Sprawdź nas też tutaj

Wideo

Marcin Flint: „Tede wreszcie nie ściga się z trendami”

W oczekiwaniu na album „Karmagedon”.

Opublikowany

 

Kilka tygodni temu Tede zaprezentował pierwszy singiel „Boatever” z nadchodzącej płyty „Karmagedon”. Według Marcina Flinta warszawski raper kroczy dobrą ścieżką. – Podobają mi się dwie ostatnie płyty Tedego. Przede wszystkim jestem fanem sytuacji, w której nie ma zbyt wiele wrzasku. Nie ma chmary TDF-ów, tylko jest jeden wokal, który studyjnie jest pozostawiony sam sobie, a nie obłożony milionem efektów i bardziej stonowanych bitów, gdzie można wyłapać wszystko, co facet mówi – mówi dziennikarz w programie CGM Rap Podcast.

Wreszcie mam to poczucie, że TDF nie ściga się z żadnymi trendami, nie ma jakiejś obsesji, żeby nawiązywać do wszystkie, co się za Oceanem dzieje, tylko robi swoje. Mam nadzieję, że wyświetlenia się zgodzą, bo niestety bardzo często oznacza to natychmiastowy spadek liczb – dodaje.

 
6 komentarzy

6
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
dioxdildox

profesornauk ssie

huj

huj ci w dupe rawiczu kiczu huju

huj

a peja robi slaby rap szacunek ludzi kamienicy kurwa, cydży ty kurwo

cydży

widze ze sie prosic o porzadnie rzniecie huju, kiedy?

00:12 i 17

WIDEOMarcin Flint: „Tede wreszcie nie ściga się z trendami”
W oczekiwaniu na album „Karmagedon”.
Opublikowany 4 godziny temu Przez Sebastian Skajnowski
23:57 7

Co Za Dzban

W mojej opini tedef, peja, pieluch czy inne kass balgne albo sentio to to samo gówno. Jak rap to tylko US albo Australia (ew. Uk). Ale polski rap? Skończył się na rozlamie Hifi bandy. Jebać to whackowisko.a

 

Popularne