News
„BOATTOWN” – 36 ŁÓDZKICH MC’S W JEDNYM NUMERZE

Łódź ma swój posse cut.
Ostatnio mieliśmy okazję zapoznać się z przekrojem wrocławskiej sceny za sprawą White House, którzy do jednego kawałka zaprosili 41 MC, a także z posse cut'em wytwórni Step Records "Rap Najlepszej Marki", w którym udział wzięli Hukos, Cira, Sulin, Kajman, Młody M, Jopel, Komar, ZBUKU, Chada oraz Pih.
Tym razem swoich reprezentantów przedstawia Łódź, w utworze zatytułowanym "BoatTown". – Trwało to trzy lata, bowiem mocno naszą Łodzią trzęsło. Do tego kawałka miały powstać trzy teledyski, cztery wersje EP-ki, maxi singla i pięć pre-orderów lajnapu tracklisty. Nie pykło. Niektórych niestety nie ma już z nami, ale oto przypływa do Waszego portu BoatTown! Projekt, w który zaangażowanych jest 36 MC's, zainspirowany utworem grupy Smif 'n' Wessun. Całość została wyprodukowana, zaaranżowana, zmiksowana i zmasterowana przez Maratlon Studio – informują inicjatorzy tego kawałka.
W projekcie udział wzięli:
Intro – Dj Cube & MarAtlon Studio
Teku
Bronek
Klif
Enter
Mapet
Zorak
Oxy
Thomas
Tezet
Bonez
Szerszeń
Astek
Duży Tata
Green
Klasik
Derk
Frans
Mamry
Orson
Klaziu
Łańduch
Rado Radosny
Jabol
Wotr
Rebel
ZNC
Mata
Wyga
Kas
Spinache
Mizer
Horus
Chudy Pies Janas
Pusz
Zamber
Wuwunio
Outro – Dj GoodstuffsoN
Skrecze/cuty – DJ. Cider
Bytom wszedł w hip-hopowy tryb i postawił na masowy taniec do „Drop It Like It’s Hot” Snoop Dogga. Na terenie Skarpy Bytom w Rozbarku 154 osoby wspólnie wykonały układ, podejmując próbę ustanowienia rekordu świata.
Ponad 150 uczestników, jeden klasyk z katalogu Snoopa i choreografia przeniesiona z vibe’u teledysków prosto do przestrzeni performatywnej. Tak wyglądała akcja, która odbyła się na terenie Skarpy Bytom w Rozbarku.
Za całym zamieszaniem stoi Paulina Czapek – tancerka, choreografka i didżejka mocno osadzona w hip-hopowym środowisku. To właśnie jej projekt został wybrany do realizacji w ramach rezydencji choreograficznej Teatru Rozbark.
Do wspólnego układu przystąpiły dokładnie 154 osoby. Uczestnicy zatańczyli do „Drop It Like It’s Hot”, jednego z najbardziej rozpoznawalnych numerów Snoop Dogga, próbując zapisać się w historii rekordów świata.
– Mój projekt opiera się na fundamentach kultury hip-hop, której rdzeniem są takie wartości jak pokój, miłość, jedność i dobra zabawa – powiedziała Paulina Czapek.
Finałowy występ był tylko ostatnim elementem większej akcji. Wcześniej odbyły się warsztaty dla młodzieży, dzięki którym uczestnicy mogli wejść w choreografię, złapać jej sens i poczuć, że hip-hop to nie tylko muzyka z głośników, ale też ruch, ekspresja i kultura, która wciąż potrafi łączyć ludzi.
News
„Rysio, taxi driver” – rapował Sokół. Tym taksówkarzem był ojciec warszawskiego rapera
„Mój ojciec woził raperów po koncertach”.
W kultowym kawałku „Każdy ponad każdym” Sokół rapował o taksówkarzu Ryśku. Historia ta ma częściowo pokrycie w rzeczywistości, bo wspomnianym cierpem był ojciec warszawskiego rapera z THS Kliki – Suji.
Sokół: „Rysio, taxi driver”
13 lat temu na płycie White House „Kodex: Proces” ukazał się przełomowy numer Sokoła „Każdy ponad każdym”. Padają w nim kultowe linijki:
„Rysio – taxi driver, zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem / Wiezie babę właśnie, na taryfie czwartej / Z delikatnym wałkiem, bo powinien normalnie / Wk*rwia go, bo wali od niej warzywniakiem”.
Większa część historii wydaje się być wymyślona lub zlepiona z kilku anegdot, ale Rysio taksówkarz istniał naprawdę. Jak w numerze wspomina Sokół – zbieżność z Ryszardem Lubiczem z serialu „Klan” jest przypadkowa, bo tajemniczym Ryśkiem z jego numeru był ojciec warszawskiego rapera.
Suja THS Klika: „Sokół śpiewał o moim ojcu”
Sujbitron ujawnił, że w numerze „Każdy ponad każdym” Sokół rapuje o jego ojcu. – Mój ojciec był taksówkarzem 50 lat. Tam nawet o nim śpiewają. Sokół śpiewał, że „Rysiek taxi driver”. To jest o moim ojcu, on ich woził po koncertach – zdradził Suja w rozmowie z „Rozkminy w furze”.
Telefon od Erosa: „Taksówkarz, który nas wiezie jest do ciebie podobny”
Suja przytoczył też ciekawą anegdotę, jak raperzy w ogóle poznali się z jego ojcem.
– Była taka sytuacja z Erosem. Grali jakiś koncert w Warszawie i dzwoni do mnie Eros i mówi: „mordo, wiezie nas taki koleżka, „blondyn” daliśmy mu ksywkę, bo ma siwe włosy. Ma kurtkę Metody taką jak ty i jest taki do ciebie podobny”. A ja mu mówię, że to przecież mój ojciec – wspomina.
„Moja matka im kurczaki robiła”
Reprezentant THS Kliki wrócił też pamięcią, jak przychodzili do niego chłopaki z Hemp Gru.
– Później ojca poznałem z Sokołem, bo chłopaki przychodzili do mnie nagrywać. Najczęściej Żary, Wilku i Bilon. Pamiętam jeszcze jak moja matka im kurczaki robiła, to byli zajarani, że „tak fajnie u Suji”. No i tak poznali Ryśka. Woził ich po koncertach jak grali w Warszawie. Jak już któryś był dobrze porobiony to dzwonili: „Panie Ryśku, Pan podjedzie” – dodaje.
Rysio taksówkarz, czyli ojciec Sujbitrona zmarł trzy lata temu.
News
Dawid Obserwator nie może się pogodzić, że usunięto go z „Bailando”
Feedback od fanów jest dla niego koszmarny.
Mimo iż Dawid Obserwator dostał publiczny zakaz wykonywania „Bailando” na koncertach, wygląda na to, że nie zamierza go respektować. Wałbrzyszanin cały czas wykorzystuje hit podczas występów na żywo, choć nie u wszystkich jego postawa wywołała entuzjazm.
Czy w powietrzu wisi największa od wielu lat wojna o prawa autorskie? Nie byłoby jej zapewne, gdyby nie olbrzymi sukces komercyjny singla Bajorsona, który podzielił dawnych kolegów.
– Dawidzie, nie możesz już nigdzie wykorzystywać informacji o tym, że jesteś jakoby współtwórcą hitu „Bailando”. Na żadnych koncertach nie może być żadnej reprodukcji związanej z tą piosenką. Po prostu ciebie tam już nie ma – przekazał 14 kwietnia Obserwatorowi prezes wytwórni Siemano Soprano, Tomasz Ręblewski.
Wiemy już, że bohater tego tekstu nie potraktował jego słów poważnie i ciągle gra „Bailando”, jeżdżąc po Polsce. – Mogą usunąć mnie z Bailando, ale Bailando ze mnie – nigdy – przekazał Dawid, okraszając to nagraniem z niedawnego występu. Wałbrzyszanin chyba do końca tego nie przemyślał, bo feedback koncepcji wśród słuchaczy nie pozostawia złudzeń.

W nowej wersji „Bailando” zamiast Dawida Obserwatora ma się pojawić Sentino. Bajorson już zapowiedział, kiedy kawałek się ukaże.
News
Bedoes 2115 z kolejnym tatuażem na głowie – różaniec i modlitwa
Czaszka rapera jest już pełna tuszu.
Bedoes 2115 nie przestaje dziarać głowy. Na jego czaszce pojawił się religijny napis i różaniec, a całość wykonał znany tatuator z Los Angeles.
W ostatnich tygodniach głowa rapera zaczęła się szybko zapełniać – najpierw wleciały duże projekty jak róża i koń. Niedawno pojawił się mu na twarzy napis „JR” (co oznacza J***ć raka), a teraz dorzuca kolejne dziary na głowie.

Na świeżych ujęciach, można zobaczyć z bliska nową dziarę wykonaną przez @lopez.la_. Tym razem Bedoes poszedł w stronę religijnego przekazu. Nad czołem rapera pojawił się napis „Aniele Boży, Stróżu Mój”, a na samej głowie wytatuowany został różaniec.
DJ Akademiks znów celuje w Jay-Z i podważa jego status w kulturze. Komentator twierdzi, że Hov jest chroniony jak Izrael, a branża dalej winduje go na szczyt.
DJ Akademiks odpalił kolejną tyradę, tym razem biorąc na celownik legendę Roc Nation. W momencie, gdy Jay-Z świętuje ważne rocznice swojej kariery, w sieci znów wraca temat jego pozycji i wpływu na kulturę.
– Jay-Z to Izrael hip-hopu – stwierdził. – Jest ten cały cyrk pod tytułem 'trzeba go chronić’. Mija 30 lat od 'Reasonable Doubt’… robią z tego wielkie widowisko w stylu 'dlaczego go nie doceniamy?’. Będą dawać Jay-Z nagrody, żeby dawać mu nagrody. Widzicie to też przy Kendricku Lamarze – dodał
Akademiks zwrócił też uwagę na różnice pokoleniowe.
– Każdy poniżej 30-tki patrzy na Jay-Z zupełnie inaczej niż ludzie po czterdziestce – mówił dalej. – Widzą w nim po prostu dobrego rapera. I tyle. Ten pomysł, że to absolutny GOAT, młodzi tak tego nie widzą. Nie wierzę, że Jay został uwieczniony jak Michael Jordan jako numer jeden. Bo Jay-Z nie jest standardem, do którego porównujemy muzyków. Nie ma takiego standardu… Tupac jako artysta – to co innego… Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś powiedział: 'poruszasz się jak Jay-Z’.”
To nie pierwszy raz, gdy DJ Akademiks podkopuje pozycję Hovy. W ostatnich latach regularnie wbija mu szpile, choć jednocześnie przyznaje, że jego biznesowe ruchy i skillsy na majku są nie do podważenia.
Akademiks calls JAY-Z the “Israel of hip-hop” while arguing that JAY-Z hasn’t immortalized himself in culture the same way Michael Jordan has:
— Kurrco (@Kurrco) May 2, 2026
"I told you before it got announced, they're gonna make a big spectacle… this is the year you're gonna hear all types of things,… pic.twitter.com/tjvzhYndR5
-
News4 dni temuWyliczono ile stream Bedoesa i Łatwoganga zarobił za 100 mln wyświetleń
-
News3 dni temuKarol Nawrocki skomentował zbiórkę Łatwoganga i Bedoesa 2115
-
News4 dni temuSkolim kupuje 6 kolejnych stacji benzynowych. „Paliwowy szejk”
-
News3 dni temuPeja pocisnął z Donaldem Tuskiem. Poszło o wypowiedź na temat Ukrainy
-
News2 dni temuWrogowie Żuroma trafili na pierwsze strony gazet
-
News19 godzin temuDawid Obserwator nie może się pogodzić, że usunięto go z „Bailando”
-
News2 dni temuTede w t-shircie „Jacek Murański 2027”
-
News3 dni temuPolska policja odzyskała skradzione auto znanego berlińskiego rapera