Sprawdź nas też tutaj

News

WBW 2019: Znamy zwycięzcę pierwszych eliminacji

Koro pierwszym finalistą.

Opublikowany

 

Koro / fot. Kuba Jędryka (GlamRap.pl)

W sobotę w Warszawie odbyły się pierwsze eliminacje WBW 2019 Freestyle Battle. Do rywalizacji przystąpiło blisko 50 zawodników z całej Polski. Tym razem bezkonkurencyjny okazał się reprezentant Rzeszowa – Koro. Tym samym poznaliśmy pierwszego finalistę XVII edycji, który pod koniec listopada stanie do walki o pas mistrza WBW.

1/8
CERBER vs WUJEK SAMO ZŁO => CERBER
SZUTI vs IWO => SZUTI
JOKER vs SIERUS => SIERUS
MILAN vs KIERO => MILAN
WUENO vs KURIAN => WUENO
LUBER vs WUDO => WUDO
KORO vs ADEZET => KORO
DYZIO vs SEB => DYZIO

1/4
CERBER vs SZUTI => CERBER
SIERUS vs MILAN => MILAN
WUENO vs WUDO => WUENO
KORO vs DYZIO => KORO

1/2
CERBER vs MILAN => MILAN
WUENO vs KORO => KORO

Finał
MILAN vs KORO => KORO

Drugie eliminacje odbędą się już 27 kwietnia w Krakowie.

 

News

Kizo z prezydentem przy ławce treningowej. „Siła”

Raper pokazał zdjęcie z Karolem Nawrockim.

Opublikowany

 

Przez

kizo nawrocki

Karol Nawrocki jeszcze przed prezydenturą zakumplował się z Kizo, a teraz raper pokazał wspólne zdjęcie z prezydentem przy ławce treningowej.

Kizo i Karol Nawrocki znają się zdecydowanie lepiej, niż mogłaby sugerować oficjalna polityczna otoczka. Krzysztof Stanowski zdradził nawet, że Nawrocki kiedyś zadzwonił do niego z dość nietypowym pytaniem:

– Co słychać u Kizo?

Kizo poznał Nawrockiego w Gdańsku

O początkach tej znajomości Kizo opowiadał już w ubiegłym roku. Karol Nawrocki, zanim został prezydentem Polski, był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. To właśnie z tego okresu pochodzi jego znajomość z reprezentantem Trójmiasta.

– Zaprosił mnie kiedyś, żeby mi pokazać muzeum – ujawnił raper.

Kontakt miał zostać nawiązany przez wspólnego znajomego.

– Zadzwonił przez kolegę, który powiedział, że „Karol cię zaprasza do muzeum i chce ci pokazać swoje muzeum”. I tak się zakumplowaliśmy – dorzucił Kizo.

Kiedy raper opowiadał o tej historii Stanowskiemu, dziennikarz nie krył zaskoczenia. Jak się jednak okazuje, nie była to jednorazowa znajomość.

Kizo i prezydent razem przy ławce

Teraz Kizo pokazał nowe wspólne zdjęcie z Karolem Nawrockim. Tym razem nie ma muzealnych sal ani oficjalnych gabinetów. Raper i prezydent zapozowali przy ławce treningowej.

Kizo podpisał fotografię krótko:

– Siła.

Biorąc pod uwagę sportową zajawkę Nawrockiego, taki kadr raczej nie jest przypadkowy. Czy prezydent i Kizo spotkali się na wspólnym treningu i wyciskaniu? Tego raper już nie zdradził.

Czytaj dalej

News

„Wodecki śpiewał Peję, a Stasiak się tym lansował”. Ten Typ Mes uderza w byłych wspólników

Mes o kulisach projektu „Albo inaczej”.

Opublikowany

 

mes stasiak

Ten Typ Mes wrócił do kulis projektu „Albo inaczej”, skrytykował jego drugą odsłonę i przy okazji mocno przejechał się po Stasiaku oraz Witku Michalaku.

Projekt „Albo inaczej” był jednym z bardziej nietypowych eksperymentów na polskiej scenie. Klasyczne rapowe teksty dostały zupełnie nowe aranżacje, a za mikrofonem zamiast ich autorów pojawili się artyści reprezentujący inne muzyczne światy.

Ten Typ Mes ostrzegał wspólników

Po latach do projektu wrócił Ten Typ Mes. Raper odniósł się do recenzji drugiej części „Albo inaczej”, w której pojawiły się m.in. przykłady tekstów Fisza, Numera Raz i WWO. Autor materiału zastanawiał się, czy przenoszenie znanych rapowych wersów w zupełnie inne muzyczne realia faktycznie dodaje im nowej wartości.

Mes przyznał, że z krytyczną oceną drugiej odsłony projektu się zgadza. Co więcej, twierdzi, że już po premierze pierwszej części ostrzegał przed dalszym eksploatowaniem tego pomysłu.

– Po wydaniu pierwszego „Albo inaczej” apelowałem, by nie robić z tego konceptu dojnej krowy, bo to się nie obroni, to nie będzie ani szczere ani potrzebne. I z powyższą recenzją „Albo inaczej 2” dziennikarza Polityki się zgadzam.

Kto naprawdę wymyślił „Albo inaczej”?

Na krytyce drugiej części się jednak nie skończyło. Mes poszedł znacznie dalej i wrócił do samych początków przedsięwzięcia. Z jego wpisów wynika, że ma sporo do powiedzenia na temat tego, komu należy przypisać autorstwo całego konceptu.

Raper uderzył przy tym w swoich byłych współpracowników – Łukasza Stasiaka i Witka Michalaka. Zasugerował, że historia narodzin „Albo inaczej” wygląda inaczej, niż może się wydawać osobom obserwującym projekt wyłącznie z zewnątrz.

– „Wodecki śpiewał Peję”, Stasiak się na tym lansował, a Witek zarabia do dziś, to już wiemy… Pytanie: kto wymyślił „Albo inaczej”? Kto przyszedł do dwóch nierobów gnijących w biurze Alkopoligamii i opowiedział o wizji, o pomyśle – który pośrednio zainspirowały występy Richarda Cheese’a w Las Vegas? Kto miał swoich ludzi w świecie jazzu? Kto połączył te kropki?”

Mes nie podał odpowiedzi wprost, ale wydźwięk jego pytań jest czytelny – przedstawia siebie jako osobę stojącą za pierwotnym pomysłem i wizją projektu.

„Pozbawiony uszu Witek” i marka „stasiak™”

Najmocniej zrobiło się jednak w kolejnej relacji. Mes przyznał, że sam popełnił błąd, decydując się na współpracę ze Stasiakiem i Michalakiem przy niezależnym labelu. Nie szczędził przy tym byłym wspólnikom wyjątkowo ostrych słów.

– No ale to też moja wina, bo to ja uznałem, że pozbawiony uszu Witek i Stasiak nastawiony na tworzenie osobistej marki „stasiak™” będą zajebistymi wspólnikami w niezależnym labelu. Jak to się skończyło wiemy…”

Alkopoligamia dzisiaj nie istnieje, a między były wspólnikami jest sporo złej krwi.

Czytaj dalej

News

Rynek muzyczny w USA: sprzedaż płyt CD wystrzeliła o prawie 60 proc.

Zaskakujące dane od RIAA.

Opublikowany

 

cd

Amerykański rynek muzyczny wygenerował 6 miliardów dolarów w pierwszej połowie 2026 roku, a największą niespodzianką jest potężny, blisko 60-procentowy wzrost przychodów z płyt CD.

Pierwsza połowa 2026 roku była dla amerykańskiej branży muzycznej wyjątkowo mocna. Recording Industry Association of America opublikowało najnowszy raport, z którego wynika, że przychody z muzyki nagranej w USA wzrosły o 6,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Łącznie mówimy już o 6 miliardach dolarów wygenerowanych w ciągu zaledwie sześciu miesięcy.

Na szczycie bez większego zaskoczenia pozostaje streaming. Spotify, Apple Music i pozostałe platformy odpowiadają łącznie za 82 proc. całego rynku. Przekłada się to na około 4,9 miliarda dolarów przychodu.

Streaming nadal jest więc absolutnym hegemonem i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miał stracić tę pozycję.

RIAA: artyści są coraz bliżej fanów

Mitch Glazier, CEO RIAA, uważa, że wzrost rynku jest między innymi efektem tego, jak artyści i wytwórnie budują dziś relacje ze słuchaczami oraz wykorzystują kolejne platformy do dystrybucji muzyki.

– Wraz ze wzrostem przychodów z muzyki w USA w różnych formatach wytwórnie wzmacniają więzi między artystami, fanami i platformami dostarczającymi twórczość. Ta współpraca napędza zaangażowanie na nowe i coraz szersze sposoby, tworząc możliwości, które będą wspierać całą społeczność muzyczną przez kolejne lata – powiedział Glazier.

I chociaż streaming zgarnia zdecydowanie największy kawałek tortu, dużo ciekawsze rzeczy dzieją się obecnie poza Spotify i Apple Music.

Płyty CD wracają do gry

Fizyczne wydania, które jeszcze nie tak dawno część branży praktycznie skreślała, zaliczyły naprawdę gruby skok. Przychody z fizycznych nośników wzrosły w pierwszym półroczu 2026 roku o prawie 26 proc.

Winyle zanotowały wzrost na poziomie 17,7 proc., ale prawdziwym zaskoczeniem są płyty CD.

Przychody z kompaktów wystrzeliły aż o 58,6 proc.

To szczególnie ciekawe w czasach, kiedy praktycznie całą dyskografię ulubionego rapera można mieć w telefonie w kilka sekund. Mimo tej wygody fani nadal chcą fizycznych wydań, kolekcjonerskich wersji albumów i rzeczy, które można faktycznie postawić na półce.

Dla rapowego rynku to żadna abstrakcja. Boxy, limitowane dropy, winyle czy specjalne wersje płyt od dawna są ważnym elementem premier i pozwalają raperom wyciągnąć z albumu znacznie więcej niż samo nabicie streamów.

Czytaj dalej

News

Tom Hardy debiutuje jako raper. Nagrał płytę z członkiem Wu-Tang Clanu

Na płycie Method Man i Busta Rhymes.

Opublikowany

 

tom hardy raper

Tom Hardy jako Frankie Pulitzer wydał pełnoprawny rapowy album z Czarface, na którym pojawili się m.in. Method Man i Busta Rhymes.

Bane wchodzi do rapowej gry

48-letni Tom Hardy wydał 28 sierpnia album „Czarface Meets Frankie Pulitzer”. Projekt liczy 15 numerów i powstał z Czarface, czyli ekipą tworzoną przez 7L, Esoterica i Inspectah Decka z Wu-Tang Clanu.

Na trackliście znaleźli się również Busta Rhymes, Method Man oraz EL-P z Run The Jewels. Pierwszym singlem promującym materiał był „Brothers Grimm”.

Tom Hardy rapuje od lat

Dla Hardy’ego nie jest to pierwszy kontakt z mikrofonem. W wywiadzie dla BBC w 2011 roku zdradził, że zaczął rapować w wieku 14-15 lat. W latach 90. działał jako Tommy No. 1 i miał nawet kontrakt płytowy.

W 2018 roku do sieci trafił jego niedokończony mixtape „Falling on Your Arse in 1999”, nagrany z Edwardem Tracym.

Frankie Pulitzer przestał być tajemnicą

Hardy współpracował z Czarface już w 2021 roku jako Frankie Pulitzer. Później pojawił się z Method Manem w „Knull & Void” ze ścieżki dźwiękowej „Venom: The Last Dance”.

Nowa płyta oficjalnie potwierdziła, że za pseudonimem Frankie Pulitzer stoi właśnie gwiazdor „Venoma” i „Mroczny Rycerz powstaje”.

Na albumie nie brakuje też filmowych odniesień. W „Grim-Visaged War” Hardy recytuje fragment „Ryszarda III” Williama Szekspira głosem kojarzonym z Bane’em.

Czytaj dalej

News

Sokół woli krytykę od pochwał. „Jak mi mówią: ale świetna płyta, to się wstydzę”

Weteran woli dostać „kubeł wody na głowę”, niż nagrywać pod publikę.

Opublikowany

 

Przez

sokół
fot. brixuphoto

Sokół przyznał, że pochwały potrafią go krępować, a znacznie większą motywację daje mu krytyka i robienie rzeczy wbrew oczekiwaniom innych.

Sokół od lat idzie własną drogą i, jak sam przyznaje, nie zamierza nagrywać pod dyktando słuchaczy. W rozmowie z RMF MAXX raper zdradził, że paradoksalnie to nie komplementy, a krytyczne głosy najmocniej mobilizują go do dalszego działania.

– Ja nie jestem osobą, która kocha pochlebstwa. Raczej jest mi trudno ich słuchać, mnie mobilizuje raczej krytyka – mówi.

– Trzeba robić swoje, trzeba robić przede wszystkim rzeczy nie do końca te, których się od ciebie oczekuje. No nie potrafiłbym być po prostu takim tylko i wyłącznie koniunkturalistą, który robi to czego wszyscy od niego oczekują. Ja wolę zaryzykować, czasami dostać kubeł wody na głowę, że to co mi się podoba, innym się może nie podobać. Ale nadal – jestem ze sobą przynajmniej w porządku i ja się jaram, bo robię rzeczy, które mi sprawiają przyjemność. Nawet jeśli wszyscy dookoła by powiedzieli, że im się to nie podoba, no to ja cały czas uważam, że to jest dobre. Fajnie jest robić takie rzeczy. Łatwiej jest się docenić w kontrze do niedocenienia, niż przyklaskiwać jak ci ludzie mówią: 'ale świetna płyta’ i tak dalej. To ja się wtedy wstydzę. Mi jest głupio – dodaje.

Czy niedawna krytyka ze strony Tedego wywołała w Sokole jakaś mobilizację, nie wiemy, bo raper postanowił się do niej w żaden sposób nie odnieść.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: