News
DEBIUT W ASFALT RECORDS I SUPPORT PRZED TALIBEM KWELI
Jako support przed koncertem Talib Kweli w warszawkiej Iskrze 24/11 zagra duet Lajt & Tafel, których wspólny debiutancki album ma właśnie dzisiaj premierę nakładem wytwórni Asfalt Records.
Płytę w całości wyprodukował Innotic, a zmixował i zmasterował DJ Eprom, co dało bogate, a zarazem boombapowe brzmienie. Zapraszamy do obejrzenia pierwszego teledysku promującego “Funky Blunty”, oraz do bezpłatnego downloadu tego albumu tutaj.
Lajt i Tafel poznali się w 2013 roku w czasie nagrań hiphopowego talent show “Żywyrap 2”. Obaj zresztą znaleźli się w finale. Tak zawarta znajomość przerodziła się w przyjaźń, a spontanicznie złożony numer dał początek całej płycie. Materiał powstawał w rodzinnej Pile i Tarnowie wedle zasady "tu i teraz": “Zamieszkaliśmy w piwnicy na miesiąc, pisząc i nagrywając wszystko wspólnie od początku do końca. Do zrobienia albumu zainspirowały nas głównie nasze relacje, w tym – mimo krótkiego czasu znajomości – umiejętność porozumiewania się ''bez słów''. Bity Innotica zagrały pierwsze skrzypce, wyznaczając kierunek brzmienia – refleksyjne, a zarazem agresywne podkłady, o bardzo unikatowej specyfice. Na celu mieliśmy głównie stworzenie ''czegoś czego jeszcze nie było''. Dzielące nasze miasta 600 km nie dało rady powstrzymać zajawki, a efekt zmieszania dwóch zupełnie odmiennych flow zaskoczy niejednego słuchacza. Od setek godzin prób, szlifowania zwrotek i aranżu, przez profesjonalny mix/master prosto z Eprom Sounds Studio, aż do wydania kasety w Asfalt Records. To czego słuchacie powstawało o najdziwniejszych porach dnia i nocy, w sceneriach i stanach które ciężko opisać słowami:)”
Tracklista:
01. Funky Blunt
02. Brudna piwnica
03. Inna planeta
04. Otchłań
05. Szkoła
06. Pacman
07. Pan w garniturze
08. Zima bez śniegu
09. Jaskiniowcy
10. OCB
11. Wracam, wyjeżdżam
12. PKP
Lajt, rocznik 1991. MC, beatboxer pochodzący spod Tarnowa. Na koncie 6 wydawnictw podziemnych, w tym 5 solowych, długogrających krążków. Miłośnik nowojorskich, boombapowych brzmień. Znany ze specyficznego bawienia się słowem i zaczepnych, błyskotliwych wersów.
"31 maja 1991 służbowo przelatuje nad Tarnowem Bocian, trzymając w dziobie małe zawiniątko z podpisem Lajt. Niestety byłem tak brzydki, że mnie nie chciano, no więc zwrot do adresata. Niestety… adresat zapomniał się podpisać. Bocian, któremu zrobiło się żal tak paskudnego niemowlaka,
stwierdził, że zabierze mnie z powrotem do Głównej Siedziby przesyłek Bocian Express, która całkowicie przypadkiem znajdowała się w Nowym Jorku, w dzielnicy Bronx.
Nikt nie zgłaszał się po odbiór paczki, wylądowałem na ulicy. Historia rodem z Tarzana. Przez całe dzieciństwo karmili mnie i wychowywali bezdomni, czarnoskórzy mieszkańcy Bronx'u. Ogrzewając dłonie przy metalowych beczkach, w których delikatnie tlił się płomyk, przyjmowałem techniki i nauki od muzykalnych czarnoskórych, z boku obserwując Golden Age of Hip-Hop. I co? I teraz jarasz się człowiekiem z dżungli. I'm a King of the Jungle! Po latach rymowania na ulicach i zbierania do puszki po Porkchops-o-Chunky cent do centa, udaje mi się odłożyć na podróż i wracam do nieznanej mi Ojczyzny…"
Tafel, rocznik 1993. MC, producent i twórca teledysków reprezentujący Piłę wraz ze swoim składem JTS. Właściciel studia filmowego Dobry Motyw, gdzie powstały m.in. klipy Lajt & Tafel. Charakteryzuje się mocnym i agresywnym wokalem, dobrze znajduje się na brudnych nowojorskich bitach.
“Odnaleziono mnie w latach 90’ w nowojorskich kanałach. Byłem wyjątkowo głośnym i nieznośnym dzieciakiem. Nie nadawałem się do życia w mieszkaniu. Przeróżni opiekunowie, dla świętego spokoju, zamykali mnie w wygłuszonych piwnicach i strychach. Nie obyło się bez problemów w szkole. Często wagarowałem na innych planetach. Dotarłem do otchłani, gdzie po tragicznym w skutkach uderzeniu werbla, zaszły we mnie nieodwracalne zmiany. Odkryłem RAP. Zszokowany niespodziewanym darem wróciłem do kanałów. Tam trafiłem gościa o bardzo podobnych schorzeniach i z tym samym skillem. Od tego czasu podążamy z Lajtem po ścieżkach z wokalem przez wiele scen, plenerów, dworców i peronów. Po długich poszukiwaniach w końcu trafiliśmy na właściwy pociąg. Pociąg do BOOMBAPU.”
Innotic, rocznik 1989. Producent pochodzący z Nakła – małego miasteczka na Górnym Śląsku. Jego bity charakteryzują się mocnym brzmieniem z epoki Golden Age.
"Gdy byłem w kołysce wychodziło "3 Feet High and Rising", a gdy raczkowałem – "People's Instinctive Travels and the Paths of Rhythm". Dzieciństwo przeleciało tak, że gdybym był raperem to nie mógłbym zarapować o patologii, blokowiskach i pustych garnkach. Rodzice się spisali. Ale skąd bity? Był to przypadek – znacznie starsi znajomi wpadli kiedyś pożyczyć kasetowego decka – chcieli ponagrywać swoje melorecytacyjne wyczyny i zapytali czy robię podkłady. Wtedy faktycznie ich nie robiłem, ale to był impuls żeby spróbować. Był 2006 rok – zajawka na bity, deskorolkę i życie.
Lajta poznałem (jeśli można w ogóle tak to nazwać) na przełomie 2008/2009 roku dostawszy na skrzynkę w serwisie mySpace (R.I.P.) prywatną wiadomość z prośbą o bity. W 2013r . ruszył “Żywyrap 2” i to był kamień milowy naszej współpracy. Poznaliśmy Tafla, Lajt doszedł do finału. Połączyliśmy siły i wytłoczyliśmy epkę "DEMO" gdzie zamieściliśmy w/w kawałki i kilka nowych – w tym "Groupie", który doczekał się klipu i 50 tyś. wyświetleń."
News
Vienio: „Nie chodzę do pracy”. Weteran o 30-leciu Molesty i ruchach poza rapem
Molesta wypuści dwa nowe numery.
Vienio nie pracuje na etacie i utrzymuje się wyłącznie z własnych projektów, ale mówi, że to nie jest łatwa droga. Weteran Molesty Ewenement szykuje nowe numery, jubileusz 30-lecia i kolejne ruchy poza rapem.
Vienio bez etatu. „Jak człowiek nie wymyśli, to też nie zje”
Vienio kolejny raz pokazuje, jak wygląda rzeczywistość poza klasycznym systemem pracy. Brak etatu daje swobodę, ale nie ma tu miejsca na stagnację. Jeśli nie dowozisz kolejnych projektów, nie masz co jeść.
– Jest to błogsławieństwo, ale czasami też jarzmo. Jak człowiek nie wymyśli, to też nie zje – mówi raper w audycji „Tu Myśliwiecka 3/5/7”.
30-lecie Molesty
Jubileusz 30-lecia Molesty odbędzie się 27 czerwca na Letniej Scenie Progresji. Na scenie pojawi się pełen przekrój historii zespołu, a do tego goście, których skład będzie ujawniany stopniowo.
Vienio, Włodi, Wilku i Pelson chcą zamknąć klamrą trzy dekady działalności, ale bez muzealnego klimatu. To ma być żywy koncert, który pokaże, że ten skład dalej ma coś do powiedzenia.
Dwa nowe kawałki Molesty
Vienio razem z ekipą szykują dwa nowe kawałki, które mają trafić na winyl. Jeden numer jest już gotowy, drugi jest w trakcie produkcji i powstaje do niego klip.
– Planujemy też wystawę naszych zdjęć; będziemy informować o tym koło czerwca. Chcielibyśmy pokazać archiwalne zdjęcia z koncertów i tak dalej; to będzie taka dodatkowa atrakcja przy tym trzydziestoleciu.
Ruchy Vienia poza rapem
Vienio od dawna nie ogranicza się tylko do muzyki. Reżyserka, DJ-ka, radio, występy w reklamach – to wszystko buduje jego pozycję i daje mu niezależność finansową.
Teraz dorzuca kolejny kierunek. W planach jest tomik poezji, który ma być dla niego zupełnie nowym wyzwaniem.
– Miałem też świetnych kolegów jak Marka Gaszyńskiego czy Roberta Brylewskiego, którzy te wiersze cenili i nosili przy sobie na karteczkach. Myślę, że te dwie osoby uruchomiły mnie na tę sztukę pisania – wyjaśnia rozmówca Marty Malinowskiej.
– Nie można siebie blokować w czymś takim, że człowiek ma jakąś pasję i energię, ale spali się w przedbiegach. Jak jest do tego paliwo to człowiek powinien się urzeczywistniać. Ja się tak po prostu urzeczywistniam. I myślę sobie, że cały czas pojawia się coś nowego, co mnie cieszy, raduje i gdzie mogę mogę sobie podejrzeć jak ludzie pracują – zaznacza gość Trójki.
News
Jak powstał „Diss na raka?” Duet Voskovy: „Bedoes się odezwał”
Producenci z Wrocławia zostali pominięci przez główne media.
„Diss na raka” powstał we Wrocławiu, a za jego brzmienie odpowiada duet Voskovy – to oni nagrali numer z Mają i Bedoesem 2115 w swoim studiu. Hit, który poniosła cała Polska, wykręcił ogromne zasięgi, ale jego twórcy stoją gdzieś z boku całego zamieszania.
Za „Dissem na raka” stoją Filip Libner i Patryk Majewski, czyli Voskovy – duet z Wrocławia, który dowiózł produkcję jednego z najgłośniejszych numerów ostatnich miesięcy. Całość powstawała w Dobre Ucho Studio przy Januszowickiej.
Do projektu wciągnął ich Wiktor Unton z Fundacji Cancer Fighters. Wcześniej w tym samym miejscu nagrali numer z Laurą, który zaczął krążyć po socialach i zaczął łapać zasięgi. To właśnie wtedy odezwał się Bedoes 2115.
– Zareagowało na niego sporo ludzi – w tym Borys, który odezwał się od razu, że kolejny zrobimy razem, aby zwiększyć zasięg tej akcji. Dobrze się złożyło – byliśmy już w trakcie nagrywania piosenki „Diss na raka” z Mają i wysłaliśmy dzień później wstępną wersję utworu – opowiadają „Gazecie Wrocławskiej” producenci.
Mimo ciężaru całej historii, klimat sesji był zupełnie inny, niż można by się spodziewać. Było dużo luzu, śmiechu i dobrej energii, która przełożyła się na końcowy efekt.
– Mimo dość specyficznego klimatu dookoła i samej piosenki, sesja odbyła się w wesołej atmosferze. Maja sprawnie przeszła przez nagranie audio i video, że wydawało się, że to już jej któraś wizyta w studiu.
Voskovy nie ukrywają, że czuli potencjał tej akcji, ale skala tego, co się wydarzyło, przerosła wszystkich. Nikt nie zakładał aż takiego zasięgu i takiej reakcji ludzi. Jest jednak druga strona tej historii. Numer poleciał w miliony odsłon, akcja urosła do ogromnych rozmiarów, ale sami producenci nie zostali zauważeni przez główne media, bo te o ich udziale nie informowali.
Po dwóch tygodniach od premiery „Diss na raka” ma ponad 7 mln wyświetleń.
Bedoes 2115 pojawił się w materiale „Uwagi” po rekordowym streamie Łatwogangu, podczas którego zebrano ponad 282 mln zł dla dzieci chorych na raka. Raper nie ukrywał emocji i w trakcie wypowiedzi po prostu się popłakał.
Bedoes nie dał rady ukryć emocji
Krótki materiał dla „Uwagi” TVN pokazał zupełnie inne oblicze Bedoesa 2115 niż to, które widzimy na scenie. Po dziewięciu dniach streamu i ogromnej presji, wszystko w końcu puściło.
– Cała Polska ma styczność z tą chorobą, a nie do końca wiadomo, jak sobie z tym poradzić. I ja też taką osobą byłem – powiedział zapłakany raper.
– Przeżyłem chorobę mojej mamy i przeżyłem śmierć mojego dziadka. Uczucie, które towarzyszyły mi najbardziej to to, że nie mogę nic z tym zrobić – bezsilność i bezradność – dodał.
282 miliony złotych. Skala, która robi wrażenie
W poniedziałek fundacja Cancer Fighters potwierdziła finalny wynik zbiórki. Licznik zatrzymał się na 282 741 778,76 zł. To efekt dziewięciu dni ciągłej transmisji, wsparcia od artystów, sportowców i ludzi z całej Polski. Organizatorzy zapowiedzieli też stworzenie specjalnej strony, która pokaże dokładnie, jak będą wydawane środki. Przy takiej kwocie pełna transparentność to konieczność.
Świat patrzy na Polskę
To, co wydarzyło się w Polsce, nie przeszło bez echa globalnie. O akcji rozpisywały się największe media.
Agencja Reuters zwróciła uwagę na rekord świata w zbiórce prowadzonej na żywo i przypomniała, że poprzedni rekord wynosił 19,5 mln dolarów. Podkreślono też, że wszystko zaczęło się w małym mieszkaniu w Warszawie.
„The Times of India” zaznaczył: – Dzięki tej transmisji można uświadomić sobie, że kiedy ludzie się zjednoczą, mogą wiele osiągnąć.
Z kolei „The Guardian” wskazał, że impulsem do startu całej akcji był numer „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, który określono jako „okrzyk bojowy” i jednocześnie „poruszający hołd dla młodych pacjentów, ich rodziców, pielęgniarek i lekarzy”.
Euronews nazwał całe przedsięwzięcie „historyczną akcją”, podkreślając tempo wpłat i skalę, która wykracza poza wszystko, co wcześniej widziano w tego typu inicjatywach.
Nazwa „Łatwogang” zastrzeżona
Kilka miesięcy przed całą akcją Łatwogang zabezpieczył swoją nazwę. Została ona ostał oficjalnie zgłoszona do ochrony w Urzędzie Patentowym i obejmuje m.in. ciuchy oraz jedzenie.
Papier trafił do Urzędu Patentowego 13 października 2025 roku, a za wnioskiem stoi firma powiązana z Piotrem Hancke. To daje pełną kontrolę nad tym, kto i jak może korzystać z nazwy, szczególnie w kontekście komercyjnych działań.
Zakres ochrony dotyczy klasy 25 – ubrania, buty i nakrycia głowy, ale też klasy 30, czyli szeroko pojętego jedzenie: od słodyczy i lodów po pizzę, kawę czy popcorn.
News
Polski Hip-Hop rządzi juwenaliami w całym kraju
Hubert., Kosma Król, Fagata, Kizo, Modelki, Chivas, Avi, Guzior, Young Leosia, Fukaj, Rów Babicze, Opał, Young Multi.
Polski hip hop ponownie dominuje juwenalia w całym kraju. Idealnie ukazuje to, jak nasz rodzimy hip-hop nadal prężnie utrzymuje swoją popularność wśród młodych ludzi. Pamiętajmy jednak, że juwenalia to już nie tylko studenckie imprezy, ale pełnoprawne festiwale, na których wszyscy są mile widziani. Zobaczcie, jakich artystów możecie między innymi spodziewać się w tym roku na juwenaliach w całym kraju.
Hubert. i Kosma Król
Fani matcha rapu powinni zwrócić się koncertowo w kierunku stolicy. Juwenalia organizowane przez Uniwersytet Warszawski w tym roku zaprosiły między innymi Huberta., czyli artystę znanego z melancholijnej muzyki, która wybrzmiewa w akompaniamencie nadzwyczajnej wrażliwości przekazywanej w liryce. Z pewnością nie zabraknie utworów takich jak “Kobayashi” albo “Cotton Candy”. Podobny klimat będzie zresztą u tegorocznego zwycięzcy, aż dwóch Popkillerów w tym roku, Kosmy Króla. Ten raper zachwyci publiczność nastrojowymi bitami, na których położy emocjonalną wiązankę wersów podczas “Tom i Jerry” lub “Greenpoint”.
Kup bilat na Juwenalia UW 2026
Fagata i Kizo
Po mainstreamowy trap słuchacze powinni udać się w tym roku na Juwenalia w Kielcach. Doświadczą tam koncertu niekwestionowanego króla bangerów Kizo oraz gwarantowanego pogo podczas wykonywania takich singli jak “Kierownik” i “Disney”. Trudno również wyobrazić sobie spokojną publikę, gdy rozbrzmiewać będzie “WOW” lub “Bandycka Jazda”. Fagata z pewnością usatysfakcjonuje tych, dla których słowo kontrowersja w słowniku nie istnieje. To z pewnością nie będzie wydarzenie dla biernych słuchaczy.
Kup bilet na Juwenalia 2026 Kielce
Modelki i Chivas
Dla osób, które cenią sobie różnorodność, z pewnością nie zawiodą Juwenalia Krakowskie. Od “Chyba że z Tobą”, po “Hellstar”. Przez “On Me”, aż do “Mam Na Twarzy Krew i Tym Razem Nie Jest Sztuczna”. Absolutne królowe letnich hitów Modelki dzielić tutaj będą scenę z mieszającym rap i metal Chivasem. Ten kontrast przypadnie do gustu słuchaczom, dla których podziały muzyczne po prostu nie istnieją.
Kup bilet na Juwenalia Krakoskie – Strefa Żaczek
Avi i Guzior
Fani hip hopu, dla których ceną nadrzędną jest przemyślana liryka, wielokrotne rymy oraz gra słów, również znajdą dla siebie odpowiednie juwenalia. Krakowska Strefa Polibudy zaoferuje koncert Aviego, który swoim przekazem trafi do słuchaczy podczas kawałków takich jak “Kawior”, a także “Hymn”. Nie inaczej będzie, kiedy z głośników wyleją się “Fala” oraz “Blueberry”, a Guzior przejmie scenę. Z pewnością można w takich momentach liczyć na rekordową frekwencję pod sceną.
Kup bilet na Juwenalia Krakoskie – Strefa Polibudfy

Young Leosia i Fukaj
Tegoroczne Wuzetalia będą łączyć rap z popem. Zarówno Young Leosia, jak i Fukaj swoje pierwsze wydawnictwa muzyczne tworzyli stricte hip-hopowo. Ich najnowsze albumy natomiast, czyli kolejno “Atmosfera” oraz “Znajdź mnie w tym”, były dla fanów zaskakującym romansem z muzyką pop. Osoby, które cenią międzygatunkowe połączenia w muzyce, z pewnością powinny zapisać tę lokalizację.

Rów Babicze i Tommy Cash
Wielu mówi, że muzyka jest zabawą, ale dopiero oni to udowadniają. Juwenalia w Katowicach zaproszą w tym roku do siebie bezpardonową grupę Rów Babicze, która zredefiniuje słuchaczom, czym jest zabawa słowem. Podczas “W Gorącej Wodzie Company” oraz “Berlin 2023” nie zabraknie sprytnych metafor oraz wersów o wielu możliwych interpretacjach. Muzyka to jednak nie tylko słowa, ale także forma, którą najlepiej w akrobatyczny sposób zaprezentuje Tommy Cash. Pokaże to podczas hitowego “Espresso Macchiato” oraz “United By Music”.
Kup bilet na Juwenalia Śląskie

Mr. Polska i Bungee
Tanecznym krokiem w juwenalia wejdzie w tym roku warszawski Ursynów. To destynacja dla osób, które zamierzają wyskakać cały wieczór. A będzie do tego okazja, gdy Mr. Polska pokaże, w którym kierunku znajdują się “Złote Tarasy” oraz “Jagodzianki”. Tempo podtrzyma przy tym duet Bungee wraz z “Fiku Miku” i “Tak to lata”. Niezależnie od tego, czy preferujecie lekkie imprezowe brzmienie, czy wysokobpmową klubówkę, te juwenalia dostarczą wam energii.
Young Multi i Opał
Rap, który unika wszelkich konwencji? Najmłodsze w zestawieniu WAWA Student Festiwal 2026 stawia na klimaty odbiegające od klasycznych brzmień na rzecz nowych doznań muzycznych. Na scenie wystąpi m.in. Young Multi, więc z pewnością usłyszycie ciężki trap w hitach takich jak “Młody Manson” i “Gdzie mój dom?”. Z drugiej strony o melodyjne brzmienie zahaczające o alternatywny wydźwięk zadba Opał podczas “Drive” lub “Odbierz mnie”.
Kup bilet na WAWA Student Festiwal 2026

News
Jam Master Jay z Run-DMC: Po 25 latach oskarżony przyznał się do udziału w zabójstwie
„Wiedziałem, że to, co robię, jest złe” – powiedział 52-latek.
Po ponad dwóch dekadach od śmierci Jam Master Jaya pojawia się kolejny przełom w sprawie. Jeden z podejrzanych właśnie przyznał się do udziału w morderstwie legendy Run-DMC.
Minęło niemal 25 lat od momentu, gdy Jam Master Jay został zastrzelony w swoim studiu w Queens. Teraz sprawa znowu wraca na pierwsze strony, bo jeden z zamieszanych w tę historię właśnie zdecydował się przyznać do winy.
Jay Bryant, dziś 52-letni, usłyszał zarzut morderstwa i przyznał przed sądem, że odegrał konkretną rolę w całej akcji. Według jego słów, to on pomógł innym osobom dostać się do studia, gdzie doszło do zasadzki na DJ-a.
– Wiedziałem, że zostanie użyta broń, żeby zastrzelić Jasona Mizella – powiedział przed sądem, cytowany przez NBC News. – Wiedziałem, że to, co robię, jest złe i jest przestępstwem.
Nazwisko Bryanta pojawiło się w tej sprawie dopiero w 2023 roku, kiedy został formalnie oskarżony w rozszerzonym akcie oskarżenia. Śledczy podkreślają, że jego udział wyszedł na jaw po latach dokładnego rozpracowywania sprawy.
Bryant nie wskazał, kto jeszcze brał udział w ataku, ale wiadomo, że sprawa ma więcej wątków. W 2024 roku skazani zostali Ronald Washington i Karl Jordan Jr. Sytuacja Jordana jest jednak bardziej skomplikowana, bo jego wyrok został później cofnięty. Sędzia LaShann DeArcy Hall uznała, że przedstawione przez prokuraturę motywy są zbyt słabe, by utrzymać wyrok.
– Po przeanalizowaniu akt sprawy sąd uznaje, że teorie rządu dotyczące motywu związanego z narkotykami lub użyciem broni są niedopuszczalnie spekulacyjne i stanowią jedynie przypuszczenia. Jordan spełnił wysoki próg wymagany do uniewinnienia.
Na początku miesiąca Jordan otrzymał możliwość wyjścia za kaucją w wysokości miliona dolarów, choć nadal przebywa w areszcie przez inne zarzuty narkotykowe.
– Istnieje realna szansa, panie Jordan, że może pan wyjść na wolność w najbliższym czasie – powiedziała sędzia w trakcie rozprawy. – Życzę powodzenia. I proszę trzymać się z dala od problemów.
Jego sytuacja dalej nie jest jednak zamknięta, bo prokuratura odwołała się od decyzji o uniewinnieniu w sprawie dwóch zarzutów morderstwa. W międzyczasie wyrok wobec Ronalda Washingtona pozostaje bez zmian.
Historia śmierci Jam Master Jaya to jeden z najmocniejszych i najbardziej bolesnych rozdziałów w historii hip-hopu. I wygląda na to, że mimo upływu lat, ta sprawa nadal nie powiedziała ostatniego słowa.
-
News1 dzień temuBedoes 2115 popłakał się w „Uwadze” TVN
-
News3 dni temuBedoes 2115 i Łatwogang wydali oświadczenie: „Nie przyjmujemy żadnych współprac”
-
News4 dni temuTede proponuje Peji nagranie „dissu na raka”
-
News3 dni temuBedoes 2115 zrobił tatuaż na twarzy – dotrzymał obietnicy
-
News3 dni temuSentino zastąpił Dawida Obserwatora w hicie Bajorsona „Bailando”
-
News2 dni temuPłyta z „dissami na raka” Bedoesa. Mamy chętnego, który wyprodukuje ją za darmo
-
News3 dni temuOwsiak zabrał głos na temat zbiórki, którą zrobili Bedoes i Łatwogang
-
News2 dni temuStremowany Sokół zgromadził kilkaset osób na ulicach Śródmieścia
