News
Fabijański o Wojewódzkim i Stanowski: „Jeden wyciągnął rękę, a drugi mnie cisnął”
„Oni są nieprzewidywalni”.
Sebastian Fabijański opowiedział o relacjach z Krzysztofem Stanowskim i Kubą Wojewódzkim. Jednego docenił za wsparcie, drugiego nazwał nieprzewidywalnym, który lubi pocisnąć.
Rapujący aktor przyznał, że jak wokół jego osoby robiło się gorąco, kluczową rolę odegrał Krzysztof Stanowski, który zamiast kręcić aferę, pomógł mu.
– On wyciągnął do mnie rękę i też jak ja się pchałem do niego do „Godziny Zero” – dawaj Krzysiek, zróbmy pogadajmy i tak dalej… wtedy miałem taką potrzebę tłumaczenia się. On nie poszedł w to i potem mi powiedział – Sebastian, ja to zrobiłem dlatego, bo wiedziałem o tym, że ten wywiad mógłby cię po prostu wręcz, no, zaorać. Jestem wdzięczny i to nasza relacja wydaje mi się, że też na ekranie to było widać. Gramy w tego ping-ponga, lubimy się, wspieramy, ja Krzyśkowi kibicuje i uważam, że to jest absolutny unikat w skali medialnej, w ogóle w skali Polski. Nawet nie wiem, czy nie świata, ponieważ ja nie obserwuję za bardzo internetu, ale takiego kanału, takiego medium YouTube’owego, no to ja nie znam na świecie i wydaje mi się, że to jest absolutny hit – mówi „Super Expressowi” Fabijański.
Z drugiej strony mamy Kubę Wojewódzkiego – postać, która od lat jedzie na kontrowersji i prowokacji. Aktor podkreśla, że nie ma do niego żadnej spiny, choć ich relacja bywała sinusoidalna.
– Nie mam awersji do Kuby Wojewódzkiego. Byłem u niego niejednokrotnie. Uważam, że Kuba jest po prostu showmanem, który wie, że czasem trzeba nacisnąć tam, gdzie boli. I to robi, prawda? A to, co się wydarzyło w podkaście Kuby Wojewódzkiego, to już jest między nimi. (…) nie mam do Kuby żadnej awersji, ja miałem z nim „ups&downs”, zresztą tak samo jak z Krzysztofem. To są osobowości medialne typu właśnie Kuba Wojewódzki i tak dalej… oni są nieprzewidywalni, nie jesteś w stanie w żaden sposób kontrolować tego i sobie żyją swoim życiem. I jak dla mnie to jest ok. Oczywiście parę razy mi Kuba tam pocisnął mocno w „Polityce” – dodaje.
News
Francja chce zablokować koncert Kanye Westa – reakcja rządu
Francuski minister jest zdeterminowany, żeby Ye nie wjechał do jego kraju.
Francuski rząd chce zablokować czerwcowy koncert Kanye Westa w Marsylii przez jego kontrowersyjne wypowiedzi. Sprawa nabiera tempa po tym, jak wcześniej Wielka Brytania odmówiła mu wjazdu.
Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez ma jasno postawiony cel – zablokować koncert Kanye Westa zaplanowany na 11 czerwca w Marsylii. Jak podają źródła zbliżone do resortu, polityk jest „zdeterminowany” i sprawdza „wszystkie możliwości”, by do występu nie doszło.
Francja nie jest pierwsza. Wcześniej podobny ruch wykonał rząd UK, który odmówił raperowi wjazdu. Efekt był natychmiastowy – organizatorzy Wireless Festivalu musieli odwołać całe wydarzenie, gdzie Ye miał być headlinerem przez trzy dni.
Na ten moment koncert w Marsylii nadal widnieje w planach, ale wszystko wskazuje na to, że decyzja władz może to szybko zmienić.
Co z koncertem w Polsce? Od kilku dni brak nowych informacji, poza tym, że pojawiły się pierwsze głosy apelujące o zablokowanie koncertu Ye w naszym kraju.
News
Żabson mówi, ile zapłacił na zwrotkę Wiza Khalify
Żabson dostał coś więcej niż „uznanie oczami”.
Żabson powiedział i nie powiedział, ile kosztował go numer z Wiz Khalifą. Okazuje się, że przy takiej skali artysty kwota była symboliczna. Według szefa Internaziomali decydował vibe, nie pieniądze.
12 grudnia ukazał się numer „Klasyk”. Żabson połączył siły z Wiz Khalifą, a cały temat był mocno podbijany również przez amerykańską gwiazdę. W rozmowie z Kanałem Zero wyjaśnił, jak to naprawdę wyglądało od zaplecza.
Żabson: „Wiz nie wziął ode mnie pieniędzy”
– Szczerze – bardzo mało. W takim sensie, że ja nie zapłaciłem za zwrotkę Wiza praktycznie, tylko zapłaciłem bardziej za obsługę jego managerów, producenta który połączył mnie z nim. Ale sam Wiz nie wziął pieniędzy ode mnie tak naprawdę i to jest w tym piękne. Wiem, że nie dograłby mi się nawet za milion, jeżeli nie poczułby tego co robię. I tak naprawdę zapłaciłem bardzo mało w porównaniu do tego, jaka jest skala tego artysty. Gdybym musiał zapłacić bardzo dużo, to nie wiem czy bym dał radę się zdecydować. To jest też taki miły gest z jego strony. On sam poczuł tę zajawkę i to, że kocham muzykę. Dlatego on jako gość, który na brak pieniędzy nie narzeka, nie był wczuty w to żeby brać ode mnie dużo pieniędzy.
Więcej niż „uznanie oczami”
Z wypowiedzi Żabsona wynika, że dostał on od Khalify coś więcej niż „uznanie oczami” od Travisa dla Okiego.
– To jest też taki miły gest z jego strony. On sam poczuł tę zajawkę i to, że kocham muzykę. Dlatego on jako gość, który na brak pieniędzy nie narzeka, nie był wczuty w to żeby brać ode mnie dużo pieniędzy – dodał.
Po 4 miesiącach klip na Youtube ma blisko 2 mln wyświetleń.
News
„Klątwa Doliny Węży” – superprodukcja lat 80. z narracją rapera Łony
„Łona dostrzegł na ekranie znacznie więcej niż okazję do beki”.
Kultowa superprodukcja z lat 80. w gwiazdorskiej obsadzie, powróci już 15 maja do kin w zupełnie nowej, zaskakującej wersji. „Klątwę Doliny Węży” będzie można oglądać z autorską narracją rapera Łony, który z czułością i humorem prowadzi widzów przez jedną z najbardziej osobliwych przygód w historii polskiego kina.
Kultowy film Marka Piestraka z Romanem Wilhelmim i Krzysztofem Kolbergerem, balansujący między niezamierzoną groteską a szczerym rozmachem kina przygodowego, zyskuje nowy wymiar dzięki błyskotliwemu komentarzowi Łony, odkrywającemu w niej więcej znacznie więcej niż tylko powód do kinofilskiego żartu. To seans jednocześnie ironiczny i pełen sympatii – filmowa podróż przez dzieło, które przez lata obrosło legendą wśród widzów.
Premierowo „Klątwa Doliny Węży” z autorską narracją Łony została pokazana w listopadzie 2025 roku na Festiwalu Korelacje, w ramach którego dzieła polskiej kinematografii prezentowane są w nowatorskiej formule – fabułom towarzyszy komentarz stworzony przez zaproszonych do projektu mistrzów i mistrzynie słowa. – „To rodzaj subiektywnego oprowadzania po filmie, interpretowania go w swobodny, często emocjonalny sposób, dzięki czemu wszyscy widzowie – także osoby z ograniczeniami wzroku czy słuchu – oglądają film oczami narratora” – mówi Piotr Krzykwa, dyrektor Festiwalu Korelacje.
– Peerelowska superprodukcja i jej reżyser Marek Piestrak łatwo mogą zostać zamknięci w prześmiewczych komentarzach o niedostatkach aktorstwa, budżetu i epigońskim podejściu do kina nowej przygody. Od lat ta przygodowa opowieść bywa także określana jako „najgorszy polski obraz wszech czasów”. Jednak Łona dostrzegł na ekranie znacznie więcej niż okazję do beki. Jawi nam się jako czuły narrator, który wyśmiewa to, co powinno zostać wyśmiane („po dwóch wielkich finałach i epilogu, czas na post-epilog”); bawi się, punktując nielogiczności fabuły („bohaterowie na całym świecie mówiący po polsku”), ale jego stonowany głos w wielu momentach wyraża pewien rodzaj hołdu („film istnieje i ma się świetnie. Każda jego lektura przynosi nowe uniesienia i uciechy”). Wszak – nawiązując znów do słów Łony – to Plan 9 z kosmosu, ale jednak Czas apokalipsy. How cool is that?!” – podkreśla Lech Moliński.
Na kilka dni przed premierą kinową, 11 maja film „Klątwa Doliny Węży” z autorską narracją Łony, zostanie zaprezentowany na pokazie specjalnym w Trójkowym Studiu im. Agnieszki Osieckiej, połączonym ze spotkaniem z Łoną i Piotrem Krzykwą.
Bio autora narracji:
Łona (Adam Zieliński) – rocznik 1982, szczeciński raper, który przez 20 lat działał na muzycznym rynku w duecie z Webberem, wydając w tym czasie 6 albumów. Ostatnie długogrające albumy Łony i Webbera: „Cztery i pół” i „Nawiasem mówiąc” uzyskały status Złotych Płyt. W 2023 roku ukazała się jego płyta pt. TAXI. stworzona wspólnie z Andrzejem Koniecznym i Kacprem Krupą, nagrodzona m. in. trzema Fryderykami (album roku hip-hop, projekt artystyczny roku, teledysk roku) oraz dwiema nagrodami Popkiller (album roku, raper roku). W 2017 roku Rada Języka Polskiego uhonorowała go tytułem „Młody Ambasador Polszczyzny”. W 2020 wraz z Webberem otrzymali od Prezydenta Miasta Szczecina tytuł honorowych ambasadorów Szczecina, a w 2024 r. – Paszport Polityki przyznawany przez czytelników tego tygodnika. Łona jest także prawnikiem praktykującym w jednej ze szczecińskich kancelarii.
To jedna z tych zapowiedzi, które nie tylko przyciągają uwagę: one ją po prostu przejmują. W sieci pojawiła się zajawka nowego utworu „Za wielką górą”, zapowiadającego współpracę Justyny Steczkowskiej i Tribbsa. Już w ciągu pierwszych 24 godzin fragment numeru wygenerował ponad milion odsłuchań na platformach społecznościowych, a Justyna Steczkowska nazywa Tribbsa „geniuszem”.
Viral, który wciągnął wszystkich
Zajawka momentalnie rozeszła się po sieci – od TikToka po Instagram i Facebook. Komentarze? W przeważającej większości entuzjastyczne, wręcz euforyczne. Fani nie mają wątpliwości: chcą więcej – i to natychmiast.
Pod zapowiedzią roi się od wpisów w stylu:
- „Kiedy premiera całości?!”
- „To będzie hit roku!”
- „Nie mogę przestać tego słuchać!”
„Nie mogę się doczekać” – Steczkowska zachwycona
Justyna Steczkowska aktywnie włączyła się w dyskusję w sieci. W jednym z komentarzy napisała, że „nie może się doczekać wspólnego koncertu”, a Tribbsa określiła wprost jako „geniusza”. To jasno sugeruje, że to dopiero początek czegoś większego. Choć ujawniony fragment jest krótki, już teraz daje mocny sygnał, czego możemy się spodziewać. Utwór zapowiada się jako hipnotyzujące połączenie eterycznego, inspirowanego tradycją wokalu Justyny Steczkowskiej – opartego na charakterystycznej, wysokiej emisji głosu – z pulsującą, elektroniczną produkcją Tribbsa, osadzoną w klimacie lekko psychodelicznego psytrance’u.
Co dalej?
Wszystko wskazuje na to, że: premiera pełnej wersji singla „Za wielką górą” to tylko kwestia czasu a na horyzoncie pojawia się także wspólny koncert Steczkowskiej i Tribbsa.
News
50 Cent śmieje się z Gucci Mane’a, który miał złożyć zeznania na policji
Guwop przeżywa ciężkie chwile, bo opinia publiczna ma go za kapusia.
Sprawa Pooh Shiesty nabiera tempa, a 50 Cent publicznie śmieje się z Gucci Mane’a, który według relacji FBI, miał złożyć zeznania na swojego rywala.
Sprawa Pooh Shiesty to obecnie jeden z najgorętszych tematów na amerykańskiej scenie. Raper został zatrzymany pod zarzutem porwania i napadu z bronią na Gucci Mane’a. Do całej sytuacji dorzucił swoje trzy grosze 50 Cent, który w viralowym filmiku nagranym z Uncle Murdą rzucił krótkie:
– „Mogło być gorzej, mógłbyś być Guccim”. Murda podbił temat – „Uwolnić Pooh Shiesty, cholera”.
To nie pierwszy raz, kiedy środowisko patrzy krzywo na rolę Gucciego w tej historii. Wcześniej artyści tacy jak RXKNephew i RXKZeroTheGod otwarcie wyrazili rozczarowanie w numerze “Dear Gucci”, dając jasno do zrozumienia, że ich zdaniem coś tu nie gra.
Według ustaleń służb, sytuacja miała miejsce 10 stycznia 2026 roku w Dallas. Prokuratura twierdzi, że Shiesta wraz z grupą osób miał przejąć studio muzyczne i zmusić Gucciego do anulowania kontraktu z 1017 Records. Guwop miał później złożyć zeznania na policji, „sprzedając” napastnika służbom.
50 Cent and Uncle Murda troll Gucci mane for snitching on Pooh Shiesty pic.twitter.com/zHAfOJcjSE
— Akademiks TV (@AkademiksTV) April 13, 2026
-
News3 dni temuWini zgasił Numer Raza. Odpowiedź mogła go zaboleć?
-
News12 godzin temuDawid Obserwator szantażuje Bajorsona? „Wypi****m cię z Bailando”
-
News3 dni temuOki jak Peja – też chce odwoływać koncerty swojemu rywalowi
-
News4 dni temuWpadka Żuroma – raper częściowo potwierdził słowa świadka koronnego
-
News22 godziny temuBedoes 2115 wypuści dzisiaj diss. „Za całą krzywdę, którą wyrządziłeś”
-
News1 dzień temuTaazy błyskawicznie przeprosił Kruszynę z teledysku Bonusa RPK
-
Wywiad3 dni temuZbuku o Popkillerach: „Z połową przyznanych nagród się nie zgadzam” – wywiad
-
News2 dni temuKanye West zagra w Polsce? Jest apel o odwołanie koncertu