News
Kolejny znany aktor w filmie o Chadzie
Zobaczcie nowy making of „Procederu”.
W 2019 roku ukaże się film „Proceder” przedstawiający losy zmarłego kilka miesięcy temu Tomasza Chady. Wiemy, że w postać rapera wcielił się Piotr Witkowski, a na ekranie zobaczymy też Małgorzatę Kożuchowską, Marcina Trońskiego, Jana Frycza, Krzysztofa Kowalewskiego oraz raperów: Kaliego, Bajorsona i Zbuka. Do obsady dołączył teraz kolejny znany aktor.
Antek Pawlicki na ekranie
Na kolejnym materiale z planu widać braci Węgrzyn wraz z aktorami Piotrem Witkowskim oraz Antkiem Pawlickim w trakcie kręcenia scen do filmu „Proceder”. Jest to pierwszy materiał z planu na którym widzimy aktora Antoniego Pawlickiego znanego z takich produkcji jak „Z odzysku”, „Big Love” czy „Papusza”.
Film trafi do kin jesienią 2019 roku.

Antoni Pawlicki. Tarnobrzeg. 07.12.2015.
News
Bedoes 2115: „Szkoła to jedno z moich najgorszych doświadczeń”
Bedoes wspomina atak paniki. „Nie mogłem złapać oddechu”.
Bedoes 2115 przy okazji rozpoczęcia roku szkolnego wrócił do jednego z najtrudniejszych momentów swojej edukacji. Raper opowiedział o ataku paniki podczas egzaminu i zaapelował do młodych, żeby nie bali się mówić o swoich problemach.
Początek roku szkolnego dla wielu uczniów oznacza powrót nie tylko do nauki, ale też do presji, stresu i problemów z rówieśnikami. Bedoes postanowił wykorzystać swoje zasięgi, żeby powiedzieć młodym słuchaczom coś, czego sam prawdopodobnie chciałby usłyszeć, kiedy siedział w szkolnej ławce.
Raper wrócił pamięcią do egzaminu szóstoklasisty. Jak przyznał, stres był wtedy tak ogromny, że chciał jedynie jak najszybciej wydostać się z sali.
– Na egzaminie szóstoklasisty nie mogłem złapać oddechu ani przełknąć śliny ze stresu przed oceną. Na wskutek tego zaznaczyłem byle co, żeby tylko jak najszybciej wyjść i iść do domu. Dzisiaj wiem, że to był atak paniki. Co z tego? To, że po pierwsze świat się nie skończył dlatego, że zawaliłem egzamin, a po drugie dzięki specjalistom wiem, co mi było i gdzie szukać pomocy.”
Bedoes nie ukrywa, że szkoła zostawiła w nim sporo złych wspomnień:
– Szkoła to jedno z moich najgorszych doświadczeń – presja, wyśmiewanie, niezrozumienie. Nie bójcie się rozmawiać o tym, jak się czujecie, a jeżeli jesteś moim słuchaczem to gdy widzisz jakiekolwiek krzywe akcje w szkole – reaguj.
Na koniec szef 2115 przypomniał młodym, że szkolne oceny nie definiują ich przyszłości. Sam stawia się tu za przykład osoby, której problemy z edukacją nie przeszkodziły później osiągnąć sukcesu.
– Na koniec dnia niezależnie od ocen – będzie dobrze i mam nadzieję, że jestem na to jakimkolwiek dowodem. Głowy do góry koty i wspierajcie się.

Karol Nawrocki jeszcze przed prezydenturą zakumplował się z Kizo, a teraz raper pokazał wspólne zdjęcie z prezydentem przy ławce treningowej.
Kizo i Karol Nawrocki znają się zdecydowanie lepiej, niż mogłaby sugerować oficjalna polityczna otoczka. Krzysztof Stanowski zdradził nawet, że Nawrocki kiedyś zadzwonił do niego z dość nietypowym pytaniem:
– Co słychać u Kizo?
Kizo poznał Nawrockiego w Gdańsku
O początkach tej znajomości Kizo opowiadał już w ubiegłym roku. Karol Nawrocki, zanim został prezydentem Polski, był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. To właśnie z tego okresu pochodzi jego znajomość z reprezentantem Trójmiasta.
– Zaprosił mnie kiedyś, żeby mi pokazać muzeum – ujawnił raper.
Kontakt miał zostać nawiązany przez wspólnego znajomego.
– Zadzwonił przez kolegę, który powiedział, że „Karol cię zaprasza do muzeum i chce ci pokazać swoje muzeum”. I tak się zakumplowaliśmy – dorzucił Kizo.
Kiedy raper opowiadał o tej historii Stanowskiemu, dziennikarz nie krył zaskoczenia. Jak się jednak okazuje, nie była to jednorazowa znajomość.

