News
ZAPIS CZATU Z QUEBONAFIDE
Ciechanowski raper zorganizował na swoim fanpage'u czat ze słuchaczami.
– Oblanie się wodą, wpłacenie hajsu, nagranie hot16, 10 klipów do sfinalizowania, preorder ciuchów do zrealizowania, płytę do skończenia i featy do dopisania. Git, jak wrócę do domu, ochłonę trochę i wyleczę się psychicznie z polskiego rapu postaram się to zrobić, bo na razie jestem wrakiem. – napisał na swojej stronie Quebonafide, po czym fani zbombardowali go pytaniami. Poniżej najciekawsze z nich (pisownia oryginalna).
Martyna: Euforia" w radiu, Quebonafide jak sie z tym czujesz? Nie boisz się sezonowych słuchaczy ?
Serfuję sobie, nie boję się.
Mariusz: Jaka jest Twoja ulubiona książka?/ostatnio przeczytana godna polecenia?
Ostatnio czytałem Moskwa-Pietuszki, ale nie podobała mi się. Zacząłem teraz akwarium Suworowa, ale wyświetlacz w Kindlu mi padł.
Łukasz: Na Ezoteryce będzie numer z Dwoma Sławami?
Nie na Ezoteryce, fajny będzie.
Michał: Jakie masz teraz stosunki z SB Maffiją i opinię o niej? PS: Wracaj do odpowiedniego stanu psychicznego i rób rap mordeczko Dwukropek fał
Takie same jak wcześniej.
Jakub: Kiedy nagrasz z Lordem Bendtnerem?
Daleko do Wolfsburga.
Mateusz: No to czemu VNMa nie będzie na twojej płycie ?
Będzie track z VNM'em, ale nie na mojej plycie.
Tomasz: Jak wrażenia po Tarnowie? Nasze świetnie. Będzie jakiś numer z Rasem może?
Tylko pozytywne, pewnie, że będzie!
Maksymilian: Ulubieni Raperzy z USA ?
Mac Miller.
Łukasz: Co sądzisz o gościach uważanych za "Raperów dla gimbazy", pokroju Buka, B.R.O, Sitek?
Bardzo lubię rap Sitka, ich target mnie nie interesuje.
Karol: Grasz w FIFĘ albo w jakieś gry?
W Pesa.
Karol: planujesz nagrać coś jeszcze z Eripe ?jakiś wspólny kawałek lub płyte ?
Jak najbardziej.
Martin: Co z odwołanym koncertem w Bydgoszczy? Odbędzie się w innym terminie?
W Listopadzie z tego co wiem.
Leszek: Jaki ulubiony klub i piłkarz ?
Arsenal łebki
Bartek: Podziemie vs Mainstream ?
Mainstream
Najmad: Co powiesz ciekawego o Sitku ?
Propsuję od zawsze.
Sebastian: Możemy się spodziewać kawałków w stylu eklektyki/hypu czy raczej smęty?
Nudno by było jakbym nagrywał same smęty. Będę lawirował.
Alan: Jesteś zadowolony z tego całego hype'u wokół Ciebie? Oczekiwałeś tego, czy w jakiś sposób to się na Ciebie zwaliło i teraz borykasz się z "masowym słuchaczem"?
Sam już nie wiem, muszę sobie z tym poradzić.
Mateusz: Najlepszy polski raper?
Mes, a moi ulubieni to Sokół, Włodi, Pezet, Białas, Tomb, Ras.
Damian: Planujesz sie wjebac cos poza Polskę ? Poszerzyć działalność na chociażby EU , a może nawet US Rynek ?
Tu mi się podoba.
Konrad: jest możliwość zebyć nagrał track z kim z podziemia mnie znanym ?
Cały czas takie nagrywam.
Paulina: Planujesz jakiś koncert w tym roku w Warszawie bądź okolicach?
Tak, niedługo gram na urodzinach JWP
Kuba: Jak oceniasz transfery Arsenalu w tym sezonie?
Sanchez – 10/10 Debuchy – 7/10 Ospina – 6/10 Chambers 8/10 Welbeck – 6/10
Kuba: Kiedy nowy kawalek z carsonem?
Czekam na featy i puszczamy.
Marcin: Wystąpisz na WBW 2014?
nie, jeżeli nie będę grał koncertu to wpadnę jako słuchacz.
Michał: Co sądzisz o MMLP2 od Eminema? Uważasz Eminema za najlepszego amerykańskiego rapera?
Ostatnio słucham w trasie, z przyjemnością. Tak, ale nie za mojego ulubionego.
Miłosz: ja może z innej paki, Kuba jakie masz największe marzenie?
To jest chyba właśnie mój problem teraz, że ostatnio nie mam marzeń. Muszę jakieś wymyślić.
Adrian: Podkręć jakiegoś dobrego rapera z podziemia o którym nikt nie słysza
Lou, Sentino
Zenon: Chciałbyś mieć kiedyś takie imperium jak Wojtek Sokół? W ogóle co myślisz o jego osobie?
Nie wiem czy bym to dźwignął, myślę w samych superlatywach, rewelacyjna postać.
Przemek: masz w planie kolejną wspólną płytę lub kawałki z Ripem?
Mam
Filip: Top 3 albumów z tego roku also: Jak oceniasz płytę ab-soula
Pl – Mes,Bonson,Sentino USA-Mac Miller,Wiz i Benton.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
J. Cole o dissie na Kendricka: „Przeprosiłem i straciłem pozycję na scenie”
Tuż przed premierą nowej płyty, J. Cole przyznaje się do dużego błędu.
J. Cole wraca do tematu głośnych przeprosin wobec Kendricka Lamara. W nowym freestyle’u z projektu Birthday Blizzard ‘26 wprost przyznaje, że ten ruch kosztował go pozycję w rapowej hierarchii.
W nowym numerze Cole rapuje:
„Kiedyś byłem na szczycie, a po przeprosinach wypadłem daleko poza top 3. Żaden problem, zazwyczaj jestem najlepszy, gdy wszyscy we mnie wątpią”.
Dalej rozwija myśl, że bycie na górze nie wyglądało tak, jak sobie wyobrażał:
„Szczyt nie był tym, czym miał być, więc zeskoczyłem, wylądowałem z powrotem na dole i zacząłem od nowa – z poziomu, na którym nikt mnie już tak bardzo nie szanował, tylko po to, żeby znów ich przeskoczyć i kazać im nadążać”.
Te linijki są bezpośrednim nawiązaniem do dissu „7 Minute Drill”, który Cole wypuścił w 2024 roku w kierunku Lamara – tuż przed tym, jak Kendrick wszedł w konflikt z Drake’iem. W samym numerze Cole nie poszedł jednak w ostre ataki – ograniczył się do sugestii, że muzyka K. Dota jest nudna.
Krótko później raper wyszedł na scenę podczas Dreamville Festival i publicznie się z tego wycofał. – Wypuściłem w piątek projekt Might Delete Later…. Nie wiem, ilu z was go sprawdziło, ale przysięgam, jestem z niego cholernie dumny. Wiem, że to tylko EP-ka prowadząca do rzeczy, nad którą pracuję od dawna, i wiem, ile kosztowało mnie dojście do tego poziomu umiejętności. To znaczy dla mnie bardzo dużo… jestem dumny z tego projektu – poza jednym fragmentem.
Cole przyznał też, że wie, iż część fanów i środowiska może być zawiedziona:
– Kochacie Kendricka Lamara, prawda? Chcę tu publicznie powiedzieć: stary, to było najgłupsze i najbardziej lamerskie gówno. To sprawiło, że poczułem się jak 10 lat temu, kiedy działałem kompletnie źle. Modlę się, żeby Bóg ustawił mnie z powrotem na mojej drodze i żeby mój ziomek nie poczuł się urażony. A jeśli tak, to mam wystawioną szczękę – niech bierze najlepszy strzał. Przyjmę to. Rób swoje. Bez spiny. To miłość. I mam nadzieję, że mi wybaczycie ten błąd, bo nie będę was okłamywał – ostatnie dwa dni były dla mnie okropne.
Niewykluczone, że temat powróci jeszcze w kolejnych numerach. Cole już wcześniej sugerował, że do całej sytuacji może wrócić na albumie The Fall Off, którego premiera zaplanowana jest na 6 lutego.
J. COLE
— Kurrco (@Kurrco) January 28, 2026
BIRTHDAY BLIZZARD '26
(HOSTED BY DJ CLUE)
OUT NOW 🚨
▫️ 4 NEW FREESTYLES pic.twitter.com/n2Bmc8xvcG
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Massey o Maliku: „Ma problem jak się ubieramy? Niech wraca robić kebaby”
Reakcja rapera z Inowrocławia na „bezgustne kreatury”.
Wypowiedź Malika Montany o kopiowaniu jego stylu i nazwaniu przez niego takich osób „bezgustnymi kreaturami” szeroko poniosła się w sieci. Zareagował na to inowrocławski raper Massey.
Malik Montana uważa się za trendsettera, ale patrząc po komentarzach, jego opinii sporo osób nie podziela. Wśród nich jest chociażby Massey, który skomentował nasz artykuł o tym, że Malik jest wkurzony na osoby, które – rzekomo – kopiują jego styl noszenia takich marek jak Under Armour czy Alo Yoga.
– Nie obrzydzajcie mi marek, bo jak ja was w tym widzę, to ja już potem sam mam obrzydzenie, żeby to nosić. Ze wszystkim tak robicie, bro. Bezgustne kreatury – powiedział Malik w nagraniu z auta.
Pod naszym artykułem na ten temat komentarz zostawił inowrocławski raper Massey.
– Alo Yoga to już wiemy skąd jest to zj*bane Ola Voga. A co do Malisia to za chwilę zacznie sobie poczynać w naszym kraju jak Ukraińcy. Niech wraca do Hamburga napi*rdalać kebaby skoro ma problem z tym jak się ubieramy. Nawiasem mówiąc to wątpię, żeby ktoś chciał kserować ubiór tego wacka. Dresik i torebusia Teletubisia – napisał.
Autor „Rapem oddycham” raczej nie jest fanem outfitów szefa GM2L.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Schafter przerywa milczenie: odwyki, ośrodki zamknięte i leczenie uzależnienia
Dlaczego część utworów rapera spadła z rowerka?
Po długiej nieobecności i premierze mrocznego albumu „Palimpsest”, schafter w niezwykle szczerej rozmowie rozlicza się z przeszłością, opowiada o walce z uzależnieniem i tłumaczy, dlaczego z sieci zniknęła połowa jego debiutanckiego „horsa”.
Walka z nałogiem i pobyty w ośrodkach
Raper otwarcie przyznał, że rok 2024 spędził głównie w ośrodkach leczenia uzależnień. Proces wychodzenia na prostą opisał jako żmudną walkę o powrót do podstawowych czynności życiowych.
– Bardzo długo zajmuje dojście do siebie takie, żeby nawet otworzyć, odsunąć sobie rolety w pokoju. (…) Dwa lata wstecz przespałem święta, bo wylądowałem po prostu – po jakimś maratonie – mówi w rozmowie z Markiem Fallem dla Newonce.
Znikający debiut: Dlaczego hors spadł z platform?
Wyjaśnienie kwestii brakujących utworów na streamingach okazało się prozaiczne, choć finansowo drastyczne. Chodzi o bezpieczeństwo prawne i ogromne koszty sampli.
– Te numery przez 7 lat wygenerowały trochę pieniędzy, a są na samplach, do których nie posiadam praw. Nie chciałem zostać z poczuciem, że jutro dostanę horendalny pozew i zostanę bankrutem.

Pustka po sukcesie i „speedrun życia”
Jako 22-letni „weteran”, Schafter patrzy na swoją karierę z perspektywy osoby, która zbyt szybko odhaczyła wszystkie punkty na liście marzeń, co zostawiło w nim sporo pustki.
– Mam te 22 lata i jest jakaś część życia, której zrobiłem speedrun ewidentnie. Jeśli może ciszej i bardziej powoli będę się ze wszystkim poruszał, to mogę sobie przedłużyć życie.
„Palimpsest” jako zamknięty rozdział
Nowy album to dla niego surowy dokument z okresu wychodzenia z mroku. Choć płyta wzbudza u wielu słuchaczy awersję, Shafter traktuje to jako sukces artystyczny.
– Palimpsest to jest zerwany film. Ten album tak brzmi – jakby ktoś się obudził i zaczął nagle bełkotać. Fajnie, że wzbudza cokolwiek, nawet jeśli to jest awersja, to część zadania została wykonana.
– Niewiele zrobię z tym, co się wydarzyło, ale mogę zrobić rzeczy w przód – to zdanie najlepiej podsumowuje dzisiejszego Schaftera.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
ASAP Rocky i Rihanna pod wrażeniem polskiego śpiewaka
Jak doszło do wspólnego koncertu ASAP Rocky’ego i Jakuba Orlińskiego?
Jakub Józef Orliński i A$AP Rocky spotkali się na jednej scenie w Paryżu. Światowej klasy kontratenor z Polski wystąpił z amerykańskim raperem podczas charytatywnej gali Le Gala des Pièces Jaunes 2026. Jak do tego doszło?
Jak wyjaśnił Jakub Józef Orliński, wydarzenie ma ogromną rangę. – To jest bardzo znana gala charytatywna – to jest coś takiego porównywalnego do naszego WOŚP-u, więc to już trwa od 20 lat i to tak naprawdę założył muzyk klasyczny Gautier Capuçon – wiolonczelista, który jest ze mną w wytwórni Warner Classics & Erato i stąd się znamy – powiedział artysta.
Pomysł na współpracę wyszedł spontanicznie. Orliński zobaczył skład imprezy i rzucił menadżerowi, że fajnie byłoby zrobić coś z A$AP Rockym. Organizatorzy skontaktowali się z obozem rapera, wysyłając nagrania pokazujące, jak Polak śpiewa i tańczy. Odpowiedź była konkretna.
– Podobno wysłali do niego materiał z tym, jak ja śpiewam i tańczę i ktoś z jego teamu plus on powiedzieli, że super. Wysłali do mnie cztery numery z pytaniem, na którym numerze mógłbym coś zrobić, więc ja sobie wybrałem ‘I Smoked Away My Brain’, bo to wydawało mi się takie dość fajne plus jest tam miejsce, żeby sobie poimprowizować, a ja lubię sobie tak trochę poimprowizować – zdradził w rozmowie z RMF FM.
Po występie nie zabrakło krótkich rozmów i zdjęć, także z Rihanną, która miała być pod dużym wrażeniem głosu Orlińskiego. Artysta zapytany o różnice między występem z amerykańskim raperem a pojawieniem się na PGE Narodowym u boku Quebonafide, odparł:
– To zupełnie coś innego. Muszę przyznać, że to, ten występ z ASAP-em był dla mnie dużo bardziej jakby taki ciekawy w tym sensie, że to był kawałek ASAP-a, który my żeśmy sobie po prostu razem zrobili i trochę miałem więcej jakby wejścia w to. A tak to z Quebo to też było bardzo na wariata i na szybko i ja śpiewałem kawałek Tommy’ego Casha, więc to nie był ani kawałek Quebo, ani mój, więc dlatego to było zupełnie coś innego.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Zeus: „Zupełnie nie czułem się bogiem” – o genezie ksywki i antygangsterskim drillu
Łódzki raper, który od lat mieszka w Warszawie wrócił z nową płytą.
Zeus wpadł do programu Numera Raza, by podsumować premierę albumu „Jest UK”. Panowie pogadali o tym, jak przeprowadzka z Łodzi do stolicy wpłynęła na twórczość rapera, skąd wziął się pomysł na „angielski” klimat płyty czy dlaczego proces twórczy tym razem przypominał „oczyszczanie z brudów”.
Zeus o genezie swojej ksywki: „Zupełnie nie czułem się bogiem”
Choć pseudonim Zeus kojarzy się z ogromną pewnością siebie i stawianiem się na piedestale, raper zdradził, że jego korzenie są czysto graficiarskie. Ksywkę wymyślił mu kolega z ekipy, uznając, że litery „Z” i „S” świetnie się tagują. Zeus przyznał, że początkowo ksywa mu nie siedziała.
– Zupełnie nie czułem się Zeusem i irytowało mnie to totalnie, ale trafiłem na mój klucz: Zeus ciska piorunami – ta nerwowość do mnie pasuje – stwierdził.
Wcześniej raper występował jako Orient (zafascynowany mangą) oraz Mega (gdy był nieco tęższy).
„Zeus jest UK” – album, który miał nie powstać
Nowa płyta łódzkiego rapera narodziła się z potrzeby „wyrzucenia brudów”. Zeus zdradził, że pracował nad bardzo pozytywnym materiałem po narodzinach córki, jednak jeden bit bumbapowy zainspirował go do napisania utworu „Bulterrier”. Tekst „wylał się” z niego tak naturalnie, że poczuł, iż musi wydać ten mroczniejszy materiał, by oczyścić się przed publikacją radosnych utworów. Tytuł „Jest UK” to gra słów – od nawiązań do brzmienia brytyjskiego, po ironiczne „jest okej”, które często maskuje gorsze samopoczucie.
Antygangsterski drill? Zeus odczarowuje konwencję
Raper odniósł się do współczesnej mody na trap i drill. Choć nie jest fanem promowania „życia przestępczego” i uważa traphouse’owy mental za pułapkę, postanowił wykorzystać drillowe bity na nowej płycie. Zrobił to jednak na własnych zasadach – w utworze „Namaste” wykorzystał drillową stylistykę, by opowiedzieć antygangsterską historię o odpowiedzialności i rodzinie, wywracając gatunek do góry nogami.
Przeprowadzka do Warszawy i sentyment do Ursynowa
Zeus, od lat kojarzony z Łodzią, od dekady mieszka w Warszawie. Przyznał, że musiał przeredefiniować swoje podejście do stolicy i pozbyć się „łódzkich kompleksów”. Dziś cieszy się, że może odwiedzać miejsca kultowe dla polskiego rapu, jak wieżowce z okładki RHX na Imielinie czy kościół z teledysku Zip Składu, które wcześniej znał tylko z ekranu telewizora.

Koniec z wielkimi trasami? „Celuję w 5 koncertów rocznie”
Fani liczący na intensywne koncertowanie mogą poczuć niedosyt. Zeus wyznał, że po lockdownie i narodzinach dziecka priorytety mu się zmieniły. Choć kocha kontakt z fanami (potrafi zostać po koncercie do 2:30 w nocy, by z każdym porozmawiać), to męczy go sama logistyka podróży. Raper zapowiedział, że planuje grać jedynie pojedyncze, starannie wybrane sztuki – maksymalnie pięć w roku.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuKrzysztof Stanowski też szukał Grande Connection – ujawnił Tede
-
News15 godzin temuMerghani i Bandura zatrzymani? Prokuratura wydała komunikat
-
News2 dni temuDetektyw, który znalazł Grande: „Wynajęła mnie kobieta”
-
News4 dni temuWielki tatuaż „Slums Attack” u nowego zawodnika Fame’u – Karabina
-
News4 dni temuFanka chce się rzucić do Wisły ze „schodków Maty”, czyli jak odebrano jego numer z Fagatą
-
News3 dni temu50 Cent bierze się za historię DMX-a, której nikt wcześniej nie opowiedział
-
News3 dni temuAvi urodził się w… Afryce. Jego matka musiała stamtąd uciekać, jak był niemowlęciem
-
News3 dni temuFagata w Krakowie – pokazywanie krocza mode on