Sprawdź nas też tutaj

News

18 lat temu odszedł Magik

„Dlatego nienawidzę drugiego dnia świąt”.

Opublikowany

 

piotr magik luszcz
Piotr "Magik" Łuszcz" / fot. archiwalne

26 grudnia 2000 roku, osiem dni po premierze płyty „Kinematografia”, rankiem o godzinie 6.15 Łuszcz wyskoczył przez okno ze swojego mieszkania w Katowicach-Bogucicach. W stanie ciężkim został przetransportowany do szpitala, gdzie około godziny 6.45 zmarł.

Archiwalne wypowiedzi najbliższych osób z otoczenia Magika.

Żona Justyna

Ale nim się urodził, Piotrek uczył się piosenek o krasnoludkach, śpiewał mi do brzucha. Jak nie wiem co, kochał Filipa. Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, że nie umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie. Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: „będziesz wolny”. Odpowiedział: wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat? Poradziłam, żeby myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację. Dobro, uśmiech, podanie ręki – rozchodzi się jak fala. Zło tak samo. Człowiek jest częścią świata. Ma udział w tworzeniu jego przyszłości.

Syn Filip

Był artystą, ludzie rozkminiają, dlaczego się zabił jak się zabił, dlaczego to zrobił, po co, w ogóle jakim był człowiekiem. Czy to jest tak naprawdę ważne? Ważne jest to że był, był kimś i robił coś, teraz go nie ma. Temat zamknięty. Po co o tym gadać. Ludzie cały czas szukają sensacji.

Rahim

Magik należał do osób, które bardzo dużo myślą o życiu. To po pierwsze… Po drugie – nałożyła się na to sprawa dotycząca jego powołań przez Wojskową Komisję Uzupełnień. Miał już wtedy żonę i dziecko, a ponadto był to okres, gdy wreszcie chcieliśmy nagrać krążek. I Magik zaczął tak kombinować, że sobie zszargał psychikę. Obrał taktykę udawania osoby kompletnie niepoczytalnej. Dwa razy go odraczali, ale tylko na rok. To wmawianie sobie, że ma świra, że nic mu nie wychodzi, doprowadziło do tego, iż przemęczył organizm. Gdzieś w podświadomości zakodował sobie, że jest źle i to doprowadziło do osłabienia psychiki. Powiedział mi kiedyś: „Rahim, wiesz co? Przez to WKU pojebało mi się. To, co sobie kiedyś wmawiałem, żeby tylko grać niepoczytalnego przed komisją, teraz mną zawładnęło. Czuję, że kompletnie świruję.

Fokus

Każdy z jego otoczenia chyba jakoś sobie wytłumaczył jego decyzję, lepiej lub gorzej, ale to i tak jest nie do pojęcia. Strasznie boli. Na pewno nas to zmieniło. Spoczywaj w pokoju, Mag!

Gustaw, właściciel Gigant Records

Magik jako artysta? U niego nie było różnicy między człowiek jako człowiek lub człowiek jako artysta czy coś tam jeszcze. Artystą był bez przerwy, tak jak i człowiekiem, choć prawdą jest, że trudnym. Nie umiał oddzielić sztuki od rzeczywistości, zmagał się z nią, walczył tekstem i muzyką. Pisał głównie w nocy 2:00, 4:00. Nieraz dzwonił po północy i rymował całe kawałki, wiele takich, których nigdy nie usłyszymy. Jestem Bogiem pierwszy raz usłyszałem przez komórkę jadąc autem. Zanim dojechałem z Warszawy na Śląsk znałem już kilka wersji. Dzwonił co jakiś czas, oczywiście w nocy, rymował i pytał co ja na to, jak myślę, czy Rahim i Fokus będą chcieli zarymować następne zwrotki.

10.1997 Katowice, Spodek. n/z Kaliber 44 ( Joka i Magik)
fot.Michal Kolyga/REPORTER

Z okazji 18 rocznicy śmierci Magika prezentujemy poniżej zbiór ciekawostek i wypowiedzi innych artystów na temat reprezentanta Kalibra i Paktofoniki.

DJ Feel-X wspomina swojego przyjaciela

W 2017 roku DJ Feel-X wypowiedział sie szerzej na temat Magika prezentując wyjątkowe nagranie, w którym udzielił się śp. raper.

– 17 lat minęło od śmierci mojego przyjaciela z zespołu. Wspominam go przez całe te Święta i mam dla Was coś wyjątkowego. Siedziałem długo i myślałem jak uczcić tą smutną rocznicę. Stwierdziłem, że czas wspominać z pogodą ducha i choć odrobiną uśmiech na twarzy, radości w sercu i całej masy dobrych, śmiesznych a może dla Was ciekawych wspomnień. Przygotowałem zatem utwór muzyczny w którym udzielił się Magik w nigdy niepublikowanej nigdzie, bo nie istniejącej do tej pory wersji. Mojej produkcji. Jest to swoisty blender uczuć jakie przez ostatni rok krążą po mojej głowie jak wspominam tamte lata. Współpracę wtedy z 3 zajebistymi raperami, magikami i iluzjonistami słowa. Co się z nimi stało?, kim są dzisiaj i przede wszystkim jacy są dzisiaj? Jeden z nich, bez sprzecznie najwybitniejszy. Odszedł 17 lat temu a jego legenda i przekaz stały się nieśmiertelne. Dwóch pozostały dla mnie obecnie, nieobecnych, jakby obcych kolegów. Przestałem rozumieć i znać. Nie wiem co się z nimi stało. Dlaczego zachowali się tak a nie inaczej? Jak teraz im się z tym żyje? W sercu jednak mam tylko to co najważniejsze czyli miłość, radość i dobre wspomnienia. I tego Wam życzę na resztę naszych pięknych żyć. Cieszmy się, że żyjemy bo w życiu piękne są tylko chwile. Sebek DJ Feel-X Filiks

Pamiętam ostatnie moje spotkanie z Piotrkiem w Katowickim Mega Clubie na Dworcowej. Zaprosił mnie do stolika na dole na przeciwko baru i osobiście prze rapował mi tekst do utworu „Nowiny”. Zapytał mnie wtedy czy wiem dlaczego rozstał się z Dabem i Joką i odszedł z Kalibra 44? Odpowiedziałem: „Fajny tekst i właśnie o to chodzi w Rapie, żeby mówić co się czuje bez zbędnego pierdolenia. Mówić szczerze tak właśnie jak to tu powiedziałeś”. Więcej już nigdy nie spotkałem się z Magikiem osobiście. To był wspaniały człowiek i nietuzinkowy artysta. Takich raperów potrzebuje Polski Hip-hop i takimi raperami możecie się stać wy, młodzi ambitni i szczerzy ludzie. Do tego Was namawiam.

PS. Pamiętajcie bądźcie prawdziwi i nie oszukujcie w tym co robicie. Róbcie dobry i szczery Hip-hop, żeby ta kultura przetrwała nasze czasy i przeszła do przyszłości, dając kolejnym pokoleniom inspirację do twórczej pracy i stylu życia. Tego nauczył mnie Hip-hop i dlatego dziś robię wszystko, żeby wiedział o nim każdy. Hip-hop non stop.

Po pierwsze jest to blend – połączenie dwóch utworów. Po drugie cała masa ukrytych treści, które powinniście sobie spokojnie wyszukać i zrozumieć. Nie jest to ballada o DJu a jedyny w swoim rodzaju i pierwszy Dubplate na polskiej scenie. Coś czym mogę się pochwalić Tylko Ja!. Pazurek i zadziorność to charakter War Tune’ów, których używa się na Clashach, ja tym chyba pozamiatałbym wielu DJi z parkietu, co Załoga?

W utworze zawarte są pozdrowienia od legendarnego i nieżyjącego już DJa Jam Master Jay’a z Run DMC, mojego pierwszego hip hopowego guru z południowego Bronxu, jedynego w sowim rodzaju nauczyciela KRS-One, oraz dwóch bardzo inspirujących mnie w tamtych latach zespołów hip hopowych z USA, Das EFX i Smif-N-Wessun. Jest też sampel głosu młodziutkiego Szymiego i fragmenty bajki Miki Mol. Zbieranie pozdrowień (shoutoutów) jest moją pasją od 1994 roku. Mam w swojej kolekcji setki znakomitości ze sceny polskiej i światowego Hip-Hopu, Reagga’e, Dancehall i nie tylko. Częściowo możecie usłyszeć je na moim profilu a kolejne odsłony zamieszczę w swoich nadchodzących mixtape’ach. 

Kaliber 44 i syn Magika z tribute

W 2016 roku w katowickim spodku odbył się koncert z okazji 20-lecia śląskiego rapu. Pojawili się na nim m.in. Kaliber 44 oraz syn Magika Fejz, którzy zamknęli całe wydarzenie wykonując tribute dla Magika i prezentując utwór „Plus i minus”.

Rahim: „Życia ze sławą uczyłem się od śp. Magika”

W 2015 roku Rahim był gościem programu „20m2” Łukasz Jakóbiaka, w którym opowiedział jak żyć będąc osoba rozpoznawalną. – Miałem w swoim otoczeniu śp. Maga, który zdobył dużą popularność dużo przede mną, był do tego moim jakimś tam guru i on mi pokazał, że można żyć normalnie i być normalnym facetem pomimo ogromnej popularności. Jak uczyłem się od niego robienia bitów, rapowania, tak samo uczyłem się od niego życią z tą ogromną sławą, pozostawania sobą i utrzymywania swojej awrtości i skromności – powiedział Rahim.

Tede leci jak Magik

W 2014 roku dokładnie 24 grudnia Tede udostępnił nagranie „Lecę jak Magik”.  – Kawałek na który wiele osób czekało, nagrany w 2012 miał trafić na album „Elliminati”, ale tak się nie stało. Dziś jest wigilia 2014 więc możemy dać się ponieść magii świąt – informował wtedy raper.

Bujanie Konika Magika

W 2013 roku na naszych łamach ukazał się obszerny tekst na temat postaci Piotra Łuszcza. „Naturalnym następstwem zaistnienia kultu Magika było pojawienie się obrazoburców, którzy zdegustowani aktywnością fanatycznej części jego fanów starają się jak najmocniej sprofanować wizerunek zmarłego poprzez zamieszczanie w internecie żałosnych filmików i memów parodiujących ostatnie chwile jego życia, oraz publikowanie na forach dyskusyjnych komentarzy przepełnionych niskich lotów czarnym humorem”.

Z całym tekstem zapoznacie się tutaj: Bujanie Konika Magika

Peja: „Powinno się mówić Magik z Kalibra 44”

W 2012 roku Peja wypowiedział się na temat głośnego filmu przedstawiającego historię Paktofoniki „Jesteś Bogiem”, który miał wtedy premierę, a także skomentował szerzej postać samego Magika. Poniżej przedstawiamy nasz news z tamtych lat na ten temat.

Powinno się mówić Magik z Kalibra 44, z całym szacunkiem do PFK – mówi w wywiadzie dla portalu filmowego – Peja. Raper wypowiada się m.in na temat filmu „Jesteś Bogiem”. Jakiś czas temu mogliśmy usłyszeć stanowisko Peji w sprawie publikacji oświadczenia przez Krzysztofa Kozaka nt. naruszenia dóbr osobistych. Sprawdźcie jak współzałozyciel Slums Attack ocenia cały film.

Peja wyjaśnia, że nie pojawił się na premierze „Jesteś Bogiem”, bo jego fani i współpracownicy by sobie tego nie życzyli. – Nie przyjechałem na premierę „Jesteś Bogiem“, bo wolę pójść normalnie do kina z tymi dzieciakami, które wierzą zarówno w Magika, Rahima, jak i w wielu z nas. Nie należę do kręgu wzajemnej adoracji, moi fani by sobie tego nie życzyli, również artyści, z którymi współpracuję.

Raper uważa, że Magik powinien być wspominany jak ten z Kalibra, a nie z Paktofoniki: – Historię filmu „Jesteś Bogiem“ śledzę od pierwszych doniesień prasowych. To są tak zamierzchłe czasy, że nikt nie byłby w stanie precyzyjnie odtworzyć tamtych wydarzeń. Ponieważ Paktofonika po śmierci Magika została otoczona kultem, więc producenci, reżyser skoncentrowali się na historii zespołu. Aczkolwiek powinno się mówić Magik z Kalibra 44, z całym szacunkiem do PFK.

Peja podkreśla także, że nie wiemy kiedy w filmie fikcja spotyka się z rzeczywistością, oraz, że nie znajdujemy wyjaśnienia dlaczego doszło do samobójczej śmierci Magika: – Nie znajdujemy także wyjaśnienia, odpowiedzi, jak i dlaczego zginął Magik. Motywy jego działania są, według mnie, niejasne. Tu nie chodziło o rozwód czy brak wiary we własne możliwości. Za tym musi kryć się coś więcej, człowiek, który decyduje się na tak desperacki krok prawdopodobnie nie ma już siły na to, by radzić sobie z otaczającą go rzeczywistością.

Magik Polakiem wszech czasów

W 2011 roku  Piotr „Magik” Łuszcz zasilił ścisłe grono Polaków Wszech czasów. Organizatorem kampanii społecznej „Polak Wszechczasów” jest zespół produkcyjny Oko i Ucho pod patronatem Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz Narodowego Centrum Kultury przy współpracy Wydawnictwa Naukowego PWN. Ideą akcji jest poznanie historii naszych przodków. Dzięki tej inicjatywie możemy promować bliskie i zasłużone Polsce osoby.

Magik znalazł się wśród takich postaci jak: Lem, Kuroń czy Matejko. Aktualną listę Polaków Wszechczasów można zobaczyć na stronie polakwszechczasow.pl

Blendtape ku pamięci Magika

W 2011 roku Du-Rzy udostępnił 11-kawałkowy blendtape poświęcony Magikowi. Nagrania zniknęły z oficjalnego konta producenta i są obecnie pojedynczo porozrzucane po całej sieci.

Tracklista

01.Du-Rzy & RAHIM – Reformator Systemu
02.Du-Rzy & MAGIK – Lepiej być nie może
03.Du-Rzy & MAGIK,OSTR – Świat schodzi na psy
04.Teksty (Skit)
05.SzUsty, Du-Rzy & MAGIK – Jestem Bogiem
06.Du-Rzy & PAKTOFONIKA – Na mocy Paktu
07.26/12/2000 (Skit)
08.SzUsty & MAGIK – Chwile ulotne
09.Oddałbym (Skit)
10.Du-Rzy & FOKUS,OSTR,RAHIM – Nierozłączny kompan
11.Du-Rzy & RAHIM – Wiersz
12.Du-Rzy & RPS, PIH, OSTR – Zbyt dużo bólu (bonus)

 

News

Vienio: „Nie chodzę do pracy”. Weteran o 30-leciu Molesty i ruchach poza rapem

Molesta wypuści dwa nowe numery.

Opublikowany

 

vienio molesta

Vienio nie pracuje na etacie i utrzymuje się wyłącznie z własnych projektów, ale mówi, że to nie jest łatwa droga. Weteran Molesty Ewenement szykuje nowe numery, jubileusz 30-lecia i kolejne ruchy poza rapem.

Vienio bez etatu. „Jak człowiek nie wymyśli, to też nie zje”

Vienio kolejny raz pokazuje, jak wygląda rzeczywistość poza klasycznym systemem pracy. Brak etatu daje swobodę, ale nie ma tu miejsca na stagnację. Jeśli nie dowozisz kolejnych projektów, nie masz co jeść.

– Jest to błogsławieństwo, ale czasami też jarzmo. Jak człowiek nie wymyśli, to też nie zje – mówi raper w audycji „Tu Myśliwiecka 3/5/7”.

30-lecie Molesty

Jubileusz 30-lecia Molesty odbędzie się 27 czerwca na Letniej Scenie Progresji. Na scenie pojawi się pełen przekrój historii zespołu, a do tego goście, których skład będzie ujawniany stopniowo.

Vienio, Włodi, Wilku i Pelson chcą zamknąć klamrą trzy dekady działalności, ale bez muzealnego klimatu. To ma być żywy koncert, który pokaże, że ten skład dalej ma coś do powiedzenia.

Dwa nowe kawałki Molesty

Vienio razem z ekipą szykują dwa nowe kawałki, które mają trafić na winyl. Jeden numer jest już gotowy, drugi jest w trakcie produkcji i powstaje do niego klip.

– Planujemy też wystawę naszych zdjęć; będziemy informować o tym koło czerwca. Chcielibyśmy pokazać archiwalne zdjęcia z koncertów i tak dalej; to będzie taka dodatkowa atrakcja przy tym trzydziestoleciu.

Ruchy Vienia poza rapem

Vienio od dawna nie ogranicza się tylko do muzyki. Reżyserka, DJ-ka, radio, występy w reklamach – to wszystko buduje jego pozycję i daje mu niezależność finansową.

Teraz dorzuca kolejny kierunek. W planach jest tomik poezji, który ma być dla niego zupełnie nowym wyzwaniem.

– Miałem też świetnych kolegów jak Marka Gaszyńskiego czy Roberta Brylewskiego, którzy te wiersze cenili i nosili przy sobie na karteczkach. Myślę, że te dwie osoby uruchomiły mnie na tę sztukę pisania – wyjaśnia rozmówca Marty Malinowskiej.

– Nie można siebie blokować w czymś takim, że człowiek ma jakąś pasję i energię, ale spali się w przedbiegach. Jak jest do tego paliwo to człowiek powinien się urzeczywistniać. Ja się tak po prostu urzeczywistniam. I myślę sobie, że cały czas pojawia się coś nowego, co mnie cieszy, raduje i gdzie mogę mogę sobie podejrzeć jak ludzie pracują – zaznacza gość Trójki.

Czytaj dalej

News

Jak powstał „Diss na raka?” Duet Voskovy: „Bedoes się odezwał”

Producenci z Wrocławia zostali pominięci przez główne media.

Opublikowany

 

bedoes voskovy

„Diss na raka” powstał we Wrocławiu, a za jego brzmienie odpowiada duet Voskovy – to oni nagrali numer z Mają i Bedoesem 2115 w swoim studiu. Hit, który poniosła cała Polska, wykręcił ogromne zasięgi, ale jego twórcy stoją gdzieś z boku całego zamieszania.

Za „Dissem na raka” stoją Filip Libner i Patryk Majewski, czyli Voskovy – duet z Wrocławia, który dowiózł produkcję jednego z najgłośniejszych numerów ostatnich miesięcy. Całość powstawała w Dobre Ucho Studio przy Januszowickiej.

Do projektu wciągnął ich Wiktor Unton z Fundacji Cancer Fighters. Wcześniej w tym samym miejscu nagrali numer z Laurą, który zaczął krążyć po socialach i zaczął łapać zasięgi. To właśnie wtedy odezwał się Bedoes 2115.

– Zareagowało na niego sporo ludzi – w tym Borys, który odezwał się od razu, że kolejny zrobimy razem, aby zwiększyć zasięg tej akcji. Dobrze się złożyło – byliśmy już w trakcie nagrywania piosenki „Diss na raka” z Mają i wysłaliśmy dzień później wstępną wersję utworu – opowiadają „Gazecie Wrocławskiej” producenci.

Mimo ciężaru całej historii, klimat sesji był zupełnie inny, niż można by się spodziewać. Było dużo luzu, śmiechu i dobrej energii, która przełożyła się na końcowy efekt.

– Mimo dość specyficznego klimatu dookoła i samej piosenki, sesja odbyła się w wesołej atmosferze. Maja sprawnie przeszła przez nagranie audio i video, że wydawało się, że to już jej któraś wizyta w studiu.

Voskovy nie ukrywają, że czuli potencjał tej akcji, ale skala tego, co się wydarzyło, przerosła wszystkich. Nikt nie zakładał aż takiego zasięgu i takiej reakcji ludzi. Jest jednak druga strona tej historii. Numer poleciał w miliony odsłon, akcja urosła do ogromnych rozmiarów, ale sami producenci nie zostali zauważeni przez główne media, bo te o ich udziale nie informowali.

Po dwóch tygodniach od premiery „Diss na raka” ma ponad 7 mln wyświetleń.

Czytaj dalej

News

Bedoes 2115 popłakał się w „Uwadze” TVN

„Do końca wiadomo, jak sobie z tym poradzić”.

Opublikowany

 

Przez

bedoes uwaga tvn

Bedoes 2115 pojawił się w materiale „Uwagi” po rekordowym streamie Łatwogangu, podczas którego zebrano ponad 282 mln zł dla dzieci chorych na raka. Raper nie ukrywał emocji i w trakcie wypowiedzi po prostu się popłakał.

Bedoes nie dał rady ukryć emocji

Krótki materiał dla „Uwagi” TVN pokazał zupełnie inne oblicze Bedoesa 2115 niż to, które widzimy na scenie. Po dziewięciu dniach streamu i ogromnej presji, wszystko w końcu puściło.

– Cała Polska ma styczność z tą chorobą, a nie do końca wiadomo, jak sobie z tym poradzić. I ja też taką osobą byłem – powiedział zapłakany raper.

– Przeżyłem chorobę mojej mamy i przeżyłem śmierć mojego dziadka. Uczucie, które towarzyszyły mi najbardziej to to, że nie mogę nic z tym zrobić – bezsilność i bezradność – dodał.

282 miliony złotych. Skala, która robi wrażenie

W poniedziałek fundacja Cancer Fighters potwierdziła finalny wynik zbiórki. Licznik zatrzymał się na 282 741 778,76 zł. To efekt dziewięciu dni ciągłej transmisji, wsparcia od artystów, sportowców i ludzi z całej Polski. Organizatorzy zapowiedzieli też stworzenie specjalnej strony, która pokaże dokładnie, jak będą wydawane środki. Przy takiej kwocie pełna transparentność to konieczność.

Świat patrzy na Polskę

To, co wydarzyło się w Polsce, nie przeszło bez echa globalnie. O akcji rozpisywały się największe media.

Agencja Reuters zwróciła uwagę na rekord świata w zbiórce prowadzonej na żywo i przypomniała, że poprzedni rekord wynosił 19,5 mln dolarów. Podkreślono też, że wszystko zaczęło się w małym mieszkaniu w Warszawie.

„The Times of India” zaznaczył: – Dzięki tej transmisji można uświadomić sobie, że kiedy ludzie się zjednoczą, mogą wiele osiągnąć.

Z kolei „The Guardian” wskazał, że impulsem do startu całej akcji był numer „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, który określono jako „okrzyk bojowy” i jednocześnie „poruszający hołd dla młodych pacjentów, ich rodziców, pielęgniarek i lekarzy”.

Euronews nazwał całe przedsięwzięcie „historyczną akcją”, podkreślając tempo wpłat i skalę, która wykracza poza wszystko, co wcześniej widziano w tego typu inicjatywach.

Nazwa „Łatwogang” zastrzeżona

Kilka miesięcy przed całą akcją Łatwogang zabezpieczył swoją nazwę. Została ona ostał oficjalnie zgłoszona do ochrony w Urzędzie Patentowym i obejmuje m.in. ciuchy oraz jedzenie.

Papier trafił do Urzędu Patentowego 13 października 2025 roku, a za wnioskiem stoi firma powiązana z Piotrem Hancke. To daje pełną kontrolę nad tym, kto i jak może korzystać z nazwy, szczególnie w kontekście komercyjnych działań.

Zakres ochrony dotyczy klasy 25 – ubrania, buty i nakrycia głowy, ale też klasy 30, czyli szeroko pojętego jedzenie: od słodyczy i lodów po pizzę, kawę czy popcorn.

Czytaj dalej

News

Polski Hip-Hop rządzi juwenaliami w całym kraju

Hubert., Kosma Król, Fagata, Kizo, Modelki, Chivas, Avi, Guzior, Young Leosia, Fukaj, Rów Babicze, Opał, Young Multi.

Opublikowany

 

avi guzior

Polski hip hop ponownie dominuje juwenalia w całym kraju. Idealnie ukazuje to, jak nasz rodzimy hip-hop nadal prężnie utrzymuje swoją popularność wśród młodych ludzi. Pamiętajmy jednak, że juwenalia to już nie tylko studenckie imprezy, ale pełnoprawne festiwale, na których wszyscy są mile widziani. Zobaczcie, jakich artystów możecie między innymi spodziewać się w tym roku na juwenaliach w całym kraju.

Hubert. i Kosma Król 

Fani matcha rapu powinni zwrócić się koncertowo w kierunku stolicy. Juwenalia organizowane przez Uniwersytet Warszawski w tym roku zaprosiły między innymi Huberta., czyli artystę znanego z melancholijnej muzyki, która wybrzmiewa w akompaniamencie nadzwyczajnej wrażliwości przekazywanej w liryce. Z pewnością nie zabraknie utworów takich jak “Kobayashi” albo “Cotton Candy”. Podobny klimat będzie zresztą u tegorocznego zwycięzcy, aż dwóch Popkillerów w tym roku, Kosmy Króla. Ten raper zachwyci publiczność nastrojowymi bitami, na których położy emocjonalną wiązankę wersów podczas “Tom i Jerry” lub “Greenpoint”.

Kup bilat na Juwenalia UW 2026

Fagata i Kizo

Po mainstreamowy trap słuchacze powinni udać się w tym roku na Juwenalia w Kielcach. Doświadczą tam koncertu niekwestionowanego króla bangerów Kizo oraz gwarantowanego pogo podczas wykonywania takich singli jak “Kierownik” i “Disney”. Trudno również wyobrazić sobie spokojną publikę, gdy rozbrzmiewać będzie “WOW” lub “Bandycka Jazda”. Fagata z pewnością usatysfakcjonuje tych, dla których słowo kontrowersja w słowniku nie istnieje. To z pewnością nie będzie wydarzenie dla biernych słuchaczy.

Kup bilet na Juwenalia 2026 Kielce

Modelki i Chivas

Dla osób, które cenią sobie różnorodność, z pewnością nie zawiodą Juwenalia Krakowskie. Od “Chyba że z Tobą”, po “Hellstar”. Przez “On Me”, aż do “Mam Na Twarzy Krew i Tym Razem Nie Jest Sztuczna”. Absolutne królowe letnich hitów Modelki dzielić tutaj będą scenę z mieszającym rap i metal Chivasem. Ten kontrast przypadnie do gustu słuchaczom, dla których podziały muzyczne po prostu nie istnieją.

Kup bilet na Juwenalia Krakoskie – Strefa Żaczek

Avi i Guzior

Fani hip hopu, dla których ceną nadrzędną jest przemyślana liryka, wielokrotne rymy oraz gra słów, również znajdą dla siebie odpowiednie juwenalia. Krakowska Strefa Polibudy zaoferuje koncert Aviego, który swoim przekazem trafi do słuchaczy podczas kawałków takich jak “Kawior”, a także “Hymn”. Nie inaczej będzie, kiedy z głośników wyleją się “Fala” oraz “Blueberry”, a Guzior przejmie scenę. Z pewnością można w takich momentach liczyć na rekordową frekwencję pod sceną.

Kup bilet na Juwenalia Krakoskie – Strefa Polibudfy

Avi i Guzior

Young Leosia i Fukaj

Tegoroczne Wuzetalia będą łączyć rap z popem. Zarówno Young Leosia, jak i Fukaj swoje pierwsze wydawnictwa muzyczne tworzyli stricte hip-hopowo. Ich najnowsze albumy natomiast, czyli kolejno “Atmosfera” oraz “Znajdź mnie w tym”, były dla fanów zaskakującym romansem z muzyką pop. Osoby, które cenią międzygatunkowe połączenia w muzyce, z pewnością powinny zapisać tę lokalizację.

Kup bilet na Wuzetalia

Young Leosia i Fukaj

Rów Babicze i Tommy Cash

Wielu mówi, że muzyka jest zabawą, ale dopiero oni to udowadniają. Juwenalia w Katowicach zaproszą w tym roku do siebie bezpardonową grupę Rów Babicze, która zredefiniuje słuchaczom, czym jest zabawa słowem. Podczas “W Gorącej Wodzie Company” oraz “Berlin 2023” nie zabraknie sprytnych metafor oraz wersów o wielu możliwych interpretacjach. Muzyka to jednak nie tylko słowa, ale także forma, którą najlepiej w akrobatyczny sposób zaprezentuje Tommy Cash. Pokaże to podczas hitowego “Espresso Macchiato” oraz “United By Music”.

Kup bilet na Juwenalia Śląskie

Rów Babicze i Tommy Cash

Mr. Polska i Bungee

Tanecznym krokiem w juwenalia wejdzie w tym roku warszawski Ursynów. To destynacja dla osób, które zamierzają wyskakać cały wieczór. A będzie do tego okazja, gdy Mr. Polska pokaże, w którym kierunku znajdują się “Złote Tarasy” oraz “Jagodzianki”. Tempo podtrzyma przy tym duet Bungee wraz z “Fiku Miku” i “Tak to lata”. Niezależnie od tego, czy preferujecie lekkie imprezowe brzmienie, czy wysokobpmową klubówkę, te juwenalia dostarczą wam energii.

Kup bilet na Ursynalia

Young Multi i Opał

Rap, który unika wszelkich konwencji? Najmłodsze w zestawieniu WAWA Student Festiwal 2026 stawia na klimaty odbiegające od klasycznych brzmień na rzecz nowych doznań muzycznych. Na scenie wystąpi m.in. Young Multi, więc z pewnością usłyszycie ciężki trap w hitach takich jak “Młody Manson” i “Gdzie mój dom?”. Z drugiej strony o melodyjne brzmienie zahaczające o alternatywny wydźwięk zadba Opał podczas “Drive” lub “Odbierz mnie”.

Kup bilet na WAWA Student Festiwal 2026

Czytaj dalej

News

Jam Master Jay z Run-DMC: Po 25 latach oskarżony przyznał się do udziału w zabójstwie

„Wiedziałem, że to, co robię, jest złe” – powiedział 52-latek.

Opublikowany

 

Jam Master Jay

Po ponad dwóch dekadach od śmierci Jam Master Jaya pojawia się kolejny przełom w sprawie. Jeden z podejrzanych właśnie przyznał się do udziału w morderstwie legendy Run-DMC.

Minęło niemal 25 lat od momentu, gdy Jam Master Jay został zastrzelony w swoim studiu w Queens. Teraz sprawa znowu wraca na pierwsze strony, bo jeden z zamieszanych w tę historię właśnie zdecydował się przyznać do winy.

Jay Bryant, dziś 52-letni, usłyszał zarzut morderstwa i przyznał przed sądem, że odegrał konkretną rolę w całej akcji. Według jego słów, to on pomógł innym osobom dostać się do studia, gdzie doszło do zasadzki na DJ-a.

– Wiedziałem, że zostanie użyta broń, żeby zastrzelić Jasona Mizella – powiedział przed sądem, cytowany przez NBC News. – Wiedziałem, że to, co robię, jest złe i jest przestępstwem.

Nazwisko Bryanta pojawiło się w tej sprawie dopiero w 2023 roku, kiedy został formalnie oskarżony w rozszerzonym akcie oskarżenia. Śledczy podkreślają, że jego udział wyszedł na jaw po latach dokładnego rozpracowywania sprawy.

Bryant nie wskazał, kto jeszcze brał udział w ataku, ale wiadomo, że sprawa ma więcej wątków. W 2024 roku skazani zostali Ronald Washington i Karl Jordan Jr. Sytuacja Jordana jest jednak bardziej skomplikowana, bo jego wyrok został później cofnięty. Sędzia LaShann DeArcy Hall uznała, że przedstawione przez prokuraturę motywy są zbyt słabe, by utrzymać wyrok.

– Po przeanalizowaniu akt sprawy sąd uznaje, że teorie rządu dotyczące motywu związanego z narkotykami lub użyciem broni są niedopuszczalnie spekulacyjne i stanowią jedynie przypuszczenia. Jordan spełnił wysoki próg wymagany do uniewinnienia.

Na początku miesiąca Jordan otrzymał możliwość wyjścia za kaucją w wysokości miliona dolarów, choć nadal przebywa w areszcie przez inne zarzuty narkotykowe.

– Istnieje realna szansa, panie Jordan, że może pan wyjść na wolność w najbliższym czasie – powiedziała sędzia w trakcie rozprawy. – Życzę powodzenia. I proszę trzymać się z dala od problemów.

Jego sytuacja dalej nie jest jednak zamknięta, bo prokuratura odwołała się od decyzji o uniewinnieniu w sprawie dwóch zarzutów morderstwa. W międzyczasie wyrok wobec Ronalda Washingtona pozostaje bez zmian.

Historia śmierci Jam Master Jaya to jeden z najmocniejszych i najbardziej bolesnych rozdziałów w historii hip-hopu. I wygląda na to, że mimo upływu lat, ta sprawa nadal nie powiedziała ostatniego słowa.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: