Wywiad
HUKOS ODPOWIADA NA WASZE PYTANIA – GLAMRAP.PL

Hukos, reprezentant opolskiej wytwórni Step Records, który w ubiegłym roku wydał swój debiutancki materiał „Knajpa upadłych morderców”, a parę tygodni temu na rynku ukazała się jego wspólna płyta z Cirą „Głodni z natury”, odpowiada na Wasze pytania.
Pytania zadawali użytkownicy serwisu Glamrap.pl w dniach od 17 do 23 czerwca 2013.
Sebson: Jakie masz plany po płycie z Cirą? Solówka, czy może jakiś inny projekt?
Hukos: Solówka, mam już na nią koncept i ogólny zarys, teraz zaczynam zbierać teksty i bity. Nie wykluczamy jednak w dalszej przyszłości kolejnej wspólnej płyty z Cirą.
OLGIERD: Na jaką partię będziesz głosował w nadchodzących wyborach? Jak oceniasz obecny rząd?
Hukos: Obawiam się, że na żadną, bo od lat to te same twarze. Zmieniają się nazwy i opakowania, treść i forma pozostaje ta sama. Jestem ogólnie znudzony polityką,
Dawidqq4: Jakie jest twoje spostrzeżenie na rapowanie po angielsku, polscy raperzy powinni robić więcej takich wybryków czy raczej zostać przy ojczystym języku?
Hukos: Jako eksperyment i forma sprawdzenia się, jak najbardziej spoko. Natomiast cała płyta na takim patencie, to nie dla mnie. Wynika to z prostej rzeczy, że można perfekt znać angielski, jednak w obcym języku nie uchwycisz pewnego nazwijmy to ducha narodu i specyfiki myślenia. Jednak pojedyncze kawałki, tak jak to robi np. Cira jak najbardziej popieram.
Beduin: Jeśli miałbyś zakładać partię, to byłaby to partia prawicowa czy lewicowa? I jak postrzegasz poczynania pana Palikota(tfu.) w sejmie?
Hukos: Nie chciałbym zakładać partii hehe, jeśli już, to jakaś centrowa, centro-prawicowa. Generalnie nie lubię skrajności, nie tylko w polityce, także w innych aspektach życia, bo doświadczenie uczy mnie, że wszelkie radykalizmy są złe. Nie cenię specjalnie Pana Palikota jako polityka, gdyż to bardziej celebryta polityczny, niż mąż stanu, któremu zależy na zmianach dla dobra narodu. Pomijam juz fakt, że Pan Palikot jest chorągiewką na wietrze i zbyt łatwo zmienia poglądy. Od zdeklarowanego prawicowca do kreowania się na lidera lewicy. Mówiąc metaforycznie ten Kot pali, ale tylko na pokaz.
Goral74: Jakie jest twoje największe muzyczne marzenie? Myślałeś kiedyś o nagraniu jakiegoś kawałka z artystą spoza kręgu hip hopowego? Jest na to jakakolwiek szansa?
Hukos: Od dawna marzy mi się wyjście ze swoją muzyką poza hermetyczne środowisko hip-hopowe i robienie kolaboracji z przedstawicielami innych gatunków.
Chciałbym kiedyś nagrać właśnie cały album z ludźmi z innych środowisk, i niech będzie, że to moje największe muzyczne marzenie. Jeśli chodzi o konkretne nazwiska to pewnie dosyć standardowo by to wyglądało: Nosowska, Adam Nowak, Grabaż, Muniek Staszczyk, Kazik, Marek Dyjak, KSU, Brodka, Maria Peszek, Sojka, Ania Dąbrowska, czy cała stara gwardia rockmanów pokroju Acid Drinkers(Titus), czy Lady Pank (Janusz Panasewicz).
Sebastian J.: Jakie są szanse na wydanie kolejnej Fama Familii?
Hukos: Są takie plany, często, gdy się razem w większym, wspólnym gronie spotykamy to rozmawiamy o tym. Problemy są generalnie trzy. Raz, że ciężko zebrać do kupy
tyle osób i wypracować kompromis, bo każdy ma inne gusta i pomysły, dwa, że każdy jest zajęty swoimi sprawami, czy to muzycznie, czy życiowo, a trzy, że
to od początku był czysto zajawkowy, koleżeński projekt. Wydając taką płytę, raczej nie liczylibyśmy na legal i jakiś zarobek, bardziej liczyłaby się zajawka
i przyjemność z samego faktu nagrywania wspólnie. W związku z tym, że to pewnie będzie niszowy, niekomercyjny projekt musimy znaleźć pieniądze z własnej
kieszeni na opłacenie wszystkich rzeczy typu studio, bity, mastering itp. Ale jak mówię, plany są i bardzo mocno trzymam za nas samych kciuki, żeby to jeszcze kiedyś powstało.
RafiCBR: Szanujesz 'kolorowych chłopców’ w rapie? Nie będę. jechał po ksywkach, ale dobrze wiemy o kim mówię. Słuchasz ich rapu czy bardziej odsuwasz się od nich? Oldschool czy Newschool?
Hukos: Szanuję wszystkich dobrych raperów niezależnie od wizerunku, czy kreacji jaką mają. Jeśli do tego w relacjach prywatnych są w porządku ludźmi, to tym bardziej respekt dla nich. Muzyka generalnie powinna sie dzielić tylko na dobrą, albo złą, to się odnosi tez do 2 części pytania. Lubię wracać do starych rzeczy, ale też staram się śledzic nowe trendy. Bez szufladkowania i dzielenia na jakies konwencje. Rap nie ma barier.
Jasiek: Jakich zagranicznych raperów poruszających w swoich tekstach podobne tematy co Ty w swoich, cenisz najbardziej? Zauważyłem, że w polskim rapie takim raperem, który podobnie jak i Ty w ciekawy sposób porusza tematy społeczno-polityczne jest Golin. Słyszałeś może jego płytę Katakumby, jeśli tak to co o nim sądzisz?
Hukos: Trzeba by zdefiniować, jakie tematy dokładnie poruszam w swoich tekstach, bo staram się być wielowymiarowym, uniwersalnym mc. Generalnie zawsze najbardziej podobał mi się rap o jasno sprecyzowanej treści. Po prostu rap mówiący „o czymś”. Coś jak Nas, który potrafi nawinąć np. o biedzie w gettcie, o czym mówiło już milion raperów, jednak potrafi zrobić to w niestandardowy, często nie stroniący od liryzmu sposób.
Mówienie o zwykłych, codziennych sprawach, jednak w niebanalny sposób, to coś, co najbardziej lubię. Jeśli chodzi o rap nazwijmy go zaangażowany, od którego również nie uciekam, to numerem jeden jest Immortal Technique.
Co do Golina, to znam, słuchałem, życzę powodzenia przy następnych projektach, bo na pewno widać talent.
Dawid: W jakich okolicznościach powstał pomysł na wspólną płytę z Cirą?
Hukos: Znamy się po prostu od czasów podstawówki, razem zaczynaliśmy słuchać rapu, potem działaliśmy wspólnie w ramach ekipy Panorama Paru Faktów, więc to naturalna współpraca.
O wspólnej płycie myśleliśmy już od kilku lat, a teraz nadszedł akurat właściwy moment, by to sfinalizować.
Bartek: Co zamierzasz zrobić z tym Nowakiem? Bo to nie może tak być żeby blokował każdy twój występ
Hukos: Autentycznie współczuję Panu Nowakowi, bo musi być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Na szczęście nie udaje mu się blokować wszystkich koncertów, bo większość organizatorów rozumie, że ten Pan nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych. A organizatorzy, którzy wystraszą się jego bezpodstawnych pomówień sami sobie wystawiają świadectwo braku kompetencji. Co dokładnie zamierzam zrobić, to jeszcze nie wiem, mam kilka pomysłów.
Łsk: Pamiętam jeden spór Twój i Piha , konflikt jest rozwiązany, czy Wasze relacje pogorszyły się przez to? Czy będzie można jeszcze Was usłyszeć razem na bicie?
Hukos: Nie ma między nami żadnych relacji. Wyjaśniliśmy sobie różne kwestie i każdy poszedł w swoją stronę. Nie sądzę byśmy kiedykolwiek coś razem nagrali, natomiast bedzie można nas usłyszeć razem na jednym bicie z pewnej stepowej okazji…
ZakochanyWwersachHukosa: W internecie na wielu portalach pojawiła się informacja o Twoim udziale w charytatywnym projekcie Równiachy dla dzieciaków z domów dziecka/patologicznych środowisk itp. Czy możesz zdradzić na czyim podkładzie pojawisz się w tym projekcie? Wiemy, że obok Ciebie pojawią się m.in. Vixen, HuczuHucz, Metrowy, Cira, Buka, Mrokas… i wielu innych mc. Kiedy można będzie usłyszeć efekty Waszej równiachowej pracy ?
Hukos: Przez ostatnie miesiące odkładałem na bok wszystkie featy, bo skupiałem się tylko na ukończeniu płyty „Głodni z Natury”. Dlatego też nazbierało mi się do napisania i nagrania aż za dużo gościnnych udziałów. Ostatnio jak sobie policzyłem, to wyszło mi, że mam do napisania 12 takich kawałków/zwrotek. Przez długi czas a propos projektu „Równiacha” panowała cisza i myślałem, że to umarło śmiercią naturalną.
Jednak ostatnio temat powrócił i zrobię co w mojej mocy, by się tam znaleźć, tylko jak mówię mam, aż za dużo zaległych rzeczy do napisania dla różnych osób, a nie ukrywam, że zacząłem już pisać zwrotki dla siebie na kolejne solo. Także na brak pracy nie narzekam, za to wiecznie czasu jest za mało.
Dział /Wstecz Story
JWPBCPCP: Co myślisz o starych zawodnikach takich jak Deluksi? Jarałeś się nimi?
Hukos: Pewnie, że się jarałem. Generalnie mam mega dużo szacunku do starych graczy, bo to dzięki nim robię teraz, to co robię. Jeśli tylko ktoś nie robi na siłę odgrzewanych kotletów i np. powraca po latach tylko by nachapać się hajsu, bo moda na rap wróciła, to jestem jak najbardziej na tak w kwestii wydawania płyt przez dawno nie słyszanych graczy.
Dział /Bekowo
TenTeges: Co myślisz o Pikeju, młody jest, ma szansę by stać się jeszcze „kimś” w rapgrze? Czy będzie robił wiochę siostrze do końca życia?
Hukos: Nie wiem, nie znam, nie lubię oceniać, niech robi co chce. Każdy sam pracuje na swoją markę i swoje nazwisko.
Dział Tekstylia:
Mareku: Planujesz może wypuścić jakąś serię ubrań, lub założyć własną markę odzieżową?
Hukos: Do każdej kolejnej płyty powstaje limitowana, krótka seria koszulek i na dzień dzisiejszy to tyle, jeśli chodzi o mój związek z tekstyliami.
Wolałbym zajmować się teraz muzyką niż ubraniami, bo czuję się raperem, a nie krawcem.
Jednak w przyszłości nie wykluczam, bo od zawsze mnie to jarało. Pamiętam jak jeszcze w czasach podstawówki z moim ziomkiem, z którym graliśmy w klubie w koszykówkę, zawsze na lekcjach w ostatniej ławce rysowaliśmy wymyślone przez nas modele butów, czy projekty koszulek. Wtedy nawet nie marzyłem, że te małolackie zajawki mogą się spełnić, a teraz mam ku temu możliwości, więc za jakiś czas nie wykluczam tego.
Dzięujemy artyście i użytkownikom za wzięcie udziału w akcji.
© Glamrap 2013
Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Wywiad
Zdunekk z Rap Generation: „Mam nadzieję, że będę jak Arab po Żywym Rapie” – wywiad
Raperka pójdzie w stronę Oliwki Brazil czy Young Leosi?

Zdunekk dotarła do finału programu Rap Generation, pokazując wachlarz swoich umiejętności. Nie udało jej się jednak wygrać. Co zamierza robić dalej?
Ponad 10 lat temu w programie „Żywy Rap” realizowanym przez Hemp Gru, najmocniej wybił się Arab, choć to nie on wygrał rapowe show. Zdunekk ma nadzieję, że jej kariera rozwinie się podobnie.
– Nie chcę się też stawiać gdzieś najwyżej, bo to nie ja ten program wygrałam – mówi skromnie raperka w rozmowie z Oskarem Brzostowskim dla GlamRap.pl.
Wywiad
Favst: „Każdy w Polsce powinien przesłuchać ten utwór”
Seria szybkich pytań do producenta, który zaangażowany jest w program „Rap Generation”.

Podczas spotkania prasowego programu „Rap Generation”, złapaliśmy się z Favstem, który odpowiedział na serię szybkich pytań.
Favst to jeden z producentów, który współpracuje z finalistami programu „Rap Generation”. To m.in. pod jego okiem uczestnicy show przygotowywali swoje numery, które zostaną zaprezentowane w finale. Wtedy też dowiemy się, kto zgarnie kontrakt z Warner Music Poland.
Tymczasem Favsta zapytaliśmy m.in. o to, co jest najbardziej przereklamowane w show-biznesie, jaki numer powinien przesłuchać każdy Polak czy, co jadł na śniadanie. Producent powiedział także, że w tym roku zamierza wydać coś „ciekawego i kontrowersyjnego”.
Poniżej wideo:
Rap Generation – odcinki
W każdym odcinku zobaczymy występy najbardziej obiecujących artystów, wyłonionych spośród ponad 800 zgłoszeń. Każdy uczestnik dostaje swoją szansę – 90 sekund na scenie, by przekonać do siebie jury. Zanim jednak wejdzie do gry, na ekranie pojawia się jego krótki profil, dzięki czemu widzowie mogą lepiej poznać jego historię.
Po każdym odcinku trzech najlepszych uczestników – tych, którzy zdobędą najwyższe oceny jurorów – przechodzi do kolejnego etapu i wprowadza się do RAP HOUSE. To tam zaczyna się prawdziwa walka o finał!
Odcinki są dostępne na platformie Prime Video.
- Piątek 7 marca – odc. 1-2
- Piątek 14 marca – odc. 3-4
- Piątek 21 marca – odc. 5-6
- Piątek 28 marca – odc. 7-8
Rap Generation – na czym polega
Każdy juror może przyznać maksymalnie 25 punktów w każdej kategorii, co oznacza, że najlepszy występ może zgarnąć 100 punktów. Średnia ocen jurorów wyświetla się w rankingu danego odcinka, pozwalając widzom i uczestnikom na bieżąco śledzić wyniki.
Jury ocenia uczestników w czterech kluczowych kategoriach:
- Technika – precyzja, rytm, dykcja
- Flow – styl, dynamika, swoboda na bicie
- Teksty – kreatywność, przekaz, zabawa słowem
- Charyzma – osobowość, energia, sceniczna pewność siebie
Goście specjalni i mentorzy
Gośćmi specjalnymi poszczególnych odcinków będą min. Tede, Włodi, Abradab, a także bardziej newschoolowi twórcy jak Oliwka Brazil i Bambi. Z producentów będą to: Czarny HiFi, Deemz, Favst, Matheo i Francis.
Warsztaty w Rap House poprowadzą Sir Mich, VNM i Mr. Polska.
Wywiad
Tau o Słoniu: „Nie poważam jego rapu, nie słucham” – wywiad
W rozmowie m.in. o: Tede, Ostrym, Kalim, Zbuku, Sariusie, Kacprze HTA i Grande Connection.

Z kieleckim raperem udało nam się nam porozmawiać na żywo pod koniec tamtego roku. Poniżej prezentujemy blisko godzinny zapis tej rozmowy, w której pada wiele ksywek i poruszono w nim kilka wartościowych tematów.
– Co myślę o rapie Słonia? Nie poważam. To znaczy nie słucham, bo mi się nie podoba – mówi Tau w rozmowie z Oskarem Brzostowskim dla GlamRap.pl. Podczas rozmowy Tau wymienia także pseudonim jeszcze jednego rapera, z którego rapem mu nie po drodze.
Kielczanin wypowiedział się też na temat własnej twórczości. Jak mówi, przez decyzję, którą podjął jest z urzędu pozbawiony pewnych narzędzi, które umożliwiłyby mu wywindować swoją twórczość jeszcze wyżej.
– Ja z uwagi na to, że poszedłem tą radyklaną ścieżką, nie mogę mieć w klipie agresji, przemocy, nie mogę nikogo upokarzać, nikomu ubliżać, nie mogę mieć dragów, klamek czy rozebranych kobiet (…) Jak się człowiek zastanowi i popatrzy na najbardziej popularne polskie teledyski, to jest treść tych hitów – tłumaczy.
Tau mówi w wywiadzie także o:
- Beefach Tedego
- Czy O.S.T.R. to jego kolega?
- Relacjach z Sariusem, Fabijańskim, Bezczelem i Zbukiem
- Nagrywkach z Kalim i Kacprem HTA
- O Grande Connection
- Dlaczego usunąłby siebie ze sceny?
Wywiad
Wujek Samo Zło: „Tede nie umie się bić? To nie do końca prawda” – wywiad
Godzinna rozmowa z Wujkiem m.in. na temat TVP, Jędkera, freestyle’u i nowej płyty.

Tede jest obecnie w epicentrum konfliktu z Szalonym Reporterem i Arkiem Tańculą, którzy chcą go namówić na walkę. Tymczasem na temat bitewnych umiejętności warszawskiego rapera wypowiedział się Wujek Samo Zło.
Pod koniec roku przeprowadziliśmy rozmowę na żywo z Wujkiem, w której oczywistym jest, że poruszyliśmy m.in. temat Tedego i ich konfliktu. – Tede miał opinię takiego, co się nie bije i jest c**ą, a w Lublinie miałem z nim taką akcję, że wiem, że nie jest to do końca prawda. Jest duży chłop i też potrafi machać rękami – mówi WSZ w rozmowie z Oskarem Brzostowskim dla GlamRap.pl.
Czy Wujek chciałby zawalczyć z TDF-em? – Top nie jest moja waga, ale jakby przytył parę kilo, a ja bym schudnął, to może. Ale wolałbym załatwić to po rapowemu – tłumaczy.
Podczas rozmowy poruszyliśmy m.in. takie wątki jak:
- Zapowiedź dissu na Tedego.
- Praca w TVP i wynagrodzenie.
- Konflikt z Jędkerem i chęć walki.
- Najlepszy freestyle’owiec?
- Co WSZ ma wspólnego z Krzysztofem Rutkowskim i Mini Majkiem.
- Skąd ksywka Cygan.
Wywiad
Rabo: „Wychowali mnie mama, tata i Wojtek Sokół” – wywiad
Rozmawiamy z raperem, który nagrał płytę inspirowaną znanymi bajkami.

W ubiegłą sobotę ukazał się album Rabo „Życie to nie bajka”. To twórca znanego kanału związanego z filmami animowanymi Disneya, Pixara i DreamWorks. Mieliśmy okazję porozmawiać z byłym dziennikarzem programu „Uwaga!” na temat jego projektu.
Polećmy klasykiem na początek – jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem?
Cóż… okres, gdy miałem 9 lat i kolega przyniósł do szkoły Grupę Operacyjną pozwolę sobie pominąć (śmiech). Oficjalnie wszystko zaczęło się rok później, gdy ojczym pożyczył mi swoją empetrójkę, bym się nie nudził w autokarze podczas wycieczki szkolnej. Znajdowała się tam „Droga” od Hemp Gru, którą momentalnie się zachwyciłem. Potem już poszło. Ogólnie jestem z pokolenia dzieciaków, dla których rap był jak łyk świeżego powietrza w świecie przepełnionym smogiem. Gdybym na pewnym etapie nastoletniego życia nie usłyszał, że „Damy radę”, to nie wiem, czy bym dał. Gdybym nie podśpiewywał sobie, że „Bierzemy sprawy w swoje ręce” albo że „Każdą porażkę obracam w sukces”, to też pewnie wszystko wyglądałoby inaczej. Nie bez powodu czasem żartuję sobie, że wychowali mnie mama, tata i Wojtek Sokół (śmiech). I coś w tym jest.
A skąd pomysł, by samemu zacząć rapować?
Od zawsze marzyłem, by być częścią tej kultury. Przez wiele lat prowadziłem kanał na YouTube, gdzie opowiadałem o różnych ciekawostkach, szokujących teoriach i absurdach związanych z filmami animowanymi, głównie ze stajni Disneya, Pixara i DreamWorks i gdy przekroczyłem magiczną barierę 100 000 subów, chciałem przygotować dla widzów coś specjalnego. Uznałem wtedy, że to dobra okazja, by zadebiutować i tak powstał utwór „Sto tysięcy powodów”. Odbiór był pozytywny, więc zacząłem doskonalić swój warsztat i dziś, po 5 latach od tamtego wydarzenia, myślę, że rozwinąłem się już na tyle, by przedstawić się szerszemu gronu słuchaczy.
No właśnie, niedawno do sieci trafiła Twoja EPka „Życie to nie bajka”, oparta na ciekawym patencie. Opowiedz o tym.
Od jakiegoś czasu kiełkował mi w głowie pomysł na płytę związaną z tym, czym zajmowałem się na co dzień. W końcu postanowiłem się za to zabrać i efektem tego jest album inspirowany znanymi animacjami, takimi jak „Toy Story”, „Auta” czy „Król Lew”. Bajki te stanowiły jednak jedynie punkt wyjścia do opowiadanych historii, dzięki czemu mogłem zgrabnie połączyć moje osobiste przeżycia z fabułą wspomnianych filmów. Przykładowo w utworze „Simba” opowiedziałem o swojej drodze do sukcesu, która ciągle trwa, niestety (śmiech). Refren oparłem na słynnej frazie Mufasy „Kiedyś to wszystko będzie Twoje”, którą kojarzy niemal każdy, a której, co ciekawe, Mufasa nigdy do Simby nie wypowiedział. Taki bajkowy efekt Mandeli.
Tu, gdzie jestem, konsekwentnie rządzi prawo dżungli
Walczę mężnie, bo lwie serce w mojej piersi dudni
Wygram ze złem, wsparcie wielkie mam od wiernych kumpli
Dzieło zwieńczę happy endem, będą ze mnie dumni!
Zanim jednak zdecydowałeś się wrócić do ksywki Rabo, wydałeś dwie EP-ki pod innym pseudonimem na osobnym kanale, którego prawie nikt nie zna.
I całe szczęście (śmiech). Faktycznie, w 2020 roku postanowiłem wypuścić pierwszą EP-kę, ale czułem podskórnie, że mimo iż teraz wydaje mi się to cudowne, to za parę lat zapewne będę wolał o tym zapomnieć. I faktycznie – dziś, gdy patrzę na swoje poprzednie projekty, na czele z tym starszym, to widzę, jak wiele rzeczy mógłbym zrobić lepiej. Ale cóż – chyba właśnie na tym polega rozwój. Ostatecznie dobrze mi zrobiło te parę lat w takim klasycznym podziemiu – miałem czas, by spokojnie progresować, a jednocześnie mało kto musiał być tego świadkiem (śmiech).
To teraz trochę z innej beczki – jak YouTuber trafia do redakcji Uwagi! TVN?
Faktycznie, jest to historia dość oryginalna. Niecałe 2 lata temu przechodziłem najgorszy okres mojego życia. To było chwilę po wypuszczeniu EPki „To The Ground”, która zresztą odzwierciedla ówczesny stan mojej psychiki. Z przyczyn niezależnych ode mnie, musiałem odejść jakiś czas wcześniej z YouTube’a, co wywróciło moje życie do góry nogami. Moim planem ₿ na życie był wtedy rynek kryptowalut, który jednak dał mi wielką lekcję pokory i plany bycia kryptomilionerem musiałem odłożyć na później. Ostatecznie znalazłem się w sytuacji, w której byłem bezrobotny, samotny i bez perspektyw. Wysłałem CV do wielu firm, by zaczepić się gdziekolwiek. Odpowiedziały mi dwie – jakieś Call Center i… McDonald’s (śmiech). Wybrałem pracę na słuchawce i – jak się potem okazało – ta jedna decyzja odmieniła moje życie.
Dlaczego? I jak to się łączy z pracą dziennikarza?
Już tłumaczę. W wielkim skrócie firma, w której zacząłem pracować, okazała się być jedną wielką kuźnią oszustów i prężnie działającą machiną okradającą starszych i schorowanych ludzi na grube miliony złotych. Gdy tylko zrozumiałem, w czym biorę udział, chciałem się zwolnić, ale ostatecznie tego nie zrobiłem. Uznałem, że więcej zdziałam, jeśli zostanę tam przez pewien czas, przemęczę się i zdobędę jak najwięcej dowodów na to, co tam się wyprawia. Ostatecznie wyszło lepiej, niż przypuszczałem. Odezwałem się do redakcji Uwagi! opisując całą sprawę i dostarczając im materiały. Podjęli temat i wspólnie zrealizowaliśmy 5-częściowy cykl reportaży o tytule „Szatańska Loża VIP”. Efekt był taki, że po pierwsze – złodziejska firma upadła, po drugie – wielu osobom odpowiedzialnym za ten niemoralny proceder postawiono zarzuty, a po trzecie – dostrzeżono we mnie potencjał i zaproszono do redakcji na staż. Reszta jest już historią. Szaloną, jak całe moje życie.
W takim razie gratuluję, dobra robota.
Dzięki. Swoją drogą na mojej najnowszej EP-ce nawiązuję do tych zdarzeń w kawałku „Pinokio”. Utwór ogólnie opowiada o poczuciu wyobcowania wśród rówieśników, o byciu niepasującym elementem układanki, ale także o potrzebie osiągnięcia wielkiego sukcesu, by mój Gepetto był ze mnie dumny i by nigdy mu niczego nie zabrakło. Myślę, że metafora jest zrozumiała dla wszystkich. Za to sama końcówka drugiej zwrotki jest właśnie o wspomnianej chwilę wcześniej historii. Pamiętam, że wszyscy przestrzegali mnie, bym się w to nie pakował, bo może stać mi się krzywda. Ja jednak miałem przekonanie, że w takich sytuacjach należy działać, nie bacząc na konsekwencje. I tak też zrobiłem. Na razie wszystko ze mną w porządku i mam nadzieję, że tak zostanie. A jeśli nie, to przynajmniej pozostanie po mnie muzyka.
Będę bronił starszych oraz kobiet, cóż
Nawet jak przypłacę to niejedną blizną
Nie chcę być prawdziwym chłopcem już
Od kiedy zostałem prawdziwym mężczyzną
-
News4 dni temu
Kizo viralem za granicą. Fani zdruzgotani, a szkoły angielskiego chcą się wybić
-
News3 dni temu
Liroy pokazał środowy palec kibicom z Radomia
-
News5 dni temu
Suja naubliżał Fenomenowi i Mor W.A. W tle wątek relacji na linii Legia – Arka
-
News3 dni temu
Kizo komentuje viral z zegarkiem
-
News3 dni temu
Fragment kłótni Brauna i Winiego rozbił bank interakcji w sieci
-
News3 dni temu
Koziołek za 100 zł zawiązał buty swojemu rywalowi
-
News4 dni temu
Ten Typ Mes wraca w koronie cierniowej. „Miło nie będzie”
-
teledysk2 dni temu
Fazi, Mei, Peja, Pih i ich „Plugawa retoryka”