News
„Drake demoluje swój dorobek”. W tle sztuczne podbijanie Spotify rapera
„On się z tego nie podniesie”.
Peter Rosenberg publicznie uderzył w Drake’a, twierdząc, że raper sam demoluje swój dorobek. Punktem zapalnym jest pozew związany z platformą Stake oraz sposób, w jaki Drake prowadzi dziś swoją karierę medialnie i biznesowo.
Prezenter radiowy ostro skomentował ostatnie ruchy Drake’a podczas poniedziałkowego odcinka programu The Ebro Laura Rosenberg Show. W rozmowie z Ebro Dardenem prowadzący zgodzili się, że kierunek, w którym skręciła kariera rapera, jest niebezpieczny.
– On szkodzi sobie w taki sposób, że stanie się niemożliwe, żeby się z tego podnieść. Będzie jednym z tych gości, których reputacja istnieje w dwóch światach. Jest prawdziwy obraz w realnym świecie i obraz wśród obsesyjnych fanów, którzy myślą, że wszystko, co robisz, jest złotem. Ale realny odbiór zmienia się na naszych oczach przez cały ten absurd. I to nie są dobre zmiany.
Tłem dla tej krytyki jest pozew dotyczący platformy Stake, w którym powódki LaShawnna Ridley i Tiffany Hines twierdzą, że zostały zachęcone do korzystania z platformy hazardowej po obejrzeniu płatnych materiałów promocyjnych z udziałem Drake’a.
Drake nawiązał współpracę reklamową z platformą Stake w 2022 roku. Według informacji opisywanych przez Financial Times wartość kontraktu miała sięgać około 100 milionów dolarów. Materiały promocyjne z udziałem rapera przedstawiały Stake jako usługę legalną i niskiego ryzyka, co – zdaniem autorek pozwu – mogło wprost zachęcać użytkowników do udziału w hazardzie online także tam, gdzie jest on zakazany.
Pozew idzie jednak dalej. Jego autorzy twierdzą, że środki finansowe przepływające przez Stake miały być wykorzystywane do finansowania internetowych farm botów oraz tzw. kampanii wzmacniających. Ich celem miało być sztuczne zawyżanie liczby odtworzeń utworów Drake’a na platformach streamingowych, w tym w serwisie Spotify.
Relacje między Drake’em a Rosenbergiem od lat są napięte.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Powiedzieć, że to zaskoczenie, to jak nic nie powiedzieć. Fagata i Blueface poinformowali przed chwilą, że zrobią wspólny stream na Twitchu.
Jeden z topowych amerykańskich raperów i nasza rodzima artystka opublikowali wspólny post na Instagramie reklamujący ich dzisiejszy stream „Blueface x Agata Fak”. W komentarzach udzielił się m.in. Tomb, nie dowierzając, co zobaczył i zostawiając emotkę eksplodującej głowy.
Stream ma się odbyć na Twitchu Blueface’a dzisiaj o 18:00 czasu amerykańskiego. Jeżeli chcecie go obejrzeć z Polski, to odbędzie się on o 3 w nocy z soboty na niedzielę.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Wielka Brytania: psy zagryzły jego teściową, kiedy kręcił teledysk
„Tragedia, która tylko czekała, by się wydarzyć”.
Podziemny raper Ashley Warren został uznany za winnego nielegalnego posiadania psa rasy XL Bully, który dwa dni po wejściu w życie zakazu w Anglii śmiertelnie zagryzł jego teściową. W czasie gdy 68-letnia Esther Martin walczyła o życie, 41-latek realizował teledysk w Londynie.
41-letni raper winny śmierci teściowej
Po ponad 14 godzinach narad ława przysięgłych wydała werdykt. Ashley Warren został uznany za winnego posiadania psa o imieniu Bear – to on śmiertelnie zaatakował Esther Martin 3 lutego 2024 roku w Jaywick w hrabstwie Essex.
Na sali sądowej 41-latek ukrywał twarz pod kapturem szarej bluzy. Ostatecznie oczyszczono go z zarzutu dotyczącego drugiego psa – Beauty – który formalnie należał do jego partnerki. To jednak nie koniec problemów. Warren odpowie również za posiadanie noża, z którym znajdował się na stacji kolejowej w dniu tragedii – jak twierdził, to rekwizyt z planu klipu.

„Tragedia, która tylko czekała, by się wydarzyć”
Esther Martin przyjechała pomóc, opiekując się psami Warrena, gdy ten przebywał w Londynie na planie teledysku. W domu została sama z dwoma dorosłymi XL Bully oraz ośmioma szczeniętami. 68-latka miała 160 cm wzrostu i problemy z poruszaniem się po operacji biodra.
Prokurator Christopher Paxton KC nie zostawił suchej nitki na oskarżonym, określając całą sytuację jako „tragedię, która tylko czekała, by się wydarzyć”.
Podczas procesu mówił wprost: „Uważam za absurdalną sugestię, że można było uznać ją za osobę zdolną do zapanowania nad tymi psami”.

Brutalne nagrania i interwencja policji
Atak był wyjątkowo brutalny. Jak relacjonowano w sądzie: „Esther doznała dziesiątek ugryzień i ran, co doprowadziło do katastrofalnego krwotoku i jej zgonu”.
Nagrania CCTV zarejestrowały moment ataku – szał zwierząt i krzyki ofiary. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, nie mogli od razu wejść do środka. Psy były tak agresywne, że policjanci użyli paralizatorów przez rozbite okno, by je obezwładnić.
Ashley Warren, pierwszy skazany na podstawie nowych przepisów dotyczących XL Bully, usłyszy wyrok 1 kwietnia w Chelmsford Crown Court. Do tego czasu pozostaje na wolności za kaucją.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Popek z Gohą Magical – prywatny koncert i dymy na Cyprze
Goha Magical wijąca się wokół rapera to widok do nie odzobaczenia.
W piątek rozpoczęła się „Domówka” u Adriana Ciosa. Wśród uczestników znalazł się Popek, który wykonywał m.in. numery Gangu Albanii, a Goha Magical ponętnie się wokół niego wiła.
Popek kolejny raz odpiął wrotki i kolejny raz na Cyprze u patoinfluencera Adriana Ciosa. Ten odpalił wczoraj transmisję na żywo na Kicku, która potrwa do 22 lutego. – Nikt nie zaśnie, pool party, mocne wyzwania i atrakcje, jakich wasza głowa sobie nie wyobraża – w taki sposób reklamowany jest stream, który cały czas trwa.
Na miejscu są obecni m.in. Goha Magical, Marek Jówko oraz Popek, który na wejściu dał prywatny mini koncert. Jego setlista zawierała zarówno solowe numery rapera jak i te nagrane razem z Gangiem Albanii.
Goha Magical tańcząca do „Pakistańskiego disco” i wijąca się ponętnie wokół Popka to widok już do nie odzobaczenia.
Poniżej wideo:
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Jay-Z wrzuca po 30 latach „Dead Presidents” na streamingi. W klipie Notorious B.I.G.
1996-2026. Jay-Z przypomina, skąd wziął się jego hustle.
„Dead Presidents” od Jay-Z po raz pierwszy oficjalnie trafiło na platformy streamingowe dokładnie 30 lat po premierze. Kultowy singiel z 1996 roku wraca też w nowych wydaniach na winylu, kasecie i CD.
20 lutego numer „Dead Presidents” pojawił się oficjalnie na streamingu, domykając symboliczne 30 lat od momentu, gdy w 1996 roku wyszedł jako niezależny singiel nakładem Roc-A-Fella Records.
Za produkcję odpowiada Ski Beatz, a numer powstał w legendarnym D&D Studios. To właśnie ten kawałek zapowiadał debiutancki album „Reasonable Doubt”, który ostatecznie ukazał się w czerwcu 1996 roku. Co ciekawe, pierwotna wersja „Dead Presidents” nie trafiła na finalną tracklistę płyty. Zamiast niej dostaliśmy „Dead Presidents II” – odświeżoną wersję z nowymi zwrotkami na tym samym podkładzie, która zasiliła klasyczne już dziś „Reasonable Doubt”.

Track oparto na samplu z numeru „The World Is Yours” autorstwa Nasa z kultowego „Illmatica”. W pętli wybrzmiewa linijka: „I’m out for dead presidents to represent me”, czyli „Poluję na martwych prezydentów, żeby mnie reprezentowali”. Ten wers stał się w połowie lat 90. manifestem ambicji – chodziło o pieniądze i życie hustlera. Trzy dekady później „Dead Presidents” dalej brzmi jak blueprint dla ambitnych.
Kilka godzin temu na kanale Jay-Z pojawił się też klip do wspomnianego numeru, w którym pojawili się m.in. The Notorious B.I.G., AZ, Lil’ Cease, Damon Dash, Kareem „Biggs” Burke, Smoothe da Hustler oraz Tyran „Ty Ty” Smith.
Młodsze pokolenie może w końcu sprawdzić, od czego tak naprawdę zaczęła się droga jednego z największych graczy w historii rapu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Dawid Obserwator mówi, jak zbierał złom i dlaczego poszedł w disco-polo
„Nie miałem nic do stracenia”.
Dawid Obserwator z rapera na pół etatu został gwiazdą disco-polo na pełen etat. Stracił pracę, zbierał złom, a kiedy nadarzyła się okazja, żeby wrócić do zarabiania na muzyce – wrócił, odnajdując się w całkiem innym gatunku muzycznym.
Stracił pracę i rozszedł się ze Step Records
Były reprezentant Step Records udzielił wywiadu Borysowi Kaltermannowi, w którym przybliżył kulisy swojego przejścia z rapu do disco-polo.
– Miałem okres już bardzo zły. Straciłem pracę, ze Step Records już mnie wyrzucili lub byłem na wylocie. Miałem też wtedy dużo innych problemów, długi. Miałem wszystkiego dosyć. I w międzyczasie jak szukałem pracy, to sobie dorabiałem jeżdżąc busem z kolegą i złom woziliśmy – mówi.
Pojechał po złom… do Sławy
Raper wyjaśnia, że w tamtym czasie już prawie pogodził się z tym, że to koniec jego muzycznej kariery i marzył tylko o tym, żeby spłacić długi i się zaszyć.
– I pojechaliśmy ten złom zawieźć do Sławy, w ten dzień, kiedy zaczynał się ten rapowy festiwal (Rap Stacja). Podjeżdżamy pod taką chatę, wychodzi taki blondasek z fryzurą na surfera i mówi: „Obserwator, co ty tu robisz, grasz tu? Ja mówię: „nie mordeczko, przyjechałem ci złom zabrać”. I przyznam szczerze, że wtedy poszedłem gdzieś tam w kąt i zaczęły mi łzy lecieć – wspomina.
– Nie ukrywam, że W Wałbrzychu, na portalach i w komentarzach ludzie pisali, że jestem już pozamiatany i ze mnie nic nie będzie, jeżeli chodzi o muzykę – dodaje.
Moment przejścia z rapu do disco-polo
Obserwator wyjaśnia, że to był ten moment, kiedy zobaczył jak ludzie świetnie bawią się Rap Stacji, stwierdził, że jednak nie może się poddać i dać satysfakcji wrogom, którzy w niego nie wierzą i robią szydercze uśmieszki.
– Z racji tego, że nie miałem nic do stracenia, to zacząłem eksperymentować z muzyką. Zaczęliśmy robić disco-polówki. Zobaczyłem, że to idzie, że jest z tego grosz i debilem byłbym, gdybym w to nie poszedł – tłumaczy.
Pomocną dłoń kolejny raz wyciągnął do niego Bajorson, który maczał palce też w jego zatrudnieniu w Step Records. Obecnie Obserwator gra regularnie koncerty i wydaje nowe numery, ale już nie rapowe, a zdecydowanie bardziej taneczne.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuPopek z Gohą Magical – prywatny koncert i dymy na Cyprze
-
News3 dni temuTomasz Kammel konfrontuje się z grafficiarzem, który przedstawia się jako raper tadziktadzix
-
News3 dni temuMalik Montana zablokował publikację klipu Sentino
-
News3 dni temuDawid Obserwator: „Nie nagrałbym dziś Antygucci” – o Sentino, Vkie i Bajorsonie
-
News4 dni temuPolski raper ak47liltwan stał się viralem w Afryce
-
News14 godzin temuPopek pokazał za dużo. Kick zbanował transmisję
-
News1 dzień temuFagata i Blueface zrobią wspólny stream na Twitchu
-
News3 dni temuJay-Z wrzuca po 30 latach „Dead Presidents” na streamingi. W klipie Notorious B.I.G.