News
Wielka Brytania: psy zagryzły jego teściową, kiedy kręcił teledysk
„Tragedia, która tylko czekała, by się wydarzyć”.
Podziemny raper Ashley Warren został uznany za winnego nielegalnego posiadania psa rasy XL Bully, który dwa dni po wejściu w życie zakazu w Anglii śmiertelnie zagryzł jego teściową. W czasie gdy 68-letnia Esther Martin walczyła o życie, 41-latek realizował teledysk w Londynie.
41-letni raper winny śmierci teściowej
Po ponad 14 godzinach narad ława przysięgłych wydała werdykt. Ashley Warren został uznany za winnego posiadania psa o imieniu Bear – to on śmiertelnie zaatakował Esther Martin 3 lutego 2024 roku w Jaywick w hrabstwie Essex.
Na sali sądowej 41-latek ukrywał twarz pod kapturem szarej bluzy. Ostatecznie oczyszczono go z zarzutu dotyczącego drugiego psa – Beauty – który formalnie należał do jego partnerki. To jednak nie koniec problemów. Warren odpowie również za posiadanie noża, z którym znajdował się na stacji kolejowej w dniu tragedii – jak twierdził, to rekwizyt z planu klipu.

„Tragedia, która tylko czekała, by się wydarzyć”
Esther Martin przyjechała pomóc, opiekując się psami Warrena, gdy ten przebywał w Londynie na planie teledysku. W domu została sama z dwoma dorosłymi XL Bully oraz ośmioma szczeniętami. 68-latka miała 160 cm wzrostu i problemy z poruszaniem się po operacji biodra.
Prokurator Christopher Paxton KC nie zostawił suchej nitki na oskarżonym, określając całą sytuację jako „tragedię, która tylko czekała, by się wydarzyć”.
Podczas procesu mówił wprost: „Uważam za absurdalną sugestię, że można było uznać ją za osobę zdolną do zapanowania nad tymi psami”.

Brutalne nagrania i interwencja policji
Atak był wyjątkowo brutalny. Jak relacjonowano w sądzie: „Esther doznała dziesiątek ugryzień i ran, co doprowadziło do katastrofalnego krwotoku i jej zgonu”.
Nagrania CCTV zarejestrowały moment ataku – szał zwierząt i krzyki ofiary. Funkcjonariusze, którzy pojawili się na miejscu, nie mogli od razu wejść do środka. Psy były tak agresywne, że policjanci użyli paralizatorów przez rozbite okno, by je obezwładnić.
Ashley Warren, pierwszy skazany na podstawie nowych przepisów dotyczących XL Bully, usłyszy wyrok 1 kwietnia w Chelmsford Crown Court. Do tego czasu pozostaje na wolności za kaucją.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Wrocławska Liga Freestyle – powrót po kilku latach
Spartiak, Feranzo i Bilu w składzie sędziowskim.
Po kilku latach przerwy wraca Wrocławska Liga Freestyle – uznawana za jedną z najmocniejszych w kraju. Start już 10 kwietnia, a na scenę wracają klimaty, które wychowały takie ksywki jak Spartiak czy Will Spliff.
Wraca liga freestyle’owa we Wrocławiu, która przez lata robiła robotę na scenie i wypuściła takich zawodników jak Spartiak czy Will Spliff.
Pierwsza ustawka już 10 kwietnia w pubie Nigdzie Nikt z Nikim. Start o 18:30 i to właśnie tam ruszy cały cykl, który potrwa kilka miesięcy. Organizatorzy zaplanowali cztery eliminacyjne spotkania – w kwietniu, maju, czerwcu i wrześniu – a wszystko zakończy się dużym finałem w październiku.
System jest prosty – zawodnicy przez kolejne ustawki zbierają punkty, a czwórka z najlepszym wynikiem w tabeli wchodzi do finału z rozstawieniem. Reszta będzie musiała przebijać się klasycznie, wers po wersie.
Za mikrofonem stanie Swaks, a muzycznie całość ogarnie DJ Felix. W składzie sędziowskim pojawią się Spartiak, Feranzo i Bilu, więc można się spodziewać konkretnych werdyktów i zero litości.
Zapisy przez formularz na stronie wroclawskaliga.pl, ale jeśli ktoś się obudzi w ostatniej chwili, to nadal może spróbować swoich sił i zapisać się na miejscu w dniu wydarzenia.
Dla tych, którzy nie wbiją na żywo – walki będą wrzucane na YouTube na kanale Wrocławska Liga Freestyle, więc wszystko będzie można nadrobić później.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Kanye West zgarnął 33 miliony dolarów po dwóch wyprzedanych koncertach na SoFi Stadium w Los Angeles. To wszystko mimo kontrowersji, które wcześniej odcięły go od części branży i sponsorów.
33 miliony w dwa dni – Ye nadal robi liczby
Ye znów pokazuje, że hype wokół jego osoby nie umiera. Dwa koncerty na SoFi Stadium w Los Angeles – oba sold out – przełożyły się na konkretny wynik: 33 miliony dolarów przychodu, jak podaje Bloomberg.
Sam pierwszy wieczór wygenerował ponad 18 milionów z samych biletów. To poziom, który dla większości artystów jest nieosiągalny, a dla Ye to kolejny zwykły dzień.
Gwiazdy na scenie i mocny line-up
Podczas drugiego koncertu Ye nie grał solo. Na scenie pojawili się goście z najwyższej półki – Lauryn Hill, Travis Scott oraz CeeLo Green.
Na wydarzeniu pojawiła się również jego córka, North West, a także żona artysty, Bianca Censori.
🔥🚨BREAKING: Kanye West made history, after being blackballed by the entire industry, Ye 80k people singing "Heartless" with him at SoFi Stadium
— Dom Lucre | Breaker of Narratives (@dom_lucre) April 4, 2026
Ye: "That's what 80,000 people sound like ladies and gentlemen… they said I'd never be back in the states. Two sold-out concerts.” pic.twitter.com/0A9SGPIG09
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Malik Montana w rozmowie z Szalonym Reporterem zaskoczył opinią na temat Skolima. Raper stwierdził, że jego zdaniem Skolim jest dziś bardziej „raperski” niż większość sceny.
Malik Montana tym razem bez kalkulacji. Przyznał, że jego podejście do Skolima mocno się zmieniło po tym, co zobaczył i usłyszał w jego wypowiedziach.
– Inaczej patrzyłem na niego, i inaczej zacząłem patrzeć na niego po kilku wypowiedziach. Dla mnie osobiście Skolim w swoich wypowiedziach i w tym co robi jest bardziej raperski niż większość polskich raperów. Bez kitu. Dla mnie gość ma jaja, mówi to co myśli, nie hamuje się z niczym. Prowadzi swoje biznesy i nie ma potrzeby tworzyć narracji, która nie będzie słuszna z nim.
Malik nie zatrzymał się tylko na propsach. Przy okazji wbił też szpilę w sporą część środowiska, która jego zdaniem dawno zgubiła niezależność.
– Porównując Skolima do dzisiejszych raperów, no to masz gościa independent hustlera, który gra koncerty, zarabia sobie sianko i tworzy własne biznesy. A z drugiej strony masz gości, którzy często nawet nie są właścicielami własnej muzyki, bo ją sprzedali albo muszą się w połowie dzielić z kimś innym. Nie mogą mówić tego co chcą do końca, bo są niewolnikami swojego image’u i fanbase’u i fakt współprac. Dla mnie Skolim jest bardziej G niż większość polskich raperów.”
Malik nie kupuje dzisiejszego „rapowego” wizerunku u wielu artystów. Dla niego liczy się realna niezależność oraz biznes.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Modelki pojawiły się na streamie Brokies, gdzie dostały konkretne pytanie, które zostało zapoczątkowane przez naszego redakcyjnego kolegę – a konkretnie: którego rapera usunęłyby ze sceny?
Na transmisji pojawiły się dwie z trzech reprezentantek zespołu Modelki. Początkowo dziewczyny zaczęły odpowiadać jak rasowy polityk, że niech każdy robi sobie co chce, ale chłopaki z Brokies drążyli temat usunięcia kogoś ze sceny i w końcu padły konkretne ksywki.
– Mam trochę wyj*bane, niech sobie każdy słucha czego chce, ale mi nie siedzi w ogóle muza Frostiego – powiedziała Ula Kowalska. Jeżeli chcecie wiedzieć, co aktualnie u Frostiego, to kilka dni temu pojawił się nasz wywiad z raperem: Frosti: Obrońcy hip-hopu nie znają angielskiego i nie wiedzą, o co chodzi w rapie.
Druga z Modelek dodała: A ja bym usunęła chyba Asstera, bo też nie pałamy do siebie miłością i nie słucham jego muzy – powiedziała Zuzanna Fijak.
Frosti i Asster poza sceną? To może wywołać burzliwą dyskusję.
@olapir0la Chociaz szczere @DiscoKarol @pirlo @dajczmanhubert @BROKIES @modelki_on_top_ #dc #viral #brokies #fyp #modelki ♬ oryginalny dźwięk – olapirola
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Oki wraca? Zrobił ustawkę z wjazdem mu do domu przez dwóch karków
„Są na ciebie ciągłe skargi”.
W sieci pojawiło się nagranie z udziałem Okiego, do którego mieszkania wchodzi dwóch rosłych mężczyzn. Wszystko wygląda jak spięcie między sąsiadami, ale wiele wskazuje na to, że to nieprzypadkowa akcja.
Na wideo widzimy, jak do mieszkania Okiego wchodzi dwóch typów, którzy tłumaczą swoją wizytę rzekomymi „ciągłymi skargami”. Sytuacja momentalnie robi się napięta. Dochodzi do szarpaniny między raperem a intruzami, a całość urywa się w najbardziej newralgicznym momencie.
Wygląda to jak element większej kampanii powrotu na scenę i próbę zerwania maski z głowy Okiego, która zakrywa jego charakterystyczne kolce. Nagranie się urywa tak, jakbyśmy mieli dostać wkrótce jego dalszą część.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News3 dni temuZachowanie Popka zgłoszone do prokuratury. „To niedopuszczalne”
-
News15 godzin temuOki dissuje Kinny’ego Zimmera i SBM Label
-
News2 dni temuPeyna, którego rapować nauczył pod celą Chada ujawnił, dlaczego nie udziela wywiadów
-
News2 dni temuModelki wskazały raperów, których usunęłyby ze sceny
-
News1 dzień temuU boku Bonusa RPK pojawiła się osoba mająca działać na zlecenie Rosji
-
News4 dni temu6ix9ine wyszedł z więzienia i się pochwalił: „Maduro podpisał mojego SpongeBoba”
-
News3 dni temuOki wraca? Zrobił ustawkę z wjazdem mu do domu przez dwóch karków
-
News1 dzień temuNikola Milanovic o Popku: „Powinien być pogoniony. Zrobił ludziom dużą krzywdę”