Sprawdź nas też tutaj

News

Żurom z dozorem elektronicznym – pokazał bransoletkę na nodze

Raper pochwalił się też, że po wyjściu z więzienia dostał dobrze płatną pracę.

Opublikowany

 

żurom

Na początku lipca Żurom opuścił więzienie, ale dostał dozór elektroniczny do końca odbywania kary, której został mu… jeden miesiąc. – To jest złośliwość – komentuje.

Jak relacjonuje były właściciel katalogu RRX, do jednej sprawy był zatrzymywany cztery razy. Kiedy próbował sobie ułożyć życie zawodowe i rodzinne, był zatrzymywany i musiał odsiadywać wyrok.

– Miałem gorzej niż recydywiści. Dziurawili mi jedzenie, rzucili mnie na pojedynki, kontakt z matką i dziećmi był utrudniony – mówi w rozmowie z Fightsport.pl.

Żuromski wyszedł na wolność miesiąc przed końcem wyroku. Podczas wywiadu pokazał bransoletkę na nodze. Jak zgodnie przyznali gospodarz programu i raper, dozór elektroniczny na miesiąc przed końcem wyroku został zastosowany ze złośliwości. Mimo tych niedogodności raper szybko znalazł pracę.

– Dostałem teraz bardzo dobrą pracę. Wyszedłem, praca na mnie czekała. Duża firma, podpisałem kontrakt. Dostałem telefon służbowy, laptopa i dobrą pensję. Facet wie, że jestem niewinny. „Andrzej, chce ci pomóc, a wiem, że znasz się na promocji i innych rzeczach, więc dlaczego masz w takiej firmie nie pracować. Nie ma problemu, zatrudniam cię” – relacjonuje były wydawca.

Poniżej wideo:

Z całym wywiadem, w którym raper opowiada też o powrocie do freakfightów zapoznacie się poniżej:


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Sentino w globalnym rankingu, ale dużo niżej od innego rapera z polskimi korzeniami

Dwa polskie akcenty na „Top Albums debut global”.

Opublikowany

 

Przez

sentino

Album Sentino „Zabójstwo liryczne 5” znalazł się na 9. miejscu debiutujących albumów na świecie. Pierwsze miejsce zajął raper z polskimi korzeniami.

„Zabójstwo Liryczne 5” to projekt kończący najbardziej znaną serię Alvareza „Zabójstwo liryczne”. Projekt powstał we współpracy z Truemanem, a na płycie znalazło się 14 utworów z featuringami Diho, Popka, Kaz Bałagane oraz Konesera.

Krążek zajął 9. miejsce debiutów Spotify na świecie. Pozycja pierwsza również ma polski akcent, bo zajął ją PLK z płytą „Grand Garcon”. PLK to francuski raper z polskimi korzeniami, który w swojej twórczości często nawiązuje do kraju nad Wisłą.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Od bagażnika do stadionów. Hype na J. Cole’a eksplodował – 73 koncerty i rekord sprzedaży

Raper nie postawił jeszcze nogi na scenie, a już zaliczył poważne sold outy.

Opublikowany

 

j cole

J. Cole rusza w lipcu w trasę promującą album „The Fall-Off” i już teraz notuje historyczne wyniki sprzedaży. Przedsprzedaż przekroczyła 800 tys. biletów, a tour został rozbudowany aż do 73 koncertów.

Rekord jeszcze przed pierwszym koncertem

Zanim J. Cole postawi nogę na scenie, jego nadchodząca trasa już zapisuje się w historii. Według danych Live Nation, raper sprzedał ponad 800 tysięcy wejściówek w samej przedsprzedaży. To najlepszy wynik dla hip-hopowego touru na 18 rynkach.

Popyt był tak duży, że pierwotny plan poszedł został zmieniony. Trasa została rozciągnięta z 54 do 73 dat, a do rozpiski dorzucono kolejne 19 hal, bo fani wykupili to zanim jeszcze zdążyło wystartować.

Globalny rollout „The Fall-Off”

Trasa startuje w lipcu i obejmie Amerykę Północną – na mapie są m.in. Charlotte, Miami, Tampa czy Atlanta. Potem Cole ruszy dalej – Europa, Wielka Brytania, Australia i Nowa Zelandia. Finał? Grudzień i koncert w RPA.

