Sprawdź nas też tutaj

News

Zawodnik MMA dissuje rapera ze Śląska coverem piosenki skinheadów

Marcin Szołtysik nazywa swojego oponenta „judaszem”.

Opublikowany

 

Sytuacja w polskim rapie nie sprzyja innowacjom i widzimy raczej stagnację pod względem kreatywności wśród wykonawców tego gatunku. Pewnym złamaniem schematu wykazał się zawodnik MMA, Marcin Szołtysik, który jest skonfliktowany z raperem o ksywce Palma i zdissował go refrenem piosenki Szwadronu 97.

Szwadron 97 nigdy nie odniósł większego sukcesu komercyjnego, choć gdyby wystartował z premierami płyt w obecnych czasach, miałby prawdopodobnie trochę łatwiej. Zespół z Ostrzeszowa głosi nacjonalistyczny, antysyjonistyczny przekaz, co w dobie ludobójstwa w Strefie Gazy przynajmniej w teorii dawałoby mu większą szansę na hajp wśród słuchaczy w kontekście obecnych nastrojów społecznych. Szwadron 97 dorobił się również krytyków. Rafał Pankowski ze stowarzyszenia „Nigdy więcej”, wrzucił ostrzeszowski zespół do grona „rasistowskich”.

Kontrowersje związane ze Szwadronem 97 nie zniechęciły do wykonania ich coveru przez zawodnika MMA Marcina Szołtysika. O sportowcu było niedawno głośno, gdy poddał walkę w pierwszej sekundzie pojedynku, przez co skonfliktował się ze swoim narożnikiem, w którym pojawił się m.in. raper Palma. Zła krew między bohaterami tekstu doprowadziła do utarczek słownych, a nawet zaśpiewania piosenki.

– Posłuchaj mnie paparuchu. Tutaj mam tutaj taki delikatny utwór, k***a raperku, który świadczy o tym, że jesteś przeciwieństwem do tego, co tu k***a będzie w tej piosence – rozpoczął swoją wypowiedź Szołtysik, po czym zaśpiewał refren utworu „Nie sprzedasz się”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Diddy chce unieważnienia wyroku i tłumaczy dlaczego. Prokuratura mu odpowiada

Prawnicy rapera robią co mogą, żeby ten wyszedł z więzienia.

Opublikowany

 

diddy

Diddy próbuje unieważnić swój wyrok, ale prokuratura ostro atakuje jego argumenty. Według śledczych imprezy rapera nie były żadnym performansem, a zwykłą prostytucją.

Sean „Diddy” Combs wciąż próbuje wyjść z poważnych problemów prawnych. Choć w federalnym procesie udało mu się uniknąć najcięższych zarzutów dotyczących handlu ludźmi i działalności przestępczej, ława przysięgłych uznała go winnym transportowania osób w celu uprawiania prostytucji.

Raper i jego prawnicy przekonują, że w tej sytuacji kara powinna być znacznie łagodniejsza, a najlepiej w ogóle nie powinna zostać utrzymana. Dlatego złożyli apelację, która ma doprowadzić do unieważnienia wyroku. Ich argument? Według obrony słynne imprezy określane jako „freak-offy” nie były prostytucją, lecz czymś bliższym amatorskim produkcjom pornograficznym.

Ten tok myślenia kompletnie nie przekonuje prokuratorów. W najnowszym piśmie procesowym złożonym w piątek 13 marca śledczy zdecydowanie odrzucili argumenty obrony i podkreślili, że nie ma tu żadnej ochrony wynikającej z Pierwszej Poprawki do konstytucji.

– Wyroki wobec Combsa nie budzą żadnych wątpliwości w kontekście Pierwszej Poprawki. W przeciwieństwie do producentów filmów dla dorosłych, Combs nie informował wcześniej uczestników, że będą nagrywani, ani nie uzyskiwał ich zgody na filmowanie. […] Sam fakt, że Combs chciał oglądać te sesje seksualne na żywo, nie sprawia, że transportowanie innych osób między stanami w celu uprawiania seksu za pieniądze podlega ochronie Pierwszej Poprawki.

Zespół prawników Combsa twierdzi też, że wymierzona kara jest zdecydowanie zbyt surowa. Według nich wyrok wynoszący 50 miesięcy więzienia jest czterokrotnie wyższy niż średnie kary w podobnych sprawach. W apelacji domagają się „natychmiastowego zwolnienia i wydania wyroku uniewinniającego, a przynajmniej uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego wymiaru kary”.

