Sprawdź nas też tutaj

News

„In Da Club” 50 Centa ma 2 miliardy streamów. Dr. Dre dał wcześniej ten bit Eminemowi

Raper z Detroit go jednak odrzucił, a Fifty zrobił globalny hit.

Opublikowany

 

50 cent in da club

50 Cent dopisał kolejny rekord do swojego notesu. Jego przełomowy singiel „In Da Club” przekroczył barierę 2 miliardów odsłuchań na Spotify, co stawia go w absolutnej światowej elicie streamingu.

Utwór ukazał się w styczniu 2003 roku jako pierwszy singiel z albumu „Get Rich or Die Tryin’” i od razu wskoczył na 1. miejsce listy Billboard Hot 100. Był to pierwszy numer jeden w karierze Fiftiego i do dziś jeden z jego najmocniejszych strzałów. Singiel ma status diamentu, a jego wpływ na popkulturę trudno przecenić.

Za produkcję odpowiadali Dr. Dre oraz Mike Elizondo. Co ciekawe, beat pierwotnie trafił do Eminema i jego ekipy D12, ale został odrzucony. Ostatecznie to 50 Cent zamienił go w globalny hit, który zdobył nominacje do Grammy w kategoriach Best Male Rap Solo Performance oraz Best Rap Song.

Klip stał się jednym z symboli ery MTV i pomógł raperowi zgarnąć statuetki Best Rap Video oraz Best New Artist na MTV Video Music Awards w 2003 roku. Dziś wideo ma ponad 2,5 miliarda wyświetleń na YouTube.

Sukces nie ogranicza się do jednego numeru. W 2025 roku 50 Cent zakończył rok jako najczęściej streamowany raper z Nowego Jorku na YouTube. Komentując ten wynik na Instagramie, napisał: – Myślałem, że mamy to już za sobą, ale jest jak jest. LOL.

Raper zapowiedział też możliwą odpowiedź na diss „Squatters”, nagrany przez Maino, Fabolousa, Jima Jonesa i Dave Easta.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

News

Bedoes przeprasza Posta Malone’a, ale dogra mu się później, bo teraz jest chory

I chyba nie żartuje, bo podobne słowa kieruje do Palucha, Kizo i Multiego.

Opublikowany

 

Przez

bedoes post malone

Ubiegłoroczne spotkanie Bedoesa z Postem Malonem na BitterSweet Festivalu zaowocuje wspólnym kawałkiem – wynika z najnowszej relacji polskiego rapera.

W 2025 roku pierwszy rapowy kowboj z Polski spotkał się z pierwszym kowbojem branży muzycznej w Stanach – Postem Malonem. Panowie zagrali swojego koncerty tego samego dnia i spotkali się za kulisami, co uwiecznili na wspólnym zdjęciu.

– Po prostu dwóch kowbojów, którzy nie boją się ubrudzić – skomentował Borys.

bedoes post malone

Przed chwilą Młody Borek wrzucił nowy kafelek na Instastories z komunikatem:

– Mam zapalenie ucha, więc przepraszam oficjalnie wszystkich, którzy czekają na gościnne zwrotki ode mnie. Obiecuję, że dogram w przeciągu dwóch tygodni: @kizo_wnik_058 @paluchofficial @kobik_babyface @youngmulti @jimek_ @postmalone – napisał.

Nie wygląda to na żart, więc możemy się spodziewać w niedalekiej przyszłości wspólnego numeru Bedoes & Post Malone.

bedoes post malone


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Kulisy relacji Lil Kim i Biggiego. Wypadek, miłość i pogrzeb

„Kazał mi kupić samochód, bo sam nie miał prawa jazdy”.

Opublikowany

 

lil kim notorious big

Lil Kim wróciła wspomnieniami do relacji z The Notoriousem B.I.G., zdradzając, że to on pomógł jej kupić pierwsze auto – choć sam nie miał prawa jazdy. Raperka opowiedziała też, że to swoim Lexusem jechała w kondukcie podczas jego pogrzebu w 1997 roku.

Biggie bez prawka, ale z własną flotą

Podczas wizyty w programie „Big Drive” prowadzonym przez Nicka Cannona, Lil Kim otworzyła archiwum wspomnień z czasów, gdy u jej boku był The Notorious B.I.G.. I jak się okazuje – legenda rapu nie ogarniała jednej podstawowej rzeczy: jazdy samochodem.

Choć na szczycie kariery miał kilka drogich fur, nie posiadał prawa jazdy. Kim wspominała moment, kiedy Biggie pierwszy raz próbował usiąść za kierownicą z całą ekipą Junior M.A.F.I.A. w środku:

– Za pierwszym razem, kiedy próbował prowadzić, wszyscy byliśmy w samochodzie. Całe Junior M.A.F.I.A. wyskakiwali i uciekali z auta, bo się rozbili – opowiadała. – I mówili: Biggie Smalls próbował nas zabić.

„Musieliśmy zamawiać szofera”

Kim zdradziła też, że kiedy Biggie chciał spędzić z nią czas, nie było opcji na spontaniczną przejażdżkę. Trzeba było ogarniać kierowcę, bo – jak podkreśliła – nie potrafił prowadzić. W pewnym momencie polecił jej, żeby kupiła auto.

– Jestem zmęczony tym wszystkim. Musisz kupić samochód – powiedział i dał jej część pieniędzy na zakup auta.

– Nie wiedziałam jeszcze, co chcę kupić. Więc trzymałam te pieniądze i po prostu odkładałam. Odkładałam swoje pieniądze. On mówił: ‘Masz pieniądze, dziewczyno. Jesteś skąpa. Kup ten samochód.

Finalnie padło na Lexusa – model, który później doczekał się kultowej linijki w numerze „Hypnotize” z 1997 roku: „Lexus LX four and a half”.

Jechała za trumną Biggiego

Najmocniejszy moment tej historii dotyczy jednak 1997 roku. Po śmierci Biggiego to właśnie swoim Lexusem Kim jechała w kondukcie pogrzebowym.

– I to właśnie wtedy, kiedy on zmarł, jechałam swoim samochodem za konduktem – ujawniła.

Biggie Smalls: przyjaciel, kochanek i ulubiony raper

Lil Kim nie kryła emocji, mówiąc o ich relacji. Nazwała Biggiego „najlepszym w historii” i przyznała, że długo nie mogła uwierzyć w to, co się dzieje w jej życiu.

– Musiałam się szczypać, jakby: On naprawdę jest moim przyjacielem. Naprawdę jest moim kochankiem w tamtym czasie. Jest dla mnie wszystkim i jest też moim ulubionym artystą.

Film „Notorious” i przekręcone fakty

Kim odniosła się też do filmu „Notorious” z 2009 roku, biografii Biggiego, twierdząc, że sposób pokazania ich pierwszego spotkania był niezgodny z prawdą. Według niej prawdziwą wersję historii poznamy dopiero w jej własnym projekcie.

Jak podkreśliła, autobiograficzny film jest „w stu procentach w trakcie realizacji”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Nie żyje Luci4. 23-letni twórca „BodyPartz” znaleziony w domu kolegi

Dziadkowie rapera mają dużo wątpliwości, bo jego portfel był pusty.

Opublikowany

 

luci4

Luci4, 23-letni raper znany z viralowego „BodyPartz”, nie żyje. Został znaleziony martwy w domu znajomego w Los Angeles, a sprawę bada policja.

Luci4 został znaleziony martwy w niedzielę w domu swojego kumpla w L.A. Informację o śmierci potwierdziło biuro koronera hrabstwa Los Angeles. Na ten moment nie podano oficjalnej przyczyny zgonu.

Dziadkowie artysty przekazali mediom, że zmarł w domu kolegi. Sami przyznają, że nie wiedzą, co dokładnie się wydarzyło, ale mają poważne wątpliwości co do okoliczności. Twierdzą, że jego portfel był pusty, a wcześniej ostrzegali go przed ludźmi, z którymi się zadawał.

Policja otrzymała zgłoszenie około 11:40 rano. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zabezpieczyli teren jakby doszło do przestępstwa. Luci4 był już martwy w momencie ich przyjazdu. Na razie nie wiadomo, czy śledczy podejrzewają udział osób trzecich.

Dla wielu słuchaczy to szok. Luci4 w 2021 roku przebił się do mainstreamu numerem „BodyPartz”, który stał się viralem TikToku. To pprzełożyło się na kontrakt z Atlantic Records, a sam singiel zdobył złotą płytę. W środowisku był kojarzony jako jeden z pionierów sigilkore – niszowego mikrogatunku łączącego trap, elektronikę i cloud rap. Wcześniej był też powiązany z kolektywem BMB Deathrow, założonym przez SpaceGhostPurrpa.

Pod jego klipem do „BodyPartz”, który przez cztery lata nabił ponad cztery miliony wyświetleń, sekcja komentarzy zamieniła się w wirtualne miejsce pamięci. „Leć wysoko, stary” – brzmi jeden z najpopularniejszych wpisów. Inny użytkownik napisał krótko: „rip axx”.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Mes wystroił się na randkę z amerykańską modelką

Spodnie w kant i cwelki.

Opublikowany

 

ten typ mes
materiały prasowe / e-muzyka

Wydawać bym się mogło, że ktoś o tak dużej rozpoznawalności i dorobku artystycznym jak Mes, nie będzie miał problemu ze znalezieniem wybranki serca. Nic bardziej mylnego i nieporadność Tego Typa na gruncie miłosnym stała się nawet jednym z  motywów podczas beefu z Tede. Jednak teraz na horyzoncie przynajmniej w teorii pojawiła się szansa na zmiany.

Mes, jak na rasowego ojkofoba przystało, nie bierze nawet pod uwagę związku z Polką. – Daj kobietę, nie Polkę. Nie lewaczkę, nie katolkę – nawija, ocierając się o desperację, w utworze „Daj kobietę” na płycie „Bukowski”. Twórca Alkopoligamii dostał również siarczystą szpilę od Tedego w tym temacie podczas wakacyjnego beefu.

„Ludzie nie wiedzą, kim jest ten typ. Mówię łosiem następnym, i to bez klępy. Polowań sezon rozpoczęty. A wszystkie dupy tu wiedzą, że jesteś pierdol***ty” – pocisnął mu TDF w utworze „64 lajny”.

Frustrujący okres w życiu Mesa nie podciął mu całkiem skrzydeł i twórca Alkopoligamii ciagle umawia się na randki. Tym razem raper pochwalił się na Instagramie spędzeniem wieczoru z amerykańską modelką, Sommer Isley. Mesiwo potraktował spotkanie bardzo poważnie, o czym może świadczyć jego strój – spodnie w kant i cwelki. Jego sympatia wdzięczyła się do kamery rapera, odważnie prezentując swoje wdzięki. 


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

News

Nagły Atak Spawacza: „Branża rapowa nas pomija, a przecież to my przecieraliśmy szlaki”

Koncerty pełne absurdu, „kradzież konia”, zgoda z Liroyem i projekt z Cypisem.

Opublikowany

 

nagły atak spawacza

Legenda poznańskiego hardcore rapu powraca w szczerym i bezkompromisowym wywiadzie, który rzuca nowe światło na dekady ich burzliwej działalności. Członkowie Nagłego Ataku Spawacza w rozmowie z Tede i WuWuniem na Kanale Zero rozliczają się z przeszłością, wspominają złote czasy RRX-u i zdradzają kulisy wieloletnich konfliktów na scenie.

Brak uznania w branży

Zespół podkreśla swoją rolę jako prekursorów hardcore rapu w Polsce. Mimo ogromnego wpływu na scenę w latach 90., czują się pomijani w oficjalnych opracowaniach historii polskiego hip-hopu i nigdy nie otrzymali branżowych nagród.

– Nasz zespół jest pomijany gdziekolwiek by nie spojrzeć na historię polskiego rapu, co by się nie działo, to nigdzie nas nie ma. (…) Fazi tutaj przecierał szlaki, jest prekursorem, nie można mu tego odebrać, jest jednym z pierwszych.

Walka Faziego o trzeźwość i nowa płyta

Fazi, frontman grupy, który połączył się ze studiem telefonicznie, szczerze opowiedział o swoim obecnym stanie – jest trzeźwy od dwóch lat i przechodzi rehabilitację po latach nadużywania różnych substancji. Zmiana stylu życia wpływa na proces twórczy nad nadchodzącą, 20. płytą w historii zespołu.

– Teraz jest zupełnie co innego. (…) Ja już bez jakiegoś zajoba ja nic nie napiszę nie zrobię i mówię: 'przecież jak w ogóle bez tego można człowieku gadać z ludźmi w ogóle’. Ale można, pomału można to wszystko. Dla mnie to jest takie pieprzenie, że kiedyś tam była czopka to były lepsze płyty.

Koniec konfliktu z Liroyem

Po latach Fazi wyciągnął rękę do Liroya, z którym NAS toczył najsłynniejszy beef w historii polskiego rapu. Raper przyznał, że napisał do niego wiadomość z propozycją zgody, co spotkało się z pozytywną reakcją.

– Napisałem jakąś wiadomość, mówię: 'te, wypadałoby po tych latach jakoś tam pogadać, że była taka czopka i tak dalej’. No to odpisał mi, że w ogóle w szoku, że nigdy się nie spodziewał, że dostanie taką wiadomość, jest mu niezmiernie miło. (…) Ja żadnej złej krwi obecnie do niego nie mam.

Warto sprawdzić: Fazi i Liroy w jednym klipie po 30 latach.

Fazi przyznał, że nie spotkał się jeszcze z Liroyem osobiście, bo każdy ma swoje sprawy, ale może kiedyś to im się uda.

Szalone czasy RRX i setki tysięcy sprzedanych kaset

Członkowie zespołu wspominają ogromne nakłady kaset (według Kozaka nawet do 800 tysięcy sztuk), z których jednak muzycy nie widzieli adekwatnych pieniędzy, co zmusiło ich do łączenia muzyki z normalną pracą.

– Nigdy nie osiągnęliśmy tyle, żeby finansowo móc sobie pozwolić na to, że tylko jeździmy i gramy koncerty. (…) Cały czas trzeba było robić coś innego, żeby bawić się muzyką. 150 000 sprzedanych, ale dodatkowo… Krzysztof Kozak mówił, że kaset było 800 000, a nie 150.

Tragiczna historia stojąca za „Aleja nr 6 Grób nr 4”

Fazi wyjaśnił genezę jednego z najbardziej kultowych i mrocznych utworów grupy. Okazuje się, że tekst oparty jest na prawdziwej tragedii młodego chłopaka z sąsiedztwa, który nie wytrzymał presji otoczenia i rówieśników.

– To był ziomek, który miał 17 lat. Koleś, który po prostu nie wytrzymał presji tam w chacie, bo go dojeżdżali za to jak się prowadzał, miał długie włosy, słuchał innej muzyki. (…) Po prostu z dachu wypi*rdolił, zeskoczył.

Projekt z Cypisem, który nie wyjdzie

Wątek współpracy z Cypisem wzbudza duże emocje. Okazuje się, że Nagły Atak Spawacza nagrał z nim całą wspólną płytę, jednak ze względu na kwestie wizerunkowe i artystyczne, materiał ten prawdopodobnie nigdy nie ujrzy światła dziennego.

– Nagraliśmy z nim płytę, ale ta płyta nigdy się nie ukazała i ona się nie ukaże – przekazali członkowie składu.

Koncerty pełne absurdu i „kradzież konia”

Członkowie NAS wspominają najbardziej surrealistyczne momenty z trasy, w tym hotelowe ekscesy Faziego, które o mało nie skończyły się wprowadzeniem żywego zwierzęcia do pokoju hotelowego.

– Fazi był w takim stanie, że babka zwariowała, bo mówi: 'możecie coś zrobić z tym kolegą?’. A ja się pytam: 'ale o co chodzi?’. Ten gość chce nam konia do hotelu wprowadzić! Obok była stadnina i generalnie ktoś chciał tego konia ukraść.

Skąd wzięła się nazwa Nagły Atak Spawacza

Kaczmi ujawnił też, że nazwa Nagły Atak Spawacza powstała na jakimś melanżu, ale dokładna geneza nazwy nie jest znana. Przytoczył on też historię z Poznania, jak organizatorzy z klubu Eskulap poprosili, żeby zmienili nazwę w obawie przed kibicami i przyjęli na chwilę nazwę Ortalion Trenera.


Jeśli szukasz biletów na koncerty hip-hop/rap, zdobędziesz je w 100% legalnie u naszych przyjaciół z Biletomat.pl

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: