News
Polska odpadła z Eurowizji. Pięć rad od Donatana
Między producentem a zespołem Tulia jest pewien zgrzyt.
W 2014 Donatan i Cleo wystąpili na Eurowizji z utworem „My Słowianie”, zajmując 14 miejsce – jedno z najwyższych miejsc w historii udziału Polski w tym konkursie. Wczoraj zespół Tulia reprezentujący nasz kraj na tegorocznej odsłonie konkursu poniósł porażkę nie awansując do finału. Donatan postanowił podzielić się z zespołem kilkoma radami.
Zgrzyt na linii Donatan & Cleo – Tulia
Chwilę po informacji, że na tegorocznej Eurowizji reprezentować będzie nas zespół Tulia, na temat tego wyboru wypowiedziała się Cleo. – Pięć lat temu z Donem przetarliśmy na Eurowizji folkowy szlak. Cieszy mnie, że w tym roku sięgnięto po nasze sprawdzone, folkowe rozwiązanie – napisała.
Utwór „My Słowianie” był świetną satyrą, ale zespół Tulia informował, że nie zamierza iść ścieżką wydeptaną przez Donatana i Cleo i chce pokazać się „na poważnie”. – Uderzają zwłaszcza komentarze od osób, które nie przesłuchały naszej muzyki, w których sugeruje się nam „ubijanie masła na scenie”. My prezentujemy inny niż Donatan i Cleo nurt w muzyce, a elementy folkloru w instrumentarium i śpiewie to właśnie to, co nas wyróżnia. Proszę nie spodziewać się żartów, zaśpiewamy jak najbardziej na poważnie – zapowiadała grupa.
Donatan: „Myślę, że Cleo zabolała taka wypowiedź”
Producent zareagował na powyższe słowa Tulii twierdząc, że ich wypowiedź była niewłaściwa. – Nie starajcie się dystansować i nazywać „satyrą” kogoś, kto tak jak Cleo ma łącznie około 3 milionów fanów na swoich social mediach – około 400 tysięcy to fani zagraniczni, którzy mogą głosować! Nie palcie takich mostów. Myślę, że Cleo zabolała taka wypowiedź… Nie warto się tak dystansować od twórczyni, która w Europie jest kojarzona właśnie z folkiem i zajęła 5. miejsce w głosowaniu widzów na Eurowizji”. „Nie bądźcie takie poważne! (…) Miejcie więcej luzu, bo inaczej będziecie tylko obiektem muzealnym, a nie żywa muzyką która wychodzi do ludzi!” – napisał.
Poniżej występ Donatana i Cleo na Eurowizji w 2014 roku.
Tulia odpadła, a Donatan doradza
Piosenka „Fire of Love/Pali się” nie spotkała się uznania jurorów podczas pierwszego półfinału Eurowizji. Oznacza to, że Polki nie awansowały, a do finału przeszli reprezentanci Grecji, Białorusi, Serbii, Cypru, Estonii, Czech, Australii, Islandii, San Marino i Słowenii.
Donatan, który pięć lat temu razem z Cleo zajęli 14 miejsce na konkursie Eurowizji postanowił skomentować porażkę Tulii, dając im szereg porad.
„1) Nie grajcie na Eurowizji poważnych i trudnych utworów…nic się tym nie udowodni, widzowie Eurowizji to nie teatralny kontyngent. Nie starajmy się intelektualizować rozrywkowego około muzycznego konkursu
2) Nie warto rezygnować z symboli i swoich przekonań żeby się komuś przypodobać, my podczas naszego występu w 2014 roku byliśmy w pełnej opozycji do klimatu Eurowizji – ale byliśmy naturalni bo byliśmy sobą i z tego powodu ludzie na nas głosowali.
3) Stoi za Wami potężna wytwórnia muzyczna – korzystajcie z jej potencjału do promowania siebie…my nie mieliśmy tyle szczęścia bo sami wydawaliśmy swój kawałek i nie było wtedy ani środków ani zaplecza do jakichkolwiek działań.
4) Nie starajcie się dystansować i nazywać „satyrą” kogoś kto tak jak Cleo ma łącznie koło 3 milionów fanów na swoich social mediach – około 400 tys to fani zagraniczni którzy mogą głosować! 🙂 Nie palcie takich mostów! 🙂 PS Myślę że Cleo zabolała taka wypowiedz…nie warto się tak dystansować, od twórczyni która w Europie jest kojarzona właśnie z folkiem i zajęła 5 miejsce w głosowaniu widzów na Eurowizji.
5) Nie bądźcie takie poważne! Pamiętajcie kochane że między innymi folk to pijany szwagier z akordeonem i moja babcia w podomce która nuci ludowe motywy! Miejcie więcej luzu bo inaczej będziecie tylko obiektem muzealnym a nie żywa muzyką która wychodzi do ludzi!”
Poniżej występ Tulli na tegorocznym konkursie Eurowizji w Tel Awiwie.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bastek ma żal, że Firma mu nie pomaga, gdy został bezdomnym?
Współzałożyciel Intoksyantora miał istotny wpływ na popularność składu Bosskiego, Kaliego, Popka i Pomidora.
Kto wie, jak potoczyłby się kariera Kaliego czy Popka, gdyby nie Bastek. Aktualnie bezdomny weteran krakowskiej sceny wydatnie pomógł się wypromować Firmie, współprodukując ich debiut i udzielając wielu wskazówek na początku kariery. Teraz Bastek zamieścił wymowny wpis, który można potraktować jako szpilę wbitą byłym kolegom.
Bastek przez większość jest prawdopodobnie postrzegany jako zmarnowany talent rapowy, ale drzemał w nim również spory – jak na tamte czasy – potencjał producencki. Frontman Intoksynatora miał dar do wyszukiwania oraz klejenia sampli i wydatnie przyczynił się do wyhajpowania bardzo słabego rapu autorstwa Firmy, przy którym nawet ZIP Skład brzmi jak polska wersja Wu-Tang Clanu. Gdy z perspektywy czasu słucha się np. singla „Brat”, można odnieść wrażenie, że to pastisz muzyczny i broni się tu tylko bit („Wokoło psubraty sprzedają się na raty, jak Punto Fiaty”). Poza wspomnianym „Bratem” bastkowe są jeszcze podkłady m.in. „Awantur” i „Być w porządku” czy też mocarne „Intro”. Produkcja „Z dedykacją na ulicy” to najmocniejsza strona albumu, pod każdym innym względem jest po prostu częstochowsko („Tego co dobrze dilluje doceniam i szanuję”).
Bastek w tamtym czasie przerastał rapowo każdego z członków Firmy o kilka długości i jego wkład okazał się lokomotywą rozwoju ekipy. Z dostępnej w sieci rozmowy z CNE w Opolu z 2002 roku dla Vivy wynika, że to właśnie Bastek wkręcił krakowski skład na tamtejszy festiwal, co prawdopodobnie było ich debiutem telewizyjnym i chcąc nie chcąc pomogło zdobyć sławę. Fakty są takie, że w międzyczasie Bastek zdążył przepić swój talent, a jego podopieczni poszli do przodu i zarobili sporo pieniędzy. Teraz lider Intoksynatora wrzucił zdjęcie z opisem, który można traktować jako wypomnienie starych spraw i pewien rodzaj żalu, że nie dostaje pomocy, gdy wylądował na ulicy.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
DJ Element z debiutanckim, producentem albumem – „Nowy początek”
17 utworów, ponad 40 artystów, jeden producent.
DJ Element muzycznie aktywny jest od ponad 20 lat. Na scenie DJ-skiej ma on ugruntowaną pozycję, a w tym roku udowadnia, że nie osiada na laurach i śmiało wkracza w świat projektów producenckich.
Potwierdza to premiera krążka „Nowy początek”, czyli jego debiutanckiej, producenckiej płyty. W singlach wydanych w ostatnich tygodniach udzielili się m.in. Nullizmatyk, O.S.T.R. i Krystyna Prońko, a dziś światło dzienne ujrzały utwory m.in. z Rahimem, KPSN-em czy też Buką. Na całym wydawnictwie, które składa się łącznie z 17 numerów, usłyszymy ponad 40 artystów. Poniżej pełna tracklista:
01. Intro
02. Nowy początek – Zbuku, Fu, Blackson
03. Braggakadabra – Ematei Duch, Pablo APG, Tafel JTS
04. Jaki powinien być DJ – DJ Qmak, DJ Ben, DJ Krótki, DJ Urlich, DJ HWR
05. Wszystko co trzeba – Młody, Ivo
06. Jest jak jest – Prykson Fisk, KPSN
07. Lucky Looser – Plako Wajber, Vodnik, Bartek Koko
08. To jest mój dzień – Mati Ważny, Efter, Skóra
09. Niewypowiedziane światy – Krystyna Prońko, Kuba Knap, Ryfa Ri
10. Jestem spragniony – Nullizmatyk, O.S.T.R.
11. Dbaj o to co kochasz – Sigma NGWM, Hukos, Rastek
12. Co byś zrobił – Anja Pham, Skorup, Buka, Bu
13. Kroki – Kruzel
14. Nic na szybko – Rufuz, Wigor, Rahim
15. Wszystko w twoich rękach – Medal, Zawu
16. Generał – Mass Cypher
17. Outro – Apage
Ukazał się też klip do utworu „Nic na szybko”, w którym usłyszeć możemy Rufuza, Wigora i Rahima. Zachęcamy do sprawdzenia go, a także całego albumu „Nowy początek”, który znaleźć można m.in. we wszystkich serwisach streamingowych.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
DJ Khaled skończył pięćdziesiątkę, a Jay Z z ekipą z Roc Nation postanowili wjechać z prezentem, który rozwalił mu głowę.
Do jego garażu trafiło BMW M3 z 1991 roku, dokładnie taki sam model, jakim latał jako nastolatek.
Producent pokazał wszystko na Instagramie, wrzucając zdjęcia starej fotki sprzed lat i ujęcia, na których już jako dorosły gość siedzi w świeżo odrestaurowanym klasyku. Na aucie pojawiła się też spersonalizowana tablica rejestracyjna.
W jednym z nagrań Khaled trzyma swoje zdjęcie z czasów, gdy miał piętnaście lat. Opowiada, że wtedy organizował imprezy w wynajętych salach i wchodziło się za pięć dolarów:
– Miałem M3, hustlowałem. Miałem piętnaście, szesnaście lat i wrzuciłem do tego M3 system audio. Całe auto stanęło w płomieniach – wspomina.
Nowy prezent oczywiście systemu nie ma. „To jest legendarne” rzucił Khaled, kiedy zobaczył auto w perfekcyjnym stanie:
– Oszaleliście. Wiecie, jaki to klasyk. Hov, przestań, zaraz się popłaczę. Sprzedawałem buty z aligatora z bagażnika. To jest prawdziwy deal. Lenny S i Jay Z sprawili mi M3.
Całość pojawiła się chwilę po jego pięćdziesiątych urodzinach, które producent uczcił również viralowym klipem, w którym mianował się Ice Cream Manem, pokazując gigantyczną zamrażarkę wypchaną lodami. Wygląda na to, że wejście w szóstą dekadę naprawdę mu służy.
DJ Khaled shows off his gigantic freezer dedicated to all kinds of ice creams and desserts. 🤯🍨🍦
— My Mixtapez (@mymixtapez) November 30, 2025
pic.twitter.com/D8dnrCaPMQ
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
6ix9ine zacznie nowy rok za kratami
Raper żalił się przed sądem, że branża muzyczna nałożyła na niego bana.
Sąd w Nowym Jorku uznał, że raper ponownie złamał zasady nadzoru, więc tym razem od konsekwencji nie ucieknie.
W piątek władze sprowadziły rapera do sądu federalnego na Manhattanie. Przed sędzią Paulem Engelmayerem – tym samym, który prowadził słynny proces z 2019 roku – Tekashi usłyszał wyrok: trzy miesiące więzienia i dodatkowy rok dozoru. Odsiadkę zacznie 6 stycznia 2026.
Najmocniejszy moment rozprawy należał do samego rapera. 6ix9ine, ze złamanym głosem, opowiadał sędziemu, jak wygląda jego życie od czasu współpracy z organami ścigania. Podnosił do góry wydrukowane zdjęcia i notatki, wyliczając sytuacje, w których padał ofiarą przemocy, wyzwisk albo nękania. Twierdził, że od wyjścia na wolność w 2020 roku regularnie musi mierzyć się z agresją: wylewane drinki, grożenie pobiciem, wyrzucanie z knajp, cios w tył głowy po jednym z występów. Wspomniał też o sytuacji w Foot Lockerze, gdzie usłyszał, że „nie ma butów dla szczura” i ma natychmiast wyjść.
Raper tłumaczył, że wielokrotnie „po prostu odchodził”. Dodał też, że branża muzyczna się na niego wypięła:
– Muzyczni decydenci założyli mi blokadę. Nie mogę grać. Proszę, zobaczcie fakty i miejcie litość. Biorę pełną odpowiedzialność. Zdrowie psychiczne jest dla mnie najważniejsze”.
Engelmayer jednak wrócił pamięcią do jednego z pierwszych incydentów, tego z sierpnia 2020. Przypomniał, że wypuścił rapera wcześniej z więzienia z powodu problemów oddechowych i ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19. Kiedy więc dowiedział się, że Hernandez w tym samym czasie chodził po restauracjach, uznał to za złamanie zaufania.
Po ogłoszeniu wyroku prawnik rapera Lance Lazzaro skomentował tylko krótko: – To uczciwa kara.
6ix9ine tells TMZ he isn’t worried about his looming 3 month prison sentence that’s set to begin in January 👀
— Net Klips (@NetKlips) December 6, 2025
pic.twitter.com/NitSv4HC0J
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie stanęła 5-metrowa rzeźba przedstawiająca głowę Maty.
Znamy już wyniki tegorocznego Spotify Wrapped: po 4 latach Mata wrócił na podium, zostając najchętniej słuchanym artystą w Polsce. A że świętować można tylko na dwa sposoby – z rozmachem albo wcale – postanowiliśmy uczcić ten moment w naprawdę spektakularnym stylu – informuje Spotify.
Od 5 do 7 grudnia fani będą mogli wrócić wspomnieniami do letnich hitów tego roku i wejść prosto do świata 2039: ZŁOTE PIASKI. Przez trzy dni kultowy warszawski Pałac Kultury i Nauki zmieni się w miejsce spotkań największych fanów Maty. Odsłonięta zostanie gigantyczna, pięciometrowa rzeźba przedstawiająca głowę artysty, nawiązująca do okładki jego tegorocznej EP-ki, tworząc przyciągający wzrok, surrealistyczny hołd dla Złotych Piasków.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuThe Nitrozyniak dissuje Boxdela, Gimpera i Wardęgę
-
News4 dni temuPrzemek Ferguson dissuje Filipka!
-
News3 dni temuBezdomny Bastek dostał propozycję pracy. Jak zareagował?
-
News2 dni temu„Kanapki z hajsem” – Dorota Masłowska i absurdalne oskarżenia o kradzież
-
News4 dni temuFilipek odpowiada Fergusonowi po 7 godzinach – diss „Start up”
-
News3 dni temuFani Filipka atakują mamę Przemka Fergusona. Ten wypuszcza drugi diss
-
News2 dni temuAnna-Maria Żukowska stanęła w obronie Malika Montany
-
News3 dni temuYoung Leosia jest daleko za bambi. „Wypalenie i zagubienie” – tłumaczy raperka