News
Hukos uważa, że rząd chce przekupić artystów i wspomina o Miuoshu w nowym BMW
„Niech ta władza przestanie zabierać i wyjmie swoje ręce z moich kieszeni”.
Hukos podzielił się ciekawymi spostrzeżeniami dotyczącymi nowej ustawy, która ma wspierać mniej zamożnych artystów w opłacaniu zusowskich składek. Raper wspomina m.in. o Miuoshu w nowym BMW, który skorzystał z 2-milionowej dotacji.
Hukos: „Nic nie chcę od władzy”
Według wyliczeń Krzysztofa Stanowskiego, rząd może dopłacać do składek, nawet tym artystom, którzy zarabiają do 12 tys. zł miesięcznie. Hukosowi w ogóle ten temat nie leży i wyjaśnia dlaczego.
– Głośna sprawa ostatnio, że nasza kochana władza, chce pomóc finansowo artystom płacić składki emerytalne. Nawet nie wiem, czy zaliczam się według ich standardów do miana artysty, ale mówię od zawsze, że nic nie chce, żeby ta władza coś mi dawała, niech tylko ta władza przestanie zabierać i wyjmie swoje ręce z moich kieszeni – napisał.
Minister Cienkowska chce przekupić artystów?
Z takiego założenia wychodzi były reprezentant Step Records. Według niego władza chce, żeby artyści byli jej przychylni o odwdzięczyli się przy urnie.
– Pani minister, choć ona to pewnie ministra Marta Cienkowska tą ustawą chce chyba przekupić artystów, żeby w zamian za wsparcie wychwalali ten rząd, a skończy się jak zwykle, że zarobi każdy wokół, tylko nie ci, do których w teorii ta ustawa jest kierowana – dodał raper.
Hukos wspomina o Miuoshu, który otrzymał 2 mln zł dotacji
Pod koniec 2021 roku Miuosh pochwalił się BMW wartym pół miliona złotych. Sęk w tym, że raper był chwilę wcześniej jednym z największych beneficjentów rządowej pomocy z Funduszu Wsparcia Kultury – otrzymał 2 miliony zł z publicznych pieniędzy. Teraz przypomniał o tym Hukos.
– Już przy plaandemii próbowali „pomagać” artystom, a skończyło się to zdjęciami Miuosha w najnowszym BMW – skomentował.

„Pierwszy do brania publicznych pieniędzy zgłosił się Jaś Kapela”
Raper wspomniał też o Jasiu Kapeli, który wczoraj ogłosił, że chciałby opodatkować Matę 50% podatkiem. Jakiś czas temu Kapela otrzymał od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego roczne stypendium twórcze w wysokości 60 000 zł.
– Pierwszy do brania publicznych pieniędzy już się zgłosił Jaś Kapela. „Był sobie raz jeden Jaś, a hajsu chciał brać tyle co cała Kapela.” Za ten jakże wybitny wiersz uważam, że 60 tysięcy od państwa mi się należy. Zdjęcie niepowiązane, z czasów jak pracowałem w USA na budowie. Pozdro – zakończył raper.
News
Ali G wrócił. Nowy film i prowokacja zakończona interwencją policji
„Oficjalny diler marihuany”.
Sacha Baron Cohen pojawił się podczas finału męskiego Wimbledonu jako Ali G i zamienił tenisowe święto w kolejną prowokację. Komik promował rzekomo handlował marihuaną, czym zwrócił uwagę policji.
Ali G przejął trybuny Wimbledonu
Jeszcze kilka dni temu pojawiły się informacje, że Sacha Baron Cohen w tajemnicy zakończył zdjęcia do nowego filmu z udziałem Ali G. Teraz aktor ponownie wszedł w skórę kultowej postaci i zrobił to w miejscu, w którym mało kto spodziewałby się zobaczyć jednego z najbardziej kontrowersyjnych bohaterów komediowych.
Baron Cohen zjawił się na finale męskiego turnieju Wimbledon w pełnym stroju Ali G. Miał na sobie biały komplet, masywny złoty łańcuch oraz charakterystyczne okulary. Największą uwagę przyciągała jednak kurtka z napisem „Official Ganja Dealer” i ogromnym symbolem marihuany na plecach.
Równocześnie uruchomiono nowe konto Ali G na Instagramie. Pojawiła się tam seria nagrań wykonanych podczas meczu.
„Jo wrócił! A jak siedzisz na tym nudnym finale Wimbledonu i chcesz zaliczyć prawdziwego wielkiego szlema, to jo mam to, czego ci trzeba. Pisz na priv, szczególnie jak jesteś niezła laska.
Klasyczny humor Ali G
Na kolejnym materiale Ali G wyśmiewał tenis i przedstawiał się jako diler działający na terenie turnieju. Wszystko zostało podane w charakterystycznym dla niego stylu, pełnym absurdalnych porównań, ulicznego slangu i celowo przekręcanych słów.
