News
PITBULL DISSUJE LIL WAYNE’A!
Pitbull dissuje Lil Wayne’a za jego ostatnie wypowiedzi o drużynie koszykarskiej Miami Heat.
Pochodzący z Miami muzyk stanął w obronie zespołu ze swojego miasta, po tym jak Weezy powiedział kilka dni temu m.in., że spał z żoną Chrisa Bosha.
Pitbull dedykuje Wayne’owi track pt. „Welcome To Dade County”, który został oparty na słynnym już „Harlem Shake”
Pitbull – Welcome To Dade County
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Diddy z krótszym wyrokiem. Data wyjścia z więzienia znów przesunięta
Jak tak dalej pójdzie, to raper zaraz wróci do domu.
Diddy wyjdzie z więzienia szybciej, niż zakładano. Jego data zwolnienia została przesunięta na 15 kwietnia 2028. To kolejna zmiana w sprawie, która wciąż się nie kończy.
Dla wielu to może być zaskoczenie, ale wyrok dla Diddy’ego znów został skorygowany. Według danych z Federal Bureau of Prisons, jego wyjście na wolność przyspieszono o kolejne 10 dni. To już drugi raz, kiedy skrócono mu odsiadkę – wcześniej udało się urwać ponad miesiąc.
Przypomnijmy, że latem zeszłego roku Diddy został uznany winnym dwóch zarzutów transportu w celu prostytucji. Obecnie odbywa karę w zakładzie w Fort Dix w stanie New Jersey – miejscu, które sam wybrał ze względu na dostęp do programów terapii uzależnień.
Raper od miesięcy próbuje odwrócić wyrok i w grudniu oficjalnie ruszył z apelacją. Jego obrońcy twardo stoją na stanowisku, że sąd pominął kluczowe fakty. Według nich relacje, o których mowa w akcie oskarżenia, miały charakter dobrowolny, a prokuratura nie była w stanie udowodnić najcięższych zarzutów.
Druga strona nie zamierza jednak odpuszczać i odpowiada ostro. W oficjalnym stanowisku prokuratorzy napisali: – Według Combsa sąd okręgowy powinien był zamknąć oczy na to, w jaki sposób realizował przestępstwa wynikające z ustawy Manna i jak wykorzystywał swoje ofiary – brutalnie je bił, groził im, okłamywał je i faszerował narkotykami.
Prawnicy Diddy’ego określają cały wyrok jako „wypaczenie sprawiedliwości”, domagając się „natychmiastowego zwolnienia i uniewinnienia lub przynajmniej uchylenia wyroku i ponownego rozpatrzenia sprawy pod kątem kary”.
Kluczowa data to 9 kwietnia – wtedy jego obrona ma przedstawić pełną argumentację.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Joe Budden ocenia „Bully” Kanye Westa. Powrót formy czy niedokończony projekt?
Nie wszyscy kupują ten comeback.
Joe Budden wziął na tapet nowy album Kanye Westa „Bully”. Werdykt? Produkcja trzyma poziom, ale całość budzi sporo wątpliwości.
W dyskusję o nowej płycie Ye wbił się Joe Budden, który jak zwykle nie kalkulował. W swoim podcaście razem z ekipą rozkminili nowy materiał i trzeba przyznać, że nie poszli ani w bezmyślny hejt, ani w ślepy zachwyt. Bardziej środek, ale z konkretnymi uwagami.
Z jednej strony padło sporo propsów za produkcję. Budden i spółka zauważyli, że Ye dalej potrafi robić klimat i kombinować z brzmieniem. Słychać, że warsztat wciąż jest mocny i nie jest to przypadkowy projekt.
Z drugiej, nie obyło się bez strzałów. W podcaście padły głosy, że część numerów brzmi jak niedokończone demówki. Miks wokali momentami kuleje, a niektóre tracki sprawiają wrażenie wrzuconych na szybko, bez dopięcia detali.
Sam Budden dorzucił ciekawe porównanie do „Yeezus” – płyty, która też kiedyś podzieliła fanów. Marc Lamont Hill poszedł jeszcze dalej, sugerując, że w rankingu albumów Kanye ten projekt raczej nie powalczy o topkę. Budden częściowo się z tym zgodził, choć zaznaczył, że „Bully” może być pewnym odbiciem po erze „DONDA”.
Czy „Bully” to faktyczny powrót do gry, czy raczej sygnał, że Kanye wciąż szuka swojej formy? Jedno jest pewne – obok tej płyty nie da się przejść obojętnie.
Joe budden podcast react to kanye west bully album pic.twitter.com/3f7MpX2AlB
— joebuddenclips/fanpage (@Thechat101) April 1, 2026
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
2 Chainz prawie staranowany na drodze. Dzika akcja z kobietą i oskarżeniami o dług
Konfrontacja z odklejoną kobietą.
2 Chainz wrzucił do sieci nagranie, na którym kobieta oskarża go o dług wobec jej ojca i próbuje zepchnąć go z drogi.
To miał być zwykły przejazd Cybertruckiem, a skończyło się awanturą. 2 Chainz odpalił kamerę w aucie, kiedy jakaś kobieta zaczęła się na niego pruć na środku ulicy. Twierdziła, że raper jest winny kasę jej ojcu.
– Czyja to córka próbuje mnie zepchnąć z drogi – napisał na Instagramie.
Gdy zapaliło się zielone światło, kobieta ruszyła tak, jakby chciała zepchnąć rapera z pasa. Ponadto pokazywała mu środkowe palce, a nawet bose stopy. – Ta laska gada, że jestem winny jej ojcu kasę i miesza do tego mojego syna – komentuje raper.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Nadwiślańscy raperzy przyzwyczaili, że nie mają do powiedzenia absolutnie nic na poważne tematy, a jeśli już to wybierają sobie takie, które są im wygodne i najlepiej niebudzące kontrowersji. Czy najnowszy emocjonalny wpis Eldoki jest tego przykładem?
Chyba nawet najwięksi pesymiści nie mogli zakładać, że rządy „obozu demokratycznego” przyniosą tak dramatyczne skutki społeczne. Nieustannie rosnące bezrobocie, gdy jednocześnie zrobiono z naszego kraju zarobkowy skansen imigrancki, czy też odcinanie Polaków od służby zdrowia, przy astronomicznym poziomie zadłużenia, nie wywołują absolutnie żadnych refleksji w środowisku rapowym. Wspomniana branża nie ma też nic do powiedzenia o propagandzie w prorządowych mediach, które doszły już do takiego poziomu, że zaczęły przerywać programy, gdy pojawił się w nich temat bestialskiej afery kłodzkiej, choć jej bohaterkę można przecież zobaczyć na wielu zdjęciach z wierchuszką rządu.
Stankiewicz kończy program w momencie gdy Cieszyński mówi o pedofili i zoofilii, twierdząc, że jest za wcześnie rano i że jeszcze KRRiT go ukara za to ¯\_(ツ)_/¯ pic.twitter.com/ZlDKGJsN3I
— chrzanik (@chrzanikx) March 29, 2026
Wydawać by się mogło, że to są teraz największe problemy trapiące Polskę, niemniej jednak z odmiennego założenia wyszedł Eldoka. Weteran, który zapewne dla wielu słuchaczy jest autorytetem, postanowił uderzyć w… gale freak-fightowe. Frontmanowi Grammatika nie podoba się format jednoznacznie patologicznych i żerujących na najniższych instynktach walk kloszardów, z tym oczywiście nie ma co dyskutować. Jednak czy rzeczywiście jest to gorsze i groźniejsze od chociażby likwidowania oddziałów szpitalnych czy dużego wzrostu imigranckiej przestępczości, w czym według najnowszych statystyk przodują Kolumbijczycy i Ukraińcy? Chorzy onkologiczni, konsekwentnie odcinani od leczenia, za którymi nikt fejmowy nie chce się wstawić, mogliby mieć na ten temat odmienne zdanie.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Obóz Kanye Westa podaje wyniki streamów „Bully” i zaczepia J. Cole’a
Stary konflikt nie rdzewieje.
Dystrybutor albumu „Bully” – Gamma postanowił skorygować liczby odnośnie streamów albumu na Spotify. Przy okazji poleciała subtelna, ale zauważalna szpila w J. Cole’a.
Początkowe dane mówiły o około 33,2 mln streamów na Spotify w pierwszą dobę, ale według dystrybutora to tylko fragment całości. Ich wersja to wynik bliższy 50 milionów odtworzeń w pełnym pierwszym dniu.
– Ponieważ przedstawiany jest tylko częściowy obraz, pokażemy dokładniejszy. ‘BULLY’ zrobiło blisko 50 mln w pierwszym pełnym dniu na Spotify. To jeden z największych wyników pierwszego tygodnia w tym roku na tej platformie obok BTS i Harry’ego Stylesa, a także największa hip-hopowa premiera roku na Spotify, zdecydowanie przewyższająca J. Cole’a. ‘Father’ osiągnął 4,1 mln streamów globalnie w pierwszym pełnym dniu.
Do posta dorzucono też screen sugerujący, że “Bully” mogło dobić do niemal 112 milionów streamów łącznie, chociaż nie jest jasne, czy chodzi wyłącznie o Spotify, czy wszystkie platformy razem.
Porównanie do J. Cole’a nie przeszło bez echa, bo jego “The Fall-Off” miało według raportów około 35 mln streamów pierwszego dnia. Kanye West nie raz publicznie jechał po Cole’u. Jeszcze w zeszłym roku rzucał, że robi muzykę „dla dziewic”. Z drugiej strony wielu fanów pamięta, że Cole też kiedyś zaczepił Ye w “False Prophets”. Temat niby stary, ale jak widać – konflikt gdzieś tam jest.
Dlatego część słuchaczy odebrała tekst o „zdecydowanym przewyższaniu” jako celowy przytyk. Co ciekawe, gdyby Gamma chciało naprawdę zrobić ranking bez zaczepki, mogło zestawić Ye np. z A$AP Rocky’m i jego “Don’t Be Dumb”, które w pierwszej dobie miało minimalnie lepszy wynik niż projekt Cole’a. Tego jednak nie zrobiono.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News2 dni temuEldo wpadł w szał. Rzeczywiście miał powód?
-
News3 dni temuTede komentuje rozmowę Stanowskiego z Wojewódzkim
-
News14 godzin temuUliczny raper z Krakowa został pogoniony przez kolegów. Koniec kariery?
-
News4 dni temuPo 19 latach ktoś wrzucił na Youtube płytę Reda, która się nie ukazała
-
News1 dzień temuBonus RPK i Grande Connection zawarli przed sądem ugodę
-
News3 dni temuKsiążę Kapota nie przestraszył się gangsterskich opowieści Tomasza Chica?
-
Wywiad3 dni temuFrosti: „Obrońcy hip-hopu nie znają angielskiego i nie wiedzą, o co chodzi w rapie” – wywiad
-
News2 dni temuBilon z Hemp Gru porównał Trumpa do Putina