Sprawdź nas też tutaj

Felieton

ROZKMINA: Sen o wolności, czyli polscy raperzy za kratami

Opublikowany

 

Ostatnimi czasy temat więzienia w polskim rapie jest dosyć częstym tematem dyskusji. Regularnie dochodzi do nowych zatrzymań i w wielu głowach rodzi się pytanie: Kto będzie następny?

Królik Underwood, Chada i Bonus RPK to tylko czubek góry lodowej zorganizowanej machiny, która ma na celu wyeliminowanie z życia publicznego, raperów nie tylko wypowiadających się w swoich utworach w sposób niewybredny o aparacie władzy, ale także działających jak się okazuje ponad prawem. Skutkiem tego są wyroki pozbawienia wolności lub uwikłanie w procesy sądowe.

 

Do listy znanych przypadków kryminalnych w światku polskiego rapu, można dołączyć także sprawę niejakiego Kaliego (Marcina Gutkowskiego), byłego reprezentanta krakowskiej Firmy, który w 2001 roku został skazany przez sąd na pół roku pozbawienia wolności, a w 2002 roku został skazany ponownie na karę dwóch lat pozbawienia wolności w związku z popełnieniem przestępstwa przeciwko mieniu.

 

Znana jest też sprawa brata Pezeta Małolata, który po wydaniu swojej solowej płyty w 2005 roku "W Pogoni Za lepszej Jakości Życiem", trafił do aresztu śledczego pod zarzutem posiadania i handlu narkotykami. Warta wspomnienia jest też sprawa Popka z Firmy, który na swoim koncie ma siedmioletnią odsiadkę za pobicie.

 

Jednakże, jest szereg innych polskich raperów, uwikłanych w system karny, o których się tak często nie mówi. Warto przybliżyć trochę ich sylwetki.

 

DMK:

Michał Dmitruk (Dymek), urodzony 18 lutego 1984 roku, współtwórca projektu "Zarys Zdarzeń", znany lubelski organizator koncertów charytatywnych, działacz na rzecz młodzieży z rodzin patologicznych.

 

DMK, miał dosyć sporą przerwę w życiorysie po tym jak policja znalazła w jego domu duże ilości substancji narkotycznych i oskarżyła go o handel. To co odkryto w jego mieszkaniu to: 158 tabletek ecstasy, 22 g ecstasy w proszku, 50 listków LSD, 21 g marihuany, nielegalne anaboliki, kilka krzaków marihuany oraz elektroniczną wagę. Obecnie raper znajduje się na wolności. 

 

W 2013 roku nagrał album pt. "Wolny". Można go usłyszeć też m.in. w kawałkach: BRW/Defakto – Trucizna (feat. DMK), DJ Soina – Nieskomnie (feat. Wasp, DMK, Martita, Yak) i wielu innych.

 

Warunia MS (Miejski Sort):

Patryk Kozanecki, inaczej Warunia MS, Warunia JSP, Wara, Wra lub Kozan, urodzony w lutym 1994, współtworzył takie projekty jak JSP, Miejski Sort czy też Ciemna Strefa. Jest to raper bardzo mocno związany z zasadami ulicy. Niestety kilka dni temu został aresztowany, o czym można się dowiedzieć z oficjalnego profilu rapera Dudka P56.

 

Warunię MS można usłyszeć też w wielu występach gościnnych, m.in.: Adrian MTK – Życie Na Krawędzi (feat. Arturo, Warunia), Dudek P56 – Każdy (feat. Warunia) czy też Małach & Rufuz – Kilka Słów O Mnie (feat. Official Vandal, Warunia, Kafar, Dudek P56, Narczyk)

 

Robson Pro:

Dwudziestodwuletni raper z Warszawy, związany z ekipą Ciemna Strefa również wpadł w ramiona organów ścigania. Miejmy nadzieję, że po wyjściu na wolność będzie miał jeszcze szansę rozwinąć się artystycznie.

 

Można go usłyszeć m.in. w kawałkach: Dudek P56 – Warszawski Styl (ft. PRG, EKU, INKG, Robson Pro, Warunia MS (Muz: Czaha) , Dudek P56 – Życie zmusza (feat..End, Robson Pro, muz. Czaha) czy też w numerze RGM, Robson PRO, Kontra TTW – Kozackie Akcje

 

Kopczyk LS:

Paweł Kopczyński, dwudziestoośmioletni raper z Legionowa, członek ekipy Legionowski Styl, formacji ściśle związanej z Ciemną Strefą. Zawodnik ten ma dużą grupę zwolenników w kręgach odbiorców muzyki ulicznej, a w Internecie można zauważyć bardzo liczne komentarze o treści "Free Kopczyk".

 

Zapoznając się z jego twórczością, warto posłuchać: LS – Zrozum to Prod. NWS, LS ft. Bonus RPK – Wychowanie ulicy, oraz Daniel Moro – Doceń To Co Masz (feat. Kopczyk, Karat, DJ Gondek)

 

Apgar Solo:

Apgar Solo działa na scenie od 2003 roku. W jego rapowej twórczości widać wyraźne influencje jamajską stylistyką. W 2013 roku założył ekipę Miejskie Fascynacje, którą jakiś czas później opuścił, po to, by rozpocząć solową karierę i pracę nad krążkiem "Skazany na Piętno". Elegia zaś, jest to drugi singiel promujący płytę. Raper ma ciekawy, charyzmatyczny wokal i szkoda, że musiał trafić za kratki.

 

Sprawdzić warto: Miejskie Fascynacje/CS – Brudne Realia (prod. NWS), oraz Miejskie Fascynacje/CS – Bezwonny (feat. DJ Gondek, prod. WOWO)

 

A.R.F:

A.R.F. lub Arczi, raper z Krakowa, reprezentant Nowej Huty. Jego początki muzyczne sięgają 1999 roku. Do świadomości szerszego grona słuchaczy trafił wraz ze squadem Szajka, dzięki utworowi "Nowa Huta", który został nagrany w roku 2002, ale ukazał się dopiero rok później. A.R.F. zrobił do niego beat. W 2005 roku wydał swoje pierwsze solo ''Rap Na Emigracji''. Z kolei, w 2006 roku wyszła pierwsza płyta Szajki ''Nowohucka Rapu Wersja'', zaś w roku 2010 można było posłuchać już drugiej ich płyty – ''Uliczny Styl''.

2012 to moment przyjścia na świat drugiego solowego krążka A.R.F. pt. "Mój Los''. Niestety kariera rapera została wstrzymana na skutek pobytu w więzieniu. Szajka zdobyła już pewne uznanie wśród polskich raperów i znana jest ze swoich konotacji z Ciemną Strefą.

 

Kilka dobrych brzmień od A.R.F.: A.R.F.(Szajka) – Mój Los (prod.: WOWO scr. DJ Żusto%(Decybel)) oraz Nizioł ft. Sabot, Bosski, Tobi, Chińczyk, A.R.F, Gruszka, Gruber, Żabol, Tadek, Songo – KRK RAP.

 

TPS:

TPS, radomski raper, współtwórca projektów Banda Unikat, Ciemna Strefa, TPS & Dobo, ZDR, ZDRPK. W 2009 wydał swoje pierwsze solo pt. ''Trzeba Pomagać Swoim''. Obecnie przebywa w więzieniu, co nie przeszkodziło mu stworzyć utworu "Tylko i Wyłącznie", zarapowanego z Zakładu Karnego w Radomiu, a zrealizowanego w P1Studio.

 

Parę ciekawy gościnnych nut od TPS: Kali – Skończ Pierdolić (feat. HDS, TPS), Kizo & Rewiz – Przeznaczenia Się Nie Boję (feat. TPS), Nizioł – Nowe Czasy (feat. Miku, TPS)

 

RDi:

RDi, zawodnik ze Szczecina, członek składu Projekt Nasłuch. W Internecie mało jest szczegółów dotyczących jego pobytu w więzieniu przed laty, ale jest ono faktem. Bardzo charakterystyczna technika rymowania, ciekawa barwa głosu i mocne teksty to jego znaki rozpoznawcze. Niech słowami upamiętniającymi będą wersy Jimsona:

 

"W Afryce zabrzmi tamtam, a bęben pod więzieniem gra,
RDI jak Louis Parker na stu jeden fortepianach"

Słuchacze znają z reguły nowe oblicze RDI i Projektu Nasłuch, a fanów tej formacji namnożyło się po śmierci Orzeu'a (również członek Projektu Nasłuch). Ze starych nagrań szczecińskiego zawodnika warto sprawdzić: Greg – Mój Świat (feat. Hom Gotti, RDi), Jimson – Paryski Perkusista (feat. RDi)

 

G2E:

G2E, reprezentant katowickiego podziemia, członek ekipy Tewu ze Świętochłowic. Życiorys G2E zawiera wiele nagłych zakrętów i on także trafił z kratki, zaliczając tym samym dłuższą przerwę w twórczości. Znana też jest sytuacja, w której próbowano zabić G2E. Na szczęście rany kłute nożem nie były śmiertelne. Niedługo zaś nastąpi premiera solowego krążka reprezentanta świętochłowickiego squadu.

 

Rozpatrując twórczość G2E nie można patrzyć jednostkowo i należy rozpatrywać ją całościowo. Dlatego też jazdą obowiązkową jest sprawdzenie trzech płyt Tewu: Wyrwani ze sny, Ślad po sobie i Epidemia.

 

Polskich raperów za kratkami / mających sprawy karne w toku, lub takich, którzy do więzienia trafili w przeszłości jest więcej, ale o tym w kolejnych częściach.

 

Felieton

Robią z nas złodziei. Kupując smartfona, zapłacimy więcej, a kasa pójdzie m.in. do raperów – felieton

Nowa, stara opłata, który uderzy we wszystkich, ale tylko niektórzy na niej zarobią.

Opublikowany

 

opłata reprograficzna

Rząd rusza z aktualizacją opłaty reprograficznej. Nowe zasady obejmują m.in. smartfony i laptopy, a pieniądze mają trafić do artystów, w tym do raperów. No i kto tu kogo okrada?

Ministerstwo dumnie ogłasza

Minister kultury Marta Cienkowska podpisała rozporządzenie, które aktualizuje zasady pobierania opłat od urządzeń używanych do kopiowania i odtwarzania treści. – Polscy twórcy latami czekali na tę decyzję. Dziś z satysfakcją ogłaszam: mamy to!” – przekazała w komunikacie opublikowanym na portalu X.

Smartfony i laptopy objęte opłatą!

Na czym polega zmiana? Lista sprzętów objętych opłatą została dostosowana do tego, jak dziś konsumujemy muzykę, filmy i inne treści. Do gry wchodzą m.in. smartfony, laptopy, tablety, telewizory oraz dekodery z pamięcią albo funkcją nagrywania. W praktyce chodzi o urządzenia, które realnie służą do kopiowania lub przechowywania materiałów chronionych prawem autorskim.

Czyli co, jesteśmy złodziejami?

Po chłopsku, twórcy ustawy chyba uważają, że jesteśmy złodziejami, bo z góry zakładają, że nielegalnie słuchamy muzyki, przegrywając ją sobie na telefony lub korzystając z nielegalnych źródeł streamingu. Ciekawe jakie to nielegalne źródła mamy w czasach powszechnego dostępu do Youtube i Spotify.

Żeby jednak było miło i fajniusio pani minister rozszerzoną opłatę ubrała w ładne słowa: – Giganci sprzętowi dzielą się swoimi zyskami z polskimi twórcami – podkreśliła.

Jak to dokładnie działa – wyjaśniamy

Kupujesz np. telefon albo pendrive. W cenie jest już opłata reprograficzna. Producent/importer przekazuje ją do organizacji, a organizacje dzielą pieniądze między twórców. Artyści dostają część pieniędzy, jeśli są zarejestrowani w takich organizacjach jak ZAiKS czy STOART, a ich muzyka jest uwzględniona w podziale. Gotówka jest rozdzielana według określonych zasad.

Ministerstwo uspokaja, jesteśmy spokojni

Ministerstwo ma życzeniowe myślenie na temat wzrostu cen elektroniki w związku z rozszerzoną opłatą. W uzasadnieniu projektu czytamy: – Biorąc pod uwagę stosunkowo niski poziom opłat przyjęty w projekcie rozporządzenia, należy uznać, że wpływ na sytuację konsumentów nie będzie znaczący.

Wszyscy jednak dobrze wiemy, że opłata ta zostanie przeniesiona na końcowego użytkownika, i to my zapłacimy więcej za smartfona czy laptopa, a miliony pójdą do artystów i twórców,

Miliony złotych wpływów

W 2024 roku wpływy z opłaty reprograficznej wyniosły 35,8 mln zł. Po zmianach budżet dla twórców może wzrosnąć nawet do poziomu 150-200 mln zł rocznie. Według szacunków stawka opłaty ma wynosić od 1 do 3% wartości urządzenia.

Jakie to piękne, a ty co słuchaczu o tym myślisz?

Czytaj dalej

Felieton

Czy Kanye West padł ofiarą podwójnych standardów?

„Równi i równiejsi”.

Opublikowany

 

kanye west

Chorzów to miasto, które wyjątkowo nie ma szczęścia do ludobójczej symboliki i rapu. Dopiero co ucichł temat wizerunku sympatyka Ruchu z tatuażem hitlerowskiej gapy na karku w teledysku Bonusa RPK, a teraz medialną burzę wywołały próby blokady koncertu Kanye Westa. Czy jednak nie można tu dostrzec pewnej niesprawiedliwości w ocenie amerykańskiej gwiazdy?

Nie lada zagwozdkę mają decydenci w kwestii zgody na organizację czerwcowego koncertu Kanye Westa. Już pojawiają się przecieki, że zielonego światła na imprezę nie będzie. Z jednej strony warto pokazać, że jesteśmy zupełnie inni kulturowo niż np. Niemcy, gdzie wielu zbrodniarzy nie poniosło żadnej odpowiedzialności po wojnie i mogli spokojnie wychowywać kolejne pokolenia naszych zachodnich sąsiadów, piastując ważne stanowiska publiczne. Z drugiej – czy osoba chora psychicznie musi być wiecznie stygmatyzowana z powodu odklejek z przeszłości, które mogły wywołać np. źle dobrane leki?

W zasięgowych głosach sprzeciwu przodują zwłaszcza minister Marta Cienkowska i Krzysztof Stanowski. Pytaniem otwartym pozostaje, dlaczego Stanowski nie był równie stanowczy, gdy ambasador Ukrainy wybielał na antenie Kanału Zero hitlerowskiego kolaboranta, Romana Szuchewycza, który uczestniczył w pogromach ludności cywilnej?

Z tęczową swastyką na szyi zaprezentował się fotoreporterom w 2015 roku Maciej Maleńczuk, a dziś jest przecież jednym z pupilów prorządowych mediów. Podobna akcja tyczy się Olgi Tokarczuk, która pozowała na tle krzyża przerobionego na hitlerowski symbol. Żadnej dyskusji nie wywołała też manifestacja byłego prezydenta Ukrainy, Petra Poroszenko, który w 2023 roku udostępnił nagranie z czarnym słońcem na ramieniu, czyli ulubionym symbolem jednego z architektów obozów śmierci, Heinricha Himmlera. Czy w związku z tym możemy mówić wprost o zjawisku „równi i równiejsi”?

Czytaj dalej

Felieton

Czy uliczny rap ogłupia? Kawałki, których słuchamy, mogą zdradzać naszą inteligencję

Twoja playlista mówi więcej, niż myślisz.

Opublikowany

 

raper

Nowe badanie Journal of Intelligence pokazuje, że to nie muzyka, a teksty kawałków mogą zdradzać poziom inteligencji słuchacza. Analiza danych ze smartfonów ujawnia subtelne powiązania między playlistą a zdolnościami poznawczymi.

Teksty ponad bitem – wniosek naukowców

Możemy zapomnieć o gadkach, że inteligencję zdradza słuchanie jazzu albo klasyki. Nowe badanie opublikowane w Journal of Intelligence wywraca ten schemat do góry nogami. Okazuje się, że klucz nie leży w gatunku ani brzmieniu, tylko w tym, co jest nawijane w kawałkach.

Naukowcy odkryli, że to właśnie warstwa liryczna daje więcej informacji o zdolnościach poznawczych niż tempo, melodia czy klimat numeru. Czyli nie chodzi o to, czy leci trap czy boom bap – tylko o to, jakie treści wchodzą do głowy.

58 tysięcy kawałków

Badacze wzięli na warsztat 185 osób i przez 5 miesięcy śledzili ich odsłuchy. Każdy numer, każda playlista – wszystko zapisane przez specjalną apkę.

W tym czasie uczestnicy przesłuchali łącznie ponad 58 tysięcy unikalnych utworów. Do tego doszły testy sprawdzające logiczne myślenie, słownictwo i zdolności matematyczne.

Smutniejsze numery, wyższe wyniki?

Wnioski? Ciekawe i trochę nieoczywiste. Osoby, które częściej sięgały po kawałki o mniej pozytywnym, bardziej refleksyjnym klimacie, miały wyższe wyniki w testach. Do tego dochodzą teksty skupione na „tu i teraz”, autentyczności i tematach związanych z domem – one też korelowały z wyższą inteligencją.

Z kolei tracki pełne społecznych odniesień i niepewnego języka częściej pojawiały się u osób z niższymi wynikami.

Studio > koncert? Też ma znaczenie

Osoby z wyższą inteligencją częściej wybierały kawałki z niskim wskaźnikiem „liveness”, czyli takie, które brzmią jak nagrane w studiu, a nie na żywo. Badacze tłumaczą to prosto – bardziej ogarnięci słuchacze mogą traktować muzykę jako coś do skupienia i analizy, a nie tylko do energii i chaosu koncertowego.

Słuchasz więcej – masz lepsze wyniki

Kolejna rzecz – ilość. Ci, którzy spędzali więcej czasu na słuchaniu muzyki, mieli statystycznie wyższe wyniki w testach. Podobnie jak osoby, które często sięgały po kawałki w innych językach niż ojczysty.

Playlista nie zrobi z Ciebie geniusza

Zanim ktoś zacznie układać playlistę „na inteligencję”, warto ostudzić hype. Związek między muzyką a inteligencją jest niewielki i czysto statystyczny. To nie działa tak, że słuchasz jednego typu numerów i nagle rośnie IQ.

Same w sobie te efekty prawdopodobnie nie są wystarczająco silne, aby miały praktyczne zastosowanie – mówią badacze.

Co to oznacza dla rapu

Badanie nie ocenia gatunków muzycznych typu rap, rock czy jazz jako „lepszych” lub „gorszych”. Bardziej chodzi o to, jakich treści się słucha i jak je przetwarza. W przypadku rapu ulicznego mamy zazwyczaj do czynienia z prostymi tekstami, ale z drugiej strony możemy je przetwarzać na rożne sposoby. W przypadku rapu technicznego i wielowarstwowych linijek, język, tematy i sposób narracji jest jednak dużo bardziej wyszukany.

Osoby słuchające bardziej refleksyjnych i złożonych treści – mają trochę wyższe wyniki. Osoby słuchające prostych i powierzchownych treści – mają je niższe.

Czytaj dalej

Felieton

„Kutas Records” – żart Kuqe 2115 to tak naprawdę spory problem – felieton

Wspomniana wytwórnia istnieje, jest z Polski i ma pół miliona słuchaczy.

Opublikowany

 

kutas records

Kilka dni temu Kuqe 2115 opublikował żartobliwy film, w którym mówi, że odchodzi z 2115 Label na rzecz nowej wytwórni „Kutas Records”. Pośmialiśmy się z rzekomo czerstwego żartu, który tak naprawdę nie do końca był żartem. Jak sprawdziliśmy, wytwórnia „Kutas Records” istnieje, jest z Polski i podbija Spotify.

„Kutas Records” – o co w tym chodzi?

Na Youtube powstał kanał zatytułowany „Kutas Records”. Uśmiech na twarzy może budzić nie tylko nazwa kanału, ale także współgrające logo z plemnikiem. Od razu więc mamy jasny komunikat, że mamy do czynienia z trollingiem. Tylko ten żart powoli wymyka się spod kontroli, bo jest całkiem sprawnie zarządzany.

Kawałki, które pojawiają się na kanale mają zawsze podtekst erotyczny i są w pełni wygenerowane przez skrypt AI. Ich treść jest dość wulgarna, ale dla młodszych odbiorców może być interesująca i zabawna. Każdy kawałek jest dobrze opisany i ma wygenerowaną unikalną okładkę. Tytuły numerów, podobnie jak ich treść jest nacechowana seksualnie.

Oto kilka przykładów:

  • Dariusz Jebadło – Podziemny Drąg
  • Gejtos – Bóg Morza
  • Cwelgar – Gejowski Łowca Potworów
  • Johnny Cwel – NNN (Nie Orzech Listopad)
  • Homo Erectus – Gejowski Jaskiniowiec II (prod. Kutas Records)

W ciągu roku, odkąd istnieje „wytwórnia” na Youtube wygenerowano 163 utwory, które łącznie mają ponad 4 mln wyświetleń.

Spotify podbite przez „Kutas Records”

Jeszcze większe cyfry żartobliwa wytwórnia wykręca na Spotify. Przed kilkoma dniami doszło do sytuacji, kiedy na pierwszych 15 miejsc najbardziej viralujących numerów aż 8 pochodziło z labelu „Kutas Records”. Na pierwszym miejscu mogliśmy zobaczyć „Antycznego Napaleńca”, który przebił już barierę 1 mln streamów.

Wytwórnia AI ma już blisko pół miliona słuchaczy na Spotify. To więcej niż Belmondo (300 tys.), Liroy (160 tys.) czy Ten Typ Mes (240 tys.). Niewiele więcej od żartownisiów ma np. O.S.T.R. (580 tys.), który jest w ciągu wydawniczym od ponad 25 lat.

Co więcej, kawałki wygenerowane przez AI zaczynają trafiać też do TOP 50 Polska. Wspomniany „Napaleniec” jest obecnie na 8. pozycji, wyprzedzając m.in. Malika Montanę, Kaza Bałagane czy Pezeta.

AI w muzyce – mamy problem

Sztucznie generowane kawałki i całe „wirtualne wytwórnie” oparte na AI to coraz większe wyzwanie dla branży muzycznej. Z jednej strony zalew tanich, żartobliwych produkcji obniża próg wejścia, ale z drugiej – rozmywa granice między twórczością a automatem.

To jest też problem dla słuchaczy, bo coraz częściej mają oni problem z odróżnieniem prawdziwej muzyki od algorytmicznej masówki. Branża stoi więc przed pytaniem, jak chronić kreatywność i unikalność w czasach, gdy muzykę można „wyklikać” w kilka sekund.

Czytaj dalej

Felieton

Eminem ma polskie korzenie? Dokumenty wskazują na wieś pod Strzegomiem

„Pradziadek rapera wpisywał w dokumentach narodowość polską”.

Opublikowany

 

eminem polskie korzenie

Brzmi absurdalnie? Z dokumentów wynika, że jeden z największych raperów świata ma rodzinne powiązania z Polską. Według badań genealogicznych część przodków Eminema pochodzi z Dolnego Śląska.

Od lat w mediach powraca temat polskich korzeni Marshalla Mathersa. Wiele portali pisze wprost – pradziadek Eminema był Polakiem. Choć historia ta nigdy nie zyskała takiej popularności jak internetowe plotki o jego rzekomej niechęci do Polski, fakty wskazują, że raper rzeczywiście może mieć polskie pochodzenie.

Polskie korzenie Eminema

Jak ustalono, jeden z pradziadków Eminema od strony matki – Georg A. Scheinert – urodził się 29 stycznia 1851 roku we wsi Kostrza, znajdującej się dziś w gminie Strzegom (woj. dolnośląskie).

Miejscowość ta, znana z wydobycia granitu, należała wówczas do Prus i nosiła nazwę Häslicht. Przodkowie Eminema mieli być z nią związani od pokoleń. W dokumentach pojawiają się nazwiska Joseph Scheinert (ur. ok. 1825) i Ewa Wasuzki (1827–1901) – rodzice wspomnianego Georga. To właśnie nazwisko Wasuzki, zapisane błędnie przez amerykańskich urzędników imigracyjnych, może sugerować polskie pochodzenie matki przodka rapera.

Nagrobki Józefa i Evy Scheinertów w Nebrasce

Przodkowie rapera – „Ger Polish”

Sprawą zainteresował się Janusz Andrasz, autor bloga „Genealogiczne śledztwo”, który odnalazł szereg dokumentów potwierdzających ten trop. Jak wskazuje, część aktów metrykalnych nie zachowała się, jednak dostępne źródła sugerują, że przodkowie rapera rzeczywiście mogli pochodzić z terenów dzisiejszej Polski.

Co więcej, w amerykańskich spisach ludności z początku XX wieku pojawia się przy rodzinie Scheinert określenie „Ger Polish”, co tłumaczone jest jako narodowość polska, kraj pochodzenia – Niemcy.

– Znalazłem zagadkowo brzmiący wpis w spisie mieszkańców USA z 1910 r., gdzie w przypadku jednej z córek Georga (wspomnianego 3x pradziadka Eminema) – Marcie Scheinert, po mężu Roesch, w rubryce „Miejsce urodzenia ojca”, znajduje się zapis „Ger Polish”. Potem znalazłem analogiczną kartę ze spisu, dotyczącego samego Josepha Scheinerta, czyli jej ojca. I tu również pada określenie „Ger Polish„, które znalazło się zarówno w rubryce jego matki, czego można byłoby się spodziewać, mając na uwadze jej polsko brzmiące nazwisko Wasuzki, jak i w rubryce podającej pochodzenie ojca Georga – Josepha Scheinerta! – pisze badacz.

Spis mieszkańców USA z 1910 (córka Georga)

W Eminemie płynie polska krew?

Wnioski z przeprowadzonego śledztwa odnośnie „polskości Eminema” są niejednoznaczne, ale coś ewidentnie jest na rzeczy.

– Skoro urodzony w 1851 roku w pruskim Häslicht Georg Scheinert, mieszkając w USA już od 46 lat, wpisuje w roku 1910 jako swoją narodowość polską, to coś jednak na rzeczy musi być. Niestety, bez dostępu do metryk tej tajemnicy wyjaśnić się nie da. Przyznam, że na początku tego genealogicznego śledztwa myślałem, iż wzmianka o polskich korzeniach Eminema była pomyłką. Teraz jednak widzę, że to raczej tajemnica, która wciąż czeka na swoje rozwiązanie.

Choć metryki z XIX-wiecznej Kostrzy nie są dostępne online, odkryte zapisy pozwalają przypuszczać, że w żyłach Eminema rzeczywiście może płynąć kropla polskiej krwi.

Fakty kontra plotki

W przeciwieństwie do dawnych, nieprawdziwych historii o rzekomym spaleniu polskiej flagi przez Eminema czy jego niechęci do występów w Polsce, informacje o polskim pochodzeniu rapera mają częściowo podstawy w dostępnych dokumentach.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: