Sprawdź nas też tutaj
anatom autonomia anatom autonomia

Recenzja

Anatom – „Autonomia”

Raper, który ma określone poglądy i nie wstydzi się swojej wiary.

Okładka płyty Anatom "Autonomia"

Opublikowany

 

Długo nie potrafiłem przekonać się do Anatoma. Głównie za sprawą chrześcijańskiej otoczki – po prostu nie szukam w rapie natchnienia do podniosłych wartości. Z drugiej strony nigdy nie ujmowałem jego technicznych umiejętnościom. Zarówno flow jak i kwestia składania linijek zawsze była jego atutem. Należał do tych raperów, którym brzmią za mikrofonem zupełnie naturalnie. Z mojej strony chęć sprawdzania jego nowych numerów wzrastała z każdym kolejnym singlem. Do tego stopnia, że „Autonomia” – chociaż nie była najbardziej wyczekiwaną grudniową premierą – to pozycją konieczną do sprawdzenia.

Przede wszystkimi totalnie odkleiłem Anatoma od kategorii chrześcijańskiego rapu. Owszem, Kuba nadal niesie ze sobą pozytywne wartości, ale nie popada w tym wszystkim w fanatyzm. Te treści są przemycane między wersami, a nie eksponowane na pierwszym tle. Zostało to tak zbalansowane, że „Autonomia” brzmi jak normalna płyta, normalnego dwudziestoparolatka. Przewijane teksty dają nam dosyć spory wachlarz emocji. Od bardzo pozytywnych vibeów aż po szczere wyznania. Gdy mówi o uczuciach nie popada w banał. Z dużą dozą ekshibicjonizmu poświęca numery swoimi bliskim – rodzicom oraz dziewczynie. Całość daje nam na tyle przekrojowy materiał, że słuchacze będą mogli się utożsamić z niektórymi emocjami. Na pewno warto zwrócić uwagę na eksperymenty wokalne Anatoma. Z płyty na płytę coraz odważniej wkracza w śpiewane refreny, przeciągane końcówki wersów, pół śpiewane akcenty – ten głos po prostu staje się instrumentem, który potrafi grać pierwsze skrzypce w numerze. Tracki pokroju „Nic bez nas” po prostu niosą, żyją swoim życiem. To nie znaczy, że Anatom totalnie odpula od typowych nawijek. Gdy łapie za mikrofon potrafi przyśpieszyć, połamać tempo, przy tym zachować zimną krew jak braggowy raper. Całość zarówno od strony tekstowej jak i wokalno-technicznej brzmi o wiele bardziej dojrzale, aniżeli jeszcze 2 lata temu kiedy to premierę miała „Atomistyka”.

To, że Anatom jest wszechstronnym raperem i potrafi żonglować emocjami już ustaliliśmy. Od strony producenckiej byłbym bardziej skłonny stwierdzenia, że płyta jest spójna w swoim wydźwięku. Chociaż znajdują się na niej numery, które robią odpowiedni background pod pozytywny przekaz, ale też pod życiowe refleksje, to całość brzmi jak jedna opowiedziana historia. W kwestii produkcji za bardzo nie ma się do czego przyczepić – w końcu każdy z podkładów stoi na przyzwoitym poziomie – a jakość sygnowana jest paroma rozpoznawalnymi ksywkami pokroju PLN Beatz, Feliepe, czy GeezyBeatz. Anatom obrał sobie dosyć świeży lot i ekstremalnych odchyleń od tego lotu nie uraczymy. Wydaje mi się, że poprzednia płyta, za którą bodajże w 80 procentach odpowiadał Chris Carson, była bardziej eklektyczna niż obecne dzieło. Tak czy owak, produkcja nie wysuwa się na pierwszy plan. To gospodarz rozdaje tu karty, a producenci są tylko i aż przyzwoitym tłem.

Na „Autonomii” doczekaliśmy się Anatoma z krwi i kości, rapera. Rapera, który ma określone poglądy, nie wstydzi się swojej wiary, ale nie eskaluje jej do tego stopnia, żeby można mu przykleić łatkę głosiciela dobrej nowiny. Na pierwszy plan wychodzi on, jego skillsy, charyzma. Śmiało można powiedzieć, że to najlepsza rzecz, która sygnowana jest ksywą Anatom/B.A.K.U. O ile w kwestii dotychczasowych premier przechodziłem zupełnie obojętnie, tak kolejną z pewnością sprawdzę. Tymczasem za „Autonomię” ode mnie siedem na szynach.

7 Ocena redakcji
7.7 Ocena słuchaczy (3 głosy)
Teksty7
Bity6
Flow8
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

 
8 komentarzy

8
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
jacapraca

zip sklad

Odb

Autonom – „Anatomia”

cydży

Ciekawe zawsze te artykuły! Tak przy okazji. Czy można przykładowo psa a dupe ruchać?

cydży

Jak sra oczywiście.

kurt_rolson

Ten to jest jebnięty

SKURWYSYNY LUDZKIE

TAU PIES NA CIEBIE SRAUUUU HAUUU!

Ghrtg

Pytanie kto z Krakowa wszystko opowiedział kretynowi , ten kretyn opowiada co usłyszał z pracy , nic tylko kurwę powiesić , bo to przez tą kurwę są awantury , bo wygadał że jego pojechalem płacze po pijaku że chce żyć itd jak ciecie które tak służą państwu , nie ma dnia żeby nie mówił o pobiciu , śmierci , albo testamencie , jak to pośpiech to życzę żeby zdechnal razem z nim jednocześnie , on wszystko wie , to nie żarty

ProfesorNauk

Znowu jakiś katol..To nie może być dobre

Popularne