News
Afera o wodę na koncercie Taco Hemingwaya. Absurdalne ceny i „prośby o nawadnianie”
14 zł za półlitrową butelkę wody.
Taco Hemingway rozgrzał Narodowy do czerwoności, ale część fanów bardziej niż koncert zapamięta ceny wody na stadionie. Podczas gdy na telebimach wyświetlały się komunikaty „Pij wodę”, za butelkę 0,5l trzeba było zapłacić aż 14 zł.
Temat wraca jak bumerang, kiedy ruszają letnie festiwale i duże koncerty. Regularnie pojawia się ten sam problem – zakaz wnoszenia własnych napojów i kosmiczne ceny tych na terenie koncertu. Zwykła woda, czyli coś absolutnie podstawowego podczas wielogodzinnej imprezy, staje się nagle towarem premium.
Sprawę tym razem poruszył Raportażysta, zachęcony komentarzami uczestników koncertów Taco Hemingwaya na Narodowym. Fanów rozjuszyły billboardy na Narodowym „Pij wodę”.


– Woda niekoniecznie musi być na takich eventach za darmo, ale generalnie nabijanie marży na zwykłej wodzie pitnej to po prostu chamskie skąpstwo. Piwko, sok, cola – spoko, niech będą droższe, bo to już pewien kaprys, chcieć się napić czegoś takiego. Natomiast zwykłe, ludzkie nawadnianie się nie powinno nigdzie stać za paywallem – ocenił.
– Butelka wody powinna być na koncertach w zwykłej cenie sklepowej; 3-4 zł. Organizator i właściciel obiektu nie zbiednieją jakoś piorunująco, a sanitarnie każde wydarzenie byłoby wtedy po prostu bezpieczniejsze i przystępniejsze – dodał.
W komentarzach wielu uczestników koncertu przyznało mu rację. Szczególnie że weekend na PGE Narodowym odbywał się przy dość wysokich temperaturach.

News
Siostra braci Simao pokonała Dominikę Rybak. „Zbieraliśmy szczękę z podłogi po waszej walce”
„Mamy to!”.
Siostra Alberto i Josefa Bratana zgarnęła zwycięstwo na gali Fight Mode 1. Jessica Kusz po mocnej walce wypunktowała Dominikę Rybak.
Fight Mode 1 wystartowało 23 maja i przyniosło 10 pojedynków. Sporo emocji wywołała właśnie walka Jessiki Kusz. Siostra Alberto i Josefa Bratana weszła do klatki pewna siebie i ostatecznie dopięła swego. Sędziowie jednogłośnie wskazali ją jako zwyciężczynię starcia z Dominiką Rybak.
Federacja podsumowała ten pojedynek krótko: – Dominika Rybak pokazała ogromny charakter, ale tej nocy to Jessica Kusz okazała się skuteczniejsza i wychodzi z ringu zwycięsko.

Po walce Jessica wrzuciła do sieci emocjonalny wpis i podziękowała osobom, które były z nią podczas przygotowań. Szczególne propsy poleciały w stronę Zofii, która wspierała ją od początku przygotowań.
– Mamy to! Tak. Mamy @zofijka.r była ze mną przez cały okres przygotowawczy, jak i po walce jak trzeba było mnie obmyć, dziękuję mamusiu. Wiem, że to początek naszej przygody. Razem w ramię w ramię w każdym wyzwaniu sportowym. Czekam teraz na Ciebie Zosiu. @izuugonoh mój fundament. @rp_fight_mgmt moja tarcza – napisała Kusz.
News
Drake po beefie z Kendrickiem zrobił historyczny wynik – rozwalił Billboard „Icemanem”
Wiemy, ile płyt sprzedał raper.
Drake wrócił na szczyt w potężnym stylu. Jego trylogia „ICEMAN”, „HABIBTI” i „MAID OF HONOUR” zdominowała Billboard 200, a sam raper pobił historyczny rekord Jay-Z.
Drake przejął całe podium Billboard 200
To jest moment, który przejdzie do historii mainstreamowego rapu. Drake został pierwszym artystą, który jednocześnie zadebiutował trzema albumami na miejscach 1, 2 i 3 listy Billboard 200. „ICEMAN” wszedł na sam szczyt, „HABIBTI” zameldowało się zaraz za nim, a „MAID OF HONOUR” domknęło podium.
Według danych Billboardu, „ICEMAN” sprzedał się w pierwszym tygodniu w 463 tysiącach egzemplarzy. Zdecydowaną większość zrobił streaming, który odpowiada za około 449 tysięcy jednostek. Fizyczna i cyfrowa sprzedaż albumu dołożyła około 13 tysięcy.
„HABIBTI” zakończyło tydzień z wynikiem 114 tysięcy jednostek, a „MAID OF HONOUR” dorzuciło kolejne 110 tysięcy. Łącznie Drake wykręcił około 687 tysięcy jednostek przy potrójnej premierze. To wynik, który w dzisiejszych realiach streamingu wygląda absurdalnie mocno.
Drake officially becomes the first artist in history to simultaneously debut three albums in the top 3 on the Billboard 200:
— chart data (@chartdata) May 24, 2026
#1 ICEMAN
#2 HABIBTI
#3 MAID OF HONOUR pic.twitter.com/9BMr811N2G
„ICEMAN” już ze złotem
Na tym się nie skończyło. Kilka dni po zamknięciu pierwszego tygodnia sprzedażowego „ICEMAN” przekroczył próg 500 tysięcy sprzedanych jednostek w Stanach, dzięki czemu album kwalifikuje się już do złotej płyty.
Rekord Jay-Z pobity
Fani od razu zaczęli wyciągać symbolikę całej sytuacji, bo Drake przy okazji pobił rekord należący wcześniej do Jay-Z. Kanadyjczyk ma teraz 15 albumów numer jeden na Billboard 200, najwięcej spośród wszystkich solowych raperów w historii.
To tym bardziej podgrzało dyskusję wokół wersów z „ICEMANA”, gdzie Drizzy regularnie wbija szpile legendzie Roc-A-Fella. W socialach masa ludzi pisze, że to „poetycka sprawiedliwość”.
Drake officially breaks the record for most #1 albums for any rapper in Billboard 200 history.
— chart data (@chartdata) May 24, 2026
He surpasses Jay-Z. pic.twitter.com/l5D6N9tkNW
Drake zrównał się z Taylor Swift
Dzięki temu osiągnięciu Drake wyrównał również wynik Taylor Swift pod względem największej liczby albumów numer jeden wśród wszystkich solowych artystów.
I wygląda na to, że to dopiero początek tej dominacji. Fani czekają teraz na aktualizację Billboard Hot 100, bo według prognoz Drake może wprowadzić aż 42 kawałki jednocześnie do zestawienia. Obecny rekord należy do Morgana Wallena, który miał 37 numerów na jednej liście.
The Boy dalej rozdaje karty
Mimo że po beefie z Kendrickiem wiele osób próbowało skreślić Drake’a, ten odrodził się na nowo. The Boy po raz kolejny pokazał, że jeśli chodzi o streaming, jest topką.
Co ciekawe, sporo słuchaczy podkreśla też, że trylogia zyskuje przy kolejnych odsłuchach. W sieci coraz częściej pojawiają się opinie, że to najmocniejszy pakiet Drake’a od lat.
News
Prezydent Nawrocki w ogniu krytyki. Wszystko przez tego rapera
Przeciwnicy prezydenta wykorzystują jego zdjęcie z ulicznym raperem.
Uliczna scena jest daleka od jednomyślności w kwestii upodobań politycznych – z jednej strony mamy Bonusa RPK, a z drugiej Radzia RSG. Wiemy też już na pewno, że raperzy będą wykorzystywani w walce o elektorat, o czym przekonał się właśnie prezydent Nawrocki.
Ostatnie dni okazały się połowicznym sukcesem dla Karola Nawrockiego. Z jednej strony może on przypisać sobie olbrzymi sukces w zapewnieniu dla nas większego bezpieczeństwa po ogłoszeniu przez Trumpa zamiaru wysłania dodatkowych 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Na przeciwnym biegunie leży fiasko inicjatywy Nawrockiego w kwestii renegocjacji polityki klimatycznej, którą odrzucił Senat. W praktyce oznacza to, że nieuchronna katastrofa nadchodzi wielkimi krokami i musiałby się zdarzyć chyba jedynie cud, żeby ją powstrzymać, bo wszystkie prognozy są wyjątkowo zgodne, że brukselski ETS2 uderzy najmocniej po naszych kieszeniach.
Prezydent Nawrocki oberwał również przez to, że zrobił sobie zdjęcie z Radziem RSG. Fotka, która wyciekła do sieci, stała się obiektem ataku ze strony prorządowych portali. Z tym, że użyto dezinformacji w kwestii prawdziwej tożsamości rapera i liczby lat spędzonych przez niego w więzieniu – Radziu nawet w teorii nie mógł przesiedzieć prawie 4 dekad w izolacji.

Przy tej okazji utworzono też okolicznościowe memy z prezydentem i reprezentantem ulicznej sceny.