Polska niestety została pominięta.

Od bagażnika do stadionów

Co ciekawe, hype na „The Fall-Off” nie wziął się znikąd. Kilka tygodni wcześniej Cole zamknął nietypową akcję „Trunk Sale Tour” – jeździł po Stanach swoją starą Hondą Civic i sprzedawał płyty prosto z bagażnika.

– Dzisiaj wziąłem mojego starego Civica (z nowym silnikiem), busa koncertowego i kilka vanów. W bagażniku mam pudła z CD ‘The Fall-Off’” – komentował.

– Jako nastolatek miałem kopie albumu Fayettenam Bommuh’s, które dał mi Nervous, żebym je sprzedawał. Chodziłem po stacjach benzynowych i zaczepiałem ludzi: ‘ej, słuchasz hip-hopu??’ – tak wyglądały moje początki sprzedaży – tłumaczył.

„Chciałem to poczuć jeszcze raz”

Cała akcja była czymś więcej niż promocją. To była nostalgia i reconnect z początkiem drogi.

– Kiedy pracowałem nad tym albumem, chciałem znowu poczuć to uczucie – i właśnie to zamierzam zrobić” – tłumaczy Cole.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej – zamiast bagażnika są wyprzedane areny, zamiast pojedynczych CD – setki tysięcy biletów.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Maino podważa uliczną legendę 50 Centa. „Nie jesteś żadnym gangsterem”

Beef między raperami eskaluje.

Opublikowany

 

maino 50 cent

Maino w podcaście uderzył w 50 Centa, kwestionując jego „gangsterski” wizerunek. Ich konflikt eskalował po dokumencie o Diddym i dissie „Bleed Like Us”.

50 Cent od lat żyje z beefów i wygląda na to, że kolejny rozkręcił się na dobre. Tym razem na celowniku znalazł się Maino, który w ostatnim odcinku podcastu „Let’s Rap About It” oddał Fiftiemu propsy za biznes i wpływ na kulturę, z drugiej – dał do zrozumienia, że nie kupuje jego ulicznej legendy.

– Szanuję cię jako biznesmena, szanuję cię jako człowieka i za to, co zrobiłeś dla czarnych ludzi, ale nie wiem nic o żadnych gangsterskich akcjach. Nic o tym nie wiem. Jestem gościem, któremu trzeba to pokazać – powiedział.

To nie pierwszy raz, kiedy Maino wbija szpilę w ten sposób. W rozmowie z VladTV również podważał narrację, że 50 Cent miał „prawdziwe, poważne uliczne beefy z bardzo groźnymi ludźmi”. Dla niego to historia, która nie do końca się spina.

Konflikt między nimi zaczął się w grudniu. Wtedy Maino razem z ekipą z podcastu skomentowali dokument „Sean Combs: The Reckoning”. Jim Jones nazwał produkcję wprost „mockumentem”, co momentalnie ściągnęło na nich odpowiedź ze strony Fiftiego.

50 Cent zaczął wyciągać im prywatne rzeczy – zarzucił ekipie zaległości w czynszu za studio i wrzucił nagranie z monitoringu, na którym widać, jak Jones próbuje sforsować drzwi po zmianie zamków.

Kulminacja przyszła na początku miesiąca, kiedy Maino wypuścił diss „Bleed Like Us”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Trap Dickey trafił do TDE. „Jest autentyczny, stoi za nim prawdziwa historia”

Raper trafił do ekipy SZA i ScHoolboy Q.

Opublikowany

 

Trap Dickey

Trap Dickey oficjalnie podpisał kontrakt z Top Dawg Entertainment. Raper z Karoliny Południowej dołącza do jednej z najmocniejszych ekip w grze i już zapowiada „zwycięski sezon”.

Top Dawg Entertainment znów miesza w składzie. Do labelu, który od lat rozdaje karty w amerykańskim rapie, dołącza Trap Dickey – świeża krew z Południa, która w ostatnich miesiącach zaczęła robić prawdziwy szum wokół swojego nazwiska.

Raper związał się z TDE we współpracy z 11 Music Group LLC, co tylko podbija rangę ruchu. Dickey nie wchodzi tu znikąd – w ostatnim czasie pojawił się m.in. na streamie „Mafiathon 3” u Kai Cenata, wrzucił freestyle dla On The Radar i wypuścił numer „Down South” z udziałem Key Glocka.

– Podpisanie kontraktu z TDE to jak dołączenie do Golden State Warriors albo Lakersów. Czekam na zwycięski sezon z TDE – powiedział.

Za tym ruchem stoi też konkretna historia. Trap Dickey zaczął rapować dopiero w wieku 21 lat, po tym jak przypadkowo został postrzelony jako osoba postronna. To wydarzenie zmieniło jego kierunek i pchnęło go w muzykę.

Pierwszy poważny przełom przyszedł w 2023 roku. Numer „Blue Devils” i remix z udziałem DaBaby’ego wyniosły go na radar szerszej publiki. Od tamtej pory regularnie dokłada kolejne tracki – „Yeah Yeah” z Boosie Badazzem czy „No Love” z BigXthaPlug to tylko część jego ostatnich ruchów.

– Trap Dickey ma prawdziwą historię, która wynika prosto z jego życia. Taka autentyczność to dokładnie to, czego szukamy w TDE. Cieszymy się, że dołącza do naszego rosteru – tłumaczy Anthony „Top Dawg” Tiffith.

Dickey trafia do składu, w którym są już takie nazwiska jak SZA, ScHoolboy Q czy Isaiah Rashad, ale też nowsze postacie pokroju Doechii, Devina Malika i Alamedy.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Kevin Gates: „Masturbacja prowadzi do depresji”

Lekcja seksualności od rapera.

Opublikowany

 

kevin gates

Kevin Gates wrzucił mocne statementy o pornografii i masturbacji w podcaście z Lil Dickym i Bennym Blanco. Raper twierdzi, że zmienił swoje życie dzięki tzw. „semen retention” i dziś patrzy na seksualność zupełnie inaczej.

Kevin Gates znowu mówi rzeczy, które dzielą internet. W rozmowie na podcaście „Friends Keep Secrets” z Lil Dickym, Bennym Blanco i Kristin Batalucco raper otworzył się na temat swojej przeszłości i tego, jak pornografia wpłynęła na jego psychikę.

– Tak… kiedyś oglądałem dużo pornografii i to sprawia, że czujesz się niepewnie. To było jeszcze zanim wszedłem na drogę wstrzemięźliwości seksualnej. Wykształciło to we mnie kompleksy, dopóki nie zrozumiałem, jak święta jest męskość i jak ważna jest kontrola nad nasieniem – powiedział raper.

Artysta tłumaczył, że tzw. „semen retention” polega na powstrzymywaniu się od wytrysku i przekierowaniu tej energii w inne obszary życia.

– Pracujesz nad mięśniami dna miednicy… Kiedy je napinasz, energia idzie w górę. Kiedy przestałem oglądać porno i zrozumiałem, że intymność między mną a partnerką jest czymś świętym, wtedy odkryłem, czym jest prawdziwa bliskość. Nawet modlitwa przed seksem – dla mnie to jest intymne – tłumaczył.

Najwięcej emocji wzbudziło jednak jego stanowisko wobec masturbacji. Gates stwierdził wprost: „Masturbacja prowadzi do depresji”.

Dodał też, że sam zerwał z tym nawykiem dawno temu. „Kiedy ostatnio to robiłeś?” – zapytał go Blanco. „Byłem nastolatkiem” – odpowiedział Gates. Raper poszedł jeszcze dalej, przywołując opinię, którą kiedyś usłyszał: „Ktoś powiedział mi, że to coś jak samookaleczenie. I ja się z tym zgadzam. Są inne sposoby, żeby się stymulować”.

Zamiast tego Gates stawia na tzw. „transmutację energii seksualnej”. – Możesz wziąć tę samą energię i iść na trening. To jest transmutacja seksualna – możesz ją przekierować gdzie indziej. Kiedy wszedłem do pokoju i się poznaliśmy, czuliście moją aurę. Ta energia seksualna to twoja prawda. A kiedy już dochodzi do wytrysku, robię to tylko z moją żoną.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: