News
Git, którego Sokół chciał pogodzić z Bonusem, zakłócił dużą imprezę
„Roz***łeś się!”.
Jabłon, czyli pruszkowski influencer, zasłynął z medialnej krytyki zachowania Bonusa RPK. Były gangster znowu zyskał rozgłos, i stało się to na skutek niecodziennej akcji wizerunkowej przeciwko Buddzie, podczas imprezy na Speedlandzie.
Jabłon zdobył rozpoznawalność dzięki więziennym wspomnieniom na temat Bonusa RPK u Kryminalnego Ziomka, nie kryjąc wtedy żalu. – Oliwier poszedł do „Państwa w państwie”. Miał opowiadać o nas, o ludziach grypsujących, ogólnie o ludziach, którzy są pokrzywdzeni przez sześćdziesiątki. (…) Więc poszedł tam, naopowiadał o sobie. Mówił o sobie, tylko i wyłącznie o sobie. Miałem o to pretensje, mieli ludzie pretensje – nie gryzł się w język wobec postawy Bonusa RPK.
Według relacji Jabłona mediatorem, który zaproponował pomoc w wyjaśnieniu nieporozumienia z Bonym, został Sokół, ale finalnie wszystko skończyło się tylko na luźnej rozmowie.
Jabłon nie zasypuje gruszek w popiele i próbuje bardziej rozhulać instagramowy algorytm. Były gangster wziął teraz na celownik Buddę, któremu zarzucił współpracę z prokuraturą. Git zebrał znajomych i pojechał kilka dni temu na imprezę do Speedlandu, gdzie liczył na obecność znanego influencera i zakomunikowanie mu krytycznych uwag. Pruszkowianin wygłosił przez szczekaczkę płomienny manifest o zasadach.
– Budda, wiele osób czuje się przez twoje decyzje pokrzywdzonych. (…) Roz***łeś się! – przekazał głośno w obecności wielu świadków. Finalnie ekspedycja skończyła się bardachą z ochroniarzami.
News
Ortodonta wchodzi do rapu. Kim jest Dr C?
Maciej Cićkiewicz, który robi grille raperom sam zaczął rapować.
Na co dzień projektuje uśmiechy, prowadzi klinikę w Warszawie i działa w świecie nowoczesnej ortodoncji. Teraz Maciej Cićkiewicz pokazuje zupełnie inną stronę swojej historii. Jako Dr C debiutuje muzycznie z singlem „Moje podwórko”.
Hip-hop nie pojawił się jednak w jego życiu wraz z pomysłem na singiel. Muzyka, breakdance i miejska kultura były obecne dużo wcześniej niż stomatologia, biznes czy międzynarodowe wykłady. Tym razem Cićkiewicz po raz pierwszy wchodzi do tego świata w roli artysty.
– Nie próbuję tworzyć sobie nowej historii. Muzyka i hip-hop były ze mną dużo wcześniej niż biały fartuch. Nowe jest to, że pierwszy raz postanowiłem sam coś nagrać i opowiedzieć własną historię w ten sposób – mówi Dr C.
Pierwszym efektem jest „Moje podwórko” – numer osadzony w Warszawie, opowiadający o własnej drodze, ksywie, social mediach, hejcie i świecie, w którym nie zawsze trzeba ograniczać się do jednej wersji siebie.
W przypadku Dr C właśnie kontrast pomiędzy tymi światami jest jednym z najważniejszych elementów projektu. Z jednej strony gabinet, cyfrowe planowanie uśmiechu i precyzja wymagająca lekarskiej kontroli. Z drugiej – studio, mikrofon i przestrzeń do powiedzenia czegoś własnym językiem.
Fragment „Mojego podwórka” jest już dostępny w social mediach Dr C.
Dr C – „Moje podwórko”
Premiera: 21.08.2026
News
Poznań nie chce Fagaty – kolejny koncert odwołany
Organizatorzy odcinają influencerce jedno z głównych źródeł zarobku.
Fagata nie wystąpi 11 września w Poznaniu – jej koncert na Nocnym Targu Towarzyskim został odwołany.
Fagata mierzy się z kolejnymi problemami koncertowymi. Po kontrowersjach wokół jej osoby i głośnym oświadczeniu przyszedł następny cios w kalendarz występów. Tym razem chodzi o Poznań.
Influencerka miała pojawić się 11 września na scenie Nocnego Targu Towarzyskiego. Wiadomo już, że do tego występu nie dojdzie.
– Koncert odwołany – przekazali organizatorzy.

Wcześniej influencerka opublikowała długie oświadczenie odnoszące się do zarzutów i kontrowersji krążących wokół jej osoby. Poruszyła w nim między innymi wątki Maszy i Stuu. Część komentujących zarzuca jej jednak, że w najważniejszych kwestiach zabrakło szczegółowych odpowiedzi, a materiał miał przede wszystkim wybielić ją w oczach najmłodszych odbiorców.
Joe Budden chce zobaczyć otwartą wojnę Drake’a z Jayem-Z i uważa, że po starciu z Kendrickiem Lamarem Kanadyjczyk powinien w końcu wyprowadzić „prawdziwy cios” w stronę Hovy.
Drake kontra Jay-Z. Budden chce beefu
Drake i Jay-Z regularnie wymieniają się mniej lub bardziej zakamuflowanymi zaczepkami. Napięcie jest, historia między nimi również, ale wciąż nie dostaliśmy numeru, który oficjalnie rozpocząłby kolejną wielką rapową wojnę.
Joe Budden ma już dość półśrodków. Podczas najnowszego odcinka „The Joe Budden Podcast” były członek Slaughterhouse przekonywał, że Drake powinien sprowokować Hovę i sprawdzić go na tracku.
Kiedy Marc Lamont Hill mówił o komercyjnej dominacji Jaya-Z, Budden zwrócił się bezpośrednio do Drizzy’ego:
– Drake, sprowokuj go. No dalej. Pobawmy się. Dorwij go… To takie udawane przeciąganie liny, gdzie druga drużyna mocno szarpie z przodu. Ale teraz zaczyna się mała przepychanka. Nie ma jeszcze wyraźnego zwycięzcy. Chcesz pokazać czarnuchom, że jesteś twardy?
🚨 Joe Budden CHALLENGES Drake to stop subliminally circling Jay-Z and finally make the battle DIRECT
Joe says if Drake really means “the pen isn’t dry,” then he should “take the bait,” get on the hardest beat possible and throw the first real punch at Hov.
“Swing. A real… pic.twitter.com/0AFAZwscLq— CY Chels (@SeewhyChels) August 15, 2026
„Pióro nie wyschło”
Budden wrócił również do słów Drake’a z niedawnego livestreamu, podczas którego raper stwierdził, że jego „pióro nie wyschło”. Początkowo można było odebrać to jako sygnał wysłany w stronę Ricka Rossa, ale według Joe plotki dotyczące nowego albumu Jaya-Z zmieniają kontekst całej sytuacji.
Budden chce, żeby Drake udowodnił swoją gotowość do walki właśnie przeciwko jednej z największych legend Nowego Jorku.
– Jeśli chcesz kozaczyć i gadać, że ‘pióro nie wyschło’, połknij przynętę. Wyskocz z tym… Strzelaj do tego seniora. Kendrick Lamar i Drake byli lata temu. Teraz podkręćmy tempo. Wyciągnij go z tej jego dziury… Wystarczy tego ‘wrong chart, champ’. Do kogo, k*rwa, on myśli, że mówi, Aubrey? […] Szczekamy na suki. Poszczekajmy też na paru czarnuchów…
Drake może odbudować respekt po Kendricku?
W dalszej części rozmowy pojawiło się pytanie, czy bezpośredni atak na Hovę rzeczywiście pozwoliłby Drake’owi zdobyć większy respekt w rapowym środowisku po głośnej wojnie z Kendrickiem Lamarem.
Nie wszyscy byli przekonani. Część rozmówców zwróciła uwagę, że „zabicie” Jaya-Z w rapowej bitwie może być praktycznie niewykonalnym zadaniem. Hova przez dekady zbudował pozycję, która sprawia, że wejście z nim do ringu oznacza zupełnie inny poziom ryzyka.
Budden najwyraźniej właśnie dlatego chce zobaczyć to starcie. Drobne szpile już były. Teraz czeka na moment, w którym któryś z gigantów przestanie bawić się w aluzje i nagra numer, który rozpocznie wojnę.
News
Papoose jest w trakcie rozwodu z Remy Ma i tatuuje sobie imię nowej partnerki
Raper pochwalił się tym na wideo.
Papoose wytatuował sobie imię Claressy Shields, a w komentarzach szybko wrócił temat Remy Ma i trwającego rozwodu rapera.
Papoose i Claressa Shields kolejny raz pokazują, że krytyka ich związku niewiele ich obchodzi. Para regularnie mierzy się z docinkami w social mediach, ale raper właśnie zrobił coś, czego raczej nie da się łatwo cofnąć.
Pap pokazał na Instagramie nagranie z tatuowania imienia „Claressa” na lewym bicepsie. Całości towarzyszył numer Eda Sheerana „Thinking Out Loud”.
– Szacunek dla @Kwon.doe za powołanie tej niesamowitej sztuki do życia. @claressashields #papoose #tattoo #ínklífe” – napisał raper.
Na nagraniu widać również, jak Papoose robi zdjęcie świeżego tatuażu, prawdopodobnie po to, żeby wysłać je swojej partnerce.
Rozwód z Remy Ma
Raper i Remy są w trakcie rozwodu, a ich rozstanie od dłuższego czasu jest mocno komentowane w środowisku. Do tego dochodzi nowy kawałek Remy Ma „Wanna Go”. W numerze pojawiają się wersy o „rzeczach z drugiej ręki”, które część słuchaczy odebrała jako możliwy przytyk do Papoose’a i Shields.
News
Gural opowiedział, jak zamówił pizzę i ukradł skuter dostawcy
Absurdalna historia z imprezowego życia rapera.
Gural przypomniał historię, w której spontanicznie ukradł skuter dostawcy pizzy i ruszył nim na miasto, podczas gdy przerażony pizzerman wracał do lokalu pieszo.
Gural podzielił się historią, kiedy podczas pobytu w studiu zamówił pizzę. Dostawca przyjechał na skuterze i wszedł do środka z zamówieniem. Raper minął się z nim w przejściu i wtedy wpadł na pomysł – postanowił „pożyczyć” jego pojazd.
– Siadam na jego skuterek i dzida. Pojechałem po wódę. Jeździłem po całej dzielni, wszyscy chcieli ze mną pić – wspomina w rozmowie z Winim.
Dla dostawcy sytuacja zdecydowanie nie wyglądała równie zabawnie. Według relacji Gurala pizzerman miał być przerażony i ostatecznie ruszył z powrotem do lokalu na piechotę. Do pokonania miał całkiem spory kawałek.
Historia dostała jednak jeszcze bardziej absurdalny finał. Kiedy dostawca w końcu dotarł do pracy, na miejscu czekała na niego scena, której raczej nie mógł przewidzieć.
– Miał kawał drogi. I co teraz ma powiedzieć szefowi? Jakie musiało być jego zdziwienie jak wchodzi na kuchnię, a tam Gural siedzi z szefem i piją wódkę – dodał.
-
News2 dni temuSkolim po wypadku gra koncerty z nogą w gipsie – oświadczenie
-
News4 dni temuFabijański rapuje zwrotkę Fokusa z „Jestem Bogiem”
-
News3 dni temuSkolim spadł ze sceny podczas koncertu. Kolejny występ zagrał na siedząco
-
News2 dni temuFagata przerywa milczenie. Odpowiada na zarzuty dotyczące Maszy i Stuu
-
News3 dni temuŻulczyk chciał wyciągnąć Belmondo z nałogu narkotykowego
-
News13 godzin temuPoznań nie chce Fagaty – kolejny koncert odwołany
-
News2 dni temuMacklemore przebił gigantów rapu? Ma najczęściej streamowany numer rapowy na Spotify
-
News3 dni temuKukon zamyka swój biznes z zapiekankami, wokół którego było sporo kontrowersji