Sprawdź nas też tutaj

News

Vixen i Numer Raz na deskach teatru

Raperzy wystąpią w sztuce „Ghosting. Stan ducha”.

Opublikowany

 

fot. IG/ghostingstanducha

Trwają przygotowania do premiery wyjątkowego spektaklu muzyczno-teatralnego z udziałem m.in. raperów: Numera Raza i Vixena i wokalistki Ani Iwanek. „Ghosting. Stan ducha” reżyseruje Jakub Wocial. Muzycy, którzy są spoza branży teatralnej, po raz pierwszy spotykają się na deskach teatru, żeby stworzyć taką formę. Do spektaklu powstała autorska muzyka bazująca na rapie, elektronicznym popie, R&B. Cuty i muzykę tworzy m.in. DJ Eprom. Premiera 20., 21. i 22. grudnia w Małej Warszawie na warszawskiej Pradze. Bilety już trafiły do sprzedaży.

Zjawisko ghostingu

Historia porusza temat ghostingu – współczesnego zjawiska społecznego – dotykającego ludzi, którzy komunikację międzyludzką opierają na technologiach cyfrowych. Ghosting to współczesne narzędzie manipulacji i agresji, a jego negatywne efekty są tym większe, im bardziej ludzie są zależni od komunikacji online.

To zjawisko stało się punktem wyjścia dla współczesnego spektaklu muzycznego o warszawskim blokowisku. Telefony, pety, internetowe awatary, lęk, samotność w wielkim mieście, nadzieja, miłość – te wszystkie rzeczy opowiedziane przez teatr i muzykę. Akcja dzieje się współcześnie i opowiada historię dwóch młodych osób mieszkających na tym samym piętrze typowego warszawskiego bloku. Spektakl opiera się na złożonej relacji trzech postaci: introwertycznego informatyka, wrażliwej, zagubionej 30-latki i rubasznego, filozofującego nadzorcy bloku – bystrego obserwatora. Oprócz historii bohaterów, sztuka zawiera wątek detektywistyczno-ezoteryczny związany z historią samego budynku. Spektakl opowiada o poczuciu osamotnienia, izolacji, braku sensu i treści w wielkomiejskim życiu.

Ghosting. Stan ducha

„Ghosting. Stan ducha” operuje minimalną formą i nowoczesną muzyką z instrumentalnymi partiami. Rap, elektroniczny pop i R&B to punkty wyjścia – podkłady od nieskomplikowanych progresji (m.in. DJ Eprom) i prostych perkusyjnych paternów ewoluują do transu, dance’u, trip hopu. Premierowy utwór do spektaklu jest już na YouTube.

Największa wartość spektaklu to jego autentyczność. Dotyka prawdy czasów, w których żyjemy i opowiada o duchu współczesnej Warszawy. Swoją unikalność zawdzięcza aktorom oraz muzykom, którzy są spoza branży teatralnej i po raz pierwszy spotykają się na deskach Małej Warszawy.

Reżyser czerpie inspirację z ich naturalności adekwatności do ról, świeżości i braku zmanierowanego rutyniarstwa, aby stworzyć wizję jak najbliższą światu, w którym żyjemy. „Chcieliśmy stworzyć sztukę, która opowie o zniekształceniu relacji w naszych czasach. To obserwacja społeczna, ale w pewnym sensie wszyscy bierzemy w niej udział. Opowiadamy o przebudzeniu z cyfrowego snu. Jest to sztuka otwarta, którą bardzo cenię.” – mówi Jakub Wocial, reżyser.

Pokazy

Pokazy work in progress odbędą się kolejno 20., 21. i 22. grudnia 2019 r. na deskach Małej Warszawy na Pradze. Spektakl jest współfinansowany przez Biuro Kultury Miasta Stołecznego Warszawy w ramach projektu „Spójrz w bok – teatralny spektakl muzyczny”. Radio Kampus objęło spektakl patronem medialnym. Więcej informacji na wydarzeniu na Facebooku i na Instagramie @GhostingStanDucha. Bilety możesz kupić na GoingApp.pl.

Występują

  • Pan Bogdan – Numer Raz (Michał Witak)
  • ON – Vixen (Dariusz Szlagor)
  • ONA – Ania Iwanek

Reżyseria: Jakub Wocial
Scenariusz, idea: Agnieszka Sobolewska, Filip Krzywiński
Muzyka: Kamil Sobiczewski, Filip Krzywiński, DJ Eprom
Choreografia: Izabella Borkowska
Teksty piosenek: Numer Raz (Michał Witak), Vixen (Dariusz Szlagor), Ania Iwanek,
Filip Krzywiński, Agnieszka Sobolewska
Spektakl będzie wystawiany kolejno 20, 21 i 22 grudnia br. na scenie Małej Warszawy (przy ul. Otwockiej 14 w Warszawie).
Współfinansowany przez Biuro Kultury Miasta Stołecznego Warszawy w ramach projektu „Spójrz w bok – teatralny spektakl muzyczny”.

Wyświetl ten post na Instagramie.

💥Możesz już zarezerwować swoje miejsce na jedynym takim spektaklu muzycznym w Polsce! 💥 W rolach głównych Numer Raz (@antonionumeraz), Vixen (@vixenoficjalny) i Ania Iwanek. Reżyserem jest Jakub Wocial (@jakub_wocial_official ) 👉 Już 20, 21 i 22 grudnia premiera spektaklu „Ghosting. Stan ducha” 👊 💥 Szykujemy już ostatnie sprawy do premiery wyjątkowego spektaklu muzyczno-teatralnego z udziałem m.in. raperów: Numera Raza i Vixena i wokalistki Ani Iwanek. „GhostMuzycy, którzy są spoza branży teatralnej, po raz pierwszy spotykają się na deskach teatru, żeby stworzyć taką formę. Do spektaklu powstała autorska muzyka bazująca na rapie, elektronicznym popie, R&B. Cuty i muzykę tworzy m.in. DJ Eprom (@djeprom) Historia porusza temat ghostingu – współczesnego zjawiska społecznego – dotykającego ludzi, którzy komunikację międzyludzką opierają na technologiach cyfrowych. Ghosting to współczesne narzędzie manipulacji i agresji, a jego negatywne efekty są tym większe, im bardziej ludzie są zależni od komunikacji online. Akcja dzieje się współcześnie i opowiada historię dwóch młodych osób mieszkających na tym samym piętrze typowego warszawskiego bloku. Spektakl opiera się na złożonej relacji trzech postaci: introwertycznego informatyka, wrażliwej, zagubionej 30-latki i rubasznego, filozofującego nadzorcy bloku – bystrego obserwatora. Oprócz historii bohaterów, sztuka zawiera wątek detektywistyczno-ezoteryczny związany z historią samego budynku. Spektakl opowiada o poczuciu osamotnienia, izolacji, braku sensu i treści w wielkomiejskim życiu. „Ghosting. Stan ducha” operuje minimalną formą i nowoczesną muzyką z instrumentalnymi partiami. Rap, elektroniczny pop i R&B to punkty wyjścia – podkłady od nieskomplikowanych progresji i prostych perkusyjnych paternów ewoluują do transu, dance’u, trip hopu. . . . #GhostingStanDucha #malawarszawa #teatroff #vixen #aniaiwanek #numerraz #jakubwocial #ghosting @mala.warszawa

Post udostępniony przez Ghosting Stan Ducha / Warszawa (@ghostingstanducha)

 

News

Molesta bez cenzury w TVP. Pelson: „Po 30 latach nie musimy nic zmieniać”

Pelson o kulisach występu w Opolu.

Opublikowany

 

Przez

Molesta pojawiła się na wydarzeniu „Hip-Hop. Jedno Podwórko 2” w Opolu i wykonała swoje klasyki bez ingerencji ze strony TVP. Pelson przyznał, że po latach zespół w końcu nie musiał ciąć tekstów ani zmieniać wersów pod telewizję.

Jednym z największych wydarzeń na hip-hopowym Opolu był powrót Grammatika. Eldo i Jotuze znów stanęli razem na scenie – najpierw Eldo wykonał solowe „Nie pytaj o nią”, a chwilę później duet przypomniał numer „Friko”.

Na scenie pojawiła się też OG Kamka z programu „Rap Generation”. Zaprezentowała numer „Wiesz?”, a zaraz po niej mikrofon przejęli goście, których nikomu z hip-hopowego świata przedstawiać nie trzeba.

Molesta w składzie Wilku, Włodi, Vienio i Pelson wykonała „Wiedziałem, że tak będzie”, a potem dorzuciła jeszcze „Powrót”. Pelson w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem dla Telemagazynu, że tym razem Telewizja Polska nie ingerowała w teksty zespołu. To spora zmiana, bo jak wynika z jego słów, przez lata podobne występy często wiązały się z cięciem wersów i pilnowaniem każdego słowa.

– Nie musimy nic zmieniać, nic wycinać z tych kawałków. Okazało się po 30 latach, że nie musimy robić takich rzeczy, co zawsze nam kazano. A to przekleństwa, a to ktoś coś nie tak powiedział i już nie można było tego powiedzieć. To teraz możemy i bardzo się z tego cieszymy – ujawnił Pelson.

Wpływ na taki obrót spraw mógł mieć Vienio, który pełnił funkcję kierownika artystycznego wydarzenia Hip-Hop. Jedno Podwórko. Trudno nie zauważyć, że obecność jednej z najważniejszych postaci warszawskiej sceny za kulisami mogła pomóc w tym, żeby rap dostał na dużej antenie więcej przestrzeni.

Czytaj dalej

News

Vix.N wygrał w Opolu. Raper, który skręcił w pop z nagrodą za najlepszy tekst

„Poczułem, że muszę w jakimś kierunku odbić”.

Opublikowany

 

Przez

vixen

Vix.N pojawił się na 63. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu i zgarnął nagrodę ZAiKS za najlepszy tekst do numeru „Stara dusza”. Dla wielu fanów mógł to być lekki szok, bo artysta kojarzony z rapową sceną wyszedł z popowo-folkowym materiałem.

Vix.N właśnie zamyka rapowy rozdział i idzie w stronę bardziej radiowych, folkowo-popowych klimatów. Podczas tegorocznych „Premier” artysta porozmawiał z Bartoszem Boruciakiem z Telemagazyn.pl i wyjaśnił, skąd wzięła się ta zmiana. Jak mówi, w pewnym momencie kariery poczuł, że dalsze trzymanie się jednego toru byłoby po prostu udawaniem.

– Na pewnym etapie kariery poczułem, że muszę coś zmienić i muszę w jakimś kierunku odbić po to, żeby utrzymać taką prawdziwą zajawkę, a nie oszukiwać siebie, że jest ta zajawka i robić na siłę coś, co nie do końca w danej chwili czuję – stwierdził.

To nie znaczy jednak, że Vix.N porzuca rap na zawsze. Zaznaczył, że nie traktuje tej zmiany jako definitywnego pożegnania z hip-hopem.

– Nigdy nie powiedziałem, że odszedłem od robienia rapu na zawsze. Po prostu potrzebowałem odbić w jakimś kierunku po to, żeby naładować baterie.

Czytaj dalej

News

Syn Młynarza tłumaczy, dlaczego Rysiek Riedel to „największy człowiek w historii Polski”

„Idziesz na koncert swojego idola i wracasz do domu z kawałkiem Ryśka na kurtce”.

Opublikowany

 

Przez

syn młynarza

Syn Młynarza wrzucił mocny, prześmiewczy i bardzo dosadny wpis o Ryśku Riedlu, legendarnym wokaliście zespołu Dżem. Tekst wyglądający jak typowa pasta wyjaśnia nam dlaczego Riedel to jedna z największych postaci w historii polskiej muzyki.

Rysiek Riedel od lat ma status ikony. Dla jednych był głosem pokolenia i symbolem wolności, dla innych tragiczną postacią, która spaliła się przez używki i życie na granicy. Syn Młynarza z grubą ironią i czarnym humorem w kilku słowach podsumował legendę.

„Rysiek Riedel to był k*rwa największy człowiek w historii Polski. Wielki artysta napił się, naćpał, zrzygał i napisał o tym kilka piosenek. I właśnie dlatego był wielki. Bo miał odwagę żyć. Dzisiaj wszyscy udają idealnych na Instagramie, a Rysiek miał wyj*bane. Chlał, ćpał, rzygał i robił z tego sztukę.

Kiedyś pod filmem „Skazany na bluesa” na YT ktoś zapytał, czy scena, w której Rysiek zrzygał się na publiczność, była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Ja pi*rdolę, oby była. Wyobrażacie sobie ten zaszczyt? Idziesz na koncert swojego idola i wracasz do domu z kawałkiem Ryśka na kurtce. Dzisiaj ludzie płacą tysiące za koszulki z autografem, a wtedy mogłeś dostać coś znacznie bardziej osobistego.

Raz jakaś osoba napisała, że Rysiek był alkoholikiem. No i co z tego? Wielu ludzi pije alkohol. Ale nie każdy potrafi po alkoholu napisać „Whisky”. Ja po alkoholu najwyżej napiszę do byłej o drugiej w nocy. Rysiek po alkoholu tworzył historię polskiej muzyki.

Ktoś inny czepiał się, że ćpał. No właśnie ćpał. I co? Ilu ćpunów napisało „Autsajdera”? Ilu narkomanów stworzyło teksty, które ludzie cytują po kilkudziesięciu latach? Większość siedzi pod sklepem i kłóci się z gołębiami. Rysiek został legendą.

W ogóle zauważyliście, że większość jego piosenek jest o chlaniu albo ćpaniu? I bardzo dobrze. Każdy artysta powinien pisać o tym, co zna najlepiej. Jakby Rysiek zaczął pisać piosenki o fizyce kwantowej, to dopiero byłaby żenada.

„Whisky” – arcydzieło o alkoholu. „Autsajder” – arcydzieło o życiu na własnych zasadach. „Detox” – arcydzieło o ćpaniu. „Skazany na bluesa” – arcydzieło o skutkach ćpania. Niesamowite, jak wiele różnych arcydzieł można stworzyć wokół jednego tematu.

Najbardziej jednak podziwiam jego autentyczność. Dzisiaj każdy celebryta ma sztab stylistów, makijażystów i specjalistów od wizerunku. A Rysiek? Przepocony podkoszulek, chusta na głowie i jazda. Jak śmierdział potem, to znaczyło, że ciężko pracował. Dzisiaj ludzie chodzą na siłownię i wrzucają zdjęcia spoconych koszulek na Instagrama. Rysiek wyprzedził epokę o trzydzieści lat.

Widziałem kiedyś zdjęcie Ryśka z podpisem, że nie potrzebował makijażu ani stylistów. I oczywiście wszyscy w komentarzach pisali, jaki był zajebisty. I mieli rację. Gdyby Rysiek wyszedł na scenę w worku po ziemniakach, to byłby to najbardziej kultowy worek po ziemniakach w historii polskiej muzyki.

Najlepsze jest jednak to, że niektórzy twierdzą, iż nie dbał o siebie. No właśnie nie dbał. Był tak zajęty byciem legendą, że nie miał czasu na przyziemne sprawy. Jedni chodzą pod prysznic, inni przechodzą do historii. Każdy wybiera własną drogę.

I dlatego właśnie ludzie do dziś słuchają Ryśka. Bo nieważne, co zrobił. Czy śpiewał, czy chlał, czy ćpał, czy siedział, czy stał, czy oddychał. Dla prawdziwego fana wszystko było przejawem geniuszu. Gdyby Rysiek przez trzy minuty czytał książkę telefoniczną, fani analizowaliby do dziś głębię przekazu i ukryte metafory.”

Czytaj dalej

News

Doda twierdzi, że powstała lista osób, które nigdy nie zagrają ze Skolimem

„Nie jest artystą tylko przedsiębiorcą od kiełbas i perfum”.

Opublikowany

 

Przez

doda skolim

Doda nie odpuszcza Skolimowi. Podczas festiwalu w Opolu wokalistka ponownie skomentowała jego głośne słowa o emeryturach dla artystów i zasugerowała, że część branży odwraca się od autora hitu „Wyglądasz idealnie”.

Temat wrócił podczas jednego z wywiadów udzielonych przez Dodę w Opolu. Piosenkarka nawiązała do niedawnej wypowiedzi Skolima, który stwierdził, że nie zgadza się z finansowaniem emerytur dla artystów z pieniędzy podatników. – Przechlali karierę i chcą emerytur – podsumował pomysł minister Cienkowskiej.

Według Dody konsekwencje tych słów mają być za chwilę odczuwalne dla Skolima w środowisku.

– Jest lista osób, która ma już w kontrakcie, że nigdy nie wystąpi z nim na scenie. M.in. bardzo znana gwiazda młodzieży – mężczyzna – to byście się zdziwili. Lista będzie ta coraz większa – powiedziała w rozmowie z Jastrząb Post.

Wokalistka przyznała też, że sama zastanawia się nad dołączeniem do takiej grupy artystów.

– Sam się wykluczył ze środowiska artystycznego. Artystą nie jest i nigdy nie będzie. Jest przedsiębiorcą od kiełbasy i perfum – dodała.

Poniżej wideo:

Czytaj dalej

News

Sentino i Diho znów razem na scenie – fani czekali na to latami

Historyczne spotkanie.

Opublikowany

 

Przez

sentino diho

Sentino i Diho ponownie stanęli obok siebie na scenie. Dla wielu fanów był to widok, którego jeszcze kilka lat temu mało kto się spodziewał.

W sobotę, 6 czerwca podczas majówki w Emilianowie wystąpili Sentino, Diho i Fagata. Reprezentanci GM2L po latach konfliktów i rozbieżnych życiowych dróg ponownie pokazali się razem przed publicznością.

Tuż przed wykonaniem kultowego już kawałka „Szampana do ręki”, Diho wrócił wspomnieniami do początków swojej kariery.

– To były czasy. Polscy raperzy autobusem jeździli na stare Bemowo nagrywać – powiedział ze sceny.

Historia znajomości Sentino i Diho sięga 2010 roku. To właśnie wtedy ich drogi po raz pierwszy się przecięły, a niedługo później zaczęły pojawiać się wspólne muzyczne projekty. W 2011 roku GlamRap.pl jako pierwszy portal w Polsce informował o Sentino, prezentując również ich wspólny teledysk do utworu „Pitbull”.

Później relacje między raperami zostały wystawione na próbę. Z różnych powodów ich współpraca została przerwana na długie lata, a każdy z nich poszedł własną drogą.

Powrót nastąpił dopiero po niemal dekadzie. 5 lutego Sentino i Diho wypuścili wspólny numer „WAWA 022”, promujący album „Zabójstwo Liryczne 5”.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: