Sprawdź nas też tutaj

News

Mobb Deep ujawnili tracklistę „Infinite” – pierwsza płyta od 11 lat

W aż trzech utworach usłyszymy Nasa.

Opublikowany

 

mobb deep
fot. Johnny Nunez/WireImage/Getty Images

Legendarny duet z Queens powraca. Mobb Deep zapowiedzieli premierę nowego albumu „Infinite”, który ukaże się 10 października. Za produkcję ponownie odpowiada wieloletni współpracownik grupy – The Alchemist.

Informację o powrocie poprzedziła publikacja singla „Against The World”, który ukazał się kilka dni temu. Numer spotkał się z dużym zainteresowaniem fanów i rozbudził oczekiwania wobec całego albumu.

Wytwórnia Mass Appeal wraz z Havokiem ujawnili pełną listę utworów. Na płycie znajdzie się piętnaście kawałków. W aż trzech z nich gościnnie udzielił się Nas. Nie zabrakło także wieloletniego współpracownika duetu – Big Noyd – oraz klasycznego tandemu Ghostface Killah & Raekwon. Ciekawostką jest udział Clipse, co stanowi absolutną nowość w katalogu Mobb Deep.

Mobb Deep „Infinite” – tracklista

  1. Against The World (prod. Havoc)
  2. Gunfire (prod. The Alchemist)
  3. Easy Bruh (prod. Havoc)
  4. Look At Me ft. Clipse (prod. Havoc)
  5. The M. The O. The B. ft. Big Noyd (prod. Havoc)
  6. Down For You ft. Nas & Jorja Smith (prod. Havoc)
  7. Taj Mahal (prod. The Alchemist)
  8. Mr Magik (prod. Havoc)
  9. Score Points (prod. The Alchemist)
  10. My Era (prod. The Alchemist)
  11. Pour The Henny ft. Nas (prod. Havoc)
  12. Clear Black Nights ft. RaekwonGhostface Killah (prod. Havoc)
  13. Discontinued (prod. Havoc)
  14. Love The Way (Down For You Pt. 2) ft. Nas, H.E.R. (prod. Havoc)
  15. We The Real Thing (prod. Havoc)

 

News

„Kanye West niszczy Jaya-Z” – mocna opinia Dame Dasha o dwóch ikonach

„To nawet nie jest ta sama liga”.

Opublikowany

 

dame dash jay-z kanye west

Dame Dash mówi, że według niego Kanye West wyraźnie góruje nad Jay-Z pod względem katalogu. Były współtwórca Roc-A-Fella Records rozwinął temat w wywiadzie, wbijając szpilę swojemu dawnemu partnerowi biznesowemu.

W rozmowie z The Art of Dialogue były boss Roc-A-Fella Records został zapytany wprost, kto ma lepszą dyskografię – z jego dawnych artystów, Kanye czy Jay-Z. Odpowiedź była szybka i konkretna.

– Kanye niszczy Jaya. Kanye niszczy Jaya. To nawet nie jest ta sama liga. Rozumiesz? Jeśli chodzi o artyzm, kreatywność i wszystkie te obszary, które są przez niego poruszane, i ludzi – nikt nie chce się ubierać jak Jay. Jay nie potrafi zrobić linii ubrań.

Dash poszedł jeszcze dalej, podkreślając skalę zjawiska, jakim jego zdaniem jest Ye. – Kanye jest nie do zatrzymania. Kanye nie potrzebuje nikogo, żeby zapełnić arenę. Ten typ po prostu stoi na scenie i nawet nie musi rapować. Robi listening session na stadionie.

W jego oczach West to coś więcej niż raper. – Kanye jest inny i jest dwubiegunowy… To czysta sztuka. Świat powinien być wdzięczny za jego obecność, bo dzięki niemu wszystko jest ciekawsze. Bez Kanye byłoby nudno. To jak Van Gogh. W każdej chwili może odciąć sobie ucho, malując, ale to zawsze jest sztuka. Kanye to artysta.

Przy okazji oberwało się też Jayowi, choć Dash próbował hamować słowa. – Jay nie jest artystą. Jay jest… No dobra, nie powiem tego. Powiedzmy, że Jay jest bardziej sprytny i nie ma problemu z paktowaniem z diabłem.

Trzeba pamiętać, że ten konflikt ma długą historię. Dame Dash i Jay-Z od lat stoją po przeciwnych stronach barykady, odkąd rozpadło się Roc-A-Fella Records – wytwórnia, którą współtworzyli razem z Kareemem „Biggsem” Burke’em.

Czytaj dalej

News

Oliwka Brazil: „Codziennie się modlę, czytam Biblię i chodzę do kościoła”

Raperka ujawniła też, że ksiądz „wyrzucił ją z bierzmowania”.

Opublikowany

 

Przez

oliwka brazil

Mało kto by mógł się spodziewać, patrząc na wizerunek Oliwki Brazil, że jest ona taka „kościółkowa”. Tymczasem raperka oficjalnie przyznaje się do swojej wiary i czynnego udziału w życiu kościoła.

W rozmowie z Glamour, Oliwia przyznała, że jest bogobojna. – Wierzę w Jezusa Chrystusa Pana Naszego, codziennie wieczorem się modlę, codziennie rano się modlę. Czytam Biblie, rozmawiam z Bogiem, chodzę do kościoła – wymieniła jednym tchem.

Raperka ujawniła też, że dopiero teraz ma bierzmowanie, bo jako nastolatka nie znalazła na to czasu i ksiądz prowadzący ją… pogonił.

– W ogóle, jutro mam bierzmowanie, bo nie zrobiłam w szkole. Nie zrobiłam w szkole, bo wolałam – przykro mi – szlajać się po Markach. Nie chciałam po lekcjach chodzić jeszcze na spotkania. Cały czas uciekałam, aż ksiądz mnie wyrzucił – przyznała się.

Poniżej wideo:

Czytaj dalej

News

6ix9ine mówi, że on i Young Thug są takimi samymi kapusiami

Taka narracja może przyczepić się do Thuggera na długo.

Opublikowany

 

6ix9ine young thug

6ix9ine uderza w Young Thuga, komentując ich rzekome podobieństwa podczas przesłuchań. Wszystko zaczęło się od zaproszenia do programu Big Banka.

6ix9ine od lat buduje swoją pozycję na kontrowersji i trudno znaleźć w rapie drugą postać, która tak regularnie prowokuje scenę. Niezależnie od tego, czy konflikt jest świeży, czy dawno przygasł – Tekashi i tak znajdzie sposób, żeby wrzucić zaczepkę i wbić szpilę.

Tym razem na celowniku znalazł się Young Thug. Po wyjściu Thuggera z więzienia 6ix9ine zaczął publicznie podważać jego wizerunek, sugerując, że sytuacje z przesłuchań stawiają ich w podobnym świetle. To temat, który naturalnie budzi emocje, bo sam Tekashi został kiedyś wykluczony przez środowisko właśnie za współpracę z organami ścigania przy swojej głośnej sprawie, kiedy „sprzedał kolegów”.

Big Bank – który niedawno rozmawiał z Thugiem – zaprosił 6ix9ine’a do swojego programu. Odpowiedź była w jego stylu, czyli szybka i celowo prowokacyjna. Raper napisał: – Mam na myśli, że przeprowadziłeś wywiad z Thugiem, a ja i on nie różnimy się niczym w pokoju przesłuchań.

To zdanie wyraźnie uderza w Thuggera i raczej nie przejdzie bez echa. Co ciekawe, sam Big Bank nie podkręcił dramy – ograniczył się do krótkiego „#PullUp”, zostawiając otwartą furtkę do rozmowy. Na ten moment nie ma potwierdzenia, czy faktycznie dojdzie do spotkania przed kamerami.

W tle jest jeszcze jeden wątek – kasa. 6ix9ine ma na koncie wywiady dla VladTV, za które brał konkretne pieniądze, więc trudno zakładać, że teraz będzie inaczej. Każdy, kto chce go posadzić przed mikrofonem, musi się liczyć z odpowiednią stawką.

Czytaj dalej

News

Wrogowie Żuroma trafili na pierwsze strony gazet

Na zdjęciu najmocniej zakotwiczony w realiach rapowych świadek koronny w Polsce.

Opublikowany

 

hanior

Żurom od zawsze powtarza, że „nie życzy nikomu więzienia”, jednak trudno zakładać, żeby podobna troska towarzyszyła mu w przypadku historii Haniora i Tomasza G.. O skonfliktowanych z offbeatowcem patoinfluencerach zrobiło się znowu głośno, jednak nie z tej strony, z której mogliby sobie tego życzyć.

Czy ciągle popełniający przestępstwa świadek koronny może być wiarygodnym źródłem dla sądu? Takie wątpliwości, chcąc nie chcąc, muszą pojawić się wobec Haniora, czyli najmocniej zakotwiczonego w realiach rapowych świadka koronnego w Polsce (Hemp Gru ubliżało mu na koncertach, pocisnął z nim również Jaźwa z ZIP Składu). Pomijając fakt, że Hanior w swoich opowieściach niejednokrotnie mylił osoby i miejsca, to wiemy też, iż przez wiele miesięcy okłamywał opinię publiczną odnośnie swojej metamorfozy życiowej. Musi to zaskakiwać tym bardziej, że na pewno zdawał on sobie sprawę, iż prawda i tak wyjdzie na jaw, bo pierwsze sygnały o jego powrocie do złodziejstwa i grasowaniu w Galerii Jurajskiej pojawiły na meczu Raków – Legia już 15 lipca 2023 roku.

Nie wiedzieć czemu, nikt przez tyle czasu nie podjął tego tematu, aż do momentu, gdy przypadkowo go zatrzymano w Grudziądzu. – Przesłanie dla młodych: nie idźcie tą drogą, nie siedźcie później w kominiarce. Ja mam teraz swoje życie, inne i tak dalej – próbował przekonywać Hanior, co stoi w sprzeczności z doniesieniami prasowymi, które się pojawiły o nim w ostatnich dniach. – Po sprawdzeniu w bazach danych funkcjonariusze odkryli, że Marek H. jest poszukiwany do odbycia kary roku i dwóch miesięcy więzienia. Wyrok został wydany przez sąd w Częstochowie za kradzieże – poinformowało RMF.

Dosłownie następnego dnia na łamach „Gazety Wyborczej” wylądował Tomasz G., z którym Żurom też toczył wojny w social mediach. – Jest poszukiwany dopiero od jesieni ubiegłego roku, kiedy Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ wydała decyzję o przedstawieniu mu zarzutów. Rzeczniczka prokuratury Karolina Staros przekazała nam, że w postępowaniu status pokrzywdzonego mają cztery osoby. Tomasz G., od 14 października 2025 roku jest oficjalnie podejrzany o:

  • zgwałcenie dziewczynki będącej poniżej 15. roku życia;
  • podanie alkoholu i narkotyków trzem osobom będącym poniżej 15. roku życia;
  • podanie alkoholu osobie będącej poniżej 15. roku życia;
  • posiadanie narkotyków.

Prokuratura twierdzi, że do przestępstw doszło w latach 2021-2023.

Tomasz G.

Zaledwie miesiąc po tym, jak prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów, śledztwo zostało zawieszone „z uwagi na konieczność wykonania czynności procesowych z udziałem podejrzanego, którego miejsce pobytu nie jest znane”. Oznacza to, że prokuratura wciąż podejrzewa Tomasza G. o przestępstwa, choć nie doprowadziła jeszcze do jego przesłuchania. Rzeczniczka prokuratury deklaruje, że trwają poszukiwania Tomasza G. – czytamy na łamach „Wyborczej”.

Czytaj dalej

News

Polska policja odzyskała skradzione auto znanego berlińskiego rapera

To Mercedes o wartości ponad 1 mln zł.

Opublikowany

 

gringo

Sprawa kradzieży G-klasy berlińskiego rapera Gringo znalazła finał w Polsce. Służby przejęły zielonego Mercedesa na autostradzie A4.

W końcu pojawiły się konkrety w sprawie jednej z głośniejszych kradzieży ostatnich dni. Według informacji z niemieckich i polskich mediów, zielony Mercedes-Benz G-Class AMG z pakietem Brabus został zatrzymana przez policję na autostradzie A4. Charakterystyczny wygląd od razu rzuca się w oczy i pokrywa się z tym, czym poruszał się Gringo.

Tuż po kradzieży, Gringo wrzucił na sociale wiadomość: – G Klasa ukradziona. Kto zobaczy auto, niech do mnie od razu dzwoni. Znaleźne 10 000 euro.

Auto zostało odzyskane przez polską policję. – W czwartek, 23 kwietnia br. rano do wrocławskiej komendy wpłynęła informacja o kradzieży pojazdu na terenie Berlina. Z ustaleń wynikało, że samochód może przemieszczać się w kierunku Polski. Policjanci natychmiast podjęli działania. Kierujący na widok funkcjonariuszy, porzucił pojazd na autostradzie i podjął próbę ucieczki pieszo przez teren pola uprawnego. Po krótkim pościgu został zatrzymany. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec Dolnego Śląska – poinformowała polska policja.

Mercedes został zabezpieczony, a mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: