News
EMINEM, JAY Z I KANYE WEST NA SOUNDTRACKU „NBA 2K14”
Poznaliśmy soundtrack najnowszej gry NBA 2K14. Lebron James, który układał oprawę muzyczną, zaprosił do współpracy m.in. Eminema, Jay Z i Kanye Westa.
– 2K pozwoliło mi zająć się kilkoma elementami w NBA 2K14, w tym także soundtrackiem. Cieszę się, że jestem pierwszym zawodnikiem NBA, który nie tylko pojawi się na okładce gry, ale również wybrał ścieżkę dźwiękową – powiedział LeBron James z Miami Heat.
Poniżej pełna lista utworów, które poajwią się w grze NBA 2K14.
Big Krit – „Cool 2 be Southern”
Cris Cab – „Paradise (On Earth)”
Coldplay – „Lost!”
Daft Punk (feat. Pharrell Williams) – „Get Lucky”
Drake – „Started From The Bottom”
Eminem – „Not Afraid”
Fly Union – „Long Run”
Gorillaz – „Clint Eastwood”
Imagine Dragons – „Radioactive”
Jada Kiss (feat. Ayanna Irish) – „Can’t Stop Me”
Jay Z – „The Ruler’s Back”
John Legend (feat. Rick Ross) – „Who Do We Think We Are”
Kanye West – „All Of The Lights”
Kendrick Lamar – „Now Or Never”
Macklemore & Ryan Lewis (feat. Ray Dalton) – „Can’t Hold Us”
Nas (feat. Puff Daddy) – „Hate Me Now”
Phil Collins – „In The Air Tonight”
Robin Thicke (feat. Pharrell) – „Blurred Lines”
The Black Keys – „Elevator”
The Black Keys – „Howlin’ For You”
Europejska premiera NBA 2K14 odbędzie się 4 października (PC, PlayStation 3 i Xbox 360). Edycje na PlayStation 4 i Xbox One zadebiutują w dniu premiery urządzeń.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Gucci Mane porwany i obrabowany przez innego rapera
FBI zatrzymało sprawców i grozi im nawet dożywocie.
Pooh Shiesty został zatrzymany przez FBI w Dallas, a śledczy ujawniają, że sprawa dotyczy zbrojnego napadu w studiu nagraniowym, w które miał być zamieszany także Gucci Mane.
Co wydarzyło się w studiu?
Informacje od Departamentu Sprawiedliwości rzucają nowe światło na zatrzymanie rapera z Memphis. Według ustaleń, do całej akcji miało dojść 10 stycznia 2026 roku w jednym ze studiów nagraniowych w Dallas.
Na miejscu znajdowało się kilka osób – w tym Gucci Mane. Śledczy twierdzą, że wszyscy obecni zostali zaatakowani, a następnie mieli paść ofiarą porwania i rabunku z użyciem broni.
Zwolnienie z kontraktu
Z ustaleń wynika, że spotkanie miało dotyczyć rozmów o kontrakcie nagraniowym. Pooh Shiesty – czyli Lontrell Denell Williams Jr. – wciąż był związany z wytwórnią 1017 Global Music, należącą do Gucci Mane’a, jeszcze przy okazji swojego ostatniego materiału „FDO”.
Śledczy, którzy zorganizowali w tej sprawie specjalną konferencję prasową twierdzą, że raper miał zmusić jedną z ofiar do podpisania zwolnienia z kontraktu – i to pod lufą broni typu AK.
Okradli artystów z Rolexów i pieniędzy
Pooh Shiesty nie miał działać sam. Według ustaleń to była skoordynowana akcja, w którą miało być zamieszanych dziewięć osób. Wśród nich pojawia się też inny raper z Memphis – Big30.
W czasie gdy Shiesty miał ogarniać temat zwolnienia go z kontraktu, reszta ekipy – jak twierdzą śledczy – miała okradać ludzi z kosztowności. Mowa o Rolexach, biżuterii, gotówce i innych drogich fantach.
Według ustaleń jedna z ofiar miała zostać duszona do utraty przytomności. Dodatkowo Big30 miał zablokować drzwi, żeby nikt nie mógł się wydostać z pomieszczenia.
Seria zatrzymań w kilku miastach
Departament Sprawiedliwości informuje, że większość podejrzanych została już zatrzymana. Akcje miały miejsce w Dallas, Memphis i Nashville. Pooh Shiesty został zatrzymany w Dallas przez FBI. W tym samym czasie inna jednostka weszła do domu jego rodziny w Memphis, gdzie zatrzymano jego ojca – Lontrella Williamsa Sr.
Według śledczych miał on pomagać w przygotowaniu i przeprowadzeniu całej akcji.
Grozi im dożywocie
Jeśli wszystkie zarzuty się potwierdzą, konsekwencje mogą być ekstremalne. Każdej z osób powiązanych z tą sprawą może grozić nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Pooh Shiesty was reportedly arrested by the FBI in Texas.
— Kurrco (@Kurrco) April 2, 2026
According to TMZ, Pooh Shiesty was taken into custody Wednesday in Dallas in connection to a federal criminal case.
TMZ also reports that the FBI raided Shiesty’s family home the same day, and that Shiesty’s father,… pic.twitter.com/2OgYzs5Tl0
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Bonus RPK i Grande Connection nie poszli razem na piwo i nie jedli jajek na twardo
Prima aprilisowy żart, który was rozbawił.
W tym roku żartem z okazji 1 kwietnia był wątek dotyczący konfliktu Grande Connection i Bonusa RPK. W myśl zasady „hip-hop ma łączyć nie dzielić” – pogodziliśmy zwaśnione strony, ale nie miało to żadnego związku z rzeczywistością.
– Jeden z największych konfliktów ostatnich lat, między Bonusem RPK a Grande Connection zakończył się przed sądem ugodą między raperem a Youtuberem – brzmi zarys artykułu prima aprilisowego. Jego początek był napisany całkiem poważnie, z niektórymi faktami z ich konfliktu. Ale im bardziej w las, tym robiło się coraz bardziej absurdalnie.
– Po szybkiej wizycie w sądzie udało się nam nawet pójść na piwo. Grande przechylił o jedno za dużo i włączył mu się Daro ze „Ślepnąc od Świateł”. Ja kulturalnie wypiłem ciepłą Tatrę bezalkoholową.
Niektórzy z komentujących podkreślili, że właśnie ten moment sprawił, że zaczęli mieć wątpliwości i zapaliła się im czerwona lampka.

Dalsza część wkrętki była jeszcze większym absurdem i była zrealizowana celowo, żeby nikt nie miał już wątpliwości, że to żart:
– Jak się dowiedzieliśmy panowie spotkali się w restauracji Sowa & Krzywdziciele, gdzie zjedli wspólnie jajka z kiszoną kapustą.

Dołożyliśmy do pieca też przy wspólnym kanale na Youtube: – Na tym jednak nie koniec. Po kilku głębszych Grande miał rzekomo zaproponować Bonusowi wspólny kanał na YouTube o roboczej nazwie „Wyjaśnieni i Pogodzeni”, gdzie obaj mieliby analizować dramy innych… siedząc w jacuzzi i jedząc jajka na twardo.

Końcówka artykułu to była już fikcja literacka najwyższych lotów: „Rapowy Okrągły Stół 2.0”, trzech braci – Sebastian, Alvarez i Tatuażyk i gość, który kiedyś sprzedawał vouchery na kebaby na OLX oraz wspólny numer w w windzie w galerii handlowej w Radomiu.


Drugim i ostatnim wkręcającym artykułem tego dnia był ten związany z Kabe i KitKatami. Tu wykorzystano aktywność rapera w tym temacie, który sam, tuż przed północą podsunął pomysł na to, że to on stoi za kradzieżą tira z batonami.
Jeszcze raz podkreślamy – oba artykuły były żartami prima aprilisowymi.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Diddy z krótszym wyrokiem. Data wyjścia z więzienia znów przesunięta
Jak tak dalej pójdzie, to raper zaraz wróci do domu.
Diddy wyjdzie z więzienia szybciej, niż zakładano. Jego data zwolnienia została przesunięta na 15 kwietnia 2028. To kolejna zmiana w sprawie, która wciąż się nie kończy.
Dla wielu to może być zaskoczenie, ale wyrok dla Diddy’ego znów został skorygowany. Według danych z Federal Bureau of Prisons, jego wyjście na wolność przyspieszono o kolejne 10 dni. To już drugi raz, kiedy skrócono mu odsiadkę – wcześniej udało się urwać ponad miesiąc.
Przypomnijmy, że latem zeszłego roku Diddy został uznany winnym dwóch zarzutów transportu w celu prostytucji. Obecnie odbywa karę w zakładzie w Fort Dix w stanie New Jersey – miejscu, które sam wybrał ze względu na dostęp do programów terapii uzależnień.
Raper od miesięcy próbuje odwrócić wyrok i w grudniu oficjalnie ruszył z apelacją. Jego obrońcy twardo stoją na stanowisku, że sąd pominął kluczowe fakty. Według nich relacje, o których mowa w akcie oskarżenia, miały charakter dobrowolny, a prokuratura nie była w stanie udowodnić najcięższych zarzutów.
Druga strona nie zamierza jednak odpuszczać i odpowiada ostro. W oficjalnym stanowisku prokuratorzy napisali: – Według Combsa sąd okręgowy powinien był zamknąć oczy na to, w jaki sposób realizował przestępstwa wynikające z ustawy Manna i jak wykorzystywał swoje ofiary – brutalnie je bił, groził im, okłamywał je i faszerował narkotykami.
Prawnicy Diddy’ego określają cały wyrok jako „wypaczenie sprawiedliwości”, domagając się „natychmiastowego zwolnienia i uniewinnienia lub przynajmniej uchylenia wyroku i ponownego rozpatrzenia sprawy pod kątem kary”.
Kluczowa data to 9 kwietnia – wtedy jego obrona ma przedstawić pełną argumentację.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
Joe Budden ocenia „Bully” Kanye Westa. Powrót formy czy niedokończony projekt?
Nie wszyscy kupują ten comeback.
Joe Budden wziął na tapet nowy album Kanye Westa „Bully”. Werdykt? Produkcja trzyma poziom, ale całość budzi sporo wątpliwości.
W dyskusję o nowej płycie Ye wbił się Joe Budden, który jak zwykle nie kalkulował. W swoim podcaście razem z ekipą rozkminili nowy materiał i trzeba przyznać, że nie poszli ani w bezmyślny hejt, ani w ślepy zachwyt. Bardziej środek, ale z konkretnymi uwagami.
Z jednej strony padło sporo propsów za produkcję. Budden i spółka zauważyli, że Ye dalej potrafi robić klimat i kombinować z brzmieniem. Słychać, że warsztat wciąż jest mocny i nie jest to przypadkowy projekt.
Z drugiej, nie obyło się bez strzałów. W podcaście padły głosy, że część numerów brzmi jak niedokończone demówki. Miks wokali momentami kuleje, a niektóre tracki sprawiają wrażenie wrzuconych na szybko, bez dopięcia detali.
Sam Budden dorzucił ciekawe porównanie do „Yeezus” – płyty, która też kiedyś podzieliła fanów. Marc Lamont Hill poszedł jeszcze dalej, sugerując, że w rankingu albumów Kanye ten projekt raczej nie powalczy o topkę. Budden częściowo się z tym zgodził, choć zaznaczył, że „Bully” może być pewnym odbiciem po erze „DONDA”.
Czy „Bully” to faktyczny powrót do gry, czy raczej sygnał, że Kanye wciąż szuka swojej formy? Jedno jest pewne – obok tej płyty nie da się przejść obojętnie.
Joe budden podcast react to kanye west bully album pic.twitter.com/3f7MpX2AlB
— joebuddenclips/fanpage (@Thechat101) April 1, 2026
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
News
2 Chainz prawie staranowany na drodze. Dzika akcja z kobietą i oskarżeniami o dług
Konfrontacja z odklejoną kobietą.
2 Chainz wrzucił do sieci nagranie, na którym kobieta oskarża go o dług wobec jej ojca i próbuje zepchnąć go z drogi.
To miał być zwykły przejazd Cybertruckiem, a skończyło się awanturą. 2 Chainz odpalił kamerę w aucie, kiedy jakaś kobieta zaczęła się na niego pruć na środku ulicy. Twierdziła, że raper jest winny kasę jej ojcu.
– Czyja to córka próbuje mnie zepchnąć z drogi – napisał na Instagramie.
Gdy zapaliło się zielone światło, kobieta ruszyła tak, jakby chciała zepchnąć rapera z pasa. Ponadto pokazywała mu środkowe palce, a nawet bose stopy. – Ta laska gada, że jestem winny jej ojcu kasę i miesza do tego mojego syna – komentuje raper.
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl
-
News1 dzień temuKanye West zagra w Polsce – szczegóły koncertu (tylko u nas)
-
News3 dni temuEldo wpadł w szał. Rzeczywiście miał powód?
-
News2 dni temuUliczny raper z Krakowa został pogoniony przez kolegów. Koniec kariery?
-
News15 godzin temuFani zaczęli masowo wyprzedawać ubrania Nowohuckiej Patologii
-
News3 dni temuBonus RPK i Grande Connection zawarli przed sądem ugodę
-
News4 dni temuBilon z Hemp Gru porównał Trumpa do Putina
-
News3 dni temuPolski raper zamieszany w aferę ze skradzionym tirem KitKatów
-
Singiel2 dni temuBonus RPK nagrał z Marcinem Millerem z Boysów numer „Niech żyje wolność”