Sprawdź nas też tutaj

Recenzja

Guzior – „#evil_things”

Wrocławianin z każdym kolejnym albumem przejmuje schedę po Włodim.

Opublikowany

 

Tydzień, może dwa tygodnie temu, czytałem pewien cykl artykułów dotyczący wpływu poszczególnych narkotyków na kulturę hip-hopową. Począwszy od marihuany na cracku skończywszy. Naprawdę konkretna lektura społeczno-polityczno-kulturowa. Z Guziorem ma to o tyle o ile wspólnego, że jego stylówa, flow od pierwszych momentów na scenie kojarzy się blantem w łapsku. Bliscy mi wiedzą, że prawdziwy, ktoś radzi „zadbaj o PR”/A ja z braciakiem palę jointa w kształcie rękawicy jak bracia Diaz – nawija Mati w singlowym „MikMik” i nie można odebrać słuszności tym wersom. Co prawda nie mam zamiaru analizować wspływu marihuany na twórczość Guziora tak skrupulatnie jak dziennikarze niuansu w wymiarze kulturowym, ale wiem jedno. Wrocławianin z każdym kolejnym albumem przejmuje schedę po Włodim, a motyw palących się jointów jest klamrą spinającą #evil_things zupełnie jak w przypadku „Wszystko z dymem” i „Wszystkie drogi prowadzą do dymu”.

Wszyscy Ci, którzy twierdzili, że formuła Guziora wypala się wraz z gaszonymi gwizdkami powinni zredefiniować podejście do jego stylu. Oprócz tego, że ospałość i nieogarnięcie już dawno wpisały się w kanon wrocławianina, to na chwilę obecną stały się jego kartą przetargową na scenie, czymś niezwykle charakterystycznym. I jeżeli spojrzymy na to przez pryzmat całego #evil_things to zarzuty o monotematyczność, powielanie schematów będą zupełnie bezpodstawne. Na pierwszy rzut oka zachowane zostają pozory podwórkowego rapu – Guzior raz po raz torpeduje naturalnością, wkurwieniem, autoironią – ale gdy przyjrzymy się bliżej estetyce jego rapu zauważymy podobieństwa do obecnych trendów. Na dobrą sprawę ma wszystko co wydaje się być niezbędne do tego być zostać topem rapowej pop-kultury. Potrafi umiejętnie wykorzystać możliwości autotune’a, ma ze sobą warsztat, który pozwala mu na niezwykle nośne refreny, a mimo wszystko z pełną świadomością rezygnuje z tworzenia ładnych numerów. W muzycznej ideologii wydaje się być bliżej hipisowskiego stylu Młodego Osy, aniżeli trendestterowskiego połączenia MIYO i Bedoesa. To co szczególnie zwraca uwagę w odbiorze #evil_things to mikrofonowe popisy Guziora. Na naszych oczach stał jednym z najbardziej wszechstronnych nawijaczy. Co prawda już na „yllom” prezentował rozstrzał swoich możliwości – przypomnijcie sobie „Venice Beach” i „Dingy Alley”. Jednak dopiero teraz scena może podziwiać jego zabójcze przyśpieszenia, slow-flow (przeciągania wyrazów, podbijanie końcówek), najbardziej stylowe wykorzystywanie autotune’a („Uppercut” – mistrzostwo świata), zabawa tempami, przerzucanie akcentów. Chociaż #evil_things całościowo brzmi oszałamiająco – zarówno w kwestii samego Guziora jak również pod względem producenckim – to równie imponujące wydają się być detale. Autorzy wyzbyli się schematów i stworzyli płytę jakiej polski rap nie widział i prawdopodobnie długo nie zobaczy, bo scena zbyt bardzo sili się na to, żeby stworzyć ładny obraz swojego wizerunku, aniżeli pokazać pełnię siebie.

Marcin Flint przy okazji premiery „Evil Twin” porównał Guziora do zręcznego drapieżnika, gadziny, krokodyla w zoo polskiego rapu. Na nasze szczęście nic się w tym temacie nie zmieniło – Mati nie spiłował pazura nawet o milimetr. Nadal jest tym chamskim wyjebkowiczem, który nawrzuca kurew w wersy, przeleci grubą braggą, ale również otworzy się na ciemne zakamarki swoich refleksji i nawet przez myśl mu nie przejdzie, żeby ugryźć się w język – choć troszkę. #evil_things niesie na barkach charyzmatycznego mc’s, jego ciężki charakter, najnowsze flowowo-produkcyjne trendy i przepiękną woń topów. Mati to przechuj jest nadal.

9.2 Ocena redakcji
7 Ocena słuchaczy (4 głosy)
Teksty9
Bity9
Flow9.5
  Zaloguj się, żeby ocenić
Sort by:

 

Verified

Show more
{{ pageNumber+1 }}

 
2 komentarze

2
Dodaj komentarz

1500
najnowszy najstarszy oceniany
taktobylo

dodalbym ze jeden z najlepszych producentow mlodego pokolenia – Adamo – znany ze wspolpracy z eripe i penxem, goscinnie wystapil w jednym kawalku.

Halo

Gdzie można znaleźć wspomniane artykuły o wpływie narkotyków na kulture hip hop?

 

Tylko na Glamrap

Ostatnie newsy

Wydarzenie42 minuty temu

SB Milion Party – darmowa impreza z SB Maffiją

Wytwórnia świętuje milion subskrypcji na Youtube.

News2 godziny temu

XXXtentacion zostawił wiadomość w przypadku swojej śmierci

Raper opowiedział o swoich marzeniach, gdyby miał nagle umrzeć.

Singiel3 godziny temu

Kizo ft. Bonus RPK – „Nie chcemy”

Album "Ortalion" jest już w sklepach.

Wydarzenie4 godziny temu

Solar w roli wykładowcy

Od zera do milionera - czyli jak stać się youtube'owym krezusem?

teledysk5 godzin temu

Filipek – „Gdzie jest mój dom?” (prod. Mihtal)

Zapowiedź płyty "Rozdział Zamknięty", która podsumowuje dotychczasową twórczość rapera.

News6 godzin temu

Nie żyje kolejny raper

Chwilę po śmierci XXXTentaciona, scena hip-hopowa traci kolejnego artystę.

News7 godzin temu

Reakcja środowiska na śmierć XXXtentaciona

Śmierć 20-latka wywołała duże poruszenie wśród raperów.

News7 godzin temu

Livestream z koncertu Quebonafide

Każdy będzie mógł zobaczyć koncert rapera, który odbędzie się na dachu autobusu.

News10 godzin temu

XXXtentacion nie żyje. Miał 20 lat

Raper został zastrzelony w Miami.

teledysk21 godzin temu

Pablo Novacci x Smolak ft. DMN – „Dżungla” (prod. Pablo x Fabster)

Album "Nie Po Polsku" jest już dostępny.

Singiel22 godziny temu

Bezczel ft. Zelo, Solar – „Do klubu i do fury”

Album "8 bila" jest już w sklepach.

teledysk1 dzień temu

Kukon – „Ostatni bal”

Zapowiedź legalnego debiutu lubelskiego rapera.

teledysk1 dzień temu

Kafar Dix37 – „Kusi” (prod. Fuso)

Album "Panaceum 2: Trzeba żyć" jest już w sklepach.

Singiel1 dzień temu

Borixon ft. Kaz Bałagane – „Znam tu człowieka”

Kolejny utwór z albumu "Mołotow".

Singiel1 dzień temu

Cleo kibicuje polskiej drużynie

"Łowcy gwiazd” w wersji mundialowej.

 

Popularne