Sprawdź nas też tutaj

Wywiad

Karim Koszmar: „Z mojej strony jest brak jakichkolwiek kalkulacji, którymi ta scena jest przesiąknięta”

Rozmawiamy z raperem, który jest na scenie od 1999 roku, ma własną wytwórnię i na stałe mieszka w Hong Kongu.

Opublikowany

 

fot. @anthonyasis.jpg

Karim Koszmar to raper, który już kilkukrotnie pojawiał się na naszych łamach. To dziennikarz muzyczny, członek hip-hopowej grupy Meridialu i założyciel wytwórni Underground Renoma Records. Na scenie jest od 1999 roku i właśnie ukazała się jego nowa płyta „Kaprikorn”.

Siema Karim! Mamy dzisiaj okazję porozmawiać przy okazji twojego najnowszego wydawnictwa „Kaprikorn”, ale za nim do niego przejdziemy, muszę ci zadać jedno kluczowe pytanie już na starcie. Co się z tobą działo przez ostatnie 6 lat? Twoją dyskografię zamykało dotychczas „Wszystko chuja warte”, które wyszło w 2015 roku.

Czołem! Karim Koszmar miał najzwyczajniej pauzę w tworzeniu muzyki. Na ten fakt składa się cała lista przyczyn, zaczynając od tak prozaicznej jak codzienne obowiązki. Nie jest tajemnicą, że na dzień dzisiejszy należę do tych raperów, o których Vienio kiedyś nawijał „co ty jesteś kurwa raper na pół etatu?” i ja dokładnie jestem tym gościem, raperem nawet nie na pół, a na jedną trzecią etatu. Mieszkam na stałe od wielu lat w Hong Kongu, mam dom w Johannesburgu, do tego rodzinę w Polsce i UK, a jak wiadomo doba ma tylko 24 godziny. Poza tym, o ile 6 lat to może rzeczywiście troszkę za długa przerwa, o tyle wydawanie płyt co roku, albo jak niektórzy kaskaderzy dwóch w roku jest dla mnie osobiście jakimś kuriozum. Nie dziwi mnie to w wykonaniu 20-letnich raperów, którzy dopiero wchodzą do gry i chcą zaznaczyć swoją obecność, natomiast jeśli idzie o pionierów rapu w Polsce jest to wręcz śmieszne i nastawione stricte na ekonomie. Jak niby coś ma brzmieć świeżo przy takim przemiale materiału.

Czym tak właściwie jest tytułowy Kaprikorn?

Capricorn po angielsku oznacza Koziorożca czyli mój znak zodiaku. Moje wszystkie trzy imiona, nazwisko oraz dwuczłonowy pseudonim artystyczny zaczynają się na literę „K”, dlatego też zamieniłem „C” na „K” co by „utrzymać tą ciągłość”. Zaciekawiła mnie trochę astrologia w ostatnich latach. Nie aż tak, żebym się w to mocno wczuwał, czytał o tym książki i w to wierzył, niemniej ciekawe są zależności w cechach charakteru między różnymi zodiakami. Nie zwracałem na to wcześniej w swoim życiu uwagi i zaintrygowało mnie to, kiedy zacząłem przypasowywać znaki zodiaku do ludzi, których poznałem na swojej drodze życiowej. Jak się zachowuje lew kiedy przychodzi mu powiedzieć „przepraszam”, jak uparty jest koziorożec, jak opiekuńczy rak itp. Co dokładnie to nie wiem, ale coś w tym jest.

Koronawirus wprowadził serię obostrzeń na całym świecie. Jednak w Chinach, w ognisku pandemii, musiały one wyjątkowo wpływać na codzienne funkcjonowanie, a co dopiero na proces pracy nad płytą. Mylę się?

Wuhan jest od Hong Kongu oddalony o 1000km. Poza tym, Hongkong (przynajmniej póki co), jest nadal kolokwialnie mówiąc „miastem-państwem”. Dlatego mogę powiedzieć dwa słowa na temat tego jak jest/było w Hong Kongu, co niekoniecznie musi być podobne do tego jak to wygląda w Chinach kontynentalnych. Hongkong jest jednym z bardziej restrykcyjnych miejsc na świecie, jeśli idzie o te kwestie. Zacznijmy, od rzeczy, która mi osobiście najbardziej utrudnia życie, czyli przymusowej 21-dniowej kwarantanny w hotelu po przylocie. Generalnie, jeśli chodzisz do pracy jak normalny człowiek, to nie byłeś na żadnych wakacjach odkąd się to wszystko zaczęło, bo jaki pracodawca ci da, dajmy na to 10 dni urlopu plus 21 dni na kwarantannę? Oprócz tego ja przykładowo za miesiąc lecę do Johannesburga, a Południowa Afryka jest w HK na „czarnej liście”. Oznacza to nic innego jak to, że nie można w ogóle latać stamtąd tu. Jeśli się nic nie zmieni za kilka miesięcy to, żeby wrócić do Hong Kongu będę musiał najpierw polecieć, do jakiegoś innego kraju, który nie jest na czarnej liście. Tam pobyć chyba dwa tygodnie i dopiero stamtąd wyruszyć do HK.

To oczywiście w dużym skrócie o tym, co mnie osobiście dotyczy najbardziej. Oprócz tego jak wszędzie; zamykane miejsca publiczne, posiadające zero logiki obostrzenia na każdym kroku, maski, testy. W szkole dzieciom w czasie lunchu się kładzie na stole „ogrodzenia”, żeby je oddzielić, a w metrze wszyscy wpierdoleni jak w konserwę i jest okej. Przeraża mnie to i gotuje się we mnie jak widzę ten kretynizm dookoła. To jak ludzie są głupi i wydygani jednocześnie. To jak koncerny/rządy (bo tu już często jak brat i siostra) z ogromnymi pieniędzmi rozpierdoliły resztki normalności na tym świecie. Dwuletnie dzieci poznają ten świat zjadając swoje gluty pod maseczkami zamiast oddychać świeżym powietrzem. Długo by gadać, ty byś musiał ogarnąć drugi wywiad tylko o tym, a ja bym został okrzyknięty naczelnym raperem od teorii spiskowych. A teorie spiskowe jak wiadomo zawsze są śmieszne, dopóki nie okazują się prawdziwe. Jeśli chodzi natomiast o prace nad płytą, to tu akurat pLandemia nie miała na to wpływu. Jakieś studio nagraniowe jest zawsze otwarte, a cała reszta w moim wypadku odbywa się w głównej mierze online.

Może jestem już trochę boomerem rapu, ale kiedy zobaczyłem, że każdy numer na płycie zawiera scratche, szeroko się uśmiechnąłem. Wprowadziłeś nawet skity na tracklistę. Trochę relikty przeszłości, a jednak znalazły się na twoim albumie.

Widzisz, bo ja robię rap taki, jaki po pierwsze sam lubię, a po drugie kierowany do ludzi w moim wieku z sentymentem do muzyki na jakiej dorastaliśmy w latach 90-tych. Dla mnie cały czas się liczy Hip-Hop jako całość. Umiejętność rapowania, skrecze, graffiti, breakdance etc. Ani nie mam zamiaru tu opowiadać, że moja prawda jest najmojsza, ani krytykować dzisiejszych trendów. Jest tyle muzyki dzisiaj, że każdy znajdzie co lubi, a ja się nie muszę przepychać o słuchacza. Podejrzewam, że większość czytająca ten wywiad w ogóle nawet nie wie kim jestem. Nie zmienia to faktu, że robię swoje od 1999 roku. Jak wracam do Bielska-Białej, to tam wciąż są ludzie, których spotkam na ulicy i którzy mają pewne oczekiwania do tego, co słyszą na moich płytach. Dużo bardziej jest istotna dla mnie ich opinia niż wpasowywanie się w trendy. Poza tym ja mam 36 lat. Farbowanie włosów, tatuaże na twarzy, skrrryt skrrryt w moim wykonaniu? Jakby to wyglądało? Proszę się mną troskliwie zająć i wysłać do odpowiedniego ośrodka, gdyby mi się to kiedyś przydarzyło.

W utworze „PKU” nawijasz „Teraz wierzcie lub nie wierzcie, ale wreszcie mogę mówić co w pełni na sercu leży I tak jest od momentu, w którym na fejmie na tej scenie mi już nie zależy”. Rozwiniesz temat?

Tu chodzi o brak jakichkolwiek kalkulacji z mojej strony, którymi ta scena jest przesiąknięta. Nie będę tu wymieniał ksywek i sytuacji, bo raz, że nie chce odpowiadać na niezadane pytania, a dwa, że nie chce, żeby w lidzie tego wywiadu było „Karim obraził tego czy tamtego”. Powiem ci natomiast, że czasem mnie zbiera na wymioty, jak widzę starych chłopów, którzy nagrywają z cienkimi, ale popularnymi „raperami” z młodego pokolenia, po czym jeszcze pierdolą w wywiadach, że to dobry raper blablabla, jak wiadomo na pierwszy rzut oka o co chodzi. I chce tu podkreślić, że jest multum młodych raperów, którzy robią kozackie rzeczy. Niestety, nasze dinozaury lubią się maglować z byle kim, byle by był popularny. Ja nie mam nic do młodych, bo oni mają swoją jazdę inną od naszej i niech sobie tam robią co chcą. Też kiedyś nosiłem szerokie spodnie opuszczone do kolan i się starsi pytali, czy się zesrałem w gacie. Natomiast jak widzę tych czterdziestoletnich gości gdzieś tam się próbujących wcisnąć w łaski kolesi, których, gdyby puścić na kanale discopolo to by w ogóle nie odstawali od repertuaru – żal, ohyda, smutek, taki mix wtedy czuje. Tak samo, kiedy bywam w Tajlandii i widzę starych, grubych obleśnych kolesi z atrakcyjnymi, dwa razy młodszymi Tajkami – bardzo podobne uczucia mnie nachodzą w obu sytuacjach. Świat jest od dawna poukładany względem pieniądza i nie mój interes, kto komu i za co laskę robi. Nie myślałem tylko, że będę to musiał oglądać na polskim hip-hopowym podwórku wśród ludzi, którzy zwykli być moimi idolami dzieciństwa.

Ciekawi mnie twoja perspektywa na polską scenę hip-hopu, z dystansu tych tysięcy kilometrów. Dobrze sobie radzimy? Jakiś polski album rapowy, wydany w ciągu ostatnich kilku miesięcy, zrobił na Tobie wrażenie?

Ja jestem fanem tej sceny, mimo jej wszystkich wad. Co roku znajduje kilka płyt sztosów. Z ostatnich rzeczy na pewno: 033. „MADE in B-B”, Mops „Wysublimowana klientela”, Sitek „Nowy vibe”, Guzior „Pleśń” i Pro8l3m „Artbrut 2”. To są chyba rzeczy, których słuchałem najwięcej razy, jeśli idzie o nowy polski rap.

Skoro już wspomnieliśmy o tym, że zamieszkujesz Hongkong, to jak wygląda tam kultura hip-hop? Popularność rapu i jego niekwestionowane przejście do mainstreamu odczuwalna jest równie w Azji, jak w Polsce?

Ciężko powiedzieć, bo wychodzi tyle rzeczy w USA i Polsce, że jakbym miał jeszcze śledzić co się dzieje w Hongkongu, to już nie wiem kiedy. Hip-Hop jako muzyka jest raczej tutaj niszowy. Tylko teraz trzeba wziąć pod uwagę, że pewnie w mainstreemowych mediach (choć nie wiem, bo nie śledzę) znalazłby się jakiś rapujący pop artysta, który jest masie wlewany do głowy jako Hip-Hop. Dzisiaj przecież wszystko jest Hip-Hop. Natomiast nie ma tu nikogo takiego, kto by robił dobre rapowe rzeczy i był w mainstreamowym obiegu. Jakiś Norbi się może znajdzie, ale nie ma tu żadnego Sokoła, jeśli wiesz o czym mówię. Mogę polecić rzecz, którą ostatnio słyszałem i jest całkiem moim zdaniem spox: Txmiyama „8 for 8”. Na tyle, na ile się orientuje jest to z pochodzenia Japończyk mieszkający od dziecka w Hongkongu. Elementem Hip-Hopu, który jest w Hongkongu definitywnie dobrze rozwinięty jest natomiast breakdance czy też ogólnie taniec. Dużo małolatów jest w to wkręconych, jest dużo szkółek czy też najzwyczajniej w świecie salek do tańczenia, które są wynajmowane przez zajawkowiczów.

Stały i nierozłączny segment moich wywiadów. Autotune zabija nam rap, czy to przesadne stwierdzenie?

Tak, myślę, że trochę przesadzone. Jest to po prostu jedno z narzędzi, które można wykorzystać dobrze jak i źle. Ja nawet sam go użyłem po raz pierwszy w życiu właśnie na tej płycie. Myślę, że to, co zabija Hip-Hop czy też generalnie jakąkolwiek wartościową sztukę jest materializm, który zawładnął kompletnie rynkiem muzycznym pod każdym względem. Kicz i słabe rzeczy były zawsze, niemniej wydaje mi się, że kiedyś były one jakoś odgrodzone od tych zajebistych. Dzisiaj wszystko jest w jednym worku i generalnie fejm można sobie kupić jak skarpetki w sklepie. Talent nie ma już z osiągnięciem komercyjnego sukcesu nic wspólnego.

Co dalej będzie z Underground Renoma Record? Jakieś plany wydawnicze kolektywu nam zdradzisz?

Jak najbardziej możecie się spodziewać nowych rzeczy pod naszym logiem. Na pierwszy ogień, już niebawem płyta Majkela. Myślę, że w sumie z pod szyldu URR wyjdzie w 2021 roku 5 płyt.

Słyszymy się z kolejnym albumem Karima Koszmara za następne sześć lat…?

Miejmy nadzieję, że za trzy. Zdrówka!

Z twórczością Karima możecie się zapoznać tutaj.

 
29 komentarzy
29 komentarzy
Most Voted
Newest Oldest
Inline Feedbacks
View all comments
haha
8 miesięcy temu

Kim ty Wogóle Kurwa Jesteś Pajacu ???

emerytowany emeryt na emeryturze
8 miesięcy temu
Reply to  haha

https://www.youtube.com/watch?v=v2JYTmvuI9Y

posmarowal redakcji to pisza

cZŁOwiek
8 miesięcy temu

Siema karim tworzysz rap od 1999, masz własną wytwórnię i 3 followersow, jak Ci się to udało ?

Odb
8 miesięcy temu
Reply to  cZŁOwiek

Sralim Koszmar: „Z mojej strony jest brak jakichkolwiek kalkulacji, jaką kobietę wybrać. Wolę trazoli ktorymi Tajlandia jest przesiąknięta”

Fred
8 miesięcy temu

Koszmarny to ty jesteś, następne pytanie.

Karim jedyny prawdziwy
8 miesięcy temu

Nie to co polskie dinozaury rapu. Tylko by obciągali młodym łaką byle o nich pisano.

QUEBONAFIDENT
8 miesięcy temu

Ciepłota ile wysmarujesz jeszcze artykułów temu nołnejmowi dupolizie?

Sowabezoka
8 miesięcy temu

Pierdolony słoiku co ty wiesz o sytuacji w Polsce mieszkasz u skośnych kto ci dał prawo do oceniania innych kurwiu pedale jebany, aaa sie wkurwiłem

Spocone Stringi Alberto
8 miesięcy temu

Wiadomo, nie musisz umieć liczyć więcej niż do 10 żeby policzyć swoich fanów łaku

bizmarszcz
8 miesięcy temu

każdy w rap grze tak pierdoli

Ziominho
8 miesięcy temu

Koszmarne nie sluchalem

Julia
8 miesięcy temu

WYMAGANIA WINIEGO: min.180 cm wzrostu, pała min. 20 cm, rzeźba herosa, ładna twarz, ładne włosy, praca pod krawatem, apartament na osiedlu deweloperskim, albo domek pod miastem, auto klasy premium, charyzmatyczny, z poczuciem humoru taki, który jemu odpowiada, żeby zarabiał w ciul pieniędzy, ale nie pracował dłużej niż 8h żeby miał dla niego czas //// WYMAGANIA RAPERÓW: żeby był szczupły. I nawet tego nie potrafi zrealizować

Julia
8 miesięcy temu
Reply to  Julia

Profesoor p0lek

THE NOTORIUS
8 miesięcy temu

Who tha fok is that guy?!

Ja01
8 miesięcy temu

Powiedzmy to sobie szczerze; przyszedłeś tu tylko po to, by móc pocałować Gomeza w dupę!

nuda w biedzie & w nędzy
8 miesięcy temu

Jebać karła peję tego poznańskiego polaczka z murzynowni! On jest zbytnio przyjacielski & chuj mu w dupę tak samo jak DLA tedego & borixona!

SKURWYSYN JEBANY
8 miesięcy temu

cringe

Wariacie Mordo
8 miesięcy temu

Dałem swojej dziewczynie taki przydomek „Kopciuszek” ona myśli, że to taki ślodki przydomek a tu nie chuja bo każdy ze znajomych wie i co chodzi, a chodzi o to, że się daje kopcić w dupala jak szalona… ale ona nie jest tego świadoma u dalej myśli, że chodzi o tą bajkę… ale jebał to pies i tak zajebisty KOPCIUSZEK ANALNT z tej rury bardaszanej jest jeszcze ją w sobie rozkocham bardziej tak ze 2 miesiące ampóźniej dostanie szpica w dupe i heja i kolejna po wypryczeniu w brązer będzie moim śmierdzącym gównem „KOPCIUSZKIEM” hehehe

Diss na PiS & TVN 666 Young Clean Bastard USA
8 miesięcy temu

Rzuć Internet!

Diss na PiS & TVN 666 Young Clean Bastard USA
8 miesięcy temu

Jest tu ktoś po ogólniaku z Warszawy? Studentki z Trójmiasta & Krakowa rucham!

Diss na PiS & TVN 666 Young Clean Bastard USA
8 miesięcy temu

Ćpuny niech ćpają, a alkoholicy niech piją alkohol!

lindax(@lindax)
8 miesięcy temu

Dzień, mój przyjaciel! Znajdź prawdziwy seks patner w Twoim mieście — ❤️ adultme.fun

Diss na PiS & TVN 666 Young Clean Bastard USA
8 miesięcy temu

W sądzie nie wstaję und niewyrażam skruchy and nie przepraszam!

Diss na PiS & TVN 666 Young Clean Bastard USA
8 miesięcy temu

Walcz z ZUSem na rencie zawzięcie!

Diss na PiS & TVN 666
8 miesięcy temu

Kareem to polaczek, czyli polskie gówno zwane polish shit from Poland!

Chuju
8 miesięcy temu

Wypierdalaj bezbeku smietniku jebany

Jan Rodzeń Dyr. Klubu Ksiegarza
7 miesięcy temu
Reply to  Chuju

na serio nieh ten chuj zlamany diss cos tam menda jebana spierdala stad!

Popularne