Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Young Multi & Fast Life Sharky „Trap After Death” – recenzja

Young Multi śmieje się scenie w twarz.

Opublikowany

 

trap after death

Young Multi śmieje się scenie w twarz. Dzisiaj obejdziemy się bez dłuższego wstępu, bo temat jest równie antagonizujący, co dla mnie zabawny. Porozmawiajmy o tym, jak kompletnie wykluczona ze środowiska persona, pokazała scenie jak robić trap. Przed wami „Trap After Death”, album, na który mało kto czekał, a powinien przesłuchać każdy entuzjasta nowoszkolnych brzmień.

Jak kiedyś nawinąłem, że merola mam klasy C
To później go kupiłem bo mi było głupio, wiesz?

Multi nie próbuje być wszechstronny na siłę. „Trap After Death” skupiony jest wokół stricte określonej tytułowej stylistyki, co na tak stosunkowo krótkim albumie zdecydowanie zdało egzamin. Prawie jak na rozprawce szkolnej, płyta ma wyraźnie zaznaczony początek, rozwinięcie i zakończenie. Jeśli dołożymy fakt, że raper płynnie wprowadza kolejne flow, nie siląc się przy tym zbędne kontrasty, dochodzimy do niesamowicie spójnego materiału. Jest to o tyle ciekawe, że z tym mankamentem nie poradził sobie w ostatnim czasie między innymi Bedoes na „Opowieściach Z Doliny Smoków”. Tego poprostu świetnie się słucha w całości, co wypada wyraźnie podkreślić i docenić. Mniejsze uznanie z mojej strony pójdzie już w lirykę goszcząca na „pułapce po śmierci”. Kiedyś było źle, teraz stanowczo lepiej. Mam to albo chce to, więc będę to miał. Ona mnie chce, ale dla mnie jest na raz. Robię trapik z ziomalami. Coś pominąłem? Nie wydaje mi się. Oczywiście bagatelizuję, jednak ten brak różnorodności w tekstach, wyjątkowo daje się we znaki, jak jeszcze nigdy wcześniej w karierze muzyka. Trzeba przyznać natomiast, że technicznie tutaj zwrotki wyglądają o niebo lepiej, niż chociażby w zeszłym roku na „Trapstarze”. Szkoda tylko, iż nie przełożyło się na ich ambitność w żadnym stopniu. Parę porządnie nawiniętych linijek nigdy nie zastąpi idących za nimi treści. Taki morał na dziś.

Zawsze pierwszy, ja już byłem kiedyś twarzą Coli
Nawet byłem Sprite’a
I go piłem dużo mordo, lecz nie w double cup’ach

Fast Life Sharky nie jest scenie od wczoraj. Odchaczył on przede wszystkim współpracę z Otsochodzi, Malikiem Montaną, 102 Boyz lub chociażby z Teabe. Tutaj natomiast może on sobie nawet odnotować wręcz udźwignięcie całej płyty z Young Multim. Nie oszukujmy się. Bez tej persony, ten album nie byłby w połowie tak dobry, jak okazał się finalnie. FLS ma niezwykłe wyczucie do klimatów trapowych, nie jestem nawet wstanie na ten moment wskazać drugiego, tak zdolnego w tym gatunku producenta (a przynajmniej na polskim rynku muzycznym). Chociaż moje większe słowa uznania, zostawię już na czyhające tuż za rogiem podsumowanie roku. Taki mały spoiler. Na featuringach udzielili się: Żabson, Aleshen, AM oraz Skengdo ze składu 410, Co Cash, Matiskater (szczególne wyróżnienie dla niego) i Simpson. Za pracę nad masteringiem odpowiada w całości natomiast Grrracz, czyżby mały pstryczek w nos dla Palucha (śmiech)?

Nie mogę od niej uciec choć sportowe mam na sobie laczki
Balenciagi Tracki albo te Air Maxy, yeah, yeah

Podsumujmy. Dzieciak, z którego szydziła niemalże cała scena, nagrał jedną z najlepszych trapowych płyt roku. Przeokrutny repeat value leży w tych numerach. Co ciekawe, wygląda na to, że rola outsidera nie tylko odpowiada raperowi, co pozostaje motywacją do dalszego progressu. Oczywiście warstwa liryczna nadal nie powala. Monotematyczność dobija i to nawet przy tym zaledwie 30-minutowym materiale. Wersy pokroju bitch on my dick również nie robią na mnie wrażenia. Natomiast trzeba przyznać, iż mało kto w polskim trapie nawinie z taką płynnością co Multi. Michał wyjątkowo dobrze czuje ten klimat, co najbardziej wyróżnia jego muzykę na tle konkurencji. Na sam koniec, pozwolę sobie jeszcze odnieść się do ostatniej (publicznej) wymiany zdań pomiędzy naszym portalem a dzisiejszym bohaterem recenzji. Słaby research Panie Rychlik.

Ty tworzysz falę, ja tworzę tsunami
Nie mam matury a rządzę szkołami

Ocena płyty Young Multi & Fast Life Sharky „Trap After Death”: 7.7/10

7.7 Ocena redakcji
8.3 Ocena słuchaczy (23 głosy)
Teksty5
Bity10
Flow8
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

Tracklista

  1. 9 ŻYĆ
  2. SKATE 3
  3. TORBA
  4. MODELKI ft. Aleshen
  5. TROTYL
  6. TRAP FORTECA ft. Simpson
  7. FCK FAME ft. Skengdo x AM
  8. FAKE FREESTYLE
  9. DRIP ft. Co Cash
  10. TSUNAMI
  11. 10K ft. matiskater
  12. K4FLE! ft. Żabson
 
28 komentarzy

28
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
Rxas23

On nigdy nie należał do sceny żadnej sceny

Jego publiczność to debile z majkrafta i innych gównianych gier

SEFaltruista

Cxujesz sie wyzszy obrazajac dzieci? Polski parobku za 2k miesiecznie?

krx

a zarobasowi za dwie dychy miesiecznie to już byś się dała obrażać, małoletnia prostytuto? stary was za mało w pysk lał, ale nie bój się, życie nadrobi.

Odb

Young Chujti & Fist Ass Sharky „Trip After Anal” – recenzja

Frank Abagnale Jr.
WnukTedego

Robisz chujnie to powiedz, że to nowy gatunek
Kto to kupuje? Myśleć żaden z tych durni nie umie
Powinni słuchać wbijania gwoździ do swoich trumien
Nowy gatunek? teraz kumam, bo kurwy nie ludzie
Ty chcesz nosić Gucci, Louis, Prada, by poczuć się lepszym?
Mi wystarczy T-shirt z Twoim zdjęciem i datą śmierci
Scena marność nad marnościami i wszystko marność
Od debili do filozofów, ze skrajności w skrajność
Czasem serio chciałbym zrozumieć Waszych idoli
Ale nie wiem nawet co ten Adi Nowak tam pierdoli
I wygląda na to, że za głupi też na Taco jestem
Gdybym urodził się wcześniej, pewnie biłbym pięć z Ernestem
Bo wiem komu bije dzwon, już dłużej nie mogą
A jak skończą – to przyjdę na ich pożegnanie z bronią
Co teraz nie puszczę, czuje odruchowy wstręt
Dlatego ostatnio cisza to mój ulubiony dźwięk. Tyle na temat polskiej sceny. Mam nadzieję że następnej płyty nie będzie bo Young multi dead

feminazistka

7.7 XDDDDD
redakcja śmieje się nam w twarz

Only Dick Son 69

Co na to Grzebalec i Palcówka?

żENADA

OCENA REDAKCJI 10/10
OCENA SŁUCHACZY 0/10
POZDRO

PrawdaCurwa

Jedno Wielkie Gówno razem z Bedopsem

Idhdhd

Mówisz o SB czy coś bo wiesz

­­­trap w rap grze

Young Multi śmieje się wannie w twarz. Dzisiaj obejdziemy się bez.

Young pizda igiego

Taki trap jaki słuchacz , czyli gówno dla gówniarzy , i do tego jeszcze te niedorozwoje przez te hujowe stękania myślą ze te balenciagi czy inne szmaty z pck to są top marki i wyglądają potem jak cygany z baraków , beka

Multi = Gówno

Kurwa na chuj ten kmiot w ogóle jeszcze coś wydaje? Przecież to jest tandetny polski odpowiednik amerykańskiego sezonowca pokroju Desiignera, Fetty Wapa, albo Lil Pumpa. On chciał coś znaczyć na scenie heh śmiechu warte. Jeszcze trochę a 10k pod kawałkiem to będzie max, na co będzie mógł liczyć. Za chwilę ogłoszą kolejny tydzień na OLiS i zobaczycie, że spierdoli gdzieś daleko poza Top 10, a w kolejnym tygodniu to w ogóle wyjebie poza tą zjebaną listę, elo.

SEFaltruista

Spierdoli poza top10 bo plyt jest tylko 5k pajacu

Kuba

Tak inteligentna odpowiedź jak twój nick 🙂

Kuba

Oczywiście to krytyka dla komentatora

Air Jordan

nawet to gowno rapem bym nie nazwal tylko popem 🙂

Izabela Piotrowska

pizda w chuj pozdro z discorda

qwert

„Odchaczył ” odhacz słownik dzieciaku. Koło trapu to nawet nie stało. W Polsce to modne hasełko dla muzyki tak słabej, że nawet nie da się jej nazwać.

Idhdhd

Uważam że to jest dobry i każdy kto twierdzi że to nie prawda to jebany cwel który jest zazdrosny o niego

Ol'dirty Bastard

Mobbyn

Wiadro z cracku

Nbln nbln nbln nbln nbln

Łonowy Barber

Sprawdzę. Wcale to nie musi być gorsze od pseudo autentycznych raperów z naszej sceny. Pewnie takie same gówno, a może i lepsze

Sąsiad

W czasie studiów, co roku pracowałem przy juwenaliach – nosiłem jakieś kable i żelastwa na backstage’u. Pieniędzy za to nie było, ale praca w sumie przyjemna i była możliwość pogadania z niektórymi gwiazdami i ludźmi z branży muzycznej. Raz na juwenalia przyjechał Tede, wtedy jeszcze przed infamią i w szczycie swojej popularności. Zauważyłem go, gdy kręcił się się na backstage’u i smieszkował coś ze swoimi ziomkami. Podszedłszy do Tedefa zagaiłem coś, że spoko robi muzyczkę i że respekcik i czy da mi swój autograf na koszulce. Tede bez słowa przełożył papierosa do drugiej ręki, zsunął spodnie z dupy i zaczął srać sobie na rękę. Wysrał dwa zbite klocki i trochę rzadkiej, gulaszowatej sraki, która przeciekała mu przez palce. Swoje dzieło powąchał, skrzywił usta w grymasie podziwu, a następnie roztarł stolec na mojej koszulce. Jeden zbity bobek się odkleił i wpadł mi do buta, a drugi przykleił się do mojego torsu zlepiony sraczkową masą. -Ty, patrz, kurwa, trzyma się! – krzyknął Tede do swoich ziomków wskazując na sterczący kawałek gówna na mojej koszulce, po czym wytarł obsraną dłoń w moje włosy i oddalił się ze swoją świtą. Dziwny typ. Koszulkę mam do dziś, na uczelni i osiedlu zrobiłem dzięki niej niemałą furorę, a laski na rapie zapraszały mnie na ruchanie do akademika i częstowały mnie piwem i papierosami.

Kasia

http://libittarc.com/3sh6 kobita igiego hehe 18+

WnukTedego

Są dowody!
https://youtu.be/kTAHAN6H8No
Bonus RPK naćpany 1:56 i 2:00. Skoro naćpany to miał styczność z narkotykami i słusznie siedzi. Elo!

WnukTedego

Podszyw minusujcie

Popularne