Kizo i prezydent razem przy ławce
Teraz Kizo pokazał nowe wspólne zdjęcie z Karolem Nawrockim. Tym razem nie ma muzealnych sal ani oficjalnych gabinetów. Raper i prezydent zapozowali przy ławce treningowej.
Kizo podpisał fotografię krótko:
– Siła.
Biorąc pod uwagę sportową zajawkę Nawrockiego, taki kadr raczej nie jest przypadkowy. Czy prezydent i Kizo spotkali się na wspólnym treningu i wyciskaniu? Tego raper już nie zdradził.
News
„Wodecki śpiewał Peję, a Stasiak się tym lansował”. Ten Typ Mes uderza w byłych wspólników
Mes o kulisach projektu „Albo inaczej”.
Ten Typ Mes wrócił do kulis projektu „Albo inaczej”, skrytykował jego drugą odsłonę i przy okazji mocno przejechał się po Stasiaku oraz Witku Michalaku.
Projekt „Albo inaczej” był jednym z bardziej nietypowych eksperymentów na polskiej scenie. Klasyczne rapowe teksty dostały zupełnie nowe aranżacje, a za mikrofonem zamiast ich autorów pojawili się artyści reprezentujący inne muzyczne światy.
Ten Typ Mes ostrzegał wspólników
Po latach do projektu wrócił Ten Typ Mes. Raper odniósł się do recenzji drugiej części „Albo inaczej”, w której pojawiły się m.in. przykłady tekstów Fisza, Numera Raz i WWO. Autor materiału zastanawiał się, czy przenoszenie znanych rapowych wersów w zupełnie inne muzyczne realia faktycznie dodaje im nowej wartości.
Mes przyznał, że z krytyczną oceną drugiej odsłony projektu się zgadza. Co więcej, twierdzi, że już po premierze pierwszej części ostrzegał przed dalszym eksploatowaniem tego pomysłu.
– Po wydaniu pierwszego „Albo inaczej” apelowałem, by nie robić z tego konceptu dojnej krowy, bo to się nie obroni, to nie będzie ani szczere ani potrzebne. I z powyższą recenzją „Albo inaczej 2” dziennikarza Polityki się zgadzam.
Kto naprawdę wymyślił „Albo inaczej”?
Na krytyce drugiej części się jednak nie skończyło. Mes poszedł znacznie dalej i wrócił do samych początków przedsięwzięcia. Z jego wpisów wynika, że ma sporo do powiedzenia na temat tego, komu należy przypisać autorstwo całego konceptu.
Raper uderzył przy tym w swoich byłych współpracowników – Łukasza Stasiaka i Witka Michalaka. Zasugerował, że historia narodzin „Albo inaczej” wygląda inaczej, niż może się wydawać osobom obserwującym projekt wyłącznie z zewnątrz.
– „Wodecki śpiewał Peję”, Stasiak się na tym lansował, a Witek zarabia do dziś, to już wiemy… Pytanie: kto wymyślił „Albo inaczej”? Kto przyszedł do dwóch nierobów gnijących w biurze Alkopoligamii i opowiedział o wizji, o pomyśle – który pośrednio zainspirowały występy Richarda Cheese’a w Las Vegas? Kto miał swoich ludzi w świecie jazzu? Kto połączył te kropki?”
Mes nie podał odpowiedzi wprost, ale wydźwięk jego pytań jest czytelny – przedstawia siebie jako osobę stojącą za pierwotnym pomysłem i wizją projektu.
„Pozbawiony uszu Witek” i marka „stasiak™”
Najmocniej zrobiło się jednak w kolejnej relacji. Mes przyznał, że sam popełnił błąd, decydując się na współpracę ze Stasiakiem i Michalakiem przy niezależnym labelu. Nie szczędził przy tym byłym wspólnikom wyjątkowo ostrych słów.
– No ale to też moja wina, bo to ja uznałem, że pozbawiony uszu Witek i Stasiak nastawiony na tworzenie osobistej marki „stasiak™” będą zajebistymi wspólnikami w niezależnym labelu. Jak to się skończyło wiemy…”
Alkopoligamia dzisiaj nie istnieje, a między były wspólnikami jest sporo złej krwi.



Amerykański rynek muzyczny wygenerował 6 miliardów dolarów w pierwszej połowie 2026 roku, a największą niespodzianką jest potężny, blisko 60-procentowy wzrost przychodów z płyt CD.
Pierwsza połowa 2026 roku była dla amerykańskiej branży muzycznej wyjątkowo mocna. Recording Industry Association of America opublikowało najnowszy raport, z którego wynika, że przychody z muzyki nagranej w USA wzrosły o 6,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Łącznie mówimy już o 6 miliardach dolarów wygenerowanych w ciągu zaledwie sześciu miesięcy.
Na szczycie bez większego zaskoczenia pozostaje streaming. Spotify, Apple Music i pozostałe platformy odpowiadają łącznie za 82 proc. całego rynku. Przekłada się to na około 4,9 miliarda dolarów przychodu.
Streaming nadal jest więc absolutnym hegemonem i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miał stracić tę pozycję.
RIAA: artyści są coraz bliżej fanów
Mitch Glazier, CEO RIAA, uważa, że wzrost rynku jest między innymi efektem tego, jak artyści i wytwórnie budują dziś relacje ze słuchaczami oraz wykorzystują kolejne platformy do dystrybucji muzyki.
– Wraz ze wzrostem przychodów z muzyki w USA w różnych formatach wytwórnie wzmacniają więzi między artystami, fanami i platformami dostarczającymi twórczość. Ta współpraca napędza zaangażowanie na nowe i coraz szersze sposoby, tworząc możliwości, które będą wspierać całą społeczność muzyczną przez kolejne lata – powiedział Glazier.
I chociaż streaming zgarnia zdecydowanie największy kawałek tortu, dużo ciekawsze rzeczy dzieją się obecnie poza Spotify i Apple Music.

Płyty CD wracają do gry
Fizyczne wydania, które jeszcze nie tak dawno część branży praktycznie skreślała, zaliczyły naprawdę gruby skok. Przychody z fizycznych nośników wzrosły w pierwszym półroczu 2026 roku o prawie 26 proc.
Winyle zanotowały wzrost na poziomie 17,7 proc., ale prawdziwym zaskoczeniem są płyty CD.
Przychody z kompaktów wystrzeliły aż o 58,6 proc.
To szczególnie ciekawe w czasach, kiedy praktycznie całą dyskografię ulubionego rapera można mieć w telefonie w kilka sekund. Mimo tej wygody fani nadal chcą fizycznych wydań, kolekcjonerskich wersji albumów i rzeczy, które można faktycznie postawić na półce.
Dla rapowego rynku to żadna abstrakcja. Boxy, limitowane dropy, winyle czy specjalne wersje płyt od dawna są ważnym elementem premier i pozwalają raperom wyciągnąć z albumu znacznie więcej niż samo nabicie streamów.
News
Tom Hardy debiutuje jako raper. Nagrał płytę z członkiem Wu-Tang Clanu
Na płycie Method Man i Busta Rhymes.
Tom Hardy jako Frankie Pulitzer wydał pełnoprawny rapowy album z Czarface, na którym pojawili się m.in. Method Man i Busta Rhymes.
Bane wchodzi do rapowej gry
48-letni Tom Hardy wydał 28 sierpnia album „Czarface Meets Frankie Pulitzer”. Projekt liczy 15 numerów i powstał z Czarface, czyli ekipą tworzoną przez 7L, Esoterica i Inspectah Decka z Wu-Tang Clanu.
Na trackliście znaleźli się również Busta Rhymes, Method Man oraz EL-P z Run The Jewels. Pierwszym singlem promującym materiał był „Brothers Grimm”.
Tom Hardy rapuje od lat
Dla Hardy’ego nie jest to pierwszy kontakt z mikrofonem. W wywiadzie dla BBC w 2011 roku zdradził, że zaczął rapować w wieku 14-15 lat. W latach 90. działał jako Tommy No. 1 i miał nawet kontrakt płytowy.
W 2018 roku do sieci trafił jego niedokończony mixtape „Falling on Your Arse in 1999”, nagrany z Edwardem Tracym.
Frankie Pulitzer przestał być tajemnicą
Hardy współpracował z Czarface już w 2021 roku jako Frankie Pulitzer. Później pojawił się z Method Manem w „Knull & Void” ze ścieżki dźwiękowej „Venom: The Last Dance”.
Nowa płyta oficjalnie potwierdziła, że za pseudonimem Frankie Pulitzer stoi właśnie gwiazdor „Venoma” i „Mroczny Rycerz powstaje”.
Na albumie nie brakuje też filmowych odniesień. W „Grim-Visaged War” Hardy recytuje fragment „Ryszarda III” Williama Szekspira głosem kojarzonym z Bane’em.
-
News2 dni temuAbsurdy w Polskim Rapie wróżą koniec kariery Grande Connection
-
News4 dni temuButy Eminema sprzedane za prawie pół miliona dolarów
-
News3 dni temuDiox wydaje ostatnią płytę. „Ja niosę prawdę jak mój ziomek Chada”
-
News3 dni temuKubańczyk odwołał koncert kilka godzin przed występem. Organizator odpowiada: nie było ridera
-
News3 dni temuSentino ogłosił EP-kę z Fagatą, ale coś poszło nie po ich myśli
-
News1 dzień temuSaful dołączył do tasiemca Polsatu. „Saful zamienił Ursynów na ekipę z 'Na Wspólnej'”
-
News3 dni temuFani skarżą się na trasę Maty z Gombao 33. „100 zł za 30 minutowy koncert”
-
News2 dni temuKeefe D uznany za winnego zabójstwa Tupaca. Jest werdykt po 30 latach