News
Fabijański: „Quebo dał chłopakom zielone światło i będą się pruć”
Czy aktor odpowie na dissy?
Zbierzmy fakty układając je w logiczną całość. O pierwszych, konkretnych zarysach działalności Sebastiana Fabijańskiego w sferze muzyki rap informowaliśmy 6 lutego. Wtedy też ukazały się pierwsze prasowe informacje o planowanym debiucie aktora na hip-hop’owym podwórku. Dostaliśmy komentarz Asfaltu, który wyda Fabijańskiego, okładkę, datę premiery, informację o tym, że ruszyły pierwsze zdjęcia do pierwszego singla. Do premiery „Prymitywa” mamy jeszcze kilka miesięcy, debiutancki album aktora ukaże się po zmianie daty premiery 18 września. W międzyczasie dostaliśmy trzy single „Nightcrawler”, „Jason Bourne” i „Więzień” oraz feat z Ostrym w kawałku promującym film PSY 3. Na singlach się nie skończyło, dostaliśmy zaczepki w stronę Quebonafide, w formie komentarza o hitowym „Candy” na antenie wnet.fm w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem. Ale to nie koniec, Fabijański poszedł o krok do przodu i zdecydował się na sparodiowanie postaci, którą stworzył Quebo w ramach akcji promocyjnej „Romantic Psycho”. Tego samego dnia, 1 kwietnia miała miejsce premiera drugiej, „japońskiej” wersji płyty Quebo, promowana singlem „SZUBIENICAPESTYCDYBROŃ”, w którym ciechanowski raper, odpowiadając na zaczepki, poświęca całą zwrotkę Fabijańskiemu. Chwilę później ukazał się diss na autora „Prymitywa” od Kałacha. Jako, że pewny siebie aktor tak mocno afiszuje się z etykietą rapera, nie bylibyśmy sobą gdybyśmy nie zweryfikowali czy zamierza w jakikolwiek sposób odpowiadać. Na Instagramie dostaliśmy taką odpowiedź:
– Nie mam tylu wolnych bitów żeby odpowiadać na wszystkie dissy które się teraz będą pojawiać 😉 Jakub G. dał chłopakom zielone światło i będą się pruć. W myśl powiedzonka „czepiło się gowno statku i mówi: Płyniemy!”. Ale korzystając z okazji (bo pewnie zrobicie z tego nagłówek) odpowiadam TU na te które się pojawiły i na te które się pojawią – „skoro sukces sprawia, ze chciałby cię zabić każdy; to powinienem bez pytania się mianować królem branży” :)”
Do premiery albumu zostało jeszcze sporo czasu, więc ocenianie twórczości Sebastiana Fabijańskiego odstawmy na bok. Rynek oraz słuchacze zweryfikują autentyczność i staną po jednej ze stron konfliktu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Tomb odpalił się na Szalonego i Tańculę, bo ci mają pretensje, że zapłacili za diss 20 tys. zł
„Przekręciliście wszystkie możliwe fakty”.
Diss na Denisa Załęckiego, który Tomb napisał był za drogi – uznali Szalony Reporter i Arek Tańcula. Influencerzy zapłacili za niego 20 tys. zł.
Tomb ujawnił kilka dni temu, że za napisanie zwykłego kawałka bierze 5-8 tys. zł. Kiedy Szalony Reporter i Arek Tańcula się o tym dowiedzieli zaczęli mieć pretensje, bo oni zapłacili za napisanie dissu 20 tys. zł.
– Przekręciliście wszystkie możliwe fakty. Kupiliście u mnie diss, bo w Kanale Zero usłyszeliście, że piszę dissy za 20-40 koła. I teraz macie zgrzyt, bo usłyszeliście, że piszę kawałki za 5-8 tys. – zaczął Tomb.
Odróżnijcie diss od kawałka i dodajcie do tego, że chcieliście, żeby ten diss na Denisa był oficjalnie przeze mnie podpisany, za co musieliście zapłacić dodatkowo. Termin realizacji to był 3-4 dni, a normalnie mam 3 tygodnie. Musiałem rzucić inną robotę, żeby dla was napisać kawałek. Dlatego zapłaciliście 20 koła i rozliczyliśmy się na umowę. Arek, wysłałeś 20 tys. zł, a ja Korowi dałem z tego 5 tys., żeby sobie zarobił – dodał.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Smutny Jędker zapozował na pożegnalnej sesji zdjęciowej WWO
Jędker ma powody, żeby czuć niedosyt?
Wielkimi krokami zbliża się oficjalne pożegnanie jednej z najważniejszych grup w historii polskiego rapu. Z tej okazji powstały uliczne zdjęcia pełnego składu, promujące listopadowe koncerty. Gdyby trzeba było wskazać najsmutniejszą osobą z grona objętych obiektywem, według słuchaczy wybór mógłby być tylko jeden.
Spośród grup rapowych, które narzuciły wyjątkowe tempo koncertowe w czasach, gdy scena się dopiero zaczynała rozwijać, WWO zajmuje wysokie miejsce. Na początku pierwszej dekady 21 wieku bohaterowie tego tekstu przejechali dosłownie pół Polski, grając od dużych sal po wiejskie remizy. Kto wie, czy ich muzyczne tourneé nie trwałoby do dziś, gdyby nie discopolowy odpał Jędkera, po którym został nawet wydalony z grona członków ZIP Składu.
Z całej grupy jedynie Sokół nadal zachował wystarczająco dużo hajpu, że w każdej chwili może sobie pozwolić na ogłoszenie trasy i mało prawdopodobne, że nie zrobiłby sold-out`ów. W zupełnie innym miejscu jest dziś Jędker, którego nawet status w ZIP Składzie jest niejasny (nie brał udziału w żadnych nagraniach grupy, ale pokazywał ostatnio ich logo z palców na teledysku). Posucha jest również w koncertowaniu Jediego, do tego stopnia, że zeszłoroczny występ w Otwocku był pierwszym od 6 lat.
Czy w związku z tym Jędker ma powody, żeby czuć niedosyt, a może wręcz żal do siebie, że tak potoczyła się jego kariera? Większość kolegów, z którymi był na podobnym poziomie popularności, dawno mu odjechała, choć oczywiście statusu legendy nigdy nie straci. Ostatnia sesja zdjęciowa WWO dała asumpt do próby odczytania emocji, jakie towarzyszyły Jediemu na planie przez użytkowników Ślizgawki. Dominują tam jednogłośne komentarze, że Jędker nie wygląda na tryskającego optymizmem. Czy to tylko poza na potrzeby sesji, czy jednak jest coś na rzeczy? Być może przekonamy się wkrótce.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Chada nie żyje 8 lat. „Pod celą takiego żarcia nie było”
Hukos wspomina Chadę życiową anegdotą.
18 marca 2018 roku Chada zmarł podczas badań na izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego w Rybniku. W dniu 8 rocznicy śmierci rapera, Hukos opowiedział anegdotę z nim związaną.
Chada i Hukos byli w tym samym czasie reprezentantami wytwórni Step Records. Na koncie mają wiele wspólnych numerów. Białostocki raper napisał, że dzisiaj wszyscy wspominają Chadę, więc on postanowił się podzielić taką anegdotą:
„Siedzimy w Opolu na chacie którą nam użyczyl Dawid Szynol.
Chada, Cira i Hukos ….
Pijemy poranną kawę i ogólnie jest miło .
Akurat była moja kolej gotowania, to mówię że chłopaki dziś jajecznica będzie.
Chłopaki szczęśliwe, że nic nie muszą robić, a jeszcze ciepły szamunek wjedzie.
Zrobiłem jajecznicę zgodnie z wytycznymi Gordona Ramseya, że dużo masła i nie bełtać jajek przed wrzuceniem na patelenkę..
Cira z Chadą siedzą grzecznie przy stole i popijają kawkę.
Dzień jak z folderu …Słońce wpadało do pokoju zza zaciągniętych rolet..
Podaję jajówę ,chłopaki już głodne, to wystawili talerze i rzuciłem tylko do Cira / Cirson
-„Smakówa”
Na co on bezwiednie odpowiedział …
„Dziekówa”.
Na co Chada swoim specyficznym głosem…
-„Kurwa chłopaki tu leci lepsza grypsera niż jak pod celą siedziałem „
-„Ale Hukosik jajówa konkret jest „
-„Pod celą takiego żarcia nie było „.
Usiedliśmy zjedliśmy , w tej opowieści Chada pozmywał talerz ale tak mogło być , bo akurat obsesyjnie wręcz dbał o czystość.
Dopilismy kawę i pojechaliśmy do studia nagrywać jakieś rapy.
Po latach to może głupie , ze zwykła chwila jak jedliśmy jajecznicę staje przed oczami.
Ale tak właśnie zapamiętałem Chadę…z miliona zwykłych chwil” – napisał.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Spotify rozszerza dostępność jednej ze swoich najpopularniejszych funkcji – DJ – o kolejne rynki, w tym Polskę. Od dziś użytkownicy Spotify Premium w Polsce mogą korzystać z DJ-a w języku angielskim i hiszpańskim.
DJ to spersonalizowany przewodnik muzyczny, który łączy starannie dobrane kawałki z komentarzami dotyczącymi artystów i utworów. Funkcja wykorzystuje sztuczną inteligencję, aby tworzyć playlisty dopasowane do gustu słuchacza i pomagać w odkrywaniu nowej muzyki.
Użytkownicy mogą również poprosić swojego DJ-a o stworzenie playlisty dopasowanej do ich aktualnego nastroju lub preferencji. Wystarczy wpisać lub powiedzieć, czego chcą posłuchać, a DJ przygotuje zestawienie, które z dużym prawdopodobieństwem przypadnie im do gustu.
DJ stał się ważnym narzędziem wspierającym odkrywanie muzyki przez użytkowników Premium. Tylko w tym roku funkcja pomogła w ponad 3 milionach nowych odkryć artystów przez słuchaczy, a od momentu premiery w 2023 roku utwory odtworzone w ramach sesji DJ osiągnęły ponad 85 miliardów streamów.
Z DJ-a można skorzystać, wpisując „DJ” w wyszukiwarce Spotify. Sesję można rozpocząć jednym kliknięciem, a także wysłać prośbę głosowo lub tekstowo, korzystając z przycisku DJ znajdującego się w prawym dolnym rogu ekranu.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Fetty Wap: od 250 tysięcy za koncert do 5 koła. „Weszła nowa fala raperów”
Zderzenie z rzeczywistością było brutalne.
Fetty Wap wraca wspomnieniami do momentu, kiedy jego kariera wyhamowała, a stawki za koncerty poleciały z 250 tys. do zaledwie 5 tys. dolarów. Raper wskazuje konkretny moment – rok 2017 i wejście nowej fali z SoundClouda.
Pamiętacie „Trap Queen”?
Fetty Wap to jeden z tych gości, którzy wjechali na scenę z drzwiami wyważonymi z hukiem. W 2014 „Trap Queen” zrobiło globalny rozjazd i zatrzymało się tuż za szczytem Billboard Hot 100. Rok później dorzucił kolejne bangery – „679” i „My Way” – oba w topce. W tamtym momencie był praktycznie nie do zatrzymania.
Koncerty za ćwierć miliona i szybkie zejście na ziemię
Naturalnie za hype’em poszły pieniądze. W rozmowie z podcastem Million Dollaz Worth of Game raper przyznał, że jego booking w najlepszym okresie kosztował nawet 250 tysięcy dolarów. Problem w tym, że ten status nie trwał długo.
– W 2017 było już po wszystkim. To był moment Lil Yachty’ego, Lil Uziego i całej reszty. 21 Savage, Kodak Black – to był ich czas – mówi Fetty. – Kiedy przychodziło do bookingu, słyszałem: „Powiedzcie Fetty’emu, że mamy dla niego 5 tysięcy”. Co jest, k*rwa? – wspomina.
Zderzenie z rzeczywistością było brutalne. Raper przyznał, że w tym samym czasie zaczął mieć poważne problemy finansowe. – Moja siostra zadzwoniła do mnie pewnego dnia: ‘Ej, byli u nas. Musisz zapłacić podatki i inne rzeczy’. Pomyślałem: ‘Kurde…’ Tego było dużo. Jestem w dupie, nie mam na to kasy.
Wyrok i odsiadka
W październiku 2021 roku raper usłyszał wyrok sześciu lat więzienia za udział w siatce handlującej narkotykami, która działała w USA w latach 2019-2020. Początkowo wyszedł za kaucją, ale w 2022 ponownie trafił za kratki za złamanie jej warunków. Ostatecznie przyznał się do zarzutów i w maju 2023 zapadł wyrok.
Choć pierwotnie zakładano, że zostanie w więzieniu do 2029 roku, jego sytuacja się zmieniła. 7 stycznia został przeniesiony z federalnego zakładu karnego do aresztu domowego.
Nowa płyta „Zavier”
Historia Fetty’ego to klasyczny przykład tego, jak szybko można wlecieć na szczyt i równie szybko spaść, kiedy zmienia się trend. Jednego dnia grasz za ćwierć miliona, a chwilę później rynek mówi ci, że twoje miejsce ktoś już zajął.
Kilak dni temu raper ogłosił nową płytę „Zavier” – pierwszą od czasu wyjścia na wolność.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News4 dni temuZłe wieści dla Bonusa RPK. Film Grande Connection wrócił na Youtube
-
News3 dni temuTomb podał kwotę, za jaką pisze kawałki influencerom i raperom
-
News3 dni temuCzy Wilku mógł uniknąć starcia z grupą mokotowską? Świadek koronny zabrał głos
-
News2 dni temuSentino stawia przy karierze Piha znaczek „R.I.P.”
-
News4 dni temuPierwszy polski rapowy klip zdobył 200 mln wyświetleń
-
News2 dni temuRaper Czeczen chce niemożliwego? Wskazał duet Tede i Peja na wspólną płytę
-
News3 dni temuTomb o Fagacie: „Jest topową raperką w Polsce”
-
News2 dni temuCzy Bastek przetrwał mroźną zimę? Znamy odpowiedź