News
Vienio o pozerstwie wśród młodych raperów
„W 2021 r. hip-hop to do przesady kolorowe ciuchy i różne inne atrybuty, które nie były prezentowane przez tę subkulturę”.
Vienio w rozmowie z Auto-Świat wyjaśnił, że nie potrzebuje samochodu na własność, bo zawsze było to dla niego tylko mikroutrapieniem. Według niego przyszłością są auta na abonament. Są jednak raperzy, którzy wypożyczają drogie auta, żeby się pokazać. Co na to raper?
– To jest chyba domena tych młodych raperów, którzy tak szybko dążą do wielkich pieniędzy, że nie mają czasu nawet ich zarobić. Wypożyczają drogie zabawki i pokazują je w teledyskach, bo to przyciąga aspirujących młodych odbiorców. Tak działa ten system. Kiedyś było „sex, drugs & rock’n’roll”, dziś mamy superauta, supersneakersy i „bling bling”. – tłumaczy muzyk.
Według Vienia, kiedyś nazwalibyśmy to zwykłym pozerstwem.
– Dzisiaj to określenie się zdewaluowało i w pewnym sensie to pozerstwo stało się normą. Kiedyś wystarczyło mieć dobrą ekipę na podwórku, w miarę fajne ciuchy i adapter. Nie liczyło się to, czy ktoś ma grubą furę. Doszliśmy do momentu, w którym to wszystko zaczyna wyglądać jak w Stanach – trzeba się pokazać, zaszokować czymś albo zrobić coś na przekór, żeby przebić stawkę. W 2021 r. hip-hop to do przesady kolorowe ciuchy i różne inne atrybuty, które nie były prezentowane przez tę subkulturę. – dodaje.
Według członka Molesty dzisiaj najlepiej sprzedaje się komercyjny hip-hop.
– Ma najwięcej odsłon i najszybciej dociera do młodych ludzi. Tak szybko, że odbiorcy łapią to z taką samą prędkością jak w Stanach. A u nas przecież kiedyś na premierę filmową czekało się półtora roku. My czekaliśmy tyle chociażby na „Urodzonych morderców”. Dzisiaj wszystko łapie się na międzynarodową promocję i z tego korzystają też Polacy. Znak czasów. – wyjaśnia.
Czy taka muzyka jest autentyczna i ma jeszcze coś wartościowego do przekazania? Jak tłumaczy raper, z tego co widzi, to połowa branży ma amerykańskie zapędy, a połowa mówi po prostu o tym, jak jest.
– Ta druga grupa trzyma poziom i charakteryzuje ją ten sam etos wartości co nas. Obyczaje się zmieniają, ale nie wszystko się dewaluuje.
Cały wywiad z raperem jest dostępny na Auto-swiat.pl.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Wrzucanie rapu do internetu stało się tak proste, że, aż przestało działać. Mam na myśli schemat, kiedy wrzucasz numer na grupę FB, odświeżasz stronę i po trzech minutach Twój post znika pod kolejnymi 15 trackami, które ktoś wrzucił. Najlepszym miejscem na takie promocje utworów, są miejsca dedykowane do tego, jak na przykład platforma promorap.pl.
Social media też nie do konća pomagają. Instagram i TikTok potrafią dać Ci 80 wyświetleń, czasem 300, a czasem kilka. Algorytm nie chce promować urywek z klipów, a tym bardziej długich formatów. Jeśli nie robisz challenge’u lub nie tańczysz do własnego numeru, to Twój rap przepada w tłumie.
Dlatego coraz więcej młodych raperów zaczyna szukać miejsc, gdzie muzyka nie ginie po pięciu minutach. Miejsc, które są stworzone dla rapu, a nie dla wszystkiego naraz. Jednym z takich miejsc jest promorap.pl – platforma, na której tracki, bity i klipy trafiają do ludzi, którzy faktycznie chcą ich słuchać. Bez algorytmów, bez chaosu, bez walki o uwagę z influencerami.
To właśnie tam wielu początkujących twórców po raz pierwszy dostaje realny feedback, propozycję współpracy albo zwykłe „ej, to jest dobre”. A w dzisiejszym polskim rapie to często więcej warte niż tysiąc przewinięć na TikToku.
Jeśli więc chcesz, żeby ktoś naprawdę usłyszał Twój numer, a nie tylko go minął w feedzie, warto wrzucać muzykę tam, gdzie rap ma swoje własne miejsce. Bo żeby ktoś Cię zauważył, ktoś musi Cię najpierw usłyszeć.
Płatna współpraca reklamowa z promorap.pl

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Frosti wraca z nowym albumem „POLSKI SWAG”, trzynaście numerów surowego, hardcorowego europejskiego rapu w nowoczesnym trapowym wydaniu. To brudny, uliczny rap – dopracowany, ale wciąż szczery i bez kompromisów.
Pierwszy singiel „TRAPLORD” już pokazuje kierunek całego albumu. Na płycie gościnnie pojawiają się m.in. Młody West i Sitek, którzy dodają różnorodności i podkreślają rangę projektu. Produkcją zajęli się Pedro i Skibovicz, dbając o spójne, dynamiczne brzmienie.
Album „POLSKI SWAG”, wyczekiwana premiera, ukazał się 20 marca 2026. To projekt, jakiego nigdy nie było na polskiej scenie trapowej – mocny, szczery i pełen ulicznego klimatu, pokazujący, że Frosti wciąż rozwija swój styl i wyznacza nowe standardy polskiego rapu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
MIÜ „Ü UP? mixtape” – nowy album z Pezetem i Bedoesem na featuringach
Krążek wleciał na Spotify.
„Ü UP? mixtape” to nowy mixtape MIÜ, który ukazał się 20 marca i jeszcze przed premierą budził ogromne zainteresowanie fanów.
Na płycie znalazły się viralowe single takie jak „miü miü”, „mmmaybach”, „dopóki się nie zbudzisz” czy „MURAKAMI”, które zdobyły dziesiątki milionów odsłon w sieci. Sam utwór „dopóki się nie znudzisz” przekroczył ponad 50 mln streamów.
Wydawnictwo pokazuje charakterystyczny styl MIÜ. Na albumie pojawiają się także Pezet, Bedoes oraz Grubson.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Lil Wayne wyśmiewa AI. „Wygenerowane wersy? Wszystkie były słabe”
Raper sam sprawdził, co potrafi sztuczna inteligencja.
Lil Wayne zabrał głos na temat sztucznej inteligencji. Raper twierdzi, że AI nie ma podjazdu do jego skillsów i nigdy go nie zastąpi.
Lil Wayne dorzucił swoje trzy grosze do dyskusji o sztucznej inteligencji i zrobił to w swoim stylu. Podczas wizyty w podcaście Not Just Football prowadzonym przez Cama Heywarda został zapytany o AI i odpowiedział wprost: jara go to, ale z jednego powodu.
– Uwielbiam móc stanąć obok tego, czym jest AI. i wiedzieć, że i tak jestem lepszy – stwierdził.
Wayne nie rzuca słów na wiatr i sprawdził to na własnej skórze, testując generator tekstów. Chciał zobaczyć, czy maszyna jest w stanie zrobić coś na poziomie.
– Wszystkie wygenerowane wersy ssały – dodał.
Dla autora serii Tha Carter to tylko potwierdzenie, że technologia może być ciekawa, ale nie ma duszy ani stylu. Według niego strach przed AI to błąd – zamiast panikować, ludzie powinni po prostu podnosić swój poziom.
Ten komentarz pojawia się w momencie, gdy Wayne wraca na trasę. Raper ogłosił jubileuszowe koncerty z okazji 20-lecia swojej kultowej serii. Na scenie wesprą go m.in. 2 Chainz oraz The Game.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
White 2115 wypuścił długo zapowiadany numer „California Love” i niespodziewanie ruszył z własną wytwórnią California Records.
Nowy etap w karierze Łajciora, który postanowił budować własną markę. Ruszyła strona californiarecords.pl oraz powstał dedykowany kanał wytwórni na Youtube. Dzisiaj o 12.00 ma pojawić się preorder i klip do wspomnianego numeru „California Love”.
Czy to oznacza, że White 2115 odszedł z 2115? Zwykle w takich przypadkach jest tak, że będzie on wydawał muzykę w swoim labelu, ale nadal będzie częścią ekipy 2115. Na oficjalny komunikat w tej sprawie musimy jeszcze poczekać.
Wiadomość od wytwórni:
„California Love” to najnowszy singiel White 2115, nagrany wspólnie z VVSimonem i Palarem. Artyści sięgają po lekkie, melodyjne brzmienie inspirowane pop-rapową estetyką lat 2000., nawiązując do stylistyki znanej z produkcji Timbalanda i charakterystycznego vibe’u Akona.
Utwór wyróżnia się słonecznym, chwytliwym klimatem i nowoczesnym podejściem do nostalgii – łączy radiową przystępność z aktualnym brzmieniem, tworząc numer idealny zarówno na letnie playlisty, jak i codzienny odsłuch. To propozycja, która stawia na emocję, melodię i lekkość, nie tracąc przy tym wyrazistego charakteru.
„California Love” ma również szczególne znaczenie dla samego White’a – singiel oficjalnie ogłasza start jego autorskiej wytwórni California Records. To symboliczny początek nowego etapu w działalności artysty, który rozszerza swoją aktywność o rozwój własnego labelu i budowanie nowej przestrzeni dla muzyki.
Jednocześnie utwór zapowiada nadchodzącą wspólną EP-kę White 2115, VVSimona i Palara, będąc pierwszym krokiem w kierunku projektu o spójnym, świeżym i międzynarodowym brzmieniu. „California Love” to manifest nowej energii – lekkiej, melodyjnej i gotowej podbić playlisty.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuTomb odpalił się na Szalonego i Tańculę, bo ci mają pretensje, że zapłacili za diss 20 tys. zł
-
News3 dni temuRaper Czeczen chce niemożliwego? Wskazał duet Tede i Peja na wspólną płytę
-
News2 dni temuChada nie żyje 8 lat. „Pod celą takiego żarcia nie było”
-
News2 dni temuSmutny Jędker zapozował na pożegnalnej sesji zdjęciowej WWO
-
News3 dni temuCzy Bastek przetrwał mroźną zimę? Znamy odpowiedź
-
teledysk1 dzień temuKaz Bałagane został żulem, a Słoń nie
-
News2 dni temuMaino podważa uliczną legendę 50 Centa. „Nie jesteś żadnym gangsterem”
-
News3 dni temuTede: „Wuwunio wraca do rapu. Nagraliśmy kawałek”