News
21 Savage stworzył akcję „Pi*rdolić ulicę”. Blueface i Boosie Badazz ją krytykują
Przypadkowa akcja, o której nagle wszyscy zaczęli mówić.
Blueface otwarcie odciął się od hasła „F*ck The Streets”, które w ostatnich dniach zaczęło krążyć za sprawą 21 Savage. Kalifornijczyk stwierdził wprost, że cała akcja to pozowanie pod featy i hype.
Blueface dodał na X mocny wpis:
– Następnym razem powiedzcie „pier*olcie swoje ulice” lol. Nie będę już ściskał nikomu z was ręki za kulisami. Nigdy nie myślałem, że dożyję dnia, w którym ludzie mówią „pi*rdolę ulicę” tylko po to, żeby dostać zwrotkę od 21 Savage’a. „Pier*olę branżę!”.
Wcześniej raper dorzucił jeszcze ironiczny wpis „Kocham ulice”, komentując fakt, że akcja zaczęła zbierać poparcie m.in. od G Herbo i Pooh Shiesty.
Cała dyskusja i akcja „F*ck the streets” zaczęła się od wpisu 21 Savage’a skierowanego do Young Thuga i Gunny, w którym chciał pogodzić obu raperów. – Pier*olę ulice, nie dostałem z niej nic poza traumą – brzmiała część jego wpisu. Gdy Thug odpowiedział krótkim „F*ck the streets”, hasło zaczęło żyć własnym życiem, a kolejni artyści publicznie je podchwycili, symbolicznie odcinając się od swoich korzeni.
Tymczasem głos sprzeciwu zabrał też Boosie Badazz, który w długim poście nie zostawił na tej akcji suchej nitki:
– Jeśli raperzy mówią „pi*rdolę ulicę”, to powinni przestać o niej rapować. Przestańcie grać na dwa fronty. Rapujcie o owocach, studiach i trzymaniu się z dala od ulicy. Jeśli pochodzisz z ulicy, to ona ukształtowała cię na człowieka, którym jesteś. Twój mindset, hustle, instynkt. Tak, każdy chce, żeby dzieci się z niej wyrwały, ale nigdy nie powiem „pi*rdole ulicę”. To ona odpowiada za nasz sukces.
Dyskusja wokół „F*ck The Streets” obnażyła stary konflikt w rapie: między autentycznością a kalkulacją. Scena znów została zmuszona do odpowiedzi na pytanie, czy ulica to tylko marketing, czy fundament całej kultury.
Next time say fuc yo street lol I’m not shaking none of you niggas hands back stage no more I never thought I’d see the day niggas saying fuc the streets for a 21 savage feature fuck da industry !
— blueface (@bluefacebleedem) December 20, 2025
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bonus RPK o Grande: „D*bil wpuścił do domu detektywa, bo myślał, że to psy”
Szef Ciemnej Strefy komentuje „zdemaskowanie Grande”.
Komentarz Bonusa RPK na temat filmu z mieszkania Grande Connection wydaje się potwierdzać, że nagranie jest prawdziwe, a youtuber kilka lat temu poszedł na współpracę z policją.
Na nagraniu widzimy Grande Connection, który potwierdza detektywowi, że w 2020 roku poszedł na współpracę. Z filmu wynika, że Youtuber myślał, że rozmawia z policjantem, bo kiedy dotarło do niego, że to detektyw – wyprosił go natychmiast z domu.
Autentyczność nagrania potwierdził sam Bonus:
– Z góry uprzedzam, że nie mam nic do zwykłych normalnych ludzi, którzy dzwonią na policję, kiedy dzieje się im krzywda. Mianem „kapusia” określam przestępcę, który miał świadomość co mu grozi w razie wpadki, ale kiedy został schwytany, sprzedał swoich przyjaciół, aby samemu wygrzebać się z kłopotów. @grandeconnection to „60”, czyli obrzydliwa kreatura, która jeszcze śmie rozliczać innych ludzi. Chciał wydymać freda, a to fred wydymał jego. To nie AI. Debil wpuścił detektywa do domu, bo myślał że to psy… Trafiony, zatopiony – napisał Bonus RPK.
W sprawie wypowiedział się też Dawid Obserwator, który nie kryje swojego zadowolenia z zaistniałem sytuacji, bo też był niejednokrotnie obiektem filmów Grande.
Czy to Bonus RPK wynajął detektywa, na razie nie wiemy, ale wysłaliśmy do niego prośbę o komentarz w tej sprawie.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
Dużo dzieje się wokół Grande Connection. Do sieci trafiło nagranie – podobno – z jego mieszkania i zniknął jego film o Bonusie RPK.
Na razie nie mamy stuprocentowej pewności czy nagranie z „mieszkania Grande” jest prawdziwe, ale wiele wskazuje na to, że tak. Jeden z raperów, który poczuł się urażony filmami Youtubera wynajął prywatnego detektywa, który miał wyśledzić Grande i go zdyskredytować tym, że rzekomo podjął w 2020 roku współpracę z policją. Jednocześnie z sieci zniknął najnowszy film Grande o Bonusie RPK.
– Nie usunąłem, Bonus masowo zgłaszał naruszenie prywatności, łącznie 12 skarg. Więc ograniczyli widoczność filmu – ujawnił Youtuber.
Po wejściu w film widnieje taka informacja:
– Te treści są niedostępne w Twoim kraju z powodu skargi dotyczącej naruszenia prywatności.
Okazuje się, że film został zablokowany przez Youtube, ale tylko w Polsce, bo w innych krajach jest wciąż dostępny. To standardowa procedura w tego typu przypadkach.

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Pawbeats ostrzega, że nagrywa nową płytę
Nowe kawałki będzie można usłyszeć już podczas marcowych koncertów.
Nie tylko VNM, ale także Pawbeats nagrywa nową płytę. Producent postanowił… ostrzec swoich fanów.
Kilka dni temu producent ogłosił, że szuka muzyków do Pawbeats Orchestra w związku z koncertem w Bydgoszczy. Teraz dowiadujemy się, że równocześnie powstaje jego nowy album.
– Nagrywam nowy album. Pewnie się domyślaliście, ale uznałem, że ostrzegę – napisał w swoim żartobliwym stylu.
Słuchacze oczywiście podłapali temat i znów zaczęło się robić memiarsko:

Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
VNM: „Skończyłem album, który robiłem 4 lata”
Venom podsumowuje miniony rok i informuje, co czeka nas w 2026.
VNM wrzucił spóźnione, ale szczere podsumowanie 2025 roku. Są konkrety o zdrowiu, muzyce i życiu prywatnym. Jest też jasna zapowiedź: nowa płyta jest na ostatniej prostej.
Raper przyznaje wprost, że miniony rok był „dobry”, choć nie wybitny – za to wyraźnie lepszy niż dwa poprzednie. Tłumaczy opóźnienie we wpisie chaosem ostatnich tygodni: – Ostatnich 5 tygodni mojego życia nie wykminiliby Scorsese, Tarantino czy David Lynch.
Wśród faktów wymienia ponad rok bez nikotyny, spadek wagi o 7 kilogramów oraz zakończenie pracy nad albumem, który powstawał przez cztery lata. Jak podkreśla, premiera jest kwestią „chwiluni”. Do tego dochodzi powrót do centrum Warszawy, długie letnie spacery i świadome odpuszczenie nadmiaru pracy – jak sam zaznacza, cały rok „nie przepracowywałem się”, delikatnie mówiąc.
Na koniec raper jasno komunikuje nastawienie na przyszłość: – Mam nadzieję, że 2026 będzie jeszcze lepszy (…) do usłyszenia wkrótce na trakach”.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
88 milionów skradzionych utworów. Wytwórnie wystawiły rachunek internetowym piratom
Sony, Warner i Universal idą na wojnę z Anna’s Archive.
Sony Music, Warner Music i Universal Music, wspierane przez Spotify USA, uderzyły z pozwem w piracką grupę Anna’s Archive, która bezprawnie przejęła miliony utworów z platformy.
Sędzia wydał już wstępny nakaz, który ma powstrzymać planowany wyciek 88 milionów nagrań dźwiękowych. – Anna’s Archive – zdecentralizowana grupa pirackich stron internetowych wcześniej znana jako 'Pirate Library Mirror’ – nielegalnie skopiowała metadane dla około 256 milionów ścieżek audio (artysta, album i nazwa utworu) oraz 86 milionów plików muzycznych ze Spotify, jednego z wiodących serwisów streamingowych audio na świecie – czytamy w dokumentach sądowych. Sytuacja jest krytyczna, bo piraci otwarcie zapowiadali udostępnienie tych zbiorów publicznie bez żadnej zgody właścicieli praw.
Dla wytwórni to walka o przetrwanie modelu biznesowego i kontrolę nad ich własnością. W pozwie podkreślono: – Tak powszechne i nielegalne naruszenie nieodwracalnie zaszkodziłoby przemysłowi muzycznemu, w tym poprzez istotne ingerowanie w prawo i zdolność wytwórni płytowych do kontrolowania ich katalogu muzycznego i pobierania rynkowej stawki za ich muzykę.
Giganci branży określają oskarżonych jako „grupę anonimowych internetowych piratów nie mających szacunku dla prawa”.
Finansowe konsekwencje dla Anna’s Archive mogą być astronomiczne. Za każde naruszone dzieło wytwórnie żądają do 150 000 dolarów odszkodowania. Do tego dochodzą roszczenia Spotify za złamanie umowy i koszty śledztwa oraz dodatkowe 2 500 dolarów za każde obejście zabezpieczeń technicznych. System zarabiania piratów, oparty na „darowiznach” w kryptowalutach i kartach podarunkowych w zamian za szybkie pobieranie, został uznany za bezpośrednie czerpanie korzyści z nielegalnego procederu.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News11 godzin temuGrande ujawnił, dlaczego film o Bonusie RPK zniknął
-
News23 godziny temuRaper wynajął detektywa, żeby wyśledził Grande Connection?
-
News3 dni temuTaco ogłosił drugi koncert na Narodowym, ale uczy się na błędach Quebonafide
-
News2 dni temuWspólny dzień z Bambi i Okim w zamkniętej Energylandii – ruszyła licytacja
-
News10 godzin temuBonus RPK o Grande: „D*bil wpuścił do domu detektywa, bo myślał, że to psy”
-
News3 godziny temuBonus RPK: „Wiem kto wynajął detektywa, żeby znalazł Grande” (tylko u nas)
-
News11 godzin temuUcieszony Dawid Obserwator potwierdza, że to film z mieszkania Grande
-
News3 dni temuFokus został tatą. „Projekt Orion dowieziony”