News
Czy lewicowy scenariusz, o którym Sokół nawijał w 2005 roku, wkrótce wejdzie w życie?
Wizjonerskie wersy weterana sceny.
Sokół to jeden z tych raperów, którego wersy można z perspektywy czasu traktować jako wizjonerskie. Jednak chyba nawet Narrator nie spodziewał się, że jeden z będących ostrzeżeniem wersów, może stać się realnym problemem społecznym i rozgrzeje polską opinię publiczną.
„Adoptowane dzieci przez pe***ów. Gloryfikacja wynaturzeń, ciągle mało?” – nawijał w kultowym singlu „Życie depcze wyobraźnię” Sokół. Do tej pory wydawało się, że Polska jest krajem, który skutecznie opiera się inwazji najbardziej radykalnych pomysłów skrajnej lewicy. Jednak wszystko zmieniło się wraz z dojściem do władzy „obozu demokratycznego” i potwierdziły to ostatnie dni. Rząd postanowił umożliwić transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa parom homoseksualnym, co w praktyce jest ogromnym krokiem naprzód w kierunku umożliwienia im adopcji dzieci w przyszłości
Pewnego rodzaju paradoks stanowi to, że Sokół od zawsze kojarzy się jako zwolennik będącej u steru ekipy, której pomysły dryfują w stronę słów z „Życie depcze wyobraźnię”. Choć z drugiej strony upływ lat mógł zmienić światopogląd rapera na tę kwestię, bo próżno szukać aktualniejszych wypowiedzi, gdzie by się do tego odnosił. O tym, że coś jest na rzeczy z wprowadzeniem adopcji można domniemywać na podstawie spinu prorządowych mediów. Temat promuje m.in. Agnieszka Gozdyra z Polsatu, natomiast zablokować możliwość adopcji zamierza przeforsować Konfederacja.
Co jest złego w wychowywaniu dzieci przez pary jednopłciowe? Mama i babcia wychowujące dziecko to przecież też para jednopłciowa, a jakoś nikt się nigdy o to nie czepiał😳
— Ekonomat (@ekonomat_pl) May 22, 2026
Czy mama+babcia to to samo co dwie koleżanki albo dwaj koledzy, którzy się w sobie zakochali? pic.twitter.com/UkPpNXjoDs

News
Bedoes wsparł Łatwoganga na trasie: „Jak wrócisz, to masz ode mnie oralny masaż”
„Ty ode mnie też” – odparł streamer.
Akcja Łatwoganga urosła do gigantycznych rozmiarów, ale sam streamer przyznał, że jego organizm jest już na granicy wytrzymałości. W trudnym momencie wsparcie rzucił mu Bedoes 2115, który zadzwonił do Piotrka i w swoim stylu próbował postawić go psychicznie na nogi.
Łatwogang ruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, żeby nagłośnić zbiórkę 12 milionów złotych na leczenie 8-letniego Maksa walczącego z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Obecnie na liczniku jest 11 700 000 zł, czyli do końca zbiórki zostało niewiele.
Na początku streamer mówił, że jeśli pełna kwota wbije jeszcze podczas wyprawy, to po kilku godzinach snu zawróci i pojedzie rowerem z powrotem na południe Polski. Teraz wiadomo już jednak, że taki scenariusz nie jest pewny. Sam przyznał, że cała akcja psychicznie i fizycznie go przygniotła.
Poniżej wideo (strzałka w prawo):
Mimo fatalnego samopoczucia Łatwogang nie zamierza kończyć wyzwania. W najgorszym momencie odezwał się też Bedoes 2115, który zadzwonił do streamera i próbował go podnieść na duchu po swojemu.
– Piotrek, nie przejmuj się tym, że nie dasz rady w drugą stronę pojechać. Pi*rdol to w ch*j. To co ty robisz, to jest niesamowite. Weź się nie stresuj, jakikolwiek stres pi*rdol – powiedział Bedi.
– Dobrze wyglądasz – rzucił Łatwo.
– Ty wyglądasz lepiej. Jak wrócisz, to masz ode mnie oralny masaż ustami – dodał Młody Borek.
– Ty ode mnie też – zakończył streamer.

Łatwogang dalej pedałuje i na ten moment zostało mu 170 km do końca trasy. Czy po przespaniu się wróci z powrotem na trasę, czas pokaże.
-
News20 godzin temuCzy lewicowy scenariusz, o którym Sokół nawijał w 2005 roku, wkrótce wejdzie w życie?
-
News4 dni temuMałolat K2 wykiwał policję podczas kontroli trzeźwości
-
teledysk3 dni temuMolesta w pełnym składzie. Vienio, Włodi, Pelson i Wilku w klipie „16 liter”
-
News2 dni temuPo 11 latach Taco Hemingway dopisał zwrotkę do „Następnej stacji”
-
News3 dni temuTen Typ Mes zarzuca Biedronce, że skopiowała jego głos
-
News2 dni temuTaco Hemingway – potężny przekaz do fanów na Narodowym, który każdy powinien usłyszeć
-
News4 dni temuPrawdziwy Mes zaśpiewał fragmenty reklamy Biedronki. Brzmi identycznie?
-
News17 godzin temuPrezydent Nawrocki w ogniu krytyki. Wszystko przez tego rapera