Na ten moment planowana data wyjścia Diddy’ego z więzienia to 25 kwietnia 2028 roku. Wszystko zależy jednak od tego, czy apelacja przyniesie jakikolwiek efekt.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

R. Kelly wyszedł z izolatki. Pokazano jego nowe zdjęcie z więzienia

Strażnicy znaleźli w jego celi numer telefonu do byłego naczelnika.

Opublikowany

 

r.kelly

R. Kelly trafił do izolatki po tym, jak strażnicy w więzieniu w Karolinie Północnej znaleźli w jego celi numer telefonu do byłego naczelnika. Po dwóch tygodniach kontroli władze uznały jednak, że nie doszło do żadnego naruszenia i wokalista wrócił do normalnego oddziału.

Jak podaje Los Angeles Magazine, po zakończeniu wewnętrznej kontroli wokalista został wypuszczony z izolatki. Prawnik Beau Brindley przekazał, że śledztwo nie wykazało żadnych nieprawidłowości.

– Pan Kelly został zwolniony z oddziału specjalnego. Nie stwierdzono absolutnie żadnych nieprawidłowości związanych z posiadaniem przez niego numeru telefonu do emerytowanego funkcjonariusza więzienia – powiedział.

Według prawnika numer telefonu nie był żadnym tajnym kontaktem. Kelly miał zdobyć go dzięki programowi mentorskiemu działającemu w więzieniu, a później utrzymywać kontakt z byłym już funkcjonariuszem po jego odejściu ze służby.

Cała sytuacja wyszła na jaw w momencie, gdy w sieci zaczęło krążyć nowe zdjęcie Kelly’ego z więzienia. Fotografia, którą wychwycił profil XXL na Instagramie, pokazuje go stojącego plecami do innego osadzonego z założonymi rękami.

Artysta odsiaduje łącznie 31 lat za przestępstwa związane z handlem ludźmi, działalnością przestępczą, pracą przymusową i innymi zarzutami. Jego przewidywana data wyjścia na wolność przypada dopiero na 31 stycznia 2046 roku.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Sprawa Tupaca znów się komplikuje. Prawnik Keefe D rezygnuje

Adwokat rezygnuje z obrony w sprawie zabójstwa Tupaca.

Opublikowany

 

keefe d

Sprawa zabójstwa Tupaca Shakura znów robi się jeszcze bardziej skomplikowana. Keefe D właśnie stracił swojego adwokata, a proces ma ruszyć już w sierpniu.

Oskarżony o zabójstwo Tupaca bez prawnika

Duane „Keefe D” Davis od miesięcy znajduje się w centrum jednego z najgłośniejszych procesów w historii hip-hopu. Mężczyzna oskarżony o zorganizowanie zabójstwa Tupaca Shakura właśnie zaliczył kolejny poważny problem – jego prawnik Robert Draskovich oficjalnie wycofał się ze sprawy.

Decyzja zapadła we wtorek 10 marca i ma związek z problemami dotyczącymi wynagrodzenia. Strony nie dogadały się w kwestii honorarium oraz kosztów prowadzenia sprawy. Szczegóły finansowego sporu nie zostały ujawnione, ale konsekwencje są jasne – obrona Keefe D właśnie się rozpadła.

Sędzia Carli Kierny zaakceptowała wniosek o wycofanie się prawnika i wyznaczyła nowe posiedzenie sądu na 31 marca. Wtedy ma zostać ustalone, kto przejmie obronę oskarżonego.

Adwokaci nie chcą bronić Keefe D

To już druga zmiana prawnika od momentu, gdy Davis został zatrzymany we wrześniu 2023 roku. Wcześniej ze sprawy wycofali się jego obrońcy Carl Arnold oraz Michael Pandullo. Pandullo współpracował z Draskovichem, a jednym z powodów odejścia miała być bójka Davisa w areszcie Clark County Detention Center.

Prokuratura: „Zaplanował zabójstwo Tupaca”

Prokuratura twierdzi, że Keefe D odegrał kluczową rolę w zaplanowaniu zabójstwa Tupaca. Śledczy wskazują również, że sam Davis miał wielokrotnie opowiadać o tym w mediach i różnych materiałach. Oskarżony oraz jego obrona stanowczo to jednak podważają. Według nich cała sprawa opiera się na przesadzonych i nieprawdziwych wypowiedziach.

Proces ma rozpocząć się 10 sierpnia. Kolejne zmiany w zespole obrony zdecydowanie nie pomagają Davisowi, który i tak już mierzy się z ogromną presją wokół tej sprawy.

Po blisko 30 latach poznamy zabójcę Tupaca?

Na tym jednak problemy się nie kończą. W lutym sąd odrzucił wniosek Davisa o wykluczenie dowodów zebranych podczas przeszukania jego domu. To kolejny cios dla linii obrony.

Obecnie Keefe D przebywa w High Desert State Prison. Trafił tam po tym, jak został skazany za bójkę w więzieniu. Jednocześnie czeka na rozpoczęcie procesu dotyczącego zabójstwa Tupaca.

Po prawie trzech dekadach od śmierci legendy West Coastu jedna z największych zagadek w historii rapu może w końcu doczekać się finału. Wszystko zależy jednak od tego, jak prokuratura i nowy zespół obrony rozegrają tę sprawę, gdy proces ruszy w sierpniu.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Dave Blunts w studiu z Matą, buja się do jego numeru. „Ten gość jest z Polski, jest kozakiem”

Bedoes i Mata w studiu u Sheffmade’a w Los Angeles.

Opublikowany

 

mata dave blunts

Mata i Bedoes pojawili się w studiu producenta Sheffmade’a. W sesji uczestniczył też Dave Blunts, z którym Mata nagrał wspólny numer.

Za oceanem, wśród polskich raperów, którzy pojechali tam na wakacje – sporo się dzieje. Sheffmade z Houston w Teksasie wrzucił do sieci zdjęcia ze studia w Los Angeles. Na fotografiach pojawiają się Mata i Bedoes, którzy podczas pobytu w USA odwiedzili jego studio.

Na jednym z ujęć widać Matę siedzącego obok Dave’a Bluntsa, amerykańskiego rapera znanego z potężnej postury i charakterystycznego stylu. Jak się okazuje, to nie było tylko luźne spotkanie. Mata i Dave Blunts mieli nagrać wspólny numer. Ważący ponad 200 kilogramów raper wrzucił na swoje social media relację, na której buja się do kawałka z Polakiem i nie szczędzi mu propsów.

mata dave blunts

– Ten gość jest z Polski, jest kozakiem – powiedział Blunts.

Na razie nie wiadomo, kiedy track ujrzy światło dzienne, ale cała akcja pokazuje, że polscy raperzy coraz odważniej poruszają się na zagranicznych rynkach.

Poniżej wideo:


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

50 Cent trolluje T.I., Papoose’a i Fabolous’a i zapowiada nowy kawałek

Fifty odpowiada na ataki kolejnymi memami.

Opublikowany

 

50 cent

50 Cent wrzucił na Instagram nowy numer oraz klip zrobiony przy użyciu AI, w którym zaczepił m.in. T.I., Papoose i Fabolousa.

50 Cent od lat pokazuje, że w rapowych konfliktach potrafi uderzyć w kilku przeciwników naraz. Często robi to memami i trollingiem, ale tym razem dorzucił do tego również muzykę.

W jego klipie T.I. został przedstawiony jako Iron Man, Papoose jako Captain America, Fabolous jako Thor, a sam 50 Cent wciela się w rolę Thanosa. Całość wygląda jak symboliczny komentarz do jego aktualnych konfliktów z kilkoma raperami naraz.

Do wideo Fifty dorzucił krótki, ale wymowny podpis. – Każdy kiedyś umiera.

Chwilę później pojawił się kolejny wpis. Tym razem 50 Cent udostępnił fragment niezatytułowanego numeru, który brzmi jak nowa wersja kawałka „Business Mind” z udziałem Earla Hayesa.

Jego konflikt ma obecnie kilka frontów. T.I. i członkowie jego rodziny atakowali Fiftiego w różnych dissach, a Papoose w ostatnim czasie wypuścił dwa utwory wymierzone w rapera z Queens. W tle jest też stary konflikt z Fabolousem, który wybuchł przy okazji podcastu „Let’s Rap About It”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: