Wywiad
Bedoes: „Jak wrócimy na chatę, to nakręcimy porno jakiego jeszcze nie było” |WYWIAD
– Szkoła nie jest dla mnie. Dla mnie są pieniądze, rodzina i znajomi.
Przed Maffijnym koncertem w Katowicach, udało nam się spotkać Bedoesem, któremu towarzyszył White. Nasza rozmowa z twórcą "Aby śmierć miała znaczenie" przebiegła w bardzo luźnej konwencji, zastanawiamy się czasem czy niezbyt luźnej. No nic, sprawdźcie sami…
Jest stresik przed koncertem?
Przed każdym. Zawsze mam stres, przed każdym koncertem rzygam. Mimo, że to jest trasa, wiadomo, to i tak przed każdym koncertem wymiotuje. A jak zaczynam wymiotować, to Seba (hypeman – przyp. red.) zaczyna wymiotować i przenosi się to na całą ekipę.
Pierwszy raz w Katowicach?
Kiedyś byłem w Katowicach, wracałem z Zakopanego busem, będąc na wakacjach i ukradli mi tutaj torbę. Normalnie, na przystanku.
Od miesiąca jesteś w trasie – gdzie Ci się grało najgorzej?
White: Poznań kurwa!
Bedoes: Czy Poznań na pewno?
White: Dziwka mnie tam podrapała (śmiech).
Bedoes: Nie ma czegoś takiego tak naprawdę, że nam się grało najgorzej, chociaż faktycznie najmniej takiego bujanka pod sceną, takiego napierdalania było w Poznaniu. Nie wiem dlaczego, aczkolwiek publika była zajebista i po koncercie wszyscy podbili po zdjęcia, pożartowaliśmy sobie, pozbijaliśmy piątek. Nie mogę powiedzieć, że gdzieś było "najgorzej". Jak mam dzieci, to wszystkie kocham tak samo, nie?
Działo sięcoś dziwnego, zaskakującego na trasie?
Jak byliśmy w Gorzowie (śmiech). Dźwięk pukania do drzwi w hotelu. Otwiera Lanek. Przepraszam, czy jest tu Bedoes? No jest. Czy może wyjść na zdjęcie? I to był ojciec z synem. Robimy sobie to zdjęcie. Wszystko git, super – mega mili ludzie. Zagraliśmy koncert, wracamy, a na dole 40. urodziny – okazało się, że mama naszego fana miała czterdziestkę. Pozdrawiam Panią, wszystkiego najlepszego jeszcze raz! I się tam wjebaliśmy, tak się tam napierdoliłem… (śmiech). Ja nie piję ogólnie. Ale tyle wypiłem tego wina, Seba mnie prowadził do pokoju, po drodze się dowiedziałem, że recepcjonista to nasz fan, paliliśmy razem papierosy i piliśmy wino na jebanej recepcji jeszcze. Gość już najprawdopodobniej tam nie pracuje. To było dwa tygodnie temu.
Trasa na pełnej…
Jeszcze w Szczecienie podbił do nas Wini, a na naszym koncercie był też Matheo. Wini do nas podszedł i zgarnął nas do studia, tam porobiliśmy trochę rzeczy – bardzo ciepło nas przyjął, ze tak jak powinien, to jest jego miasto – podbił do nas, zaprosił do siebie, popiliśmy, pobawiliśmy się, były dziewczyny.
Na Facebook'u przed koncertem napisałeś, że Katowice to pierwsze miasto gdzie będziesz kręcił vloga – o co w ogóle chodzi?
Chodzi o to, że Łowicz (fotograf – przyp. red.) ma GoPro i będzie nagrywał wszystko jak śpimy, kiedy jedziemy na koncert. Będzie nagrywał koncert ze sceny, a potem jak wrócimy na chatę, to nakręcimy porno jakiego jeszcze nie było. Bedziemy nagrywać vlogi tak jak się to powinno robić, bez cięć, bez cenzury. I to jest kurwa fajne.
Rzuciłeś szkołę – nie masz z tego żadnych konsekwencji?
Ostatnio mój menadżer się zapytał ile lat miałem w 2005, to się zastanawiałem 10 minut, bo nigdy nie byłem dobry z matematyki. Ale czy żałuję tego? W tygodniu, jak moi wszyscy inni koledzy chodzą do szkoły, bo po prostu są w takim wieku. Natomiast to co boli, to to, że w tygodniu, na przykład we wtorek jest po prostu stypa. Nie ma co robić. Ale nie żałuję tego. Nawet moja mama mówi "krzyczałam na Ciebie, krzyczałyśmy na Ciebie z babcią, że rzuczasz tę szkołę, że nic z Ciebie nie będzie". A ja teraz wiesz, nie będę rzucał liczbami, ale jest generalnie… spoko (śmiech).
W Polsce wydaje się być taki stereotyp, że bez studiów, nie da się nic osiągnąć itd. Ty wydajesz się być tego antyprzykładem.
Człowieku, ja będę miał w kwietniu 19 lat i sobie kupuje w przyszłym miesiącu Range Rovera. No to kurwa…
Co z maturą?
Nie wiem, jak mi się znudzi to się za to zabiorę. Słuchaj, ja nie jestem głupi, tylko mi się nie chciało do tego przykładać. Ja w ogóle też nie jestem za ocenianiem ludzi. Szkoła nie jest dla mnie. Dla mnie są pieniądze, rodzina i znajomi.
Odkryłem taki kawałek Super Giz Bongo, słychać tam ewidentnie reaggae, co Cię skłoniło do nagrywania potem rapu? (śmiech).
Ja od małego grałem w GTA i miałem tam paru gości, którzy byli starsi, oni mi napisali tekst a ja to nawinąłem na Skype. Oni to nagrali i wrzucili, ja nie miałem z tym nic wspólnego. Nie pamiętam ile miałem lat, ale to było dawno temu. Wtedy nawet nie wiedziałem co to jest giz bongo. Teraz już wiem (śmiech).
Z którym z Młodych Wilków na pewno nie nagrasz kawałka?
(Po solidnej chwili zastansowienia) Nie ma Młodego Wilka, z którym bym nie nagrał, bo nie ma powodu, żebym z kimś nie nagrał – wiesz o co chodzi. Moja mama na przykład propsuje Smolastego, Pawła Bokuna i Emesa Miligana. Nikt mi tam chyba nie napluł do zupy – wszyscy chyba są spoko. Jakbym miał do kogoś spinę, to już byś wiedział, że mam – tak to działa. Młode Wilki to zamknięty temat. Wszedłem tam, nasrałem na stół i wyszedłem.
Jak wyhodowałeś taką brodę? Zacząłeś dojrzewać w wieku 8 lat czy wpierdalasz hormony?
Bedoes: Jak byłem mały, to na śniadanie wpierdalałem hormony, przez to mam też małego fiuta. Wszędzie mam włosy teraz, ale mam średniego chuja niestety. Wiesz jaką on ma pałę?! (wskazanie na White'a).
White: Kurwa.. nie w wywiadzie (śmiech).
Bedoes: On ma tak pałę, że jak byliśmy w Zielonej Górze, to pewien raper musiał ruchać przed nim, bo się po prostu wstydził. Inaczej – obstawiam, że White, mój hypeman ma największego kutasa w polskim rapie i stawiam na to 1000 złotych! Jeżeli jakiś raper przyjdzie i pokaże, że ma większego, niż White – dam mu tysiąc złotych. Ale Żabson jest wyłączony z zabawy. Diho też! TOP3 polskiego rapu: White, Żabson, Diho (śmiech).
A ty gdzieś na końcu zamykasz stawkę. (śmiech)
Słuchaj, nazwa 2115 nie wzięła się znikąd.
Foto: Konrad Tułak
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Wywiad
Frosti: „Obrońcy hip-hopu nie znają angielskiego i nie wiedzą, o co chodzi w rapie” – wywiad
Szef Sp. Zoo mówi o Fagacie, nieszablonowej okładce płyty i trapie.
Frosti wraca z nowym, mocnym albumem „Polski Swag”. Porozmawialiśmy o powstawaniu projektu, nowych wyzwaniach i jego podejściu do muzyki.
Goldie: Wydałeś właśnie album „Polski Swag”, który moim zdaniem bardzo świadomie i sprytnie wypromowałeś singlem z Fagatą. Skąd wziął się pomysł na taki ruch i jak narodził się cały koncept tego featu?
Frosti: Ja od zawsze jaram się dziewczyńskim rapem i go bronię w dyskusjach z shitheadami,. Dla mnie te laski są bardziej OG niż 40-letni ulicznicy z korpo, co pi*rdolą o ławkach, na których piją kraftowe piwko IPA od mordziatego.
Sprtytnie, to też złe określenie – jest moim zdaniem nacechowane negatywnie, jakbym coś knuł. Nagrałem kawałek, zlinkował nas mgmt, posiedzieliśmy w studio i mamy nutę. Fagata jest the baddest w grze, ja też do najgrzeczniejszych nie należę. Myślę, że nasze stylówki pasują do siebie i oboje rapowaliśmy o tych samych rzeczach, co zawsze. Jaram się jej muzą i cieszę się, że zgodziła się zrobić wspólny numer.
Odbiór ratchetowego kawałka „Toxic” jest bardzo zróżnicowany. Spodziewałeś się takiej reakcji słuchaczy? Jak myślisz, skąd biorą się te podzielone opinie?
Posprawdzałem profile osób komentujących na IG “unfollow” i nie miałem historii oznaczeń w DM’ach od nich, za to moi OG fani byli zajarani. Zawsze robiłem kontrowersję, a nie muszę zawsze jej wyzwalać powiedzeniem, że ten czy tamten jest taki czy taki. Ci obrońcy hip-hopu nie znają angielskiego i nie wiedzą o co chodzi w rapie.
Przy tym projekcie słychać, że dobrze odnajdujesz się w różnych stylistykach. Czy podczas pracy nad materiałem miałeś w głowie konkretną reakcję, jaką chciałbyś wywołać u słuchaczy? Jakie miejsce zajmuje „Polski Swag” w Twojej karierze?
Chciałem i chcę, żeby się z tym ruchali twardo. Zajmuje on miejsce pierwsze.
Przejdźmy do okładki albumu. Sama w sobie była dla mnie mocnym elementem, który przyciągnął uwagę do całego projektu. Skąd wziął się pomysł na taką estetykę i kto odpowiada realizację?
Zrobił to Pat Customs, na fotce @krysteq. Miałem lot na taką stylówkę i rucham się z tym, więc poproszenie o zrobienie tego Pata był oczywiste, bo to traphead i zna tę stylistykę jak własną kieszeń.

Jak wyglądała praca nad tym materiałem od strony studyjnej? Macie z producentami wypracowany jakiś własny system pracy lub rutynę podczas tworzenia numerów?
To było podzielone na takie trzy etapy: Pierwszy – Skibovicz i Pedro wysyłali mi bity, chodziłem sobie nagrywać, potem z tymi dwoma gentlemenami oraz z VVSimonem i Xawitem polecieliśmy do Hiszpanii się zlockinować, doaranżować i podogrywać co trzeb. Na końcu w studio w Warszawie – mixowanie, wysyłanie 59 wersji każdej nuty i męczarnia.
Muszę też zapytać o sample z „Dzień życia hustlera”, nie daje mi on spokoju. Brzmi jak jakiś azjatycki numer, który znają już chyba tylko prawdziwi koneserzy…stary numer z tego co wiem. Słuchasz rapu z innych krajów?
To podobne do takiego bangera sprzed 15 lat, nie pamiętam tytułu, ale na pewno znajdą się znawcy, bo niedługo dropimy do tego klip, który nakręciliśmy w Tajlandii.
„Najlepszy numer w życiu” zrobił na mnie duże wrażenie, zarówno pod względem tekstowym, jak i produkcyjnym. Czy myślałeś kiedyś o stworzeniu całego projektu w takim klimacie? Przy niektórych beatach, jak np. w „Szczurach”, mam skojarzenia z vibem Dusty’ego Locane’a.
Znudziłbym się robiąc rzeczy w jednym klimacie. Raczej staram się skakać stylistycznie, pozostając Kubusiem ze Śródmieścia. Także nie zdziwcie się jak zrobię na święta Last Christmas. Z taką ksywą to chyba mój obowiązek (śmiech).
Podczas słuchania albumu kilkukrotnie złapałam się na tym, że śmieję się z punchline’ów. Rozbawienie słuchacza tekstem w rapie to naprawdę rzadka umiejętność. Podobny vibe czuję też w „Nie Wasza Liga” z Sitkiem i Młodym Westem. Czy taka absurdalna, ironiczna nawijka to coś, w czym czujesz się najbardziej naturalnie? Jak doszło do tej kolaboracji?
Ja ogólnie jestem z tych, co wszystko obracają w żart, a nutkami wyrażam siebie, więc na śmiechy zawsze znajdzie się miejsce. Do kolaboracji doszło tak, że West sprzedał mi zwrotkę za sto tysięcy, a Sitek za dwa razy tyle.
W Twoich numerach często pojawia się bezpośredni, momentami prowokacyjny sposób opisywania kobiet. Czy taki trappa jak Ty wierzy jeszcze w miłość?
Widzę moich Braci, którzy są szczęśliwie zakochani i to dla mnie jest informacja, że takie rzeczy się dzieją i są możliwe, ale Pan Bóg ma dla mnie chyba inne plany.
Powiedziałeś kiedyś, że ludzie Cię nie lubią. Jak myślisz, z czego to wynika? Czy odnosi się do byciem autentycznym na polskiej scenie rapowej?
Ludzie nie lubią pewnych siebie, bo czują się przez nich zagrożeni. Ja znam swoją wartość, jestem samcem alfa, który zawsze robił swoje, czasem w samotności, czasem w towarzystwie (które zawsze sam wybierałem). Oprócz tego mam irytujący wyraz twarzy, jestem zarozumiałym, głośnym, nieznośnym, ponadprzeciętnie inteligentnym, zabójczo przystojnym i utalentowanym narcyzem. Za takimi się nie przepada.
Z tego, co wiem, jesteś, podobnie jak ja, wychowany muzycznie na Three 6 Mafia. Jeszcze kilkanaście lat temu osoby w Polsce, które jarały się trapem czy southern rapem, często słyszały zarzut, że nie słuchają „prawdziwego rapu”. Czym jest dla Ciebie Trap?
Trap po polsku oznacza najczęściej pułapkę, zasadzkę lub sidła. To nie chodzi o specyfikę bitów i używanie 808, albo rapowanie o imprezie. Trap to lifestyle.
Nie chcę porównywać Cię do innych polskich raperów, bo wiem, że nie jesteś fanem takich zestawień. Gdybyś jednak miał sam odpowiedzieć na to pytanie, czym Frosti wyróżnia się na tle polskiej sceny?
To, że nie da się mnie porównać do nikogo wyróżnia mnie najbardziej. Definiują mnie kontrasty.
Utwór „Ewa Farna” bez wątpienia zapisał się w historii polskiego rapu jako bardzo odważny i dobry ruch. Czy planujesz w przyszłości kolejne kolaboracje z artystami z innych krajów?
No jasne. Zrobię to tak, że będą słuchać wszędzie rapu po polsku.
Na koniec: co motywuje Cię dziś najbardziej, zarówno w życiu, jak i w muzyce? Jakie masz cele i plany na przyszłość?
Nie potrzebuje jakiejś specjalnej motywacji, wiem czego chcę od życia i swoją (często) pokraczną drogą idę do tego i chcę być – najpopularniejszym raperem w regionie Europy środkowowschodniej i stąd popchnąć to na cały świat.
Rozmawiała Amanda aka Goldiethebossy
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Wywiad
Tede: „To, że miałem tyle beefów nie było intencjonalne” – wywiad
Young Leosia, Fagata, Kara, Ten Typ Mes, Wujek Samo Zło, Sentino.
Pierwsza rozmowa w tym roku, to spontaniczny wywiad z Tede we Wrocławiu przy okazji 10-lecia albumu „Vanillahajs”.
Oskar Brzostowski podczas rozmowy z TDF-em wspomniał, że jest on prawdopodobnie raperem z największą ilością beefów na scenie. – To nie jest intencjonalne, tylko wynika to z tego, że nie hamuję się w wyrażaniu swoich opinii. Nie lubię mówić czegoś, czego nie myślę, tylko po to, żeby komuś było miło – mówi
Według Tedego wielu raperów woli milczeć, bo zwyczajnie nie opłaca im się wchodzić w otwarty konflikt. – To jest wielka kalkulacja. Z dnia na dzień możesz stracić wszystko, co wypracowałeś – dodaje.
Podczas rozmowy poruszono takie wątki jak: współpraca z artystami z innych gatunków, beef Young Leosi i Fagaty, czy kobiecy rap będzie poważany w środowisku? 50-letni Peja mówi, że beefy są raczej niepotrzebne. Ksywki które padają podczas wywiadu: Kara, Ten Typ Mes, Wujek Samo Zło, Sentino.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Wywiad
Pikers: „Nie chcę być kojarzony z polskim drillem” – wywiad
Rozmawiamy z Pikersem, który wypuścił dzisiaj nowy numer.
W święta bożonarodzeniowe połączyliśmy się na żywo z Pikersem, żeby wypytać go o kilka rzeczy.
Rozmowa odbyła się live przez Instagram, więc dźwięk nie jest idealny, ale poruszyliśmy kilka ciekawych wątków dotyczących chociażby Okiego, Smolastego, Fagaty, Vkiego czy kobiecego rapu w Polsce. Rozmawiał Oskar Brzostowski.
Przed chwilą Pikers wypuścił kolejny numer. Tym razem to „1000 styli 2” z udziałem MFC, na bicie Młody Bóg.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Wywiad
Sarius: „Nie chciałbym mieć z kimś beefu” – wywiad
Sarius o Tede, Mesie, Filipku, Eripe, Bedoesie, Guziorze, Fagacie, Young Leosi, Szadzie z 3W, Laikike1, VNM-ie, Tombie, Pono, Gibbsie i Żyto.
Ostatnia rozmowa w tym roku. Spędziliśmy blisko 2 godziny z Sariusem i porozmawialiśmy o ostatniej płycie oraz na bieżące tematy z naszego rapowego podwórka.
Podczas wywiadu Sarius powiedział wiersz, zahaczyliśmy o temat AI, komentarzy na GlamRapie, a także zamieniliśmy kilka słów na temat Kut*s Records.
Poruszyliśmy też wątki ostatnich beefów: Tedego i Mesa, Filipka i Przemka Fergusona oraz Eripe i Bedoesa. Szef Antihype wypowiedział się o Guziorze, Fagacie, Young Leosi, Szadzie z 3W, Laikike1, VNM-ie, Tombie, Pono, Gibbsie i Żyto.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Wywiad
Mei: „Bonus RPK i Kali byli prawilniakami i poszli w taką stronę” – wywiad
„Nie zarabiam z rapu i nie muszę kalkulować”
We wrześniu, podczas wizyty w Neapolu przeprowadziliśmy rozmowę z Mei. Raperka nie gryzie się w język i bez problemu rzuca ksywkami, co jest rzadkością na scenie.
Mei wypowiedziała się m.in. na temat kawałka Bonusa RPK wymierzonego w hejterów „XD” z udziałem Oliwki Brazil, który wzbudził sporo emocji i został krytycznie oceniony przez słuchaczy, zdobywając przeważającą ilość łapek w dół.
– Uważam, że facet mega strzelił sobie w kolano. To, na co pracował wiele lat zaprzepaścił swoim głupim ruchem. I to absolutnie nie chodzi o Oliwkę Brazil i oto, że ona nawija o „k*tasach, c*pkach i braniu po same migdały”. Zupełnie nie mam z tym problemu, bo ma taki styl. Poza tym technicznie jest bardzo dobra. Natomiast w tym duecie gorzej wypadł Bonus. Wyszedł bardzo amatorsko. Wygląda to tak, jakby tekst napisał w 2 minuty na kolanie i wpierał wszystkim, że tak nie jest – mówi Mei w rozmowie z Oskarem Brzostowskim dla GlamRap.pl.
– Jest mi przykro, że osoby pokroju Bonusa, Kaliego, Dioxa idą w taką k*rwa stronę, a przez lata wpierali zasady i prawilność – dodaje.
„Tede, nie miałam na myśli Ciebie”
Mei odniosła się także do swojego wpisu na temat raperów, którzy poszli w disco-polo. Raperka nazwała to „muzyczną prostytucją”. Tede zacytował jej wpis, dodając emotkę „facepalm”.
– Mówiąc o tym, że ktoś romansuje z disco-polo – absolutnie nie miałam na myśli Tedego – wyjaśnia w rozmowie Mei. – Także Jacek, to nie było do ciebie. Po tobie się wszystkiego można spodziewać od zawsze. Ty nigdy nie grałeś prawilniaka czy kozaka. Byłeś zupełnie poza skalą, więc do ciebie nie piłam, ale akurat ty się odezwałeś. Myślałam o Kalim i Dioxie, bo bardzo szanuję ich warsztat i dokonania, ale jak usłyszałam kawałek Kaliego na prawie disco-polowym bicie i letniaczka Dioxa (…) wróć na dawne tory stary.
Poniżej wywiad, w którym także o: Mesie, Grande Connection, agencji Tomba, Liberze, Doniu, Fazim i nowej płycie „Synergia”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuPamiętacie „Mercbezel S600”? Po ponad 20 latach Tede znów wydał „Notes”
-
News4 dni temuFokus o konflikcie z Paluchem: „Faceci lubią sobie dać po mordzie”
-
News3 dni temuKsiążę Kapota poluje na Tomasza Chica. „Trafisz się na pewno”
-
News3 dni temuJWP ujawnili tracklistę płyty „Krew”. Featuringi mocno okrojone
-
News1 dzień temuTede komentuje rozmowę Stanowskiego z Wojewódzkim
-
News2 dni temuPo 19 latach ktoś wrzucił na Youtube płytę Reda, która się nie ukazała
-
Singiel4 dni temuZ Compton do Polski. The Game w numerze Bęsia
-
News2 dni temuKsiążę Kapota nie przestraszył się gangsterskich opowieści Tomasza Chica?