działał głównie na innych frontach. Ero, Siwers, Kosi, Łajzol i DJ Falcon1 publikowali pojedyncze numery i rozwijali solowe projekty oraz współprace poza ekipą. To jednak nie oznaczało przerwy w pracy nad wspólnym materiałem.
Kulisy tych działań ujawnili Łajzol i DJ Falcon1 w rozmowie z Eldo na antenie Czwórki. Jak przyznali, materiał na nowy album zbierany był przez kilka ostatnich lat m.in. podczas wyjazdowych sesji na Mazurach oraz w Juracie. Produkcyjnie płyta opiera się głównie na wewnętrznych siłach ekipy – bity przygotowali Siwers, Szczur i Falcon1, ale pojawi się też jeden producent spoza składu, czyli Qzyn.
W trakcie rozmowy padła również zapowiedź gościa, którego obecność ma wyraźnie zaznaczyć się na płycie. Według zapowiedzi będzie to „mocny featuring” warszawskiej ekipy, z którą JWP jeszcze nigdy wcześniej nie nagrywali.
JWP/BC potwierdzili, że nowy album ukaże się… „miesiąc przed kwietniem”. Czy będzie to faktycznie marzec, czas pokaże.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Takiej ekipy trudno byłoby się spodziewać, a jednak. Sentino , Fagata i Diho pojawią się razem na jednej scenie.
Fagata jest przez jednych traktowana jak trędowata, a inni chętnie pokazują się w jej towarzystwie. Do tych drugich należą Sentino i Diho, którzy razem z influencerką zagrają na jednej imprezie.
6 czerwca w Emilianowie na Emi Festiwalu pojawi się skład: Sentino, Fagata i Diho. Ta pierwsza dwójka pojawi się też razem wcześniej, bo w maju pod Warszawą – zagrają w Wildze, gdzie będzie im towarzyszyć też Slowez, ale już bez Diho.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuGrande Connection nie ma łatwo – tagi na bloku i kartki od sąsiadów na klatce
-
News2 dni temuPolski Youtuber Chati nie żyje – tworzył content rapowy
-
News4 dni temuDawid Fazowski: „Zaproponowałem Peji wspólny wyjazd”
-
News4 dni temuKali zawiózł Popka do psychiatryka: o więzieniu, bankructwie, Quebonafide i Firmie
-
News4 dni temuGabi o Bonusie RPK i Grande Connection: „Nie wynajęłam detektywa”
-
teledysk16 godzin temuBonus RPK przyjechał pod blok Grande Connection i nagrał klip
-
News2 dni temuQuebonafide namówił Grzegorza Krychowiaka do gry w jego zespole, ale nie na długo
-
News4 dni temuKali o Grande Connection: „Inteligenta osoba, zmanipulował opinię publiczną”