Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Young Multi „Nowa Fala”

Najbardziej kontrowersyjna płyta roku?

Opublikowany

 

Gdyby zrobić jakieś małe podsumowanie, to na pewno na podium znalazłby się Otsochodzi i jego dość zaskakująca zmiana inspiracji z A Tribe Called Quest na Lil Uzi Verta. Obok Janka można byłoby umieścić kolegę z wytwórni, bo i przecież „Szprycer” Taco Hemingwaya tuż po premierze wzbudził nie tyle szum, co cały tajfun dyskusji, że rap Pana Szcześniaka można spuścić w kiblu razem z płytami innych młodych, spoglądających zbyt długo i zbyt uważnie na amerykańską scenę.

No i zostaje nam ta trzecia.

Żeby była jasność – kompletnie nie mam problemu z tym, że youtuber wziął się za rapowanie. Ostatecznie, choćby nie wiadomo ile w rapie przekazu zmieścić i jak poważny i patetyczny by nie był, to nadal jest to TYLKO muzyka, więc skoro robić to może tak samo listonosz, kucharz, to i twórca video na youtube także. Dlatego podchodzę do płyty Multiego jak do każdej innej rapowej płyty – bez uprzedzeń i jakiegoś głosu z tylu głowy mówiącego „halo, koleżko to youtuber jest, nie może być to raper i nie może nagrać rapowej płyty”. Otóż może – listonosz może, to i youtuber może. Halo, ludzie, do robienia muzyki nie trzeba kończyć studiów, mieć papierka, czegokolwiek. A że Multi rapem się jara? Śmieszą mnie zarzuty, że za rapowanie wziął się z innych pobudek niż zajawka (a jeśli chodzi o zarzut, że ten rap to chwilowa zajawka, to tylko wspomnę, że na jednym z filmów Multiego z 2011 roku w tle słychać „Every Chance I Get” T.I.). Jak to niby w ogóle ocenić i zweryfikować? Nigdzie nie napisał, że robi to dla pieniędzy, więc bez rozmowy z nim nie da się tego wywnioskować.

Dziwi mnie to umniejszanie Multiego przez pryzmat tego co robił wcześniej. Przez kilka ładnych lat Multi na to pracował, czymś tych swoich odbiorców przyciągnął, poświęcił sporo pracy, a poza tym halo kurwa, serio ktoś jeszcze z taką ignorancją podchodzą do grania w gry? Ludzie robią z tego sport, transmitują to stacje telewizyjne, a nagrody za wygrane idą w grubych setkach tysięcy, jeśli nie milionach dolarów. To jest biznes. Może przez wielu jeszcze obśmiewamy, ale biznes i masa ludzi z tego żyje i to na bardzo przyzwoitym poziomie. No, ale wiadomo – komentujący internauta, który zbiera 6k subów na kanale przez 2 lata wie lepiej, że granie w gierki to chuj nie robota, ale praca na poczcie to już budzi wielki respekt i powszechny szacunek. A potem sam robi osobny kanał na którym gra w South Park. Beka.

No dobra, ale wróćmy już do samej płyty. Niestety lub stety, „Nowa Fala” to krążek, który w małym chociażby stopniu nie zamknie ust hejterom Multiego, a może stać się bardzo mocnym argumentem, który tylko potwierdzi ich tezę, że youtuberzy do rapu niespecjalnie się nadają. Jest to bowiem tylko kalka obecnego rapu – wymieniane w ogromnych ilościach nazwy modnych, ekskluzywnych marek, przewózka drogimi samochodami i robienie sobie odcisków liczeniem fury pieniędzy. Opakowane to oczywiście w bardzo mocarne bity i przystępną formę, ale z drugiej strony z niekiedy bardzo słabym warsztatem, seplenieniem i przejęzyczeniami.

Teksty na płycie dyskwalifikują „Nową Falę” do tego, by móc uznać ją za dobry album. Mamy tu 20 numerów i stężenie mieszanki wspomnianych dup, imprez, hajsu, samochodów i modnych marek jest na dłuższą metę absolutnie nie do zniesienia. Pewnie, można zrobić dobry numer o dupach i hajsie, który zostanie klasykiem, a chujowy z przekazem o wyszukanej treści, ale tu niestety tych naprawdę dobrych numerów brakuje. No dobra, za spoko kawałki można uznać singlowe „Diamenty” i „Plecak”, do tego może „Pogbę” i „Ona Dzwoni”, ale reszta? „Skrrrt” z jednej strony buja, ale z drugiej Beteo nawijąjący o swoich (!) patentach na zarabianie hajsu, o tym, że robi skrrrt w drogim aucie jednocześnie nie mając auta (!!) ani nawet prawa jazdy (!!!) i jeżdżąc samochodem kolegi (!!!!) to po prostu niszczy psychikę (dostaliśmy jednak ostateczne rozstrzygnięcie jak powinno się te magiczne „skrrrt” wymawiać). Czy naprawdę na trzeba robić taką żenadę dla chęci nagrania kolejnego numeru, który ma mieścić się w definicji hitu? „Plotki” z kolei brzmią jakby to był pierwszy nagrany kawałek w życiu. Odnoszę wrażenie, że trochę na siłę

są na krążku wersy o tym, że „nie miałem nic”, „nie było mnie stać na modne buty”, a teraz to jest super i fajnie. Multi ma obecnie 21 lat, kanał na youtube założył w 2010 roku, z którego zaczął zarabiać – bezpiecznie zakładając – po kilku latach, w każdym razie nie kończąc jeszcze 20 lat, a biorąc pod uwagę realia w Polsce, to nie jest to chyba nic dziwnego i nienormalnego, że będąc nastolatkiem nie stać na drogie rzeczy.

No dobra, ale nie jest też tak, że „Nowa Fala” to gniot, na którym nie ma absolutnie niczego dobrego. Jak na debiutancki krążek, to warto pochwalić Multiego za ucho do bitów, bo naprawdę jest tutaj masa świetnych produkcji i jeżeli korzysta się z usług takich bangerowych twórców jak Got Barss, Michał Graczyk czy Kubi Producent to też ciężko oczekiwać wpadek, ale nie ma też sensu umniejszać tutaj udziału Multiego – w końcu to on i tylko on sobie te bity dobierał. Jedna kwestia to ksywki producentów, a druga to wybór samej muzyki i późniejsze nawinięcie na tym, a przyznaję, że gospodarz porusza się po bitach bardzo płynnie i luźno i widać, że potrafi tworzyć bardzo chwytliwe refreny.

Ogólnie kiepski poziom krążka nie idzie jednak w parze ze sprzedażą – jakieś 10 000 krążków opchniętych w preorderze z jednej strony robi wrażenie, ale gdy się tak chwilę zastanowić, to nie jest to nic dziwnego i nie zostało wywołane chwilowym boomem, a raczej konsekwentnym działaniem. Od 2010 roku Multi regularnie swój youtube’owy kanał rozwijał, zbierając masę wiernych widzów i uzbierało się ich 1,5 miliona. MILIONA. To nieco więcej subskrybcji niż ma wytwórnia Prosto na swoim kanale i mniej więcej tyle, ile QueQuality i SB Maffija mają łącznie. Czy w takim razie to 10k faktycznie powinno budzić szok i zdziwienie? Youtube’owa działalność nie poszła na zmarnowanie – widzowie zmienili się w słuchaczy i wykręcili efektowne liczby, do których pewnie nigdy nie zbliży się większość nowych rapowych twarzy ze środowiska.

Na „Nowej Fali” brakuje własnego stylu. To tylko kolejna płyta powielająca panujące trendy – proste, hedonistyczne teksty, mocne bangerowe bity przeplatane ze stonowanymi lovesongami, a do tego chwytliwe refreny i pewnie gdyby nie zamieszanie związane z tym, kto za tym albumem stoi, to podejrzewam, że zainteresowanie materiałem skończyłoby się kilkoma nieistotnymi newsami na portalach i tyle. Mam jednak takie dziwne przeczucie, że za jakiś czas – może niekoniecznie przy następnej płycie, ale przy którejś kolejnej – Multi wyrobi się na tyle, że zamknie wszystkim usta, tak jak chociażby Bedoes swoim „Gustawem”. Ocena: 3/10

No review found! Insert a valid review ID.

 
17 komentarzy

17
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
THE GAME OFFICIAL

NIE SLUCHAM ALE PROPSY ZA WYGRYWANIE ZYCIA I BOL DUPY STARYCH NIEUDOLNYCH TRUSKOW

Ananas

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.

Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów.”

„Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.

Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz ‚krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!

KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ

CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

I bardzo kurwa dobrze

Tak go za tego suma znienawidził.

Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.

Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.

Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

-Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

-Janusze krzyczą, że ma oddawać

-Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa

-Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

-We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

-Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali

-Ja smutnazaba.psd

W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

Szczepan54

Liczba postów: 1

Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD

Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał

Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

rejoner

w tym roku rządzą ekipy i watachy idole są martwi

Ouyaa

ONA PATSZY NA MJE TAK JAK NIGT

Estr/narku

Hip hop zmarł w 2006

przyjaciel bobeła

Kto to ten gustaw? Jakiś raper? Nie znam. Pewnie małniak 🙂

_aqq_

głąby nie wiedzo :)))

#FreeWojtek
#WolneMedia

Redaktor i właściciel portalu mmanews.pl, Wojciech Mrozowski został zablokowany przez największą polską federację MMA, czyli KSW. Nie ma wstępu na ich gale, co oczywiście wiąże się z tym, że nie może relacjonować, robić wywiadów itd.
https://laczynaspasja.pl/juras-blog-freewojtek/

Odważne stwierdzenie, negujące dziennikarstwo, bo reszta rzuca nowe światło: „Niezrozumiały jest jednak trochę ten lament internetów o zamachu na wolność dziennikarską. Jaką wolność? Przecież nie ma wolnych mediów, a każdy jest zależny interesem od kogoś.”
https://twitter.com/LatkowskiS/status/947159538242813953

ode mnie tylko jedno:
„wszystko na sprzedaż” to nawet nie poglądy osobowego źródła informacji, tylko zwykłej kurwy

[img]https://steemit-production-imageproxy-upload.s3.amazonaws.com/DQmY6XT6PZRq8hH9PuaYYnBQWUW4AMauEieDwKaxEPXVtKG[/img]

_aqq_

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un oświadczył, że broń nuklearna jego kraju jest w stanie razić cele na całym terytorium USA i dlatego Waszyngton nigdy nie będzie mógł rozpocząć wojny. Dodał, że broń ta będzie użyta tylko w razie zagrożenia bezpieczeństwa Korei Płn.
W przemówieniu znalazły się jednak także akcenty pojednawcze. Kim Dzong Un oświadczył, że niezbędne jest zmniejszenie napięcia militarnego na Półwyspie Koreańskim i zaapelował o poprawę stosunków z Koreą Południową. Droga do dialogu jest otwarta – dodał.

Zaapelował też do Waszyngtonu i Seulu o zaprzestanie dorocznych wspólnych manewrów wojskowych.

Kim oświadczył, że rozważy wysłanie ekipy północnokoreańskiej na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pjongczangu, w Korei Południowej, które rozpoczynają się w lutym.
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-korea-grozi/fakty/news-kim-dzong-un-przycisk-nuklearny-jest-na-moim-biurku,nId,2483887

#partner do dyskusji

[img]https://images.livemixtapes.com/artists/skee/the_game-california_republic/cover.jpg[/img]

xenti

pierdolić tego jutubera

cydży

I JAK BIEDAKI PO SYLWESTRZE, NAJEBALISCIE SIE ZGRZEWKA TYSKIEGO NA 5-CIU I RUSKIM SZAMPANEM ZA 5 ZETA PRZY DZWIEKACH PATUSÓW ALBO TYCH PSEUDOSWAGERACH. CHOCIAŻ TU OD CHUJA BEKI JEST ZE ZWYKLY KMIOT ZNAD KLAWIATURY ROZJEBAL WAS TRUSKI I PATUSY W PYŁ .ZAROBIL DUZO KASY JAK NA PIOSENKARZA W KILKA TYGODNI A WY TRUSKI OD 20 LAT TYLE NIE ZAROBILISCIE.

_aqq_

i przy okazji :)))

Państwo Islamskie (IS) jest odpowiedzialne za środowy zamach w Petersburgu – podała związana z IS agencja informacyjna Amak. Nie przedstawiła jednak dowodów na poparcie tego twierdzenia.
„Atak, który miał miejsce w centrum handlowym w Petersburgu, był przeprowadzony przez grupę zależną od IS” – napisała agencja Amak, uważana za tubę propagandową Państwa Islamskiego.
W wyniku eksplozji ładunku wybuchowego w supermarkecie rannych zostało 13 osób. Domowej roboty bomba była ukryta w części sklepu, w której przechowywane są torby lub zakupy klientów.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/panstwo-islamskie-twierdzi-ze-stoi-za-zamachem-w-petersburgu/h0s7gqf

pojęcie „grupa zależna” jest uzasadnione, analogicznie młodsza siostra jest zależna od starszego brata

#pierwsza linia

[img]https://www.altayli.net/wp-content/uploads/2014/02/dombira-dinle-ak-parti-secim-muzigi-ugur-isilak-orjinal1.jpg[/img]

RRX

PROPS DLA Young Multiego za wyjaśnienie tego starego śmiecia Tedego, gdy ten go zaczepiał.

ShadyDeal

Ból dupy raperów, że dzieciak z yt ich wyruchał na hajs. Brawo dzieciak. Jebać PL rap

LIL UZI VERDO

[img]https://i.imgur.com/i8mMigE.png[/img]
https://www.youtube.com/watch?v=ZzMsg9qcsmM

koteł

[img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ed/Kot_rosyjski_niebieski_-_sylwetka.jpg[/img]

Bozia

TEDE>>>YOUNG MULTI>>>PEJA

Popularne