Sprawdź nas też tutaj

News

Liroy wśród wręczających Popkillery 2019. „Będą to najważniejsze nagrody dla rapu”

Nowa nagroda na scenie hip-hopowej.

Opublikowany

 

Polski raper, przedsiębiorca i polityk, ikona rodzimego hip-hopu i poseł na Sejm VIII kadencji – Liroy będzie jednym z gości specjalnych wręczających statuetki na pierwszej gali rozdania nagród branży hip-hopowej, Popkillery 2019.

Wydany w 1995 roku „Alboom” Liroya sprzedał się w nakładzie przekraczającym 500 000 sztuk, pokrywając się 4-krotną Platyną i do dziś będąc największym komercyjnym sukcesem w historii polskiego hip-hopu. Kto jak nie Liroy mógłby więc wręczyć nagrodę dla najlepszego rapera roku w trakcie gali Popkillery 2019? – Popkillery 2019 będą to najważniejsze nagrody dla rapu – zapowiada słynny kielecki Scyzoryk w krótkim materiale video zapowiadającym wydarzenie.

Waldemar Kasta i AdMa prowadzącymi galę

Gala wręczenia statuetek organizowana przez Popkiller.pl wspólnie z marką Bacardi odbędzie się w formule zamkniętej ceremonii 8 maja 2019 w warszawskim Teatrze Capitol – obejrzeć będzie można ją podczas transmisji na żywo na kanale YouTube PopkillerTV. Prowadzeniem zajmie się wyjątkowy i niecodzienny duet – legenda hip-hopu a obecnie ring announcer Federacji KSW Waldemar Kasta oraz popularna raperka AdMa. Bezpośrednio po gali w połączonym z Teatrem Clubie Capitol będzie miało miejsce oficjalne afterparty. Bilety można nabyć pod tym linkiem.

O gali Popkillery 2019

Branża hip-hopowa w ostatnich latach notuje nieprzerwany wzrost – rapowe albumy dominują na listach sprzedaży a sami raperzy na listach najpopularniejszych muzyków w kraju. Łączy się to też z ogromnym zainteresowaniem internetowym i wyprzedawaniem coraz większych obiektów koncertowych. To najwyższa pora na to, by hip-hop doczekał się swoich własnych nagród!

Popkillery to inicjatywa serwisu muzycznego Popkiller.pl, który postanowił do tematu podejść ponad jakimikolwiek podziałami, zapraszając do współpracy liczne media o zasięgu ogólnopolskim oraz lokalnym, tak by efektem była nagroda ze strony całego środowiska hip-hopowego.

Zwycięzcy wybrani zostaną na dwa sposoby – w głosowaniach publiczności (oddano ponad 100 000 głosów) a także w głosowaniach gremium, złożonego z dziennikarzy Popkillera oraz wybranych dziennikarzy i ekspertów reprezentujących różne pokolenia, różne media i różne spojrzenia na muzykę. W jego składzie znajdują się zarówno przedstawiciele prasy, radia i telewizji, jak reprezentanci internetowych portali, serwisów ogólnomuzycznych i lifestyle’owych, serwisów hip-hopowych, największych rapowych festiwali a także muzyczni influencerzy, youtuberzy i komentatorzy. – Różnica wieku między członkami gremium wynosi nawet do 40 lat, ich gusta i muzyczne spojrzenia bywają całkowicie różne, ale właśnie dzięki temu mamy nadzieję uzyskać jak najpełniejszy i najbardziej obiektywny obraz stanu polskiego rapu, tak by wręczyć artystom nagrodę, która rzeczywiście będzie miała dla nich wartość. Dziękujemy każdemu z członków gremium i każdemu ze wspierających mediów za to, że zgodzili się połączyć siły w tej szczytnej idei – pisali organizatorzy ujawniając skład gremium.

 

News

„Wodecki śpiewał Peję, a Stasiak się tym lansował”. Ten Typ Mes uderza w byłych wspólników

Mes o kulisach projektu „Albo inaczej”.

Opublikowany

 

mes stasiak

Ten Typ Mes wrócił do kulis projektu „Albo inaczej”, skrytykował jego drugą odsłonę i przy okazji mocno przejechał się po Stasiaku oraz Witku Michalaku.

Projekt „Albo inaczej” był jednym z bardziej nietypowych eksperymentów na polskiej scenie. Klasyczne rapowe teksty dostały zupełnie nowe aranżacje, a za mikrofonem zamiast ich autorów pojawili się artyści reprezentujący inne muzyczne światy.

Ten Typ Mes ostrzegał wspólników

Po latach do projektu wrócił Ten Typ Mes. Raper odniósł się do recenzji drugiej części „Albo inaczej”, w której pojawiły się m.in. przykłady tekstów Fisza, Numera Raz i WWO. Autor materiału zastanawiał się, czy przenoszenie znanych rapowych wersów w zupełnie inne muzyczne realia faktycznie dodaje im nowej wartości.

Mes przyznał, że z krytyczną oceną drugiej odsłony projektu się zgadza. Co więcej, twierdzi, że już po premierze pierwszej części ostrzegał przed dalszym eksploatowaniem tego pomysłu.

– Po wydaniu pierwszego „Albo inaczej” apelowałem, by nie robić z tego konceptu dojnej krowy, bo to się nie obroni, to nie będzie ani szczere ani potrzebne. I z powyższą recenzją „Albo inaczej 2” dziennikarza Polityki się zgadzam.

Kto naprawdę wymyślił „Albo inaczej”?

Na krytyce drugiej części się jednak nie skończyło. Mes poszedł znacznie dalej i wrócił do samych początków przedsięwzięcia. Z jego wpisów wynika, że ma sporo do powiedzenia na temat tego, komu należy przypisać autorstwo całego konceptu.

Raper uderzył przy tym w swoich byłych współpracowników – Łukasza Stasiaka i Witka Michalaka. Zasugerował, że historia narodzin „Albo inaczej” wygląda inaczej, niż może się wydawać osobom obserwującym projekt wyłącznie z zewnątrz.

– „Wodecki śpiewał Peję”, Stasiak się na tym lansował, a Witek zarabia do dziś, to już wiemy… Pytanie: kto wymyślił „Albo inaczej”? Kto przyszedł do dwóch nierobów gnijących w biurze Alkopoligamii i opowiedział o wizji, o pomyśle – który pośrednio zainspirowały występy Richarda Cheese’a w Las Vegas? Kto miał swoich ludzi w świecie jazzu? Kto połączył te kropki?”

Mes nie podał odpowiedzi wprost, ale wydźwięk jego pytań jest czytelny – przedstawia siebie jako osobę stojącą za pierwotnym pomysłem i wizją projektu.

„Pozbawiony uszu Witek” i marka „stasiak™”

Najmocniej zrobiło się jednak w kolejnej relacji. Mes przyznał, że sam popełnił błąd, decydując się na współpracę ze Stasiakiem i Michalakiem przy niezależnym labelu. Nie szczędził przy tym byłym wspólnikom wyjątkowo ostrych słów.

– No ale to też moja wina, bo to ja uznałem, że pozbawiony uszu Witek i Stasiak nastawiony na tworzenie osobistej marki „stasiak™” będą zajebistymi wspólnikami w niezależnym labelu. Jak to się skończyło wiemy…”

Alkopoligamia dzisiaj nie istnieje, a między były wspólnikami jest sporo złej krwi.

Czytaj dalej

News

Rynek muzyczny w USA: sprzedaż płyt CD wystrzeliła o prawie 60 proc.

Zaskakujące dane od RIAA.

Opublikowany

 

cd

Amerykański rynek muzyczny wygenerował 6 miliardów dolarów w pierwszej połowie 2026 roku, a największą niespodzianką jest potężny, blisko 60-procentowy wzrost przychodów z płyt CD.

Pierwsza połowa 2026 roku była dla amerykańskiej branży muzycznej wyjątkowo mocna. Recording Industry Association of America opublikowało najnowszy raport, z którego wynika, że przychody z muzyki nagranej w USA wzrosły o 6,9 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Łącznie mówimy już o 6 miliardach dolarów wygenerowanych w ciągu zaledwie sześciu miesięcy.

Na szczycie bez większego zaskoczenia pozostaje streaming. Spotify, Apple Music i pozostałe platformy odpowiadają łącznie za 82 proc. całego rynku. Przekłada się to na około 4,9 miliarda dolarów przychodu.

Streaming nadal jest więc absolutnym hegemonem i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miał stracić tę pozycję.

RIAA: artyści są coraz bliżej fanów

Mitch Glazier, CEO RIAA, uważa, że wzrost rynku jest między innymi efektem tego, jak artyści i wytwórnie budują dziś relacje ze słuchaczami oraz wykorzystują kolejne platformy do dystrybucji muzyki.

– Wraz ze wzrostem przychodów z muzyki w USA w różnych formatach wytwórnie wzmacniają więzi między artystami, fanami i platformami dostarczającymi twórczość. Ta współpraca napędza zaangażowanie na nowe i coraz szersze sposoby, tworząc możliwości, które będą wspierać całą społeczność muzyczną przez kolejne lata – powiedział Glazier.

I chociaż streaming zgarnia zdecydowanie największy kawałek tortu, dużo ciekawsze rzeczy dzieją się obecnie poza Spotify i Apple Music.

Płyty CD wracają do gry

Fizyczne wydania, które jeszcze nie tak dawno część branży praktycznie skreślała, zaliczyły naprawdę gruby skok. Przychody z fizycznych nośników wzrosły w pierwszym półroczu 2026 roku o prawie 26 proc.

Winyle zanotowały wzrost na poziomie 17,7 proc., ale prawdziwym zaskoczeniem są płyty CD.

Przychody z kompaktów wystrzeliły aż o 58,6 proc.

To szczególnie ciekawe w czasach, kiedy praktycznie całą dyskografię ulubionego rapera można mieć w telefonie w kilka sekund. Mimo tej wygody fani nadal chcą fizycznych wydań, kolekcjonerskich wersji albumów i rzeczy, które można faktycznie postawić na półce.

Dla rapowego rynku to żadna abstrakcja. Boxy, limitowane dropy, winyle czy specjalne wersje płyt od dawna są ważnym elementem premier i pozwalają raperom wyciągnąć z albumu znacznie więcej niż samo nabicie streamów.

Czytaj dalej

News

Tom Hardy debiutuje jako raper. Nagrał płytę z członkiem Wu-Tang Clanu

Na płycie Method Man i Busta Rhymes.

Opublikowany

 

tom hardy raper

Tom Hardy jako Frankie Pulitzer wydał pełnoprawny rapowy album z Czarface, na którym pojawili się m.in. Method Man i Busta Rhymes.

Bane wchodzi do rapowej gry

48-letni Tom Hardy wydał 28 sierpnia album „Czarface Meets Frankie Pulitzer”. Projekt liczy 15 numerów i powstał z Czarface, czyli ekipą tworzoną przez 7L, Esoterica i Inspectah Decka z Wu-Tang Clanu.

Na trackliście znaleźli się również Busta Rhymes, Method Man oraz EL-P z Run The Jewels. Pierwszym singlem promującym materiał był „Brothers Grimm”.

Tom Hardy rapuje od lat

Dla Hardy’ego nie jest to pierwszy kontakt z mikrofonem. W wywiadzie dla BBC w 2011 roku zdradził, że zaczął rapować w wieku 14-15 lat. W latach 90. działał jako Tommy No. 1 i miał nawet kontrakt płytowy.

W 2018 roku do sieci trafił jego niedokończony mixtape „Falling on Your Arse in 1999”, nagrany z Edwardem Tracym.

Frankie Pulitzer przestał być tajemnicą

Hardy współpracował z Czarface już w 2021 roku jako Frankie Pulitzer. Później pojawił się z Method Manem w „Knull & Void” ze ścieżki dźwiękowej „Venom: The Last Dance”.

Nowa płyta oficjalnie potwierdziła, że za pseudonimem Frankie Pulitzer stoi właśnie gwiazdor „Venoma” i „Mroczny Rycerz powstaje”.

Na albumie nie brakuje też filmowych odniesień. W „Grim-Visaged War” Hardy recytuje fragment „Ryszarda III” Williama Szekspira głosem kojarzonym z Bane’em.

Czytaj dalej

News

Sokół woli krytykę od pochwał. „Jak mi mówią: ale świetna płyta, to się wstydzę”

Weteran woli dostać „kubeł wody na głowę”, niż nagrywać pod publikę.

Opublikowany

 

Przez

sokół
fot. brixuphoto

Sokół przyznał, że pochwały potrafią go krępować, a znacznie większą motywację daje mu krytyka i robienie rzeczy wbrew oczekiwaniom innych.

Sokół od lat idzie własną drogą i, jak sam przyznaje, nie zamierza nagrywać pod dyktando słuchaczy. W rozmowie z RMF MAXX raper zdradził, że paradoksalnie to nie komplementy, a krytyczne głosy najmocniej mobilizują go do dalszego działania.

– Ja nie jestem osobą, która kocha pochlebstwa. Raczej jest mi trudno ich słuchać, mnie mobilizuje raczej krytyka – mówi.

– Trzeba robić swoje, trzeba robić przede wszystkim rzeczy nie do końca te, których się od ciebie oczekuje. No nie potrafiłbym być po prostu takim tylko i wyłącznie koniunkturalistą, który robi to czego wszyscy od niego oczekują. Ja wolę zaryzykować, czasami dostać kubeł wody na głowę, że to co mi się podoba, innym się może nie podobać. Ale nadal – jestem ze sobą przynajmniej w porządku i ja się jaram, bo robię rzeczy, które mi sprawiają przyjemność. Nawet jeśli wszyscy dookoła by powiedzieli, że im się to nie podoba, no to ja cały czas uważam, że to jest dobre. Fajnie jest robić takie rzeczy. Łatwiej jest się docenić w kontrze do niedocenienia, niż przyklaskiwać jak ci ludzie mówią: 'ale świetna płyta’ i tak dalej. To ja się wtedy wstydzę. Mi jest głupio – dodaje.

Czy niedawna krytyka ze strony Tedego wywołała w Sokole jakaś mobilizację, nie wiemy, bo raper postanowił się do niej w żaden sposób nie odnieść.

Czytaj dalej

News

Diddy może usłyszeć zarzuty za śmierć 2Paca? Wyrok Keefe D zmienia sytuację

Wraca sprawa miliona dolarów za śmierć Tupaca.

Opublikowany

 

diddy

Keefe D został uznany za winnego zabójstwa 2Paca, a jego wcześniejsze oskarżenia pod adresem Diddy’ego mogą ponownie znaleźć się pod lupą śledczych.

Wyrok Keefe D może mieć dalsze konsekwencje

Proces Keefe D zakończył się w poniedziałek 31 sierpnia werdyktem, na który hip-hop czekał od dekad. Ława przysięgłych w Las Vegas uznała 63-latka za winnego morderstwa pierwszego stopnia z użyciem śmiercionośnej broni w związku ze śmiercią 2Paca.

Davisowi grozi maksymalnie dożywocie. Na tym jednak sprawa może się nie skończyć. W tle od lat przewija się nazwisko Seana „Diddy’ego” Combsa, którego Keefe D oskarżał o zaoferowanie miliona dolarów za zabicie Tupaca.

Diddy wielokrotnie zaprzeczał jakiemukolwiek udziałowi w śmierci rapera.

Keefe D twierdził, że Diddy oferował milion dolarów

Jednym z kluczowych elementów sprawy przeciwko Davisowi były jego własne słowa. Prokuratura korzystała m.in. z udzielanych przez niego wywiadów, wydanych w 2019 roku wspomnień „Compton Street Legend” oraz nagrania rozmowy z policją z 2008 roku.

To właśnie podczas tej rozmowy Keefe D miał twierdzić, że Diddy zaoferował milion dolarów za zabicie 2Paca.

Davis przez lata publicznie opowiadał o wydarzeniach z nocy 7 września 1996 roku i przyznawał, że znajdował się w samochodzie, z którego padły śmiertelne strzały. Jednocześnie utrzymywał, że jest niewinny.

Według źródła „The Telegraph” związanego z biurem prokuratora okręgowego hrabstwa Clark skazanie Keefe D mogłoby stworzyć przestrzeń do podjęcia działań wobec Diddy’ego.

– Drzwi pozostają otwarte, jeśli chodzi o zarzuty, które mogą zostać postawione Diddy’emu. Jeśli jednak ława przysięgłych skaże Davisa, da to zielone światło do podjęcia działań wobec Diddy’ego. Strategia od początku zakładała, żeby na tym etapie nie wprowadzać kwestii dotyczących domniemanej roli Combsa w całej sprawie, ponieważ prawdopodobnie skomplikowałoby to proces i mogłoby zdezorientować ławę przysięgłych.

Czy Diddy rzeczywiście może zostać oskarżony?

Sam wyrok na Keefe D nie oznacza automatycznie zarzutów dla Combsa. To bardzo ważne, bo na ten moment nie został on bezpośrednio oskarżony o udział w zabójstwie Tupaca.

Problem dla prokuratury stanowi również materiał dowodowy. Byli śledczy zeznawali podczas procesu, że nie udało im się potwierdzić historii Keefe D dotyczącej Diddy’ego.

Z drugiej strony ława przysięgłych uznała Davisa za winnego w sprawie, w której jego własne wcześniejsze wypowiedzi stanowiły istotną część materiału przedstawionego przez oskarżenie. To sprawia, że jego pozostałe twierdzenia dotyczące wydarzeń sprzed 30 lat mogą ponownie zainteresować organy ścigania.

Diddy odbywa obecnie karę 50 miesięcy więzienia. Ewentualna sprawa dotycząca śmierci Paca byłaby jednak zupełnie oddzielnym postępowaniem.

Za co skazano Keefe D?

Według prokuratury Keefe D należał do grupy, która ruszyła za Tupakiem po bójce w MGM Grand w Las Vegas.

Tego samego wieczoru 2Pac, Suge Knight i osoby związane z Death Row zaatakowały Orlando Andersona, siostrzeńca Keefe D. Prokuratorzy przekonywali, że późniejszy ostrzał samochodu, którym jechali Pac i Knight, był odwetem za tę bójkę.

2Pac został wielokrotnie postrzelony 7 września 1996 roku. Zmarł sześć dni później w wieku 25 lat.

Keefe D nie był oskarżony o osobiste oddanie śmiertelnych strzałów. Prokuratura przekonywała jednak, że uczestniczył w zorganizowaniu ataku i przez kolejne lata chwalił się swoim udziałem w wydarzeniach.

Beef 2Paca z Diddym ciągnął się latami

Podejrzenia dotyczące Diddy’ego od dekad są dodatkowo napędzane przez jeden z najbardziej legendarnych konfliktów w historii rapu.

W 1994 roku Tupac został postrzelony i obrabowany w Quad Recording Studios w Nowym Jorku. Przeżył, ale później sugerował, że za zasadzką mogli stać ludzie związani z Diddym i The Notoriousem B.I.G.

Sytuację jeszcze bardziej zaostrzyło „Who Shot Ya?” Biggiego, które Pac odebrał jako prowokację. Biggie utrzymywał, że kawałek został nagrany przed atakiem na Tupaka.

Konflikt East Coast vs. West Coast eskalował, a Pac bez żadnych subtelności uderzał w Bad Boy m.in. w kultowym „Hit 'Em Up”.

Były agent FBI mówił o ludziach z wiedzą na temat sprawy

Do oskarżeń Keefe D dochodzą wypowiedzi byłego agenta FBI Phila Carsona, który pracował przy śledztwie dotyczącym zabójstwa Biggiego.

Carson twierdził, że istnieją osoby związane zarówno z otoczeniem Tupaka, jak i Diddy’ego, które mogą posiadać istotne informacje.

– Są ludzie, którzy posiadają informacje dotyczące zabójstwa Tupaca. Byli blisko Tupaca i są blisko Diddy’ego. Jeśli mają informacje, które mogliby przekazać organom ścigania, mogłyby one pomóc w ewentualnym postawieniu Diddy’ego przed sądem i dostarczyć informacji dotyczących zabójstwa Tupaca.

Na razie pozostaje to jednak na poziomie potencjalnego kolejnego kierunku śledztwa. Diddy nie został oskarżony w związku ze śmiercią 2Paca, konsekwentnie zaprzecza swojemu udziałowi, a śledczy wcześniej nie byli w stanie potwierdzić najcięższego zarzutu Keefe D dotyczącego rzekomego miliona dolarów za zabójstwo rapera.

Czytaj dalej

Popularne

Copyright © Łukasz Kazek dla GlamRap.pl 2011-2026.
(Ta strona może używać Cookies, przeglądanie jej to zgoda na ich używanie.)

error: