News
Brytyjski raper wpadł z narkotykami w Dubaju. Grozi mu nawet kara śmierci
Raper podróżował z rosyjską tancerką, która oskarża go o podrzucenie narkotyków.
Brytyjski raper Big Tobz (93 tys. słuchaczy na Spotify) i rosyjska tancerka Karina Zorina wpadli na lotnisku w Dubaju po tym, jak służby znalazły w walizce 17 kilogramów marihuany.
Według informacji podawanych przez „Daily Mail”, trefny bagaż był zarejestrowany na nazwisko 29-letniej Kariny Zoriny. Sama tancerka twierdzi jednak, że nie miała pojęcia, co znajduje się w środku i została wciągnięta w całą akcję przez rapera.
Rosyjskie media podają, że chwilę przed wejściem do samolotu w Bangkoku Big Tobz miał zamienić się z kobietą walizkami. Zorina miała czuć, że coś jest nie tak, ale mimo tego zdecydowała się wejść na pokład i polecieć do Dubaju.
Na lotnisku w ZEA służby szybko wyłapały podejrzany bagaż. W środku znaleziono szczelnie zapakowane paczki z marihuaną ważące łącznie 17 kilogramów. Po odkryciu narkotyków oboje zostali zatrzymani.
Sytuacja zaczęła się komplikować jeszcze bardziej, kiedy raper miał próbować zrzucić całą winę na Zorinę. Początkowo wyszedł za kaucją, ale później dubajskie służby ponownie go zamknęły po tym, jak kobieta oskarżyła go o podrzucenie narkotyków.
Rodzina rosyjskiej tancerki czeka teraz na monitoring z lotniska i wyniki badań daktyloskopijnych, które mają pokazać, kto faktycznie miał kontakt z paczkami ukrytymi w walizce.
British rapper in his 30s detained after 17kg of cannabis found in suitcase on flight from Bangkok.
— Grifty (@TheGriftReport) May 26, 2026
The cannabis was discovered in sealed black packages inside luggage checked in under the name of his travelling companion, 29-year-old Russian dancer Karina Zorina.
Zorina, who… pic.twitter.com/jmZkNgaBG2
Prawo w Zjednoczonych Emiratach Arabskich nie daje taryfy ulgowej w sprawach narkotykowych. Tamtejsze przepisy obejmują nawet produkty zawierające CBD, które w Wielkiej Brytanii są legalne. Obojgu grożą wieloletnie wyroki więzienia, a nawet kara śmierci.
Gdyby trzeba było wskazać producenta, który może czuć największy niedosyt finansowy w kontekście kariery muzycznej, Waco mieściłby się w ścisłej topce. Kultowy beatmaker wyjawił, że wyjeżdża za chlebem za granicę, ale w związku z tym pojawiła się mała iskierka nadziei dla jego fanów.
Nie będzie wielką kontrowersją stwierdzenie, że gdyby nie Waco, spory odłam warszawskiego rapu nie osiągnąłby sukcesu na początku 21 wieku. To właśnie on przyłożył rękę do wypromowania WWO, Hemp Gru czy Zipery. Nie przełożyło się to jednak na profity finansowe z robienia muzyki, bo bohater tekstu dostał za pracę w studiu marne grosze.
– Za swoją pracę razem z zarobkami za inne nagrania dostałem 6 tysięcy z hakiem, nie otrzymałem złotówki za setki granych koncertów w tamtych latach, MTV, Viva nie wypłaciły mi nawet złotówki, o pieniądzach za Youtube z tamtych lat i masowym piractwie nie wspominając – tak Waco opisał swoją rolę przy podwójnie platynowej „We własnej osobie”.
Waco zniknął z muzycznego radaru, lecz nie zasypał gruszek w popiele w kwestii aktywności fizycznej. Producent pokazał efekty przewalania ton ciężarów i trudno określić jego sylwetkę inaczej niż monstrualną w porównaniu do tego jak wyglądał np. podczas słynnego wywiadu u CNE. – Efekty oceniam średnio – dodał skromnie w opisie. Wiemy też, że w związku z pracą emigruje na dłużej z kraju, ale dzięki wsparciu fanów mógł kupić bit-maszynę, więc może coś jeszcze od niego usłyszymy.
News
Słoń zezłomował wykreowanych sztucznie raperów. „Jesteś tylko workiem pyrów”
„Ładnie śpiewasz, to teraz potańcz i wypi*rdalaj”.
Słoń zabrał głos w dyskusji na temat industry plantów i raperów, za których teksty, wizerunek oraz muzykę odpowiadają inni ludzie.
Od miesięcy w rapowym środowisku przewija się temat ghostwritingu i industry plantów, czyli artystów budowanych przez wytwórnie od podstaw. W ostatnim czasie mocno oberwały za to Modelki, które opowiadając o kulisach powstania zespołu, podały definicję industry plantów, twierdząc przy tym, że ich zespół nie został sztucznie wykreowany.
Do dyskusji dołączył teraz Słoń. W podcaście Cypriana Majchera poznański raper nie gryzł się w język i ostro przejechał się po wykonawcach, którzy według niego są jedynie produktem stworzonym przez ludzi stojących za kulisami.
– Jeżeli jesteś raperem, któremu ktoś pisze teksty, którego ktoś ubiera, któremu ktoś kręci teledyski, któremu ktoś robi bity. Jaki wyraz artystyczny mordo? Ty jesteś tylko workiem pyrów, który ubierają w ciuchy i wypi*rdalają. Ładnie śpiewasz, to teraz potańcz i wypi*rdalaj. Tu masz wypłatę, a my ci zabieramy część tego, bo musisz spłacić kredyt, który tobie daliśmy. Przecież to jest jakieś gówno – stwierdził Słoń.
Industry planty według sporej części odbiorców zabijają autentyczność hip-hopu. Niestety, w dyskusji tej często brakuje ksywek i mamy dużo strzałów w niebo.
Kukon wrzucił do sieci zdjęcie z Quebonafide. Podpis przy relacji sugeruje, że artyści mogli pojawić się na PGL Astana 2026, czyli dużym turnieju Counter-Strike 2 w Kazachstanie.
PGL Astana 2026 to jeden z najmocniejszych turniejów na scenie Counter-Strike 2. Impreza odbywała się w dniach 9-17 maja 2026 roku w Barys Arena w Astanie i przyciągnęła 16 międzynarodowych drużyn walczących o pulę nagród wynoszącą 800 tysięcy dolarów.
Całe zawody wygrało Team Spirit, a teraz dostaliśmy wspólne zdjęcie Kukona z Quebonafide – podobno z tych zawodów. Dla fanów to ciekawy trop, bo Quebonafide od dawna ma zajawkę na gaming. Jak widać Kukon również.

News
Nowe zdjęcie Tay-K trafiło do sieci. Tak wygląda dziś raper odsiadujący 135 lat
Fani piszą o zmarnowanej karierze.
Tay-K od lat przebywa za kratami, ale jego nazwisko wciąż regularnie wraca na nagłówki. Do sieci trafiło właśnie nowe zdjęcie rapera z więzienia.
Plotki o wyjściu na wolność
W ostatnich miesiącach media społecznościowe zalały kolejne spekulacje dotyczące rzekomego zwolnienia Tay-K. Regularnie dostajemy informacje sugerujące, że raper może opuścić więzienie, jednak żadna z nich nie została potwierdzona.
Trudno zresztą traktować takie doniesienia poważnie. Raper odbywa obecnie karę 135 lat więzienia za przestępstwa związane z napadem i zabójstwem, dlatego wszelkie pogłoski o rychłym wyjściu na wolność to fejk.
Nowy mugshot rapera
Choć informacje na temat Tay-K pojawiają się dość rzadko, tym razem fani otrzymali aktualny wgląd w to, jak wygląda dziś raper. Wszystko za sprawą nowo opublikowanego zdjęcia policyjnego.
Na fotografii widać wyraźną zmianę wizerunku. Autor „The Race” ma obecnie ogoloną głowę.
Zmarnowany talent
Wielu słuchaczy ponownie zaczęło zastanawiać się, jak mogłaby wyglądać kariera Tay-K, gdyby nie jego problemy z prawem. Niektórzy fani określają go wręcz mianem jednego z największych niewykorzystanych talentów swojego pokolenia.
Trudno się dziwić takim opiniom. Za sprawą zaledwie jednego utworu raper przyciągnął uwagę całego hip-hopowego świata. „The Race” stało się jednym z symboli ery SoundCloud rapu i do dziś pojawia się na playlistach wielu słuchaczy.
News
74 proc. Polaków przeciwko dopłatom dla artystów
Koszt nowego programu rządu to 400 mln zł rocznie.
Rząd chce wprowadzić dopłaty do składek ZUS dla artystów zawodowych, ale Polacy nie zostawili na tym pomyśle suchej nitki. Najnowszy sondaż pokazuje, że aż 74 proc. badanych nie chce finansować emerytur twórców z publicznych pieniędzy.
Polacy mówią „nie” dopłatom dla artystów
Projekt ustawy zakłada wsparcie dla osób posiadających status artysty zawodowego. Według planów państwo miałoby dopłacać do składek ZUS twórcom, którzy nie osiągają odpowiednio wysokich dochodów.
Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster dla „Super Expressu”, zdecydowana większość Polaków jest przeciwna takim rozwiązaniom. Na pytanie: „Czy rząd powinien dopłacać artystom do emerytury?” aż 74 proc. respondentów odpowiedziało „nie”. Zwolenników dopłat było zaledwie 11 proc., a 15 proc. ankietowanych nie miało wyrobionej opinii. Badanie przeprowadzono w dniach 28–29 maja 2026 roku na próbie 1057 dorosłych Polaków.
Kogo objąłby program?
Zgodnie z projektem ustawy wsparcie miałoby trafiać do osób, których średni miesięczny przychód z ostatnich trzech lat nie przekroczył 125 proc. minimalnego wynagrodzenia. Obecnie oznacza to około 68 tys. zł brutto rocznie.
Wokół tych wyliczeń pojawiło się jednak sporo komentarzy. Jak wskazywali m.in. Krzysztof Stanowski i Sławomir Mentzen, ze względu na możliwość korzystania przez artystów z 50-procentowych kosztów uzyskania przychodu przy umowach o dzieło, do programu mogłyby kwalifikować się również osoby osiągające nawet około 12 tys. zł brutto miesięcznie.
Koszty? 400 mln zł rocznie
Koszty nowego systemu mają być znaczące. Według założeń wydatki związane z ustawą mogą wynieść około 400 mln zł rocznie. Już w pierwszym roku funkcjonowania programu całkowity koszt oszacowano na 374 mln zł, z czego 252 mln zł stanowić mają same dopłaty do składek ZUS.
-
News3 dni temuBedoes dissuje Sentino na płycie Palucha. „Zapocony narkoman”
-
News3 dni temuQueQuality kończy działalność. Wytwórnia Quebonafide wyda ostatnią płytę
-
News2 dni temuTyle miał kosztować koncert Kanye Westa w Polsce (tylko u nas)
-
News4 dni temuŻurom udokumentował olbrzymi sukces Numer Raza. Odzyska pewność siebie?
-
News3 dni temuPih: „Nie wiem czy muzyka dzisiaj wychowuje pokolenia czy bardziej deprawuje”
-
News2 dni temuDawny wróg Haniora zmarł podczas interwencji policji w Płocku
-
News3 dni temuWystęp Molesty w Opolu wywołał duży entuzjazm wśród publiczności
-
News1 dzień temuTupac przemówił do Snoop Dogga: „Człowieku, dobrze cię widzieć”