News
G-EAZY PODSUMOWAŁ 2016 ROK
„Nadzieja Bay Area”!
Dla rapera był to wyjątkowy rok – po wydaniu drugiego solowego albumu „When It’s Dark Out” Gerald wyruszył w światową trasę odwiedzając Stany, Australię oraz Europę (w tym Warszawę gdzie bilety wyprzedały się w 15 minut). Jego flagowy singiel „Me, Myself and I” zadebiutował na liście Billboard 100 na 7. miejscu. Po powrocie z rocznej trasy przygotowuje się do wydania kolejnego solowego projektu.
Przypomnijmy, że w tym roku Eazy wraca do Polski na Open’er festiwal w czerwcu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Urząd sprawdza czy Taco Hemingway nielegalnie promował lek
Szef GIF zapowiada podjęcie kroków prawnych.
Taco Hemingway narobił dymu utworem „Zakochałem się pod apteką” z grudnia 2025 roku. Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) sprawdza, czy raper nielegalnie promował lek, a eksperci alarmują o zagrożeniu wynikającym z nadużywania paracetamolu.
GIF wchodzi do gry: Reklama czy sztuka?
Urzędnicy nie zamierzają przymykać oczu na wersy o kupowaniu farmaceutyków. Łukasz Pietrzak, szef GIF, potwierdził podjęcie konkretnych kroków prawnych. Instytucja wysłała pismo do producenta leku, by ustalić, czy doszło do komercyjnej współpracy. GIF nie może ukarać samego artysty, ale może uruchomić inne organy państwowe.
– Wczoraj zostało wysłane pismo do podmiotu odpowiedzialnego, ponieważ musimy najpierw ustalić, czy producent leku udzielił zgody artyście na prowadzenie reklamy – poinformował Pietrzak. – Aby stwierdzić, że doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego, musimy mieć pewność, czy taka zgoda istniała, czy też nie – dodał.
Śmiertelna pułapka w kolorowej pigułce
W tekście Taco pojawia się opis próby zakupu mieszanki paracetamolu, kodeiny i kofeiny. Farmaceutka w utworze odmawia sprzedaży, mówiąc: – To jest silny proszek, więc dać nie mogę (…) niech pan dba o zdrowie”. Mimo tego moralizatorskiego wtrętu, eksperci boją się brania leków dla fazy.
Szef GIF bije na alarm, że to nie kodeina jest tu największym zabójcą, a paracetamol. Aby poczuć odurzenie, trzeba przyjąć dawki, które masakrują narządy wewnętrzne.
– To działa jak zatrucie muchomorem sromotnikowym. Po kilku dniach może dojść do toksycznego uszkodzenia wątroby, encefalopatii i zgonu, jeżeli nie poda się odpowiednich odtrutek w odpowiednim czasie – ostrzega Pietrzak.
Fani wykupują lek z aptek
Tymczasem wśród nastolatków z TikToka zapanował trend na kupowanie Solpadeiny i chwalenie się nim w sieci pod fragment kawałka, w którym Taco nawija:
„Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie”.
Więcej o nowym trendzie pisaliśmy tu: Taco wywołał trend, który jest niebezpieczny.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Jongmen o pobycie w areszcie: „Dubajskie pudło, składamy polską celę”
„Na obcej ziemi git podkręca mi bajerę”.
Jongmen od kilku dni przebywa na wolności po wyjściu z dubajskiego aresztu. Raper błyskawicznie pojawił się w studiu.
Jongmen postanowił wyjaśnić na bicie, co działo się u niego w ostatnich tygodniach.
– Chwilę po północy, wyp*rdala drzwi SWAT. Leżąc skuty na podłodze wiem, nie doczekam świąt – nawija raper, który został zatrzymany pod koniec listopada 2025 roku.
W dalszej części nagrania Jongmen ujawnia, że trafił do celi nr 5 z Bośniakami i Chorwatami. Był tam też Polak, a czas im mijał m.in. na treningach. Raper podkreśla również, że grypsował.
– Na obcej ziemi git podkręca mi bajerę. Grypsowanie tradycja, honor co dumę budzi. Z szacunkiem i poważaniem – reprezentują ludzi.
Jongmen nie wyjaśnił na razie jaki jest jego obecny status prawny. Kilka dni temu podaliśmy dwie najbardziej prawdopodobne przyczyny, dlaczego opuścił areszt po dwóch miesiącach.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Lek znika z aptek. Taco Hemingway wywołał trend, który jest niebezpieczny
„To działa jak niezamierzona reklama”.
Taco Hemingway w numerze „Zakochałem się pod apteką” rzucił wersem o kupowaniu Solpadeiny, co odpaliło wśród fanów bezmyślną modę na pokazywanie tego leku w sieci.
Jeden z wersów brzmi: „Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie”. Skład Solpadeiny to konkretny miks: paracetamol, kofeina i fosforan kodeiny. Ten ostatni składnik to opioid, który przy niekontrolowanym braniu wpędza w nałóg. W social mediach zaczęły pojawiać się nagrania osób, które traktują silny środek przeciwbólowy jak gadżet kolekcjonerski. Lekarka Magdalena Krajewska w rozmowie z Plotkiem dosadnie podsumowała to zjawisko:
– Po nagłym wzroście zainteresowania Solpadeiną warto jasno powiedzieć: to lek doraźny z kodeiną, paracetamolem i kofeiną, nie do regularnego stosowania. Taki trend jest niebezpieczny, bo zwiększa ryzyko uzależnienia od opioidów, bólu z nadużywania leków (MOH) oraz uszkodzenia wątroby (paracetamol, zwłaszcza z alkoholem).
@olciatiktokerka 😭😭 #taco #solpadeine #merch ♬ sonido original – wiki:*
Krajewska dodała również: – Rozumiem swobodę artystyczną, ale uważam, że w kulturze masowej nie powinno się wymieniać konkretnych marek leków ani romantyzować ich działania. To działa jak niezamierzona reklama i zachęca do eksperymentowania z preparatami, które w nieodpowiednich rękach mogą zrobić więcej szkody niż pożytku. Popkultura ma ogromny zasięg. Warto go wykorzystać do promowania rozsądnych wyborów zdrowotnych, a nie do budowania popularności konkretnych produktów”.
Samodzielne sięganie po takie środki to prosta droga do utraty kontroli nad leczeniem bólu i trwałych uszkodzeń organów wewnętrznych.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Fabijański zrobił test na narkotyki podczas programu na żywo
Rapujący aktor nasikał do kubeczka w towarzystwie kamerzysty.
Sebastian Fabijański pojawił się w programie Krzysztofa Stanowskiego i na wizji przeszedł test narkotykowy. Badanie wykonano w trakcie rozmowy o jego wizerunkowym kryzysie.
Rozmowa zeszła na temat domniemanych używek w okresie, gdy Fabijański mierzył się z falą krytyki. Stanowski otwarcie przyznał, że nie wierzy, by artysta w tym czasie nie sięgał po substancje psychoaktywne. Fabijański zaprzeczył i bez wahania zadeklarował gotowość do testu, podkreślając, że chce uciąć spekulacje.
Gdy prowadzący poinformował, że ma test pod ręką, aktor nie próbował się wycofać. Zastrzegł tylko, że nie chce późniejszych insynuacji o podstawieniu próbki, dlatego do łazienki poszedł w asyście kamerzysty. Po chwili wrócił z kubkiem i zanurzył pasek testowy.
Wynik pojawił się szybko i test nie wykazał obecności żadnych substancji psychoaktywnych. Cała sytuacja była nietypowa jak na wywiad, ale w praktyce zamknęła temat zarzutów o narkotyki, który od miesięcy krążył wokół Fabijańskiego.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Ice-T tłumaczy, dlaczego zmienił słowa swojego hitu z „Cop Killer” na „ICE Killer”
„Zmierzamy w złym kierunku, a czarni nie mają z tym nic wspólnego”.
Ice-T zmienił na koncercie tytuł kultowego „Cop Killer” na „ICE Killer” i nie był to zaplanowany manifest, tylko reakcja na to, co zobaczył na miejscu. Raper mówi, że USA zmierza w „bardzo brzydkim kierunku”, a to, co się dzieje wokół działań agencji imigracyjnej (ICE), eskaluje.
Numer Body Count z 1992 roku wrócił do obiegu po występie na rocznicowej trasie Warped Tour. Decyzja zapadła w sekundę, w trakcie koncertu w Los Angeles, gdy w mieście trwały naloty ICE. Ice-T wyjaśnił to w rozmowie w The Breakfast Club, podkreślając, że nie był to żaden „rebranding” pod newsy, tylko impuls sceniczny.
– To było, gdy graliśmy w L.A. ICE działało wtedy na miejscu. Jestem pośrodku nalotów ICE, stoję przed publicznością i to po prostu wyszło naturalnie. Nie wiedziałem wcześniej, że to zrobię – powiedział.
Podczas koncertu Ice-T zapowiedział finał setu jako dedykację „dla wszystkich agentów ICE napadających na ludzi”, dorzucił dosadne „pieprzyć ich” i jasno zaznaczył, że zmienił tekst utworu na „ICE Killer”. Dziś podkreśla, że sens pozostaje ten sam co w 1992 roku.
– ‘ICE Killer’, ‘Cop Killer’ – to protest. Po prostu protestuję. Mówię wprost: zmierzamy w bardzo brzydkim kierunku, a czarni ludzie nie mają z tym nic wspólnego. Jest źle. W chwili, gdy ktoś zastrzeli agenta ICE, zrobi się naprawdę źle – stwierdził.
Ice-T nie jest jedynym artystą aktualizującym stare utwory pod bieżący klimat polityczny. Green Day regularnie zmieniają linijki „American Idiot” na koncertach, odnosząc je do Donalda Trumpa.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuJongmen wyszedł na wolność. Przywitał go Malik Montana
-
News3 dni temuMerghani i Bandura zatrzymani? Prokuratura wydała komunikat
-
News1 dzień temuDlaczego Jongmen wyszedł tak szybko na wolność? Dwa scenariusze
-
News2 dni temuQuebonafide: o zakończeniu kariery, błędach, nowej misji i ojcostwie
-
News2 dni temuSentino i Trueman wyszli z ofertą dla Quebonafide
-
News7 godzin temuJongmen o pobycie w areszcie: „Dubajskie pudło, składamy polską celę”
-
News3 dni temuTajemnicza premiera „Nie ucieknę”. Brak ksywki Quebonafide, ale jest Zalia i Favst
-
News2 dni temuQuebonafide i jego drużyna ogłosili strategicznego partnera