News
Gucci Mane o chorobie dwubiegunowej i schizofrenii. „Słyszę głosy, nie jestem sobą”
Tatuaż z lodem na twarzy miał drugie dno.
Gucci Mane wrócił do jednego z najcięższych tematów w swoim życiu: zdrowia psychicznego, diagnozy choroby dwubiegunowej i schizofrenii.
Gucci Mane od lat jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci Atlanty, ale za legendą trapu stoi też historia ciężkiej choroby. Raper pojawił się w programie ABC News „Nightline”, gdzie opowiedział o swojej książce „Episodes” oraz o tym, jak wyglądało jego życie, zanim usłyszał diagnozę. Chodzi o chorobę dwubiegunową i schizofrenię.
„Całkowita utrata kontroli”
Raper w rozmowie z Byronem Pittsem opisał, jak wyglądały jego epizody twierdząc, że za viralowymi momentami i kontrowersjami często stało coś dużo poważniejszego.
– Taki epizod to krótki stan zamroczenia, który może trwać tydzień albo miesiąc. W tym czasie nie myślę racjonalnie, słyszę głosy, nie jestem sobą i jednocześnie robię rzeczy skrajnie nieodpowiedzialne – powiedział.
Po chwili dodał: – To całkowita utrata kontroli. Zaczyna narastać jak kula śnieżna.
Różne osobowości rapera
W programie wrócono też do 2013 roku, kiedy Gucci Mane miał być blisko bójki z przypadkową osobą w centrum handlowym Lenox Mall w Atlancie. Dziś ten epizod artysta pokazuje jako przykład tego, jak mocno potrafił tracić kontakt z racjonalnym myśleniem.
W rozmowie wystąpiła również jego żona, Keyshia Ka’oir. Para jest razem od lat, a Keyshia dobrze widziała momenty, w których Gucci przestawał przypominać samego siebie. Opowiadała o jego „różnych osobowościach” podczas epizodów. Jedną z nich nazywała „Jason”, od fikcyjnego mordercy Jasona Voorheesa.
Tatuaż z lodem na twarzy miał drugie dno
Gucci Mane wrócił też do słynnego tatuażu z lodem na twarzy, który zrobił sobie w 2011 roku. Przez lata dla fanów był to jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego wizerunku. Dla memów i internetu: symbol ery, w której Gucci był totalnie nieprzewidywalny. Dla niego samego: ślad po bardzo trudnym stanie psychicznym.

– Czułem się naprawdę odrętwiały i ciągle robiłem sobie tatuaże, żeby spróbować coś poczuć. Nie wiem, czy chciałem poczuć cokolwiek, czy wywołać reakcję u samego siebie, żeby wyrwać się z jakiegoś stanu, ale to stawało się coraz bardziej ekstremalne i doprowadziło do tatuażu z lodem.
Dziś Gucci Mane nie odcina się od tego znaku. Nie żałuje go i mówi, że to „część tego, kim jest”.
News
Polscy artyści wygenerowali na Spotify prawie 219 mln złotych
Polska branża muzyczna jest dziś w najlepszej formie w swojej historii.
Polska branża muzyczna jest dziś w najlepszej formie w swojej historii, czego potwierdzeniem są liczby z tegorocznego raportu Loud & Clear. Jako jedyna platforma streamingowa Spotify publikuje dane o rocznych wypłatach w Polsce za 2025 rok, pokazując, że był to kolejny wyjątkowo udany rok dla lokalnych artystów.
Ile polscy artyści wygenerowali w 2025 roku?
- Polscy artyści przyspieszają jak nigdy wcześniej: W 2025 roku polscy artyści wygenerowali na samym Spotify rekordowe 219 mln zł – o 16% więcej niż rok wcześniej, gdy kwota ta wyniosła 190 mln zł. W ciągu ostatnich dwóch lat kwota rocznych wypłat dla polskich artystów wzrosła o 41%.
- Coraz więcej twórców generuje wyższe przychody: Od 2021 roku ponad dwukrotnie wzrosła liczba polskich artystów, którzy generują na samym Spotify przychody przekraczające 50 tys. zł, 100 tys. zł i 500 tys. zł. Obecnie więcej niż 500 tys. generuje w Polsce ponad 70 artystów.
- Era niezależnych: Ponad połowa wszystkich tantiem wygenerowanych przez polskich artystów na Spotify w 2025 roku trafiła do artystów niezależnych.
- Bez granic: Muzyka po polsku znalazła się wśród gatunków językowych, które w ostatnich dwóch latach rosły najszybciej. Jedna trzecia wszystkich tantiem wygenerowanych przez polskich artystów na Spotify w 2025 roku pochodziła od słuchaczy spoza Polski. Utwory wykonywane po polsku były też jednymi z najlepiej radzących sobie na Spotify w 2025 roku – globalna wartość wygenerowanych przez nie tantiem wzrosła o 28% rok do roku i o 74% od 2023 roku.
- Od playlist po top listy: W 2025 roku polscy artyści odpowiadali za około dwie trzecie utworów, które znalazły się na liście Spotify Poland Daily Top 50. Prawie 3 tys. polskich artystów trafiło w 2025 roku na redakcyjne playlisty Spotify. Ich muzykę nowi słuchacze odkrywali na Spotify niemal 963 mln razy, co oznacza wzrost o 4% względem 2024 roku.

– Polska branża muzyczna nadal się rozwija, a ten rok okazał się równie rekordowy jak poprzedni. Język polski znalazł się w 2025 roku wśród najlepiej radzących sobie języków na Spotify, co pokazuje rosnącą międzynarodową popularność lokalnych artystów. Jednocześnie są oni bardzo cenieni także w kraju – większość utworów na liście Daily Top 50 wykonywali polscy artyści. Polska branża muzyczna przeżywa rozkwit i ogromnie cieszymy się, że możemy nadal ją wspierać – mówi Katarzyna Czechowska, Artist and Label Partnership Lead, Scaled Markets w Spotify.
Jak działają wypłaty tantiem na Spotify?
- Spotify generuje przychody z subskrypcji Premium i reklam.
- Odliczane są koszty – podatki, opłaty transakcyjne, koszty obsługi płatności i inne.
- Obliczany jest przychód netto, czyli kwota po odliczeniach.
- Podział na podstawie udziału w strumieniach: Spotify liczy wszystkie odtworzenia w danym miesiącu i ustala, jaki procent przypada poszczególnym właścicielom praw.
- Wypłaty: właściciele praw otrzymują swoją część przychodu netto proporcjonalnie do udziału w całości.
- Brak stałej stawki za stream: kwoty wypłacane artystom zależą od sposobu, w jaki odtwarzana jest ich muzyka, i od zawartych umów.
News
Drake przebił Michaela Jacksona – zdominował listę największych hitów
Drizzy znów pisze historię.
Drake znów zamienił Billboard w swoje prywatne boisko. Po premierze trzech albumów – “Iceman”, “Maid of Honour” i “Habibti” – Kanadyjczyk pobił kolejne rekordy, a “Janice STFU” dało mu historyczne 1. miejsce na Hot 100.
Drake wyprzedził Michaela Jacksona
Drizzy nie tylko zajął ogrom miejsca na Billboard 200, ale przy okazji przejechał się po liście singli. “Janice STFU” zadebiutowało na szczycie Hot 100, co oznacza, że Drake ma już 14 numerów jeden w karierze. Tym samym wyprzedził Michaela Jacksona i został solowym męskim artystą z największą liczbą singli na 1. miejscu tej listy.
W ogólnym zestawieniu Drake wskoczył na poziom Rihanny i Taylor Swift. Cała trójka ma po 14 numerów z jedynką na Hot 100. Przed nimi zostają już tylko Mariah Carey z 19 hitami na szczycie i The Beatles z 20 numerami jeden.
42 kawałki na Billboard Hot 100
Skala tej premiery jest chora nawet jak na Drake’a. Z 43 utworów rozrzuconych po trzech nowych projektach aż 42 trafiły na Hot 100. Dziewięć z nich znalazło się w top 10. Jedynym numerem, którego zabrakło na liście, jest “Where’s Your Stuff Interlude” – według podanych danych kawałek nie kwalifikował się przez zbyt krótki czas trwania.
.@Drake charts a record 42 songs on this week's #Hot100:
— billboard charts (@billboardcharts) May 26, 2026
No. 1, “Janice STFU”
No. 2, “Ran to Atlanta,” feat. Future & Molly Santana
No. 3, “Whisper My Name”
No. 4, “Shabang”
No. 6, “National Treasures”
No. 7, “Make Them Cry”
No. 8, “Dust”
No. 9, “2 Hard 4 the Radio”
No. 10,…
400 notowanych numerów. Pierwszy taki artysta w historii
Drake już wcześniej był artystą z największą liczbą wejść na Hot 100 w historii, ale po premierze nowej trylogii podbił wynik z 362 do 402 utworów. To oznacza, że jako pierwszy artysta kiedykolwiek przekroczył granicę 400 kawałków notowanych na tej liście.
Dla porównania – Taylor Swift, czyli jedna z niewielu postaci popkultury, które w ogóle mogą z nim konkurować, ma 276 utworów na Hot 100. Różnica jest ogromna.
News
Żurom stworzył duet z Moniką Laskowską. Będą chcieli pobić rekord świata
Oboje wezmą udział w nowym reality show.
Żurom i Monika Laskowska dołączają do „Ice Game”, czyli projektu promowanego jako pierwsze lodowe reality show na świecie. W Sandomierzu uczestnicy spróbują pobić rekord świata.
Za projektem stoi Łukasz Szpunar, znany jako Ice King, pięciokrotny rekordzista Guinnessa w konkurencjach związanych z niskimi temperaturami. To właśnie on stworzył autorski koncept, który pod Sandomierzem organizuje reality show.
W wydarzeniu bierze udział 50 wyselekcjonowanych zawodników z różnych krajów. Cała grupa ma spędzić 24 godziny w profesjonalnej chłodni o powierzchni około 200 m², utrzymywanej na poziomie 0°C.
Wśród uczestników pojawią się także Żurom oraz Monika Laskowska, znana jako Najlepsza Polska Dziennikarka. Niespodziewany duet rapera z 50-latką to także wspólne streamy, podczas których padają deklaracja dotyczące bicia Rekordu Guinnessa na Słowacji.
News
Liber jest ghostwriterem jak Tomb. Ma na koncie numer ze 140 mln streamów
Raperzy od lat piszą popowe hity.
Liber od dawna funkcjonuje w muzyce nie tylko jako artysta, ale też jako autor tekstów pisanych dla innych wykonawców. Raper zdradził, że stoi za jednym z największych hitów Sylwii Grzeszczak i marzy o tym, by stworzyć numer dla Edyty Górniak.
Ghostwriterzy w polskim rapie: Eldo, Mes, Tomb
Ghostwriting w polskiej muzyce nie jest żadną nowością, choć w hip-hopowym środowisku temat zawsze budzi emocje. Ostatnio najgłośniej mówi się o Tombie, ale pisanie tekstów na zamówienie przez lata przewijało się też przy innych rapowych ksywach. Eldo i Ten Typ Mes pracowali przy materiałach dla artystów popowych, a w tym kontekście pojawiały się nazwiska Brodki, Korteza czy Julii Wieniawy. B.R.O. dziś jest kojarzony z pisaniem dla Ekipy Friza.
Liber napisał wielki hit Sylwii Grzeszczak
W podobnym świecie od lat porusza się również Liber. Raper ma na koncie teksty dla Sylwii Grzeszczak i jak sam przyznał, to właśnie on odpowiada za jeden z jej najmocniejszych hitów ostatnich lat – „Och i ach”. Numer łącznie na YouTube i Spotify zbliża się do wyniku około 140 milionów odtworzeń.
Współtwórca Ascetoholix w rozmowie z „Faktem” zdradził, że czasem tekst powstaje błyskawicznie, ale przy większych numerach cały proces potrafi ciągnąć się miesiącami.
– To jest nieraz 15 minut, a nieraz to jest proces. Tak jak utwór „Och i ach”, który dobija do 100 milionów teraz na YouTube, Sylwii sprzed dwóch lat, ja go pisałem przez kilka miesięcy. Po prostu raz go napisałem, wyrzuciłem cały, potem napisałem całkiem nowy i bum, mamy to – tłumaczy raper.
Edyta Górniak we współpracy z Liberem?
Na tym jednak ambicje Libera się nie kończą. 44-latek przyznał, że chciałby kiedyś wejść w muzyczny duet z Edytą Górniak albo przynajmniej napisać dla niej piosenkę.
– Panią Edytą spotkałem się niedawno. Tak zawsze się mijaliśmy gdzieś na tej drodze, poznaliśmy się i mam nadzieję, że kiedyś też napiszę coś dla niej – zapowiedział.
News
Dopłaty dla raperów i ostra reakcja Stanowskiego. „Czy kogoś poj**ało?”
Twórca kanału Zero mówi o absurdzie.
Rząd przyjął projekt ustawy, który ma pomóc raperom i artystom z niskimi albo nieregularnymi dochodami w opłacaniu składek do ZUS. Krzysztof Stanowski mówi o skandalicznej ustawie, gdzie ludzie z minimalnymi zarobkami, będą dopłacać artystom z większymi zarobkami.
Rada Ministrów we wtorek 26 maja przyjęła projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Według założeń pieniądze nie miałyby trafiać bezpośrednio do artystów. System ma działać bezgotówkowo – dopłata szłaby prosto do ZUS jako wsparcie przy składkach społecznych i zdrowotnych. Rząd szacuje, że z takiego rozwiązania mogłoby skorzystać około 20 tysięcy osób z szeroko rozumianej branży artystycznej.
Temat w swoim wideo-felietonie poruszył Krzysztof Stanowski, który zwrócił uwagę na zapis dotyczący progu dochodowego. Chodzi o fragment mówiący, że dopłaty miałyby przysługiwać osobom, których średni roczny dochód z trzech poprzednich lat nie przekroczył 125 proc. – dwunastokrotności – minimalnego wynagrodzenia.
Zdaniem Stanowskiego to nie jest drobna techniczna korekta, tylko zmiana, która wywraca sens całego pomysłu. Przekonuje, że pierwotnie system miał pomagać artystom naprawdę żyjącym na granicy finansowego bezpieczeństwa, a teraz – przez jedno słowo – może obejmować także osoby zarabiające więcej niż minimalna pensja.
– Wcześniej mieliśmy dopłacić do składek artystów żyjących w nędzy, żeby mieli na emerytury, jakby zarabiali pensję minimalną. Teraz wszyscy, którzy zarabiają pensję minimalną, mają dopłacać tym artystom, którzy zarabiają powyżej pensji minimalnej – komentuje Stanowski.
Poniżej wideo:
Stanowski stwierdził, że ktoś „pogmerał w projekcie ustawy” i dopisał słowo „dwunastokrotność”, co jego zdaniem zmienia finansową skalę programu.
– I teraz osoby, które zarabiają pensję minimalną, mają dorzucić się artystom, którzy zarabiają więcej niż pensja minimalna. Czy kogoś poj**ało? Otóż tak – dodał.
Właściciel Kanału Zero pyta też, dlaczego akurat jedna grupa zawodowa ma dostać dopłaty do składek nawet wtedy, gdy zarabia więcej niż inne grupy, które podobnego wsparcia nie mają.
Więcej o tym piszemy też tu: Rząd przyjął projekt ustawy o benefitach socjalnych dla artystów. Raperzy się odwdzięczą?
-
News4 dni temuCzy lewicowy scenariusz, o którym Sokół nawijał w 2005 roku, wkrótce wejdzie w życie?
-
News4 dni temuPrezydent Nawrocki w ogniu krytyki. Wszystko przez tego rapera
-
Felieton18 godzin temuŁatwogang stał się nietykalny. Sięga po nasze pieniądze na lek, który nie działa? – felieton
-
News3 dni temuSkolim poszedł w ślady Diho – też będzie miał swoje kiełbasy
-
News2 dni temuBedoes 2115 bez żadnej statuetki. Miał dość i wyszedł z Fryderyków
-
News3 dni temuAfera o wodę na koncercie Taco Hemingwaya. Absurdalne ceny i „prośby o nawadnianie”
-
News3 dni temuEnzo i Nafas trafili do francuskiego więzienia. Wiemy, jak wygląda ich wyżywienie
-
News2 dni temuO.S.T.R. odpowiada Bedoesowi w sprawie Fryderyków. Oddaje swoją statuetkę