News
Jakuza o współpracy z Tede: „Absolutnie nie żałuję tych 15 lat”
„Zrobiliśmy wspólnie mnóstwo niesamowitych rzeczy”.
Jakuza, odpowiadający niegdyś w warszawskiej wytwórni za promocję i public relations to jedna z najdłużej współpracujących z Tede osób, która pomagała mu promować już w 2004 roku album „Notes”. O jego odejściu możecie przeczytać tutaj. Tymczasem w sieci ukazał się wywiad dla Red Bull Polska, w którym Jakuza wspomina kilka anegdot związanych z NWJ.
Na pytanie, czego Jakuza nauczył się w wytwórni Tedego, odpowiada: – W zasadzie to wszystkiego! Absolutnie nie żałuję tych 15 lat. Zrobiliśmy wspólnie mnóstwo niesamowitych rzeczy. My jako pierwsi wydaliśmy płytę w postaci mp3, którą można było ściągnąć za SMS-a premium w 2006 roku, gdy nie było jeszcze smartfonów. Wydaliśmy też płytę z kodem QR, z rozszerzoną rzeczywistością – po zeskanowaniu strony można było zobaczyć więcej treści. Zrobiliśmy flash mob na powrót Warszafskiego Deszczu. – wspomina.
– Ludzie w 33 miastach w Polsce spacerowali z otwartymi parasolami! Byliśmy prekursorami w naprawdę wielu rzeczach. Wyznaczyliśmy też trochę kierunek rozwoju tej sceny w Polsce. Pokazaliśmy, że należy robić rzeczy świeże i ciekawe, które angażują odbiorców. Czasami żałuję, że niektóre rzeczy zrobiliśmy tak wcześnie, bo wspominany wcześniej flash mob zorganizowaliśmy w czasach przed Facebookiem. Podejrzewam, że gdybyśmy to robili w erze fejsa, to tych miast nie byłoby 33, tylko 330.
Manager wspomina też parę ciekawych historii, jak między innymi tą, z nielegalnym koncertem pod Pałacem Kultury i Nauki przy okazji premiery teledysku „Już od 99’ płynę” Warszafskiego Deszczu.
– Pierwsza, która przychodzi mi do głowy, to koncert Warszafskiego Deszczu w lany poniedziałek, połączony z premierą teledysku „Już od 99 płynę” pod Pałacem Kultury. Pierwotnie zadzwoniłem do PKiN, by dowiedzieć się, ile będzie kosztowało nas wynajęcie powierzchni pod pałacem. Miła pani wyliczyła mi jakieś ogromne pieniądze za tę przestrzeń, więc stwierdziliśmy, że gra nie jest warta świeczki. Kupiliśmy sobie więc bilet wjazdowy na parking i zrobiliśmy to, co planowaliśmy, ale za cenę biletu! Nie blokowaliśmy pasa ruchu, nie robiliśmy nic, co mogłoby jakkolwiek wpłynąć na przestrzeń. Stwierdziliśmy, że w razie czego zapłacimy mandat, ale na szczęście obyło się bez niego, mimo że później pojawiła się tam policja. Cała sytuacja dała mi ogromną satysfakcję i udowodniła, że dobrym pomysłem i odważnymi rozwiązaniami można wiele osiągnąć.
Jakuza wspomina również serię urodzin Tedego w Mielnie, czy te ostatnie na Stadionie Miejskim.
– Kawał dobrej roboty zrobiliśmy, organizując największe rapowe urodziny w Polsce, czyli urodziny Tedego w Mielnie. Kulminacją tego była impreza w 2018 roku, którą zrobiliśmy na stadionie miejskim. To był zdecydowanie fajny cykl, na którym widać było, jak ta impreza się rozwijała. To było duże osiągnięcie, jeśli chodzi o coś, co robiliśmy cyklicznie i stworzyliśmy sami od zera.
Na pytanie o konkretny powód odejścia z wytwórni Wielkie Joł krótko kwituje:
– Nie mam zamiaru drążyć tego tematu. Życie jest pełne nowych wyzwań, więc musiałem podjąć takie ryzyko i mimo, że spędziłem tam wiele lat, to zdecydowałem się na ten ruch. Jestem z tego powodu zadowolony. Wolałbym raczej rozmawiać o nowym etapie życia niż rozpamiętywać przyczyny mojego odejścia.
Obecnie Jakuza współpracuje w Addicted To Music Studio z Maro Music oraz tworzy obrazy w szeroko pojętym pojętym neo-impresjonistycznym nurcie. Najczęściej używa pasteli, akryli czy markerów olejowych. Jego obrazy najczęściej przestawiają zdeformowaną twarz, a specyficzne portrety można kupić po uprzednim kontakcie na Instagramie.
Addicted To Music to studio produkcji muzycznej odpowiedzialne między innymi za mix i mastering artystów takich jak Margaret, Flirtini i JWP. Wśród klientów studia znajdują się legendarni artyści tacy jak Wu-Tang Clan, Redman i Sizzla oraz wielkie brandy, m.in. Coca-Cola, CD Projekt, Absolut i BMW.
Cały wywiad z Kamilem „Jakuzą” Jaczyński przeprowadzony dla Red Bull Polska przez Marcina Misztalskiego dostępny jest tutaj.
News
Jaś Kapela ocenił kontrowersyjny występ Sokoła w Gdańsku
Po występie rapera, Kapela ma nadzieję na karierę w branży.
Koncert Dawida Podsiadło z gościnnym udziałem Sokoła jest jednym z najgłośniej komentowanych tematów muzycznych ostatnich dni w Polsce. Swoje krytyczne 3 grosze na ten temat dorzucił Jaś Kapela.
Sokół od jakiegoś czasu postawił sobie porzeczkę ciut wyżej niż w czasach, gdy budował swoją pozycję artystyczną i zamiast rapować pod bity z puszki, zaczął wykorzystywać na koncertach żywe instrumenty. Tym samym dołączył do grona kolegów ze sceny korzystających z tego już wiele lat wcześniej, jak chociażby Eldo, Afro Kolektyw, czy też mocno zapomniany pionier kieleckiego rapu K.A.S.A., który zaczął nawijać za majkiem jeszcze przed Liroyem, a później skręcił w popową ścieżkę.
Instrumentarium pojawiło się też w trakcie sobotniego koncertu Dawida Podsiadło z gościnką Sokoła. Jednakże Narrator wypadł tam dość niegramotnie i wyglądał na zagubionego. Czy zjadła go presja pełnego stadionu, czy raczej to brak przygotowania sprawił, że zaprezentował się jakby do recytacji został zwerbowany przypadkowo chwilę wcześniej z ulicy i słyszał „Świadomy sen” po raz pierwszy w życiu? Szpilę raperowi wbił przy tej okazji Jaś Kapela, który jednym wpisem na X wykręcił więcej wyświetleń niż wszystkie teledyski nowego projektu Sokoła, Fostera, Kukona i Magiery razem wzięte.
– Pocieszająca jest świadomość, że Wojtek Sokół na żywo śpiewa nie lepiej ode mnie xd i też potrzebuje promptera, że pamiętać własne teksty XD jest dla mnie nadzieją na karierę w branży muzycznej XD – napisał.
Pocieszająca jest świadomość, że Wojtek Sokół na żywo śpiewa nie lepiej ode mnie xd i też potrzebuje promptera, że pamiętać własne teksty XD jest dla mnie nadzieją na karierę w branży muzycznej XD pic.twitter.com/2dfZUI5m5I
— Jaś Kapela (@JasKapela) June 23, 2026
News
Ojciec Maty o Trzaskowskim: „Nieosiągalny dla innych ludzi”
Marcin Matczak pokrętnie tłumaczy porażkę Trzaskowskiego.
Rafał Trzaskowski nie ma teraz dobrego czasu, bo pod jego adresem pojawiają się poważne oskarżenia o brak interwencji w Szpitalu Południowym, który mu podlega. Tymczasem Marcin Matczak pojawił się w podcaście Żurnalisty i poruszył temat prezydenta Warszawy oraz osób, które nie oddały na niego głosu.
Ojciec Maty przedstawił swoją teorię dotyczącą odbioru byłego kandydata na prezydenta przez część społeczeństwa. Według profesora problemem może być wizerunek człowieka, który dla wielu wydaje się zbyt odległy od codziennych realiów przeciętnego wyborcy.
– Pan Rafał Trzaskowski to człowiek wyizolowany z normalnego społeczeństwa. Człowiek mówiący językami obcymi na poziomie nieosiągalnym dla innych ludzi. Siedzący przed biblioteką swoją, na którą jak ludzie patrzą, to mówią: Boże, ja nigdy tylu książek nie widziałem, więc prawdopodobnie jestem głupszy. W sposób naturalny uruchamia się wtedy u niektórych jakiś resentyment i niechęć.
‼️MOCNE‼️
— Marek Kuna (@Marek_Kuna_) June 23, 2026
MATERIAŁ OBOWIĄZKOWY‼️
Fragment informacji o sytuacji w Szpitalu Południowym, którą otrzymał Trzaskowski‼️
GRUBO‼️ pic.twitter.com/YcHn3i1p9y
Przy okazji warto przypomnieć, że sam Mata od dłuższego czasu bawi się politykę wokół swojej osoby. Hasło „Mata 2040” regularnie wraca wśród jego fanów, którzy żartobliwie widzą rapera w roli przyszłego prezydenta Polski. Cóż, Jacek Murański też ma plany polityczne i chce zostać senatorem w 2027 roku.

News
Malik Montana pochwalił się 3 swoich dzieci. „Chcę przynajmniej siódemkę”
Raper jest konsekwentny i nie ujawnia wizerunku swoich potomków.
Malik Montana rzadko wpuszcza fanów do swojego życia prywatnego, ale z okazji Dnia Ojca zrobił wyjątek. Raper pokazał zdjęcia ze swoimi dziećmi i przy okazji ujawnił, że marzy o naprawdę dużej rodzinie.
Choć Malik Montana od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego rapu, kwestie rodzinne trzyma z dala od mediów społecznościowych. Tym razem zrobił jednak wyjątek i opublikował serię zdjęć ze swoimi pociechami.
Raper jest ojcem trójki dzieci. Najstarszy syn Ilyas pochodzi z jego zakończonego rozwodem małżeństwa. W kolejnych latach na świat przyszła córka Eliana, urodzona w 2020 roku, a następnie trzecie dziecko, które przyszło na świat w 2023 roku.
Mimo rodzinnego charakteru publikacji Malik pozostał wierny swojej zasadzie dotyczącej prywatności. Na udostępnionych fotografiach nie widać twarzy dzieci, ponieważ raper od lat konsekwentnie chroni ich wizerunek. Wszystkie zdjęcia, które udostępnił raper są z dziećmi jak były jeszcze niemowlakami.
Raper przyznał też, że chce mieć jeszcze większą rodzinę. – Chcę przynajmniej SIÓDEMKĘ – napisał.
Wygląda więc na to, że obecna trójka to dla szefa GM2L dopiero początek realizacji rodzinnych planów.




News
A$AP Rocky w stringach na koncercie? To fake, na którym raper zarobi
Boosie był oburzony, a Rocky zrobił z tego interes.
A$AP Rocky znalazł sposób, by przekuć viralowy fejk w zarobek. Po tym, jak internet obiegły nagrania sugerujące, że raper występuje w stringach, jego marka AWGE ogłosiła premierę nowej kolekcji damskiej bielizny.
Na początku czerwca sieć zalały nagrania z trasy „Don’t Be Dumb Tour”. Internauci zaczęli masowo udostępniać fragmenty występu A$AP Rocky’ego, twierdząc, że pod sceniczny outfit założył stringi. W rzeczywistości chodziło jednak o pasek mocujący nadajnik mikrofonowy.
Zamieszanie urosło do takich rozmiarów, że ekipa AWGE postanowiła wykorzystać je marketingowo. W poniedziałek marka zaprezentowała zapowiedź własnej linii stringów dla kobiet, nawiązując wprost do całej sytuacji.
– Nie bądź głupi, sam się nabrałeś. Pomyliłeś nadajnik mikrofonowy. Wasza głupota to dla nas okazja – napisali.
DONT BE DUMB YOU PLAYED YASELF. MISTOOK A MIC PACK. YOUR DUMBNESS IS OPPORTUNITY. pic.twitter.com/UIlSs2rd1C
— AWGE (@awge) June 22, 2026
Wśród osób, które dały się nabrać na viralowy klip, znalazł się również raper Boosie Badazz. Artysta nie krył szoku, gdy natknął się na nagranie krążące po mediach społecznościowych.
– TO MUSI BYĆ AI. WIEM, ŻE TEN GOŚĆ NIE MA NA SOBIE STRINGÓW. TO MUSI BYĆ AI! JEŚLI NIE, TO KTO NIEDAWNO MÓWIŁ, ŻE ZACZNĄ NOSIĆ STRINGI? JA? MÓWIŁEM WAM… SZKODA MI MŁODYCH CHŁOPAKÓW W DZISIEJSZYM ŚWIECIE. KIEDY POWIEMY, ŻE TO JUŻ ZA DUŻO? MOŻE JAKAŚ KOBIETA ZABIERZE GŁOS? TO NAJGORSZE POKOLENIE W HISTORII. TO CHORE! RAPERZY W STRINGACH ZARAZ STANĄ SIĘ MODĄ! WRACAM SPAĆ, TEN ŚWIAT ZMIERZA KU KOŃCOWI.
Rocky wykorzystał całe zamieszanie i przekuł mema w biznes.
News
Paluch, Bedoes, Peja czy Quebonafide wykorzystani do trenowania modeli AI
Polscy raperzy zostali okradzeni?
Amerykański magazyn The Atlantic udostępnił narzędzie „AI Watchdog”, które pozwala sprawdzić, czy twórczość konkretnych artystów pojawia się w ogromnych bazach danych wykorzystywanych lub udostępnianych twórcom generatywnej sztucznej inteligencji. Wśród tysięcy pozycji można znaleźć również sporą reprezentację polskiej sceny rapowej.
Dla fanów rapu szczególnie interesujące są liczby dotyczące rodzimych raperów. Jak zauważył Raportażysta, według danych dostępnych w wyszukiwarce aż 414 utworów Tedego znalazło się w bazach powiązanych z treningiem modeli AI. Niewiele mniej ma Paluch, którego katalog obejmuje 401 numerów. W zestawieniu pojawiają się również Quebonafide z wynikiem 312 utworów oraz Taco Hemingway, którego twórczość reprezentuje 288 kawałków.
Na liście znalazły się także nazwiska spoza rapowego podwórka. W bazach widnieją m.in. Dawid Podsiadło (206 utworów), Sanah (127), Katarzyna Nosowska (117), Behemoth (224 utwory i 4 teledyski) czy Hania Rani (180 utworów).
Utwory polskich raperów, które mogły zostać bezprawnie wykorzystane
- O.S.T.R. – 416 utworów
- Belmondo – 145 utworów
- Quebonafide – 312 utworów
- Paluch – 401 utworów
- Tede – 414 utworów
- Fisz Emade – 182 utwory
- Zdechły Osa – 128 utworów
- Peja, Slums Attack – 335 utworów
- Miły ATZ – 147 utworów
- Taco Hemingway – 288 utworów
- Bedoes – 278 utworów
Skala jest ogromna, bo to tylko mała część artystów, którzy znaleźli się w wyszukiwarce.

Co ważne, to nie jest stuprocentowy dowód, że konkretny utwór został użyty do trenowania konkretnego modelu. The Atlantic zaznacza, że obecność dzieła w datassecie oznacza, że mogło zostać wykorzystane, ale firma mogła je później odfiltrować. I odwrotnie: brak utworu w bazie nie znaczy, że nigdy nie został użyty, bo firmy korzystają z wielu różnych datasetów.
Temat ten regularnie wraca również przy okazji działalności platform takich jak Suno – jednego z najpopularniejszych generatorów muzyki opartych na sztucznej inteligencji. To właśnie z Suno korzystali m.in. twórcy projektu Kutas Records, który swego czasu zwrócił na siebie uwagę zalewając Spotify generowanymi dla beki utworami.
-
News2 dni temuDziwne zachowanie Sokoła na koncercie w Gdańsku wywołało falę spekulacji
-
News1 dzień temuPolak, który trafił na europejskie listy
-
News22 godziny temuDJ Buhh znów chce pieniędzy i chyba je dostanie
-
News3 dni temuMiasto Gdańsk na oficjalnej stronie informuje, że Edziowi grożą gangsterzy z Chicago
-
teledysk2 dni temuNowy Polak jara jak Snoop Dogg
-
News3 dni temuWspólnik Bonusa RPK ostrzega, kto może stracić na odebraniu orderu Zełeńskiemu
-
News2 dni temuWrogie przejęcie u Tedego. DJ Buhh nadaje na żywo
-
Współpraca partnerska2 dni temuCzy polskie festiwale zaczęły grać zbyt bezpiecznie? Polish Hip-Hop Festival idzie pod prąd