News
Boosie Badazz zapłacił fortunę za ułaskawienie, ale Donald Trump nic o tym nie wiedział?
Raper pozwał lobbystów do sądu.
Boosie Badazz wszedł na drogę sądową po tym, jak nie doczekał się prezydenckiego ułaskawienia, za które miał zapłacić 600 tys. dolarów. Raper twierdzi, że zamiast obiecanego efektu został z pustymi rękami i gigantycznym rachunkiem.
Zapłacił fortunę za obietnicę
Jak wynika z ustaleń serwisu NOTUS, Boosie Badazz pozwał politycznych konsultantów Jacoba Wohla i Jacka Burkmana. Według rapera jesienią ubiegłego roku zawarł z nimi umowę, ponieważ przekonywali go, że mają bardzo silne wpływy w otoczeniu Donalda Trumpa i są w stanie doprowadzić do jego ułaskawienia.
Boosie utrzymuje, że obaj zachowywali się tak, jakby mieli bezpośredni kontakt z prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Prawnik usłyszał, że dokument został już podpisany
Według raportu przełom miał nastąpić 1 stycznia. Tego dnia prawnik rapera miał otrzymać telefon z informacją, że Donald Trump podpisał już akt ułaskawienia, a Biały Dom nie zdążył jeszcze oficjalnie go ogłosić.
Finalnie nic takiego się jednak nie wydarzyło. Dokument nigdy nie został opublikowany, dlatego Boosie domaga się zwrotu 300 tys. dolarów. Raper powołuje się na zapis umowy, który miał gwarantować zwrot połowy wynagrodzenia, jeśli ułaskawienie nie zostanie załatwione.
Druga strona nie zgadza się z roszczeniami
Jack Burkman odrzuca zarzuty i twierdzi, że żadnego obowiązku zwrotu pieniędzy nie było.
– Boosie nie ma powodów do niezadowolenia. Przez 30 lat działalności lobbingowej wątpię, żebyśmy kiedykolwiek wykonali więcej i cięższej pracy. Zapis umowy, na który się powołuje, nigdy nie został zaakceptowany. Dodatkowo jego starania o ułaskawienie stały się znacznie trudniejsze po zatrzymaniu w Teksasie na początku tego roku w związku z zarzutami dotyczącymi przestępstwa z użyciem przemocy. Naprawdę bardzo mocno się staraliśmy.
Według informacji NOTUS Burkman i Wohl mieli również przekonywać, że ich firma znalazła się w trudnej sytuacji finansowej po wielomilionowych karach związanych z wcześniejszymi problemami prawnymi.
Biały Dom zaprzecza
Raport podaje także stanowisko przedstawiciela Białego Domu, który miał stanowczo zaprzeczyć, by Jacob Wohl i Jack Burkman uczestniczyli w procesie rozpatrywania wniosków o ułaskawienie.
Przedstawiciel administracji stwierdził, że zespół odpowiedzialny za ułaskawienia „nigdy nie słyszał” o obu lobbystach. Dodał również, że ich udział mógłby wręcz zaszkodzić osobie starającej się o prezydencką łaskę.
Raper nie rezygnuje ze starań i wciąż ma nadzieję, że osobny wniosek o ułaskawienie, złożony bezpośrednio do Białego Domu, zakończy się pozytywną decyzją.
News
Ziomek zdobył viralową popularność rapując o restauracji, w której pracuje
Twierdzi, że nie odejdzie z pracy nawet za milionowy kontrakt.
Rockstar Riley zdobył viralową popularność dzięki utworom poświęconym sieci Waffle House. Mimo rosnącego zainteresowania jego twórczością twierdzi, że nawet milionowy kontrakt płytowy nie sprawiłby, że zrezygnuje z pracy.
Rockstar Riley błyskawicznie zyskał rozgłos w sieci za sprawą swoich numerów inspirowanych Waffle House. Jego utwory zaczęły krążyć po mediach społecznościowych, a internauci chcą, by jeden z nich został profesjonalnie nagrany i wykorzystany w reklamie popularnej sieci restauracji.
W rozmowie z TMZ raper przyznał, że pieniądze nie są dla niego najważniejsze. – Nadal pracowałbym w Waffle House, nawet gdybym dostał kontrakt płytowy wart milion dolarów. Kocham Waffle House. Atmosfera w pracy przypomina prawdziwą społeczność – powiedział.
Raper ujawnił, że stworzył już osiem utworów poświęconych Waffle House. Od początku planował przekazać je kierownictwu firmy z nadzieją, że trafią do szaf grających znajdujących się w lokalach sieci w całych Stanach Zjednoczonych.
Bruh. Waffle House employee lowkey made a HIT. Record this professionally & make this a commercial asap @WaffleHouse pic.twitter.com/VzkI0WeTjD
— Kari (@KariDaniels) July 11, 2026
News
Fagata i Nafas są parą. Związek raperki i rapera, który dopiero co wyszedł zza krat
Nowy związek w polskim rapie.
Fagata najprawdopodobniej nie jest już singielką. Influencerka została sfotografowana w czułych objęciach z raperem Nafasem.
Fagat i Nafas – rapowy związek
Fagata ponownie znalazła się na językach fanów. Tym razem nie chodzi jednak o nowy projekt czy jakąś aferę, a o życie prywatne. Wszystko wskazuje na to, że influencerka otworzyła nowy rozdział i związała się z raperem Nafasem.
Zdjęcia opublikowane przez Pudelka pokazują, jak para całuje się na ulicach Warszawy. Wygląda na to, że między Fagatą i Nafasem jest coś więcej niż tylko koleżeńska relacja.
– Szczególną uwagę paparazzi przyciągnął fakt, że influencerka o 5 rano wymieniała namiętne pocałunki z towarzyszem.
Jest to zdecydowanie bardziej hardkorowy związek niż Oki i Bambi.
Nafas trafił do francuskiego aresztu
W maju raper razem z Enzo wybrał się do Hiszpanii, gdzie miał dojść do spotkania z Dzigim po głośnym konflikcie prowadzonym na Instagramie.
Podróż zakończyła się jednak niespodziewanie. Obaj raperzy zostali zatrzymani podczas przejazdu przez Francję i trafili do tamtejszego aresztu, gdzie bardzo dobrze się zaaklimatyzowali, zdobyli telefon i relacjonowali swój pobyt za kratami.
Ciężkie kilkadziesiąt godzin przeżyli mieszkańcy okolicy, w której odbywał się festiwal Clout. Jedna z pobliskich osób zarejestrowała nagranie, gdzie widać piorunującą moc basów, działających na budynek obok imprezy.
Nie najlepsza passa dotknęła festiwal Clout, który rozegrał się na płycie bemowskiego lotniska. Wiele osób narzekało na ogromny hałas, jaki nie dał im spać w nocy. – Nie wierzę, że doszło jedynie do 33 zgłoszeń na 112 i 19115 na Bemowie i Woli – przekazała warszawska radna, Marta Szczepańska, dając do zrozumienia, że zamierza jeszcze drążyć ten temat.
– Nie mogę zebrać myśli przy tej muzyce – to jeden z tysięcy wpisów, które pojawiły się w komentarzach na temat koncertów. Jednak chyba najmocniejsze nagranie pochodzi z ulicy Żółwiej, gdzie 8-piętrowy blok zaczął drgać w rytm rapowych rytmów. – To nie jest normalne – podsumował niecodzienne zdarzenie jego mieszkaniec, co zostało zamieszczone na profilu Miejskiego Reportera.
News
Eminem i Jay-Z znów razem. Po 15 latach wrócili z „Renegade”
Na scenie także Slick Rick i Pharrell Williams.
Drugi koncert Jay-Z na Yankee Stadium przyniósł kolejne wielkie momenty. Największym z nich był niespodziewany powrót Eminema, z którym legenda Brooklynu po raz pierwszy od 2010 roku wykonała na żywo kultowe „Renegade”.
„Renegade” wróciło na scenę po latach
Sobotni koncert był poświęcony albumowi The Blueprint i okazał się prawdziwą gratką dla fanów klasycznego rapu. Publiczność w Bronksie nie spodziewała się jednak, że Jay-Z przygotował aż tak mocny skład gości.
Na scenie pojawił się Eminem, a wspólnie z Jayem wykonali „Renegade”, przedostatni numer z legendarnego albumu The Blueprint. Był to ich pierwszy wspólny występ z tym utworem od 2010 roku, kiedy obaj zagrali serię koncertów w ramach trasy Home & Home Tour na Yankee Stadium oraz Comerica Park w Detroit.
Po zakończeniu „Renegade” Eminem został jeszcze chwilę na scenie i wykonał swój największy klasyk, „Lose Yourself”. Następnie Jay-Z zamknął część koncertu poświęconą The Blueprint utworem „Blueprint (Momma Loves Me)”.
Slick Rick na scenie
Dzień wcześniej Jay-Z świętował rocznicę Reasonable Doubt razem z takimi gośćmi jak Beyoncé, Nas, Blue Ivy czy Memphis Bleek. Drugi wieczór również obfitował w mocne nazwiska.
Koncert otworzył pochodzący z Bronksu Slick Rick, który razem z Jay-Z wykonał kultowe „La Di Da Di”. Podczas bisów na scenę wszedł z kolei Pharrell Williams. Artyści wspólnie zagrali „Excuse Me Miss” i „Allure”, czyli dwa utwory wyprodukowane przez duet The Neptunes, a Pharrell dorzucił także własny hit „Frontin'”.
Przed Jay-Z europejska trasa
Seria występów na Yankee Stadium zakończyła się koncertem „Extra Innings” w niedzielny wieczór.
Po zakończeniu nowojorskich koncertów trasa Jay-Z30 Tour przeniesie się we wrześniu do Londynu i Paryża. Następnie raper wróci do Stanów Zjednoczonych, gdzie 23 października wystąpi na SoFi Stadium w Los Angeles.
Otsochodzi w nowym singlu wyznał, że ktoś pozwał go na milion złotych. Choć nie padła żadna nazwa, fani szybko zaczęli wskazywać na jedną z największych sieci sklepów meblowych w Polsce.
Pozew na milion w nowym numerze
W numerze „Nic nie mija” Otsochodzi zaskoczył słuchaczy wyznaniem o sprawach sądowych. W jednym z wersów ujawnił, że mierzy się z pozwem opiewającym na okrągły milion złotych.
„Skrzynka jest pełna papierów, chociaż na bieżąco się pozbywam listów. (Za meble) Pozwali na milion, trochę jakbym miał nad sobą brygadzistów” – rapuje.
Raper nie zdradził, kto stoi za pozwem. Wspomnienie o meblach sprawiło jednak, że możemy domyślać się, o kogo może chodzić.
Fani wskazują na Agata Meble
Fani przypomnieli sobie kawałek „@champagnepapi” z 2024 roku. To właśnie tam Otsochodzi w negatywny sposób wspomniał o znanej sieci sklepów meblowych.
“Spałem na gównie z Agata Meble. Spałem w pościeli z Ferrari”.
To właśnie ten wers sprawił, że część słuchaczy zaczęła podejrzewać, iż chodzi o pozew ze strony Agata Meble. Na ten moment są to jednak wyłącznie domysły.
Czekamy na stanowisko sklepu
Postanowiliśmy zweryfikować pojawiające się spekulacje. Wysłaliśmy oficjalne zapytanie do Agata Meble z prośbą o komentarz. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź, zaktualizujemy materiał.
-
News2 dni temuPierwszy wydawca Sokoła ocenił szyderczą przeróbkę jego hitu z 2005 roku
-
News3 dni temuPopek i Cios rozliczają Ukraińców. Wyśmiewają Tuska i Biedronia
-
News20 godzin temuBlok mieszkalny zaczął się kołysać od basów na festiwalu Clout
-
News2 dni temuTede zabrał głos o Ukraińcach. „Wkur**a mnie, jak widzę 20-latka w nowym Bentleyu”
-
News1 dzień temuOtsochodzi pozwany przez znany sklep meblowy? „Pozwali na milion”
-
News2 dni temuDawny kolega Haniora natrafił na flagę UPA. Reakcja była błyskawiczna
-
News2 dni temuNiemcy deportowali rapera 18 Karat. Jeżeli wróci, znów trafi za kraty
-
News2 dni temuClout Festival nie dał spać Warszawie? Mieszkańcy mieli zasypać miasto skargami