– Jo jest tera na finale singla facetów na Wimbledonie. Chociaż po nazwie można by pomyśleć, że to jakaś impreza dla gejowskich lordów. To taki mundial w czymś, co się nazywa tenis, czyli taka kiepska wersja ping-ponga. Mówią, że tenis najlepiej gra się na trawie, dlatego właśnie zamierzam sprzedać jej tu tyle, ile się da. Jak ktoś potrzebuje ziołowych specyfików, jo ma wszystko, czego chcecie. Booyakasha! Siedzę w rzędzie H, miejsce 329. Nie ma tu żadnych ziomów, więc łatwo mnie znajdziecie. Szacuneczek!”
Na filmach widać również, jak bohater wyciąga woreczki z zawartością przypominającą marihuanę oraz skręta. Na nagranaich widać jak do komika podeszli funkcjonariusze policji po zgłoszeniach, że oferuje narkotyki dzieciom.
Nowy film z Ali G
Ali G to jedna z najważniejszych postaci w karierze Sachy Barona Cohena. Bohater zdobył popularność dzięki absurdalnym wywiadom, prowokacjom oraz komediowym produkcjom, w których kompromitował swoich rozmówców, grając na ich pewności siebie i braku czujności.
W ubiegłym tygodniu potwierdzono, że aktor zakończył zdjęcia do nowego filmu z udziałem Ali G. Produkcja miała powstawać w tajemnicy, podobnie jak wcześniejsze projekty Cohena związane z Boratem. Według nieoficjalnych doniesień część materiału nagrano również w Stanach Zjednoczonych.
Data premiery i szczegóły fabuły nie zostały jeszcze ujawnione. Występ na Wimbledonie mocno sugeruje jednak, że powrót Ali G wchodzi właśnie w fazę promocji
News
Boosie Badazz zapłacił fortunę za ułaskawienie, ale Donald Trump nic o tym nie wiedział?
Raper pozwał lobbystów do sądu.
Boosie Badazz wszedł na drogę sądową po tym, jak nie doczekał się prezydenckiego ułaskawienia, za które miał zapłacić 600 tys. dolarów. Raper twierdzi, że zamiast obiecanego efektu został z pustymi rękami i gigantycznym rachunkiem.
Zapłacił fortunę za obietnicę
Jak wynika z ustaleń serwisu NOTUS, Boosie Badazz pozwał politycznych konsultantów Jacoba Wohla i Jacka Burkmana. Według rapera jesienią ubiegłego roku zawarł z nimi umowę, ponieważ przekonywali go, że mają bardzo silne wpływy w otoczeniu Donalda Trumpa i są w stanie doprowadzić do jego ułaskawienia.
Boosie utrzymuje, że obaj zachowywali się tak, jakby mieli bezpośredni kontakt z prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Prawnik usłyszał, że dokument został już podpisany
Według raportu przełom miał nastąpić 1 stycznia. Tego dnia prawnik rapera miał otrzymać telefon z informacją, że Donald Trump podpisał już akt ułaskawienia, a Biały Dom nie zdążył jeszcze oficjalnie go ogłosić.
Finalnie nic takiego się jednak nie wydarzyło. Dokument nigdy nie został opublikowany, dlatego Boosie domaga się zwrotu 300 tys. dolarów. Raper powołuje się na zapis umowy, który miał gwarantować zwrot połowy wynagrodzenia, jeśli ułaskawienie nie zostanie załatwione.
Druga strona nie zgadza się z roszczeniami
Jack Burkman odrzuca zarzuty i twierdzi, że żadnego obowiązku zwrotu pieniędzy nie było.
– Boosie nie ma powodów do niezadowolenia. Przez 30 lat działalności lobbingowej wątpię, żebyśmy kiedykolwiek wykonali więcej i cięższej pracy. Zapis umowy, na który się powołuje, nigdy nie został zaakceptowany. Dodatkowo jego starania o ułaskawienie stały się znacznie trudniejsze po zatrzymaniu w Teksasie na początku tego roku w związku z zarzutami dotyczącymi przestępstwa z użyciem przemocy. Naprawdę bardzo mocno się staraliśmy.
Według informacji NOTUS Burkman i Wohl mieli również przekonywać, że ich firma znalazła się w trudnej sytuacji finansowej po wielomilionowych karach związanych z wcześniejszymi problemami prawnymi.
Biały Dom zaprzecza
Raport podaje także stanowisko przedstawiciela Białego Domu, który miał stanowczo zaprzeczyć, by Jacob Wohl i Jack Burkman uczestniczyli w procesie rozpatrywania wniosków o ułaskawienie.
Przedstawiciel administracji stwierdził, że zespół odpowiedzialny za ułaskawienia „nigdy nie słyszał” o obu lobbystach. Dodał również, że ich udział mógłby wręcz zaszkodzić osobie starającej się o prezydencką łaskę.
Raper nie rezygnuje ze starań i wciąż ma nadzieję, że osobny wniosek o ułaskawienie, złożony bezpośrednio do Białego Domu, zakończy się pozytywną decyzją.
News
Ziomek zdobył viralową popularność rapując o restauracji, w której pracuje
Twierdzi, że nie odejdzie z pracy nawet za milionowy kontrakt.
Rockstar Riley zdobył viralową popularność dzięki utworom poświęconym sieci Waffle House. Mimo rosnącego zainteresowania jego twórczością twierdzi, że nawet milionowy kontrakt płytowy nie sprawiłby, że zrezygnuje z pracy.
Rockstar Riley błyskawicznie zyskał rozgłos w sieci za sprawą swoich numerów inspirowanych Waffle House. Jego utwory zaczęły krążyć po mediach społecznościowych, a internauci chcą, by jeden z nich został profesjonalnie nagrany i wykorzystany w reklamie popularnej sieci restauracji.
W rozmowie z TMZ raper przyznał, że pieniądze nie są dla niego najważniejsze. – Nadal pracowałbym w Waffle House, nawet gdybym dostał kontrakt płytowy wart milion dolarów. Kocham Waffle House. Atmosfera w pracy przypomina prawdziwą społeczność – powiedział.
Raper ujawnił, że stworzył już osiem utworów poświęconych Waffle House. Od początku planował przekazać je kierownictwu firmy z nadzieją, że trafią do szaf grających znajdujących się w lokalach sieci w całych Stanach Zjednoczonych.
Bruh. Waffle House employee lowkey made a HIT. Record this professionally & make this a commercial asap @WaffleHouse pic.twitter.com/VzkI0WeTjD
— Kari (@KariDaniels) July 11, 2026
News
Fagata i Nafas są parą. Związek raperki i rapera, który dopiero co wyszedł zza krat
Nowy związek w polskim rapie.
Fagata najprawdopodobniej nie jest już singielką. Influencerka została sfotografowana w czułych objęciach z raperem Nafasem.
Fagat i Nafas – rapowy związek
Fagata ponownie znalazła się na językach fanów. Tym razem nie chodzi jednak o nowy projekt czy jakąś aferę, a o życie prywatne. Wszystko wskazuje na to, że influencerka otworzyła nowy rozdział i związała się z raperem Nafasem.
Zdjęcia opublikowane przez Pudelka pokazują, jak para całuje się na ulicach Warszawy. Wygląda na to, że między Fagatą i Nafasem jest coś więcej niż tylko koleżeńska relacja.
– Szczególną uwagę paparazzi przyciągnął fakt, że influencerka o 5 rano wymieniała namiętne pocałunki z towarzyszem.
Jest to zdecydowanie bardziej hardkorowy związek niż Oki i Bambi.
Nafas trafił do francuskiego aresztu
W maju raper razem z Enzo wybrał się do Hiszpanii, gdzie miał dojść do spotkania z Dzigim po głośnym konflikcie prowadzonym na Instagramie.
Podróż zakończyła się jednak niespodziewanie. Obaj raperzy zostali zatrzymani podczas przejazdu przez Francję i trafili do tamtejszego aresztu, gdzie bardzo dobrze się zaaklimatyzowali, zdobyli telefon i relacjonowali swój pobyt za kratami.
Ciężkie kilkadziesiąt godzin przeżyli mieszkańcy okolicy, w której odbywał się festiwal Clout. Jedna z pobliskich osób zarejestrowała nagranie, gdzie widać piorunującą moc basów, działających na budynek obok imprezy.
Nie najlepsza passa dotknęła festiwal Clout, który rozegrał się na płycie bemowskiego lotniska. Wiele osób narzekało na ogromny hałas, jaki nie dał im spać w nocy. – Nie wierzę, że doszło jedynie do 33 zgłoszeń na 112 i 19115 na Bemowie i Woli – przekazała warszawska radna, Marta Szczepańska, dając do zrozumienia, że zamierza jeszcze drążyć ten temat.
– Nie mogę zebrać myśli przy tej muzyce – to jeden z tysięcy wpisów, które pojawiły się w komentarzach na temat koncertów. Jednak chyba najmocniejsze nagranie pochodzi z ulicy Żółwiej, gdzie 8-piętrowy blok zaczął drgać w rytm rapowych rytmów. – To nie jest normalne – podsumował niecodzienne zdarzenie jego mieszkaniec, co zostało zamieszczone na profilu Miejskiego Reportera.
-
News2 dni temuPierwszy wydawca Sokoła ocenił szyderczą przeróbkę jego hitu z 2005 roku
-
News4 dni temuPopek i Cios rozliczają Ukraińców. Wyśmiewają Tuska i Biedronia
-
News2 dni temuBlok mieszkalny zaczął się kołysać od basów na festiwalu Clout
-
News3 dni temuTede zabrał głos o Ukraińcach. „Wkur**a mnie, jak widzę 20-latka w nowym Bentleyu”
-
News1 dzień temuFagata i Nafas są parą. Związek raperki i rapera, który dopiero co wyszedł zza krat
-
News2 dni temuOtsochodzi pozwany przez znany sklep meblowy? „Pozwali na milion”
-
News3 dni temuDawny kolega Haniora natrafił na flagę UPA. Reakcja była błyskawiczna
-
News3 dni temuNiemcy deportowali rapera 18 Karat. Jeżeli wróci, znów trafi